Japońska recesja

 

Kłopoty gospodarcze Japonii zaczęły się w 1990 r., kiedy władze pięciokrotnie podwyższyły poziom stóp procentowych. Celem było ukrócenie spekulacji i obniżka cen na giełdzie i rynku nieruchomości, zawyżonych przez boom inwestycyjny z końca lat 80. Nagle ceny nieruchomości spadły o jedną trzecią, a banki oraz zależne od nich przedsiębiorstwa stanęły u progu bankructwa. Sytuację pogorszył jeszcze kryzys finansowy w Azji z 1997 r. Kolejne rządy próbowały zwalczyć recesję stymulując wzrost gospodarczy przy użyciu państwowych środków – przeznaczano olbrzymie sumy na inwestycje publiczne: nowe lotniska, autostrady. Tempo wzrostu pozostało jednak niskie, a wydatki rosły. Rekordowo niskie stopy procentowe
(0,1 proc.) nie zachęciły oszczędnych Japończyków do wydawania pieniędzy. Reformy utrudnił też tradycyjny w Japonii protekcjonizm i monopol wielkich koncernów, tzw. keiretsu.
Najnowsze wskaźniki są zatrważające: najwyższe w historii bezrobocie, ujemny wzrost gospodarczy (według ekspertów OECD aż –2,3 proc. w drugim półroczu 2001), ogromny dług publiczny (130 proc. rocznego PKB, najwięcej wśród krajów rozwiniętych), oraz szacowane na ok.100 mld dol. (a nieoficjalnie trzy razy większe), paraliżujące działalność banku centralnego „złe długi” banków, spowodowane niewypłacalnością małych i średnich firm. Nadal spada produkcja przemysłowa, eksport i konsumpcja.
4 grudnia premier Junichiro Koizumi zapowiedział zerwanie z tradycją wspomagania gospodarki przez pompowanie w nią publicznych pieniędzy. W przyszłym roku rząd chce wreszcie przeforsować reformy strukturalne oraz ograniczyć wydatki publiczne
i dla agend rządowych. „Jeżeli nie uda się opanować rosnącego długu publicznego
i przeprowadzić reform, finanse publiczne Japonii mogą się załamać” – alarmuje premier. Zdecydowane reformy są niezbędne, ale na pewno spowodują dalszy wzrost bezrobocia
i liczby bankrutujących firm. A popularny premier Koizumi może w końcu stracić poparcie wyborców... 

 

MF

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl