Kronika religijna

Stolica Apostolska •  Kościół w Świecie •  ...i w Polsce

 

 

 

 

 

 

STOLICA APOSTOLSKA


„Człowiek sprawiedliwy to ten, który się modli, żyje wiarą i stara się czynić dobro w każdej sytuacji” – mówił Jan Paweł II przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież nawiązał w ten sposób do obchodzonego 19 marca wspomnienia św. Józefa. „Wiara umacniana jest modlitwą, i to jest najcenniejszy skarb, jaki przekazuje nam św. Józef.

Po jego śladach szły całe pokolenia ojców, którzy poprzez przykład swego życia przekazali potomstwu wielki walor wiary, bez której każde dobro jest narażone na ryzyko zatracenia i przegranej” – przekonywał Papież.

• „Jesteśmy w stanie współpracować z Kościołem katolickim na polu społecznym, kulturalnym, wychowawczym, ekologicznym i bioetycznym dla dobra Ludzkości” – napisał do Jana Pawła II abp Christodoulos, głowa prawosławnego Kościoła Grecji. Pisze on dalej, że związki Aten i Rzymskiej Stolicy Apostolskiej św. Piotra sięgają początków chrześcijaństwa, św. Pawła, Apostoła Narodów, Ateny zaś dumne są, że dały Rzymowi trzech Papieży: Anakleta, Hyginusa i Sykstusa II. „Krew ich męczeństwa za wiarę w Chrystusa Pana skłania nas dzisiaj do dania świadectwa wobec współczesnego świata z wartości Wiary Chrześcijańskiej, na której wzniesione zostały Kultura i Cywilizacja Europejska” – napisał abp Christodoulos. Arcybiskup dodaje, że celem wizyty delegacji Kościoła Grecji jest „budowanie mostu porozumienia, pojednania i zaufania między nami w Unii Europejskiej tak, aby nasze chrześcijańskie świadectwo było bardziej intensywne i skuteczniejsze w społeczeństwie, które zatraca tradycyjne wartości Wiary w Chrystusa Odkupiciela”.

Jan Paweł II spotkał się z delegacją Kościoła Prawosławnego Grecji. Papież przypomniał swoją wizytę na ateńskim Areopagu w towarzystwie zwierzchnika tego Kościoła, arcybiskupa Christodoulosa, i wyraził wdzięczność, że dane mu było odwiedzić to miejsce w ramach pielgrzymki śladami św. Pawła Apostoła. Dodał, że jedność, do której dąży ruch ekumeniczny, nie oznacza wchłonięcia ani połączenia, lecz spotkanie w prawdzie i miłości. W Europie wybiła godzina współpracy na rzecz nowej ewangelizacji, odkrycia chrześcijańskich korzeni naszego kontynentu zarówno w tradycji wschodniej, jak zachodniej. Istnieje jedna wspólna tradycja apostolska, powiedział Jan Paweł II.

• „Dla Psalmisty Pan nie jest niewzruszonym cesarzem, skrytym w jasnościach niebios, któremu obojętne są nasze sprawy” – mówił Jan Paweł II rozważając psalm 77 w czasie audiencji generalnej. „Takie wrażenie, mówił dalej Papież, które czasami dręczy nasze serca, nasuwa pytanie pełne goryczy: Czyż Bóg zaprzecza swej miłości i wyborowi? Czyż zapomniał o przeszłości, gdy wspierał nas i czynił szczęśliwymi?” Ale owe dręczące człowieka pytania, zdaniem Papieża, można usunąć tylko poprzez odnowienie ufności w Boga – Odkupiciela i Zbawiciela.

• „Odnowa w Duchu to szczególny dar Ducha Świętego dla Kościoła w naszych czasach” – powiedział Papież w czasie spotkania z grupą włoskiego ruchu, obchodzącego trzydziestolecie istnienia. Papież podkreślił wierność ruchu Kościołowi i Magisterium, co chroni go przed „niebezpieczeństwem ulegania emocjonalnemu tylko przeżywaniu Boga, niepohamowanego poszukiwania czegoś »nadzwyczajnego« i unikania zaangażowania apostolskiego”. Życzył też, aby Odnowa w Duchu była w Kościele prawdziwą „szkołą modlitwy i ascezy, cnót i świętości”. We Włoszech do ruchu należy obecnie ćwierć miliona osób, działających w 1800 grupach.

O trudnościach związanych z przekazywaniem orędzia ewangelicznego w czasach współczesnych mówił Jan Paweł II podczas audiencji dla uczestników sesji plenarnej Papieskiej Rady Kultury. „Przekazywanie orędzia ewangelicznego jest w dzisiejszym świecie szczególnie trudne ze względu na fakt, że nasi współcześni żyją w środowiskach, którym obcy jest wszelki wymiar duchowy i wewnętrzny” – powiedział Papież. Dzisiejsza sytuacja, jego zdaniem, jest odpowiedzialna za przerwanie procesu przekazywania z pokolenia na pokolenie wartości moralnych i religijnych, a w rezultacie za rozejście się dróg Kościoła i współczesnego świata.

Nominacje. Jan Paweł II mianował ks. Krzysztofa Nitkiewicza podsekretarzem Kongregacji Kościołów Wschodnich. Dotychczas zajmował on stanowisko oficjała tego urzędu watykańskiego. Ponadto Papież mianował ks. Ryszarda Selejdaka – pracownika Kongregacji Wychowania Katolickiego – naczelnikiem wydziału w tej dykasterii, a ojców Zbigniewa Sucheckiego OFM Conv i Adama Owczarskiego OSSR – konsultorami Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.



 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOŚCIÓŁ W ŚWIECIE


Nieznani sprawcy zamordowali metropolitę Santiago de Cali, abp Isaiasa Duarte Cancino. Gdy 63-letni kolumbijski hierarcha – po pobłogosławieniu małżeństw w parafii Dobrego Pasterza – wsiadał do samochodu, ostrzelali go dwaj uzbrojeni mężczyźni. Abp Duarte zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych ran. Na razie nikt nie przyznał się do zamachu. Niewykluczone, że dokonali go partyzanci z lewicowego ugrupowania FARC (Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii).

Abp Duarte był metropolitą Santiago de Cali, trzeciego co do wielkości miasta Kolumbii, od 1995 r. Krytykował terror szerzony przez tamtejszą partyzantkę oraz handel narkotykami, ale także i politykę rządu. Kolumbijski Kościół obawiał się o życie arcybiskupa od czasu, gdy pod koniec maja 1999 r. ekskomunikował on partyzantów z ugrupowania ELN (Armia Wyzwolenia Narodowego), którzy podczas nabożeństwa uprowadzili ze świątyni Najświętszej Maryi 168 osób.

Jan Paweł II wyraził ubolewanie z powodu śmierci metropolity. „Był to pasterz wielkoduszny i odważny w głoszeniu Dobrej Nowiny. Za swą energiczną obronę życia ludzkiego, za sprzeciw wobec wszelkiego rodzaju przemocy, za poświęcenie w szerzeniu sprawiedliwości społecznej i Ewangelii, zapłacił najwyższą cenę” – mówił Papież po modlitwie Anioł Pański. Jan Paweł II zaapelował też do Kolumbijczyków, by „kontynuowali drogę dialogu wykluczając wszelką przemoc, szantaże i porwania, które niweczą wszelką autentyczną drogę pokoju”.

Co najmniej pięć osób zginęło, a 41 zostało rannych na skutek ataku na protestancki kościół w Islamabadzie. Dwaj zamachowcy wdarli się do świątyni i obrzucili granatami grupę ok. 70 wiernych zgromadzonych na nabożeństwie. W kościele, położonym w dzielnicy dyplomatycznej, modlili się przede wszystkim cudzoziemcy – wśród zabitych są dwie Amerykanki (żona dyplomaty i jej córka) oraz Afganka. Zamachowcy – korzystając z zamieszania – uciekli.

Ubolewanie z powodu zamachu wyraził prezydent Pakistanu, Pervez Musharaf. Rzecznik Musharafa oświadczył, że eksplozja była „aktem sabotażu skierowanym przeciwko narodowym interesom Pakistanu”. Prezydent George W. Bush obiecał, że Stany Zjednoczone pomogą Pakistanowi postawić winnych przed sądem. Terroryści chcieli się prawdopodobnie zemścić za przyłączenie się władz Pakistanu do amerykańskiej interwencji w Afganistanie.

W nowojorskim kościele zastrzelono kapłana i jednego z wiernych. Do świątyni pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Patronki Pokoju w Lynbrook, ok. 40 kilometrów od centrum Manhattanu, tuż po porannej Mszy św. do kościoła wszedł uzbrojony w strzelbę mężczyzna – kilka razy wystrzelił zabijając księdza i jego parafianina. Policji nie udało się schwytać napastnika. Nieznane są też motywy zbrodni.

W zeszłym roku za wiarę zginęło 33 katolików, w tym 25 kapłanów i 5 zakonnic – poinformowała w Paryżu międzynarodowa organizacja „Kirche in Not” (Kościół w Potrzebie). Najwięcej męczenników zamordowano w Afryce i Ameryce Łacińskiej, ale również w Europie – Irlandii, Rosji i Albanii. „Kirche in Not” zaproponowała, aby najbliższy Wielki Wtorek – 26 marca – był dniem modlitwy i solidarności z prześladowanymi chrześcijanami.

W wieku 82 lat zmarł kard. Franjo Kuharić, emerytowany arcybiskup Zagrzebia. Paweł VI mianował go arcybiskupem w czerwcu 1970 r. W tym samym roku wybrano go na przewodniczącego Konferencji Biskupiej Jugosławii – stanowisko to piastował czterokrotnie, w sumie przez 27 lat. Na konsystorzu w lutym 1983 r. z rąk Jana Pawła II otrzymał kardynalski kapelusz. Władze komunistyczne uważały go za „prowokatora” i „wroga systemu”, gdyż publicznie potępiał represje wobec Kościoła i wiernych. W latach 90. kardynał krytykował m.in. korupcję podczas rządów autokratycznego prezydenta Chorwacji, Franjo Tudjmana. W lipcu 1997 r. Kuharić przeszedł na emeryturę, ale nadal prowadził aktywną działalność duszpasterską.

W wieku 64 lat zmarł w Bordeaux kard. Louis-Marie Billé, do listopada ubiegłego roku przewodniczący francuskiego Episkopatu. W latach 1984-95 był ordynariuszem diecezji Laval, a w latach 1995-98 – Aix-en-Provence. W lipcu 1998 r. został metropolitą Lyonu, z czym związany jest honorowy tytuł Prymasa Galii. Kardynał był 134. arcybiskupem Lyonu, następcą św. Ireneusza ze Smyrny – ucznia św. Polikarpa, który w Efezie był z kolei uczniem św. Jana Ewangelisty. Hierarcha był współzałożycielem ekumenicznej Rady Kościołów Chrześcijańskich w Lyonie. Odegrał też kluczową rolę w przygotowaniu deklaracji Kościoła francuskiego z września 1997 r., w której biskupi potępili milczenie katolików wobec deportacji Żydów podczas II wojny światowej.

• Zwierzchnik Serbskiego Kościoła Prawosławnego, patriarcha Paweł skrytykował utworzenie w Rosji diecezji katolickich. Decyzja Papieża z lutego tego roku spotkała się z protestem Patriarchatu Moskiewskiego, który uważa ją za ingerencję na swym terytorium kanonicznym oraz oskarża Kościół katolicki o prozelityzm, czyli prowadzenie agresywnej akcji misyjnej. W liście do Jana Pawła II serbski patriarcha wraz z członkami Świętego Synodu pisze, że ustanowienie diecezji doprowadziło do powstania „struktury paralelnej i przeciwstawnej kanonicznemu ustrojowi” Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. „Ma się wrażenie, że Wasz Kościół i Waszą Świątobliwość osobiście niezbyt interesuje dialog i zbliżenie z Kościołem prawosławnym”, a dialog jest „duchowym imperatywem naszego czasu” – dodał patriarcha Paweł i zaproponował cofnięcie decyzji, „co przywróciłoby stosunki obu Kościołów do poprzedniego poziomu”.




 

 

 

 

... I W POLSCE


• „Zaprzeczam wszystkim faktom podawanym w mediach i jednocześnie zapewniam Was, że jest to nadinterpretacja moich słów i zachowań” – napisał w liście do diecezjan abp Juliusz Paetz, oskarżony o molestowanie kleryków. List został przekazany do wszystkich parafii archidiecezji poznańskiej do odczytania z ambon podczas Mszy św. 17 marca. Nie wszyscy proboszczowie zdecydowali się jednak list przeczytać.

„Po wielu tygodniach bezprzykładnej, zmasowanej, jednostronnej kampanii przeciw mojej osobie w środkach masowego przekazu, po wielu wahaniach, doszedłem do wniosku, że Wam, moi drodzy, należą się słowa wyjaśnienia – napisał metropolita poznański. – Wielu z Was zwracało się do mnie w tych dniach z wyrazami współczucia, solidarności i z zapewnieniami o pamięci w modlitwie. Środki przekazu dokonały nade mną sądu i wydały skazujący wyrok. Każdy uczciwy człowiek musi być wstrząśnięty, jeśli z taką łatwością można dzisiaj pozbawić drugą osobę wszelkiej czci i godności. Najwięksi przestępcy mają prawo do swej anonimowości, dopóki sąd inaczej nie postanowi. Mnie nawet tego pozbawiono. (...) Zawsze byłem spontaniczny w okazywaniu gotowości bycia dobrym dla innych. Bardzo zależało mi na rozwoju duchowym, naukowym i materialnym Arcybiskupiego Seminarium Duchownego. (...) Niewybredne, kłamliwe ataki i oskarżenia ze strony kilku osób uruchomiły lawinę oskarżeń i pomówień bez nazwiska, bez imienia i bez twarzy. W ten sposób wydano wyrok bez wysłuchania stron oraz konfrontacji oskarżonego z oskarżycielami. Nieludzkie jest też to, że atak na moją osobę nastąpił podczas mojej choroby i rekonwalescencji, wykorzystując ludzką słabość człowieka chorego. (...) Przebaczam moim prześladowcom, ufam w Bożą sprawiedliwość, a Was proszę o modlitwę za mnie niegodnego sługę i za Kościół Poznański” – czytamy w liście abp. Paetza.

W sprawie metropolity poznańskiego wypowiedział się po raz kolejny kard. Józef Glemp. „Myślę, że w oskarżeniach było dużo niesłuszności, bo jeżeli kwalifikuje się grzech jako przestępstwo, to trzeba udowodnić” – powiedział Ks. Prymas. Dodał, że w normalnym procesie muszą być zebrane dowody i Stolica Apostolska takie dowody zbierała i prowadziła proces w tej sprawie. Nim jednak doszło do wydania orzeczenia całą sprawę „nagłośniono w sposób dość nieetyczny”. „Właściwie człowieka sponiewierano w środkach masowego przekazu bez dowodów” – uważa Prymas Polski. Zastrzegł przy tym, że nie twierdzi, iż takich dowodów nie ma, ale trzeba najpierw zbadać ich prawdziwość.

Według posiadanych przez „Tygodnik Powszechny” nieoficjalnych informacji sprawa abp. Paetza najprawdopodobniej zostanie rozwiązana w najbliższym tygodniu. (Zob. komentarz ks. Adama Bonieckiego na str. 3.)

W Przemyślu obradował Sobór Kościoła greckokatolickiego (14–16 marca). Sobór zgromadził delegatów obu eparchii Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) w Polsce – archieparchii przemysko-warszawskiej i eparchii wrocławsko-gdańskiej. Zgromadzenie to zostało zwołane w związku z przygotowaniami do trzeciej Sesji zgromadzenia patriarchalnego UKGK, które odbędzie się we Lwowie na przełomie czerwca i lipca. Gościem Soboru był zwierzchnik UKGK kard. Lubomyr Huzar z Lwowa.

Grekokatolicy, którzy w Polsce działają jawnie dopiero od końca PRL, a od 1990 r. mają status Kościoła wschodniego (a nie – jak wcześniej – obrządku), borykają się na co dzień z wieloma problemami. Najbardziej dokuczliwe są kłopoty finansowe, brak kapłanów i kościołów, bezrobocie i ubożenie wiernych. W Kościele pojawiają się też pytania fundamentalne – o tożsamość, miejsce między Wschodem i Zachodem, rolę świeckich, czy wreszcie rodzaj sprawowanej liturgii. Problemy te były omawiane podczas obrad Soboru. Kościół grekokatolicki upomniał się także o swoje miejsce w życiu religijnym Polski. „Zwrócono uwagę na nieobecność Kościoła greckokatolickiego w instytucjonalnym dialogu ekumenicznym. Podkreślono prawo UKGK do aktywnego udziału w dialogu na zasadach partnerskich, uznając, że nie do przyjęcia jest sytuacja, gdy Kościół greckokatolicki jest wyłączany z podpisywania ważnych deklaracji ekumenicznych, jak to miało miejsce np. w przypadku porozumienia o wzajemnym uznaniu Chrztu” – czytamy w komunikacie ogłoszonym na zakończenie obrad.

Agresywne komentarze antysemickie w Polsce są wynikiem braku rozliczenia z nagonek na Żydów w marcu 1968 roku – uważa arcybiskup Józef Życiński. Metropolita lubelski przewodniczył w Lublinie Mszy św. dla rzemieślników z okazji święta ich patrona św. Józefa. Zdaniem abp. Życińskiego, przez wiele lat w Polsce trwał proces niszczenia sumień. Ludzie bali się mówić o antysemickich działaniach aktywu partyjnego w marcu 1968 roku, bo do władzy doszli ci, którzy zrobili kariery na nagonkach antysemickich – milczeli o tym również dziennikarze i historycy. Na domiar złego dziś w instytucjach państwowych piastują urzędy ci, którzy w 1968 roku „słynęli z tekstów wyraźnie antysemickich”. Metropolita lubelski uważa, że to zły przykład dla młodego pokolenia, bo uczy rezygnacji z zasad uczciwości i podstawowych zasad kultury.

Jak czynić Kościół domem i szkołą komunii zastanawiali się uczestnicy XXXIV Tygodnia Eklezjologicznego w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (11–15 marca). Dyskusje dotyczyły m.in. kwestii, czy Kościół jest domem i szkołą braterstwa czy społecznością „równych i równiejszych” albo wspólnotą „biernie współczującą” i czy troska o własną tożsamość nie powoduje hermetycznego zamknięcia. Na Tydzień złożyły się wykłady zaproszonych gości, spotkania w grupach, dyskusje i imprezy towarzyszące. W śród wykładowców znaleźli się Wielki Kanclerz KUL abp Józef Życiński, ks. prof. Michał Czajkowski, o. Wacław Hryniewicz, red. Stefan Wilkanowicz, s. Małgorzata Chmielewska i o. dr Józef Augustyn. Imprezę zorganizowało studenckie Koło Naukowe Teologów.

Kard. Macharski zamknął diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego o. Beyzyma – „posługacza trędowatych” (13 marca). Podczas procesu stwierdzono autentyczność cudownego uzdrowienia młodego mężczyzny za wstawiennictwem sługi Bożego o. Jana Beyzyma SJ. Stwierdzenie cudu jest konieczne do jego beatyfikacji. Zgromadzona w archidiecezji krakowskiej dokumentacja zostanie przekazana Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.

Tegorocznym laureatem nagrody im. ks. Idziego Radziszewskiego został prof. medycyny Włodzimierz Fijałkowski. Nagroda przyznawana jest od 1974 roku przez Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego za wybitne osiągnięcia naukowe w duchu humanizmu chrześcijańskiego.


 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 



 

Nr 12, 24 marca 2002

Szczegółowe omówienie


Obraz tygodnia


Kronika religijna


Komentarze

 

Medytacja Biblijna

 

Liturgiczne czytania tygodnia

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl