„Ja wam Go wydam”



Jezus szedł do zmartwychwstania nie tylko przez krzyż, ale musiał przepychać się całe życie przez głupotę ludzką, zawiść, zazdrość, przez nieprzyjazne układy, struktury – polityczne, społeczne, religijne, przez najróżniejsze koterie. I tylko po części udało Mu się zaistnieć. Tylko niewielu Go zaakceptowało. 
Podobną drogą do zmartwychwstania idzie każdy z nas. Krzywdzą nas ludzie, posądzają, podejrzewają, oczerniają, rzucają kłody pod nogi, utrudniają każdy ruch, nie rozumieją naszych uczciwych intencji, nie dowierzają nam, zazdroszczą, nie akceptują nas. 
Tylko czasem przytrafi się jakiś Józef z Arymatei czy Nikodem, Marta, Maria i Łazarz – wierni aż do śmierci.
 

KS. M.M.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl