Nr 49, 9 grudnia 2001
On-line: Obraz tygodnia
• Kronika religijna
• Komentarze •
Medytacja Biblijna • Liturgiczne czytania tygodnia
ŚWIATOWY DZIEŃ AIDS
O
AIDS musimy pamiętać nie tylko 1 grudnia, kiedy przypada Światowy
Dzień AIDS. Najnowsze raporty oenzetowskie alarmują, że rośnie
liczba zarażonych wirusem HIV i chorych na AIDS. Aż czterdzieści
milionów ludzi jest nosicielami wirusa, a tylko w tym roku
liczba śmiertelnych ofiar AIDS to trzy miliony. Nie udało się
dotąd wynaleźć lekarstwa przeciw wirusowi. Polska może się
pochwalić sukcesami w walce z AIDS, lecz na ile polskie
programy walki z epidemią okażą się skuteczne, kiedy sąsiadujące
z nami na wschodzie państwa ogarnia wielka epidemia AIDS? Czy
nie wzmocni to ksenofobii wobec obcych?
AIDS budzi panikę. Ks. Jan Kracik przypomina, że w obliczu
plagi – dżumy w przeszłości czy AIDS współcześnie
– człowiek pyta, czy bogowie nie chcą, czy nie mogą
powstrzymać śmierci? Czy plaga jest karą niebios zsyłaną na
grzeszników? Co na to Kościół? Na to pytanie odpowiada też
ks. Andrzej Luter, który spotykał się z chorymi na AIDS. Czy
umierający prosili o łaskę eutanazji? Zaś Anita Piotrowska
pisząc, jak kultura masowa trywializuje śmierć, przypomina,
że choć w „sztuce AIDS” panuje sentymentalizm,
demonizm lub polityczna poprawność, to wraz z epidemią wraca
egzystencjalny wymiar życia i śmierci. Żyliśmy długo w
cywilizacji – przypomina ks. Kracik – w której
chorobę
i śmierć traktowano ze wstydem, jako nieprzyzwoitość. Czyżby
nadchodził zmierzch owej cywilizacji?
Krótka historia lęku
Ks. Jan Kracik
„Byłem chory, a odwiedziliście
(nie odwiedziliście) mnie” (Mt 25, 36, 43). Takiemu testowi obiecał Chrystus poddać kiedyś nasze życiorysy, szukając w nich sprawdzianu naszej do Niego miłości. Nie dodał przy tym, na co
i dlaczego cierpiący i chorzy są Mu bliżsi od innych. Nie poddał ich selekcji ani dyskryminacji.
Na naszej planecie żyje ponad 30 mln chorych na AIDS i nosicieli wirusa HIV. W latach 1982-98 zmarło ich ok. 12 milionów. To jedno z głównych wyzwań, które stają przed ludzkością na przełomie wieków. Przed medycyną, polityką, etyką.
WIĘCEJ
Łaska śmierci
Ks. Andrzej Luter
Pierwszy kontakt z chorymi na AIDS przeraził mnie. Bałem się cały czas, a po powrocie do domu nie mogłem zasnąć.
Fatalne
zauroczenia
Anita Piotrowska
Kinu bez wątpienia udało się oswoić nową dżumę. Przyszło mu to chyba jednak zbyt łatwo.
Medal
św. Jerzego dla ks. JANA SIKORSKIEGO i dla OŚRODKA
KARTA
Redakcja
„TP” po raz dziewiąty wyróżnia Medalem św.
Jerzego ludzi zasłużonych w zwalczaniu zła i budowaniu dobra
w życiu społecznym. W tym roku Medal otrzymują ksiądz Jan
Sikorski, w latach 1981-82 duszpasterz internowanych w więzieniu
w Białołęce, od 1989 roku do niedawna naczelny kapelan więziennictwa
RP, oraz Zbigniew Gluza, współzałożyciel
i prezes Ośrodka Karta, dokumentującego historię najnowszą
Polski.
Reportaż
Ks. Jan
Sikorski: (nie)zwykły proboszcz, kapelan internowanych i więźniów
Duszpasterz
wykluczonych
Iwona Hałgas
Przy parafii na Kole działa też Bractwo Więzienne, pierwsze w Polsce. Jak powstało? Ksiądz Sikorski, od 1989 roku do niedawna Naczelny Kapelan Więziennictwa RP, nie ogłaszał naboru. „Dostałem od Jana Pawła II kilkadziesiąt tysięcy książek o tematyce religijnej, przeznaczonych dla więzień – mówi. – Poprosiłem parafian o pomoc w pakowaniu. Ludzie tak się przy tym zżyli, że postanowili dalej coś wspólnie robić dla więźniów”.
Ostatnio Bractwo odremontowało dom, który ma służyć byłym więźniom.
WIĘCEJ
Historia tkwi w
nas
Ze ZBIGNIEWEM GLUZĄ,
prezesem Ośrodka KARTA rozmawia Agnieszka Sabor
Agnieszka
Sabor: – Ostatnie wybory zdają się wskazywać, że Polacy nie chcą już pamiętać. Czy po 23 września można jeszcze zajmować się historią?
Zbigniew Gluza: – Pamięć została wplątana w wybory przypadkowo. Współczesna klasa polityczna tak straszliwie nadużyła symbolu „Solidarności”, że odrzucenie go wydaje mi się oczywiste. Załamanie się pamięci to koszt, a nie istota tej sytuacji. Stało się fatalnie, że kiedy Polska zmieniała ustrój, „Solidarność” jako społeczne dobro nie została zatrzymana w historii. Że używano tego znaku w bieżącej polityce, i to bezceremonialnie. Skutek jest taki, że tę wielką, wspólną wartość udało się po dwóch dziesięcioleciach zetrzeć z powierzchni.
WIĘCEJ
Historia
KARTY
KRAJ I ŚWIAT
Demokracja
przed niedemokratycznym wyzwaniem, czyli
Przypadek
Leppera
Marcin Król
Lepper swoim zachowaniem wyszedł poza reguły parlamentarne. Dlatego powinien ponieść odpowiedzialność polityczną.
Marna i słaba byłaby demokracja, która by nie wymierzyła mu kary.
Niemcy o sprawie Jedwabnego
Co komu
przystoi
Joachim Trenkner z
Berlina
Od powstania „Solidarności” nie informowano tak intensywnie w Niemczech o żadnym wydarzeniu w Polsce: w ostatnich miesiącach przez niemieckie media przetoczyła się fala publikacji, poświęconych pogromowi w Jedwabnem i polskiej debacie wokół książki
„Sąsiedzi” Jana Tomasza Grossa. A głosy te oraz niemiecka edycja książki Grossa sprowokowały nawet niemiecko-niemiecki spór: czy i jak pisać o antysemityzmie w Polsce i innych krajach.
Po
Afganistanie: „opcja iracka”
Edward N. Luttwak
z Waszyngtonu
Rząd Stanów Zjednoczonych nie czekał na koniec walk
w Afganistanie z otwarciem nowych frontów w swej globalnej wojnie z islamskim terroryzmem.
Czy po 11 września
Zachód musi płacić utratą swobód i »ciągłym stanem
gotowości«
za poczucie bezpieczeństwa?
Z tarczą
strzelniczą na plecach
Piotr Milewski z
Nowego Jorku
Po 11 września Kongres niemal jednomyślnie przegłosował pakiet ustaw o zwalczaniu terroryzmu Dziś jednak kongresmeni z coraz mniejszym entuzjazmem komentują poczynania administracji w tej mierze.
Alarm z obu
stron
Tadeusz Jagodziński
z Londynu
Kiedy po atakach 11 września z ust polityków Zachodu padło słowo „wojna”, prawnicy nad Tamizą natychmiast podnieśli alarm. Znajomy londyński adwokat nie miał złudzeń: „Zobaczysz, że ta logika doprowadzi do ograniczania naszych praw”.
Aby bin Laden
nie jeździł na gapę
Jacek Kubiak z
Paryża
Francuzi boją się wyjść wieczorem na ulicę, więc każde zaostrzenie prawa zdobywa poklask,
a działania rządu i tak uznawane są za mało radykalne.
O
terroryzmie i islamie czytaj tutaj...
REPORTAŻ
Autobusem do prawdy
Joanna Skibińska
z Frankfurtu nad Menem
Jest to opowieść o Richardzie Krohnie, stolarzu z niemieckiej prowincji, który na swym domu umieścił tablicę, że w czasie wojny trzymano w nim robotników przymusowych.
KULTURA
Komentarze do
„Traktatu teologicznego” Czesława Miłosza
Samotność
poety w wierze
Wacław Hryniewicz
OMI
Może gorzka to prawda, że „katolickie dogmaty są jakby parę centymetrów za wysoko”. Trudności poety są trudnościami wielu ludzi zastanawiających się nad swoją wiarą. Płycizna jest wrogiem wiary dojrzałej i przemyślanej.
Nie podzielam skłonności poety do „ciemnej tonacji”, „do szczególnej, niemal manichejskiej, odmiany chrześcijaństwa”.
Nie tęsknię za czasem, kiedy straszono piekłem i strachem trzymano ludzi przy wierze.
Ten czas przeminął.
To nie przypadek, że wielu chrześcijan szuka inspiracji w innych religiach. Dlaczego
chrześcijańska Eucharystia nie zaspokaja potrzeby braterstwa i wspólnoty? Dlaczego nie jest w stanie przezwyciężyć,
a przynajmniej osłabić poczucia samotności?
Wiersze Joanny Kulmowej
Krzyże
pobudowali
Krzyże krzyże pobudowali
będą cię człowieku krzyżowali.
Rude gwoździe w żywicznym ciele –
umierania nigdy za wiele.
Później wezmą odprawiać pokutę
za twe ciało
włócznią przekłute.
I obmyją skrwawione ręce
od tych krzyży
których więcej i więcej.
Spotkania
Joanna Pollakówna
Portret młodego artysty” przeczytałam
z czteroletnim opóźnieniem – i z wielką fascynacją, pobudzeniem myśli. Książkę, złożoną z listów, które młody malarz Józef Rajnfeld pisał w latach 1928–1938 do Jarosława Iwaszkiewicza,
„pomyślał” sam Iwaszkiewicz. Komentarz edytorski, w trzydzieści lat później, napisał Paweł Hertz, zaprzyjaźniony, od lat swojej młodości, ze znacznie starszym od siebie Iwaszkiewiczem, ostatecznego zaś opracowania podjął się Marek Zagańczyk, którego z kolei, znów przy wielkiej różnicy wieku, połączyła przyjaźń z Pawłem Hertzem.
Wspomnienie o Mieczysławie
Choynowskim
Stanisław Lem
W ostatnim roku medycznych studiów w sowieckim już Lwowie usilnie i beznadziejnie pisałem rzecz pod tytułem „Teoria funkcji mózgu”. Bezpośrednio po repatriacji, w Krakowie, szukając autorytetu, który by ocenił wartość mego tekstu, trafiłem, nie pamiętam już przez kogo skierowany, do doktora Mieczysława
Choynowskiego.
Choynowski wychował mnie, albowiem tak przestawił zwrotnice mojego umysłowego rozwoju, że nie uległem czerwonej paranoi i w mojej pamięci pozostanie on do końca mych dni jako człowiek obcy jakimkolwiek kompromisom. Nie wiem, czy można coś świetniejszego powiedzieć o losie jednostki w państwie umysłowego terroru.
KOŚCIÓŁ
Adwentowe listy
z Rwandy (2)
Rozmowy w
Maredsous
O. Adam Kozłowski
OSB z Ghindamuyaga
Czy można przeżywać czas Adwentu w rwandyjskiej ziemi, gdzie tak świeże są jeszcze ślady krwawej wojny domowej? W jaki sposób oczekiwać radości Bożego Narodzenia pośród – jak się zdawać mogło – bardzo już chrześcijańskiego ludu, gdzie jednak nie oszczędzano nawet tych, którzy szukali schronienia w świątyniach? Takie pytania zadała mi w liście redakcja
„Tygodnika”.
Akcji Katolickiej problemy z tożsamością
Michał Kuźmiński
„Przez ten kongres świeccy mówią do Kościoła słowami proroka »Oto my, poślij nas. Jesteśmy gotowi«” – mówił do uczestników kongresu Akcji Katolickiej biskup Stanisław Ryłko. Istotnie, kongres pokazał liczebność i zapał tej organizacji. Nie można jednak mieć pewności, czy Akcja Katolicka rzeczywiście jest „gotowa”: nadal trwają dyskusje, czym ma być.
Akcja
Katolicka kiedyś
Magnificat
– pieśń Miriam z Nazaretu – zawiera implikacje
polityczne, społecznie radykalne
W poszukiwaniu
rzeczywistej Maryi
Elizabeth Johnson
CSJ
To prawda, że wielość sposobów, na jakie czczono Maryję w różnych epokach, może przytłoczyć. Lecz każdy jest przecież dzieckiem swojego czasu. Jak więc powinniśmy widzieć Maryję w XXI wieku?
O Elizabeth
Johnson tutaj
REPORTAŻ
Wieś świętego
Mikołaja
Artur Pałyga
Parę kilometrów od Skoczowa, w małej wiosce na Śląsku Cieszyńskim, znajdują się jedyne w Polsce relikwie świętego Mikołaja: ziemskie szczątki dobrego biskupa z Miry.
Gramatyka pobożności
Michał Paweł
Markowski
Dla Abrahama Heschela dyskurs o Bogu jest nierozerwalnie splątany z dyskursem o człowieku i nie dziwi wcale to, że Bóg i człowiek spotykają się w języku, że język jest być może jedynym miejscem ich prawdziwego spotkania.
Abraham
Joshua Heschel
FELIETONY
O wszystkim
Eustachy
Kossakowski (1925–2001)
Andrzej Dobosz
W niedzielę 24 listopada zmarł w
Paryżu Eustachy Kossakowski. Urodził się w Warszawie w roku 1925.
Zapamiętałem historię o tym, jak do kliniki jego ojca, szanowanego w Warszawie chirurga pediatry, przywieziono małego syna ambasadora radzieckiego; syn ów, bawiąc się, połknął order Lenina z Gwiazdą. Profesor uratował zarówno dziecko, jak order.
Rzeczy
prawdziwe i fantasmagorie
Święty Mikołaj
Jadwiga Żylińska
Święty Mikołaj żył w IV wieku. Był biskupem Myry w Licji w Azji Mniejszej.
Sąsiadem biskupa był ojciec trzech córek. Nie mając pieniędzy, ażeby je wyposażyć, postanowił, że będą parać się nierządem (a przy okazji i jego utrzymają). Zmartwiło to wielce biskupa. Nocą podrzucił sąsiadowi przez okno trzy sakiewki ze złotem na posagi dla córek. W ten sposób ocalił dziewczęta od prostytucji.
Wielkoduszny biskup w mitrze i z pastorałem był postacią rzeczywiście istniejącą. Więziono go za cesarza Dioklecjana. Jego święto przypada 6 grudnia, kiedy to obdarowuje dzieci prezentami. Nie ofiarowuje już złota. Pewnie wszystko rozdał.
Nie mam pojęcia, jak to się stało, że biskup z Myry w mitrze i z pastorałem przedzierzgnął się w amerykańskiego Santa Claus ubranego jak krasnoludek w czerwoną opończę i jeżdżącego sankami zaprzężonymi w renifera, chociaż w Azji Mniejszej nie ma ani sanny, ani reniferów.
Santa Claus jest postacią z komiksów. Należy do tej formacji kulturowej, co McDonald i coca-cola.
Ja obstaję przy biskupie w mitrze i z pastorałem, który pomaga ludziom w potrzebie.
Po śmierci George'a Harrisona
Szkoły żal
Grzegorz Turnau
Jest rycina, chętnie reprodukowana w
poświęconych „Beatlesom” wydawnictwach, z której spoglądają
nieuchronnością czasu i jadowitością autora – czterej liverpoolscy geniusze, kokieteryjnie pytając: „Will you still need me, will you still feed me, when I’m sixty four?” Ta piosenka retro, jakich wiele znajdziemy w dorobku zespołu,
już po raz drugi ze zwiewnej fantasmagorii staje się gorzkim komentarzem do prawdziwego życia, przeznaczenia po prostu.
Myśląc o George’u Harrisonie myślimy o wszystkich
„Beatlesach” i o tym, że umieranie to coś, na co nigdy się z nimi nie umawialiśmy.
A mój syn
Metafory
Marcin Król
A mój syn powiedział mi komplement.
Powiedział: „Tato, ty jesteś jak muzyka ludowa!”
Votum separatum
Nie oszukujmy
się
Józefa Hennelowa
Nie pojmę, dlaczego Sejm in gremio słuchał przez czterdzieści minut obelg człowieka, którego za chwilę miał odwołać z jednego z najpoważniejszych stanowisk w państwie
WIĘCEJ
Reklama dźwignią
handlu
Michał Komar
Osoby szlachetne, w szczególności zaś
damy, wzywają do niezauważania posła Andrzeja Leppera: zamykam oczy i już go nie ma! Jest to program heroiczny, trudno albowiem żyć z zamkniętymi oczyma, nie dostrzegając tej – znacznej przecież – części społeczeństwa, która podziela opinie wygłaszane przez posła Andrzeja Leppera; trudno wchodzić z zamkniętymi oczyma, po omacku, do biura i sklepu, jeździć tramwajem, autobusem, koleją lub chociażby dostrzec kropkę nad
„i”.
|