NOTATKI

Bronisław Mamoń



Jubileusz Szajny

13 marca br. Józef Szajna ukończył 80. rok życia. Z osiemdziesięcioleciem urodzin łączy się drugi jubileusz: 55-lecia pracy twórczej. Dorobek Szajny jest imponujący: malarstwo, grafiką, prace scenograficzne, reżyserskie, pisarskie, za które był wielokrotnie nagradzany w Polsce i za granicą.
Urodził się w Rzeszowie. Na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych studiował w krakowskiej ASP na wydziale grafiki i scenografii. W czasie wojny był więźniem obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu i Buchenwaldzie. Przeżycia obozowe odcisnęły się głębokim stygmatem na całej jego twórczości. „Moim głównym uzależnieniem – powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” (2002, nr 60) – był obóz. Nie mogłem, i nadal nie mogę, wyzbyć się pamięci o tych, którzy tam zginęli. Zrozumiałem, że każdy musi dojść do tego, co jest jego życiowym posłannictwem. Ja tworzyłem w hołdzie pomordowanym.”
W latach 1954-64 zatrudniony był w krakowskiej ASP. Równocześnie pracował w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie jako kierownik artystyczny, scenograf, a później reżyser i dyrektor. To dzięki jego realizacjom scenograficznym i pomysłom inscenizacyjnym nowohucki Teatr Ludowy, kierowany przez Krystynę Skuszankę i Jerzego Krasowskiego, w latach pięćdziesiątych wyrósł na jedną z czołowych scen polskich. Szajna w Krakowie nie miał jednak łatwego żywota. Był ostro atakowany przez recenzentów prasowych, przez działaczy partyjnych za to, za co powinien być chwalony, za oryginalność i awangardowość. Nie uległ naciskom politycznym. Pozostał artystą suwerennym w myśleniu, w działaniu, mając na uwadze zawsze wartość tego, co robił.
W 1966 r. objął dyrekcję i kierownictwo Teatru Klasycznego w Warszawie, przekształconego później w Centrum Sztuki Studio – Teatr Galerię. W latach 1972-78 kierował studium scenografii warszawskiej ASP. W Warszawie powstały jego najgłośniejsze autorskie spektakle: „Faust” (Teatr Polski, 1970), „Witkacy” (1972), „Replika” (1973), „Dante” (1974), „Cervantes” (1976) – wszystkie na scenie Teatru Studio. Stworzył bardzo oryginalną, bardzo własną formę widowiska teatralnego, różną od teatru Grotowskiego, Kantora. „Dla mnie – pisał w „Dialogu” (1982, nr 11) – teatr jest tworzeniem, a samo tworzenie ma w sobie wiele anarchii, demontażu tego, co zastane i sklasyfikowane, przeciwstawia się kanonom i przepisom.”
Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte minionego wieku to szczyt kariery artysty. Liczne teatralne podróże z zespołem, wystawy plastyczne w prestiżowych galeriach Europy Zachodniej, Ameryki Północnej i Południowej, uczestnictwo w międzynarodowych konferencjach i kongresach, poświęconych rozumieniu sztuki i teatru.



U Pijarów

Galeria „Krypta u Pijarów” (ul. Pijarska 2), której gospodarzem od 5 lat jest Katolickie Centrum Kultury, należy do prężnych ośrodków wystawienniczych Krakowa. Eksponuje się w niej dużo, regularnie i na dobrym poziomie artystycznym. Prace malarzy, grafików i rzeźbiarzy różnych szkół artystycznych. Wszystkich pokoleń, od najmłodszych po najstarsze.
12 marca otwarto wystawę prac Eugeniusza Wańka, nestora malarstwa polskiego. Urodził się w 1906 roku w Ustrzykach Dolnych. W pierwszej połowie lat trzydziestych studiował w krakowskiej ASP w pracowniach Władysława Jarockiego, Axentowicza, Pieńkowskiego i Frycza. W 1938 r. podjął pracę w Liceum Sztuk Plastycznych, a w 1951 przeszedł do ASP w Krakowie do zajęć ze studentami. Prowadził je do roku 1977, do wieku emerytalnego. Przez parę lat (od 1949 do 1953) pracował jako scenograf w Teatrze Młodego Widza.
Stanisław Rodziński, rektor krakowskiej ASP, na otwarciu wystawy Eugeniusza Wańka mówił (na podstawie własnego doświadczenia) jak wiele studenci zawdzięczali Profesorowi. Korekty profesora Wańka wyróżniały się zawsze konkretnością. Ta konkretność nie niszczyła jednak swobody tworzenia.
W „Krypcie u Pijarów” Eugeniusz Waniek pokazał głównie prace z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Obrazy namalowane przed wojną i w ostatnich latach stanowią zaledwie margines. W przemówieniu na wernisażu artysta ujawnił, co go w sztukach plastycznych zajmuje. Interesuje go świat zewnętrzny, to, co go na co dzień otacza: przyroda, ludzie, przedmioty. Zdarzenia i metafizyka. Jego wrażliwość estetyczną kształtowała sztuka XIX-
-wieczna. I w kręgu tej sztuki pozostaje cała jego twórczość. Przejawia się to zarówno w tematach, które podejmuje, jak i w formie, którą wypracował. Jest to malarstwo realistyczne i czytelne.

(m)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl