Kobiety w Biblii

Krzyk matki

ELŻBIETA ADAMIAK

 

Zabić przeciwnika to za mało dla żądnych zemsty. Ważnym znakiem ostatecznej klęski pokonanego staje się i to, co stanie się z jego ciałem i jego własnością. Ciało Saula i jego synów, poległych w bitwie z Filistynami, zostało zawieszone przez ich wrogów na murach (1 Sm 31,10). Dopóki ciało nie zostanie pochowane, człowiek nie zazna spokoju, nawet w śmierci – wierzono. Mieszkańcy Jabesz Gilead okazali miłosierdzie Saulowi i jego synom – narażając własne życie zdjęli ich ciała z muru, spalili je, a zebrane kości pogrzebali pod tamaryszkiem w Jabesz (31,13). 
Dopiero po opowiadaniu o śmierci Saula Biblia przekazuje imię jego drugorzędnej żony: Ricpa (2 Sm 3, 7). Choć Pismo Święte nie zachowało ani jednego wypowiedzianego przez nią słowa, opisane fragmenty jej życia są wielkim krzykiem. 
Pierwsza wzmianka o Ricpie przedstawia ją jako przedmiot sporów dwóch mężczyzn: Iszbaala, syna i następcy Saula, oraz Abnera, dowódcy wojsk. Abner – wbrew zwyczajom – nie pozostawił Ricpy pod władzą Iszbaala, lecz sam chodził do niej. Syn Saula traktuje ten czyn jako naruszenie swej władzy. Spór ten doprowadzi w końcu do tego, że Abner przejdzie na stronę Dawida. 
Druga wzmianka o Ricpie przenosi nas w okres, w którym Dawid jest już jedynym królem w Izraelu, a Abner i Iszbaal nie żyją. Oto przez trzy lata trwa głód, uznany za skutek czynów nieżyjącego Saula, który złamał przymierze z Gibeonitami, zawarte jeszcze przez Jozuego (Joz 9). Czyny Saula domagają się odwetu. A więc Dawid, chcąc zakończyć klęskę głodu, spełnia prośbę Gibeonitów: „Niech nam wydadzą siedmiu potomków tego człowieka, który nas wyniszczył...” (2 Sm 21, 5). Siedmiu potomków symbolicznie oznaczało cały ród Saula, który – w myśl ówczesnych przekonań – dźwigał brzemię winy swego protoplasty. Dawid wziął „dwóch synów Ricpy, córki Ajji, których ta urodziła Saulowi: Armoniego i Meribbaala, oraz pięciu synów Merab, córki Saula (...) i wydał ich w ręce Gibeonitów, którzy powiesili ich na górze przed Jahwe” (21, 8n). 
Tym razem jedyną, która dba o niepogrzebane ciała, jest Ricpa. „Wzięła wór i rozciągnęła go na skale i od początku żniw aż do czasu, gdy spadł na nich deszcz z nieba, nie pozwoliła zbliżyć się do nich ptakom niebieskim w dzień, a dzikim zwierzętom w nocy” (21, 10). Czyn Ricpy, matki pogrążonej w żałobie, napawa jednocześnie przerażeniem i podziwem. Jak bardzo kochała swe dzieci, jak była im wierna w swojej pamięci, że zdobyła się na taki akt odwagi... Jej trwająca miesiącami warta przy ciałach zabitych pociąga i innych do czynu. Gdy doniesiono Dawidowi o czynie Ricpy, ten nakazał przenieść kości Saula i jego synów spod tamaryszku w Jabesz i połączyć z kośćmi powieszonych. Pogrzebano je „w grobie Kisza, ojca Saula. Kiedy wykonano wszystko, co nakazał król, okazał Bóg miłosierdzie ziemi [izraelskiej]” (21, 14) – minęła klęska głodu.
Ricpa, miesiącami stojąca na straży zwłok swych synów, „izraelska Antygona” (M. Buber), okazuje się skuteczna w swoim oporze. Wprawdzie nie może zapobiec śmierci swych synów, ale jej wierna pamięć i wytrwała odwaga są na tyle wywrotowe, że powodują działanie króla – pogrzeb jej bliskich. Obecność Ricpy przy niewinnie zabitych synach krzyczy, a krzyk jej łączy się z krzykiem wielu matek, które dzielą jej los – nie mogąc pogrzebać nieżyjących dzieci, nie zaznają spokoju.


Elżbieta Adamiak

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl