Pyjas i nie tylko

 

6 lipca krakowski sąd rejonowy skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata dwóch funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych: Zbigniewa K. – b. inspektora Wydziału Inspekcji Biura Śledczego MSW i Jana B. – b. naczelnika Wydziału III Operacyjnego KW MO. Zostali oni uznani winnymi utrudniania śledztwa w sprawie zabójstwa Stanisława Pyjasa.
Przypomnijmy: 7 maja 1977 roku o godz. 7 rano w bramie przy ul. Szewskiej 7 znaleziono ciało młodego mężczyzny. Zwłoki leżą na brzuchu, w kałuży krwi, głową w kierunku dziedzińca. Milicja ustala, że śmierć nastąpiła ok. godz. 3 w nocy wskutek obrażeń głowy. Rychło Sekcja Zabójstw MO oddaje prowadzenie śledztwa w ręce Służby Bezpieczeństwa. Zmarłym jest bowiem zaangażowany w działalność opozycyjną student Filologii Polskiej UJ Stanisław Pyjas. Koledzy Pyjasa podejrzewają, że zginął on w wyniku pobicia przez funkcjonariuszy SB, którzy od dłuższego czasu śledzili znanego z kontestatorskich poglądów i zachowań studenta.
Reakcją na śmierć Pyjasa było zawiązanie 15 maja Studenckiego Komitetu Solidarności, który szybko staje się najsilniejszym ośrodkiem opozycji w Krakowie. 
Publikujemy fragmenty pracy dyplomowej „Rozpoznawanie i ograniczanie przez Służbę Bezpieczeństwa działalności Studenckiego Komitetu Solidarności na terenie Krakowa w latach 1976–1979” autorstwa plut. Ireneusza Krassowskiego – absolwenta Wyższej Szkoły Oficerskiej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie. Praca powstała w roku akademickim 1988/89. Jak i inne dokumenty PRL-owskich służb specjalnych, nie tylko napisana jest ideologicznym językiem (a przecież trwały już rokowania Okrągłego Stołu!), zawiera wiele szokujących dziś tez ideologicznych, ale też – co ważne – sporo błędów merytorycznych (mylone są np. imiona, nazwiska, a nawet płeć opisywanych osób). Stąd z ostrożnością podchodzić trzeba także do rewelacji dotyczących liczby i wpływów tajnych współpracowników SB w SKS-ie (sam autor przyznaje, że nawet przy ich pomocy SB nie zdołała sparaliżować ruchu). 
Praca pokazuje jednak taktykę i środki używane przez Służbę Bezpieczeństwa wobec opozycji demokratycznej w PRL. Pośrednio dowodzi też absurdalności poglądu, wedle którego to „tajni współpracownicy” mogli być zamieszani w zabójstwo Pyjasa – „mokra robota” nie była ich zadaniem. Najprawdopodobniejsza wydaje się wysuwana od początku teza, że śmierć Pyjasa była „wypadkiem przy pracy” – rezultatem nadgorliwości funkcjonariuszy SB, którzy chcieli nastraszyć niepokornego studenta i bijąc go – zabili.

KB







Niektóre aspekty pracy operacyjnej w odniesieniu do działalności SKS

Specyfika współczesnej wrogiej działalności, jej charakter, zasięg oraz dynamika spowodowały konieczność stosowania w coraz szerszym zakresie działań operacyjnych. Praca operacyjna często zajmuje główne miejsce w realizacji zadań resortu spraw wewnętrznych. Jest to bowiem praca ciągła, ukierunkowana na rozpoznawanie, zapobieganie, wykrywanie i zwalczanie wrogiej, przestępczej lub szkodliwej działalności, która godzi w podstawowe interesy państwa i jego obywateli. (...) 
Środki pracy operacyjnej można podzielić na osobowe i rzeczowe. Rzeczowymi środkami pracy operacyjnej są: przedmioty materialne, będące nośnikami informacji operacyjnych. Będą to wszelkiego rodzaju dokumenty, przedmioty zakwestionowane podczas przeszukań oraz materiały dzięki użyciu środków techniki operacyjnej.
Do osobowych środków pracy operacyjnej zaliczymy: tajnych współpracowników, kontakty operacyjne i służbowe, konsultantów, rezydentów. Najaktywniejszymi i najbardziej wszechstronnymi są tajni współpracownicy. Są to osoby celowo pozyskane do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Działają przede wszystkim w ramach spraw operacyjnych. Wykorzystywani są do bardzo różnych celów. 
W ramach sprawy operacyjnego rozpracowania kryptonim ALFA, która obejmowała działalność krakowskiego SKS-u, rola tajnego współpracownika była bardzo duża. Tajni współpracownicy wykorzystywani w tej sprawie byli zasadniczym środkiem pracy. Bardzo istotny jest fakt, że były to źródła ofensywne i ulokowane bardzo dobrze w hierarchii SKS. Informacje przekazane przez TW pozwalały na ustalenie:
– nazwisk osób zaangażowanych w różnego rodzaju akcje organizowane przez SKS,
– schematów kontaktów w obrębie UJ oraz między członkami a sympatykami,
– miejsca spotkań i zebrań roboczych SKS, a także spotkań towarzyskich skupiających osoby z tego kręgu,
– danych odnośnie osobowości, charakteru i zamiłowań figurantów, ich przekonań, stopnia zaangażowania i przekonania do prowadzonej działalności, słabych i silnych punktów,
– miejsca i czasu przekazywania i powielania nielegalnych materiałów oraz kanały ich kolportażu,
– posiadanych przez figurantów maszyn do pisania lub maszyn, do których mają oni dostęp, a także zdobycie prób pisma tych maszyn.



1. Kierunki i sposoby wykorzystywania osobowych źródeł pracy operacyjnej

Tajni współpracownicy działający w środowisku SKS-u realizowali długofalowe plany dezintegracji i neutralizacji działalności opozycyjnej. Realizacja polegała na wprowadzeniu elementów zwątpienia i konfliktowości oraz ośmieszaniu osób skłonnych do zdecydowanych działań. W roku 1977 w ramach sprawy operacyjnego rozpracowania ALFA prowadzono aktywne rozpoznanie członków i sympatyków SKS, podejmowanych przez nich inicjatyw oraz dokumentowano ich działalność pod kątem wszczęcia postępowania przygotowawczego. Aktywnie rozbudowywano źródła informacji w środowisku osób związanych z SKS-em, których celem było zapewnienie operacyjnej kontroli tego środowiska oraz dopływ informacji dotyczących zamierzeń i inicjatyw. W ramach sprawy operacyjnego rozpracowania ALFA stosowano również w szerokim zakresie kombinacje operacyjne, których celem było dezintegrowanie i paraliżowanie działalności SKS-u. Działania te możliwe były dzięki działaniom tajnych współpracowników ps. KETMAN i ZBYSZEK, ponieważ zajmowali oni bardzo dobre pozycje w środowisku SKS-u. Z tych względów, a także dzięki posiadanym wysokim predyspozycjom, tajny współpracownik ps. Ketman w poważnym stopniu paraliżował działalność SKS-u. Jego działania ograniczały przedsięwzięcia SKS-u do form mniej szkodliwych. Dążył on do nadania SKS-owi charakteru grupy szkoleniowo-dyskusyjnej, zbliżonej programem do działalności „latających uniwersytetów”. TW ps. Ketman inicjował długie i nudne w odczuciu sympatyków SKS-u dyskusje, co w pewnym stopniu ograniczało podejmowanie wrogich inicjatyw. Powodowało to również rozluźnienie więzów wśród aktywu, a także konflikty na temat koncepcji dalszej działalności. W umiejętny sposób wykorzystał również fakt aresztowań wśród czołówki Graczy [tak autor określa działaczy Komitetu Obrony Robotników – KB] powodując poważne rozluźnienie kontaktów z Warszawą.
Działalność TW ps. Ketman prowadziła do ośmieszania aktywniejszych działaczy oraz wskazywania nierealności tych zamierzeń i inicjatyw, które kolidowały z prawem. Jednym z naczelnych celów jego działalności było stopniowe przejmowanie inicjatywy oraz kanalizowanie powiązań z Warszawą przez jego osobę. Efektem tej działalności było blokowanie inicjatyw osób znanych z bardziej radykalnych postaw. Ponadto informacje przekazywane przez TW ps. Ketman pozwoliły na stworzenie dokładnych charakterystyk poszczególnych osób zaangażowanych w działalność SKS-u. Uwzględniały one cechy charakterologiczne osobowości, nawyki, słabości, motywacje działania oraz popełnione wykroczenia oraz inne istotne fakty.
Drugim aktywnym źródłem dezorganizującym działalność SKS-u był tajny współpracownik ps. Zbyszek. W trakcie spotkań i dyskusji aktywnie popierał on te głosy i inicjatywy, które w swej wymowie miały charakter bardziej umiarkowany. Ponadto w umiejętny sposób wprowadzał atmosferę nerwowości i niepewności o przyszłość wychodząc z obaw o plany życiowe po studiach, ewentualne represje.
Zadaniem nowo pozyskanych źródeł, tzn. tajni współpracownicy ps. Staszek, Robert, Monika, Szwed i Jacek było przejmowanie materiałów propagandowych w środowisku studenckim. Kanalizowali oni, rozpoznawali, a także w poważnym stopniu dezintegrowali działania SKS-u w odniesieniu do innych uczelni. Wskazywali w dyskusjach z aktywem SKS-u, że ich założenia programowe nie znajdują poparcia w środowisku studenckim innych uczelni, że są na tym gruncie nierealne.
Działania operacyjno-rozpoznawcze, poza zadaniowaniem dla poszczególnych osobowych źródeł pracy, realizowane były w oparciu o długofalowy plan rozpracowania i rozpoznawania działalności SKS-u. Plan ten obejmował zadania w zakresie zapewnienia dopływu informacji o poszczególnych członkach SKS-u pod kątem dokumentowania ich działalności, działania o charakterze destrukcyjnym i zniechęcającym osoby angażujące się w działalność SKS-u. Bardzo ważne było wprowadzenie atmosfery sprzyjającej krytyce działalności SKS-u, sprzeciwu wobec pewnych inicjatyw, a tym samym paraliżowanie działalności. Ponadto istotne było rozpoznanie stopnia zaangażowania w działalność w środowisku załóg robotniczych krakowskich zakładów pracy. Działania operacyjne zmierzały także do zapewnienia dopływu informacji o pobycie na terenie Krakowa przedstawicieli grup opozycyjnych z terenu Polski oraz uzyskiwania informacji wyprzedzających z tego zakresu. Ponadto działania operacyjne objęły również byłych rzeczników SKS-u, którzy ukończyli studia. Osoby te nadal były objęte kontrolą, gdyż formalnie były one głównymi inspiratorami wszelkich działań. Kontrola ta miała również na celu uzyskanie wyprzedzających informacji o planowanych miejscach podjęcia pracy przez te osoby. Na podstawie informacji przekazanych przez osobowe źródła pracy ustalono miejsca systematycznych spotkań przedstawicieli SKS-u, co pozwoliło w dużej mierze zabezpieczyć te miejsca technicznie. Pozwalało to na szersze rozpoznanie zamierzeń SKS-u oraz na kontrolę osobowych źródeł pracy.
W zakresie profilaktyczno-zapobiegawczym, realizowane przez tajnych współpracowników zadania miały charakter przejmowania materiałów propagandowych Graczy i SKS-u przeznaczonych do dalszego kolportażu. Materiały te były na bieżąco analizowane, a wychwycone nieścisłości i sformułowania służyły ośmieszaniu i dyskredytacji zarówno samych tekstów, jak i ich autorów czy kolporterów. Na podstawie posiadanych informacji opracowywane były informacje do instancji partyjnych z sugestiami wykorzystania władz administracyjno-politycznych do podejmowania działań ograniczających i zapobiegających pozyskiwaniu przez SKS nowych zwolenników i rozszerzania swoich wpływów. M.in. na podstawie takich działań spowodowano przeprowadzenie rozmów z rodzicami aktywistów SKS. Ponadto przeprowadzono szereg rozmów z administratorami ochranianych obiektów, podczas których zwracano uwagę na możliwość kolportażu wrogich opracowań i ulotek. Osoby te zostały upoważnione do natychmiastowego informowania odpowiednich organów o każdym fakcie kolportażu. Rozmowy takie przeprowadzone zostały również z osobami odpowiedzialnymi za środki poligraficzne i radiowęzły. Poprzez Wydział Paszportów zapewniony był dopływ informacji o planowanych wyjazdach członków i sympatyków SKS-u. Czynności formalne związane z wyjazdem oraz po powrocie wykorzystywane były do prowadzenia pod odpowiednią legendą rozmów z tymi osobami pod kątem typowania kandydatów do pozyskań.
W zakresie procesowego dokumentowania w porozumieniu z Wydziałem Śledczym na bieżąco prowadzono dokumentację pod kątem wykorzystania procesowego. Dokumentacja ta dotyczyła przede wszystkim faktów działań SKS-u naruszających przepisy prawne. Niezależnie od tego w porozumieniu z Departamentem III MSW i prokuraturą dokonywano przeszukań, w czasie których zakwestionowano duże ilości materiałów bezdebitowych.
Działania zapobiegawcze, oprócz zbierania i organizowania dopływu informacji, na bazie których możliwe było określanie celów i kierunków przeciwdziałania przez Służbę Bezpieczeństwa oraz dogłębnego poznania charakteru działalności i wykonawców, tajni współpracownicy realizowali także zadania bezpośrednio dotyczące aktywistów SKS-u. W odniesieniu do grupy kierowniczej prowadzono systematyczną i skrupulatną dokumentację, a także poprzez osobowe źródła pracy realizowano zadania ograniczania i eliminacji aktywistów SKS. 
W odniesieniu do J. Ruszara [działacz Duszpasterstwa Akademickiego „Beczka”, jeden z założycieli SKS – KB] tajnym współpracownikom ps. Ketman i Zbyszek zlecono gruntowne rozpoznanie jego osoby. W trakcie rozpoznania określono jego pozycję w grupie, kontakty oraz wpływ na taktykę i metody działalności opozycyjnej. Udało się ustalić i pobrać próbki pisma z maszyn do pisania, do których J. Ruszar miał dostęp, oraz ustalono, jakie i gdzie przechowuje materiały bezdebitowe. Poprzez swoją pozycję w grupie oraz kontakty osobiste tajni współpracownicy ps. Ketman i Zbyszek przeprowadzili rozpoznanie mieszkania J. Ruszara, co było bardzo istotne pod kątem zainstalowania w nim podsłuchu pokojowego.
Działania neutralizujące wobec R. Kaczmarka [związany z opozycją pracownik naukowy AGH – KB] prowadzone były przez tajnych współpracowników ps. Ketman, Zbyszek i Jerzy. Ich działalność polegała na systematycznej kontroli figuranta w miejscu pracy. Ustalono również osoby, z którymi współpracował w ramach prac nad powielaniem nielegalnych materiałów. Ponadto poprzez tajnego współpracownika ps. Ketman objęto kontrolą działalność R. Kaczmarka w ramach „latających uniwersytetów”.
Liliana Batko [jedna z założycielek SKS – KB] została objęta kontrolą przez tw. ps. Ketman, który ustalił jej kontakty w Warszawie i innych miastach. Dzięki jego informacjom ustalono, jakie posiada materiały bezdebitowe, oraz rozpoznano kontakty ich przerzutu z Warszawy. Tajny współpracownik ps. Ketman kontrolował również działalność B. Sonika. Dokonał on całkowitego rozpoznania jego osoby, ustalił, jaką posiada pozycję w SKS-ie i w ramach „latających uniwersytetów”.
Działalność w SKS-ie i w ramach „latających uniwersytetów” braci Jana i Franciszka Drausów [działacze krakowskiej opozycji – KB] objęta była kontrolą tajnych współpracowników ps. Ketman i Zbyszek. Ponadto tw. ps. Zbyszek dzięki nawiązaniu bliskiego kontaktu z J. Drausem dotarł za jego pośrednictwem do ścisłego aktywu SKS-u. Ustalono również dokładny adres zamieszkania braci Drausów.
Ponadto tw. ps. Ketman, Zbyszek, Igor kontrolowali działalność takich osób jak J. Budyń, M. Godyń, B. Wildstein i B. Bek [wszyscy byli zaangażowani w działalność SKS –KB]. Natomiast do zadań tw. ps. Szwed należało ustalenie pozycji w SKS i „latających uniwersytetach” T. Schoena i A. Murawskiego [działacze SKS – KB]. Tw. ps. Szwed przeprowadził również rozpoznanie ich trybu życia na uczelni, formy działalności opozycyjnej, osobowości, poglądów. Poprzez nawiązanie bliskich kontaktów dotarł on do aktywu SKS-u i „latających uniwersytetów”.
Na podstawie charakterystyk opracowanych na podstawie informacji od tw. oraz z innych źródeł Służba Bezpieczeństwa próbowała przeciwdziałać poprzez rozmowy profilaktyczno-ostrzegawcze. Jednak po przeprowadzonych rozmowach niewielki procent osób wycofał się z działalności. Spowodowane to było z jednej strony silnymi więzami towarzyskimi, a z drugiej „szkoleniem”, jakiemu poddawani byli członkowie SKS-u. Byli oni uparcie i wielokrotnie instruowani, że na przesłuchaniach (rozmowach) mają zachowywać się wrogo, ostentacyjnie odrzucać wszelkie porozumienie z funkcjonariuszem. Po przesłuchaniu osobom tym uświadamiało się, że zachowali się po bohatersku, ale teraz już nie mają odwrotu, ponieważ SB i tak będzie ich uporczywie represjonować. Wytwarzano atmosferę ostrej nienawiści do „policji”, atmosferę, w której uczono, że „ubek” co prawda posiada pewne cechy ludzkie, ale w chwili przesłuchania nie jest człowiekiem i nie wolno odnosić się do niego jak do człowieka.


2. Wybrane problemy przeciwdziałań Służby Bezpieczeństwa w stosunku do działalności SKS

Przeciwdziałania Służby Bezpieczeństwa wobec działalności SKS przybierały różne formy. Z jednej strony dzięki informacjom uzyskiwanym od osobowych źródeł pracy oraz innych źródeł w postaci innych jednostek współdziałających, B, T, W, możliwa była bezpośrednia ingerencja w działalność SKS. Z drugiej strony przeciwdziałania polegały na inspiracji różnych ogniw administracyjno-społecznych, które poprzez wydawanie odpowiednich zarządzeń również w poważnym stopniu paraliżowały tę działalność.
Przykładem bezpośredniej ingerencji może być akcja dezorganizacji zaplanowanych przez SKS na noc z 20/21.11.77 r. działań propagandowych w formie kolportażu ulotek i plakatów antyresowych [RES-y: publikacje, do których dostęp w bibliotekach uczelnianych ograniczono z powodów cenzuralnych – KB]. W oparciu o postanowienie prokuratorskie w ramach śledztwa II DS. 43/77 dokonano przeszukań w mieszkaniach: L. Batko, A. Krajewskiej, Z. Pochitonowa, J. Ruszara i B. Sonika. [działacze SKS – KB] Przed rozpoczęciem kolportażu ulotek i plakatów o godz. 17.00 w mieszkaniu B. Sonika miało odbyć się spotkanie instruktażowe. Na skutek podjętych czynności operacyjnych spotkanie to nie doszło do skutku. Przychodzące do mieszkania osoby zostały przeszukane i zatrzymane na czas trwania akcji. W sumie zatrzymanych i przeszukanych zostało 30 osób. W wyniku przeszukania mieszkania B. Sonika, jak i zatrzymanych osób zakwestionowano: 43 egz. ulotek związanych z tzw. Resami, 35 egz. „Robotnika”, ok. 200 egz. różnych maszynopisów sygnowanych przez KOR, SKS, ROPCiO, 5 egz. zachodniej literatury bezdebitowej, 6 egz. „Opinii” oraz 3 plakaty antyresowe.
Do przeciwdziałań o podobnym charakterze można zaliczyć likwidację punktu nielegalnej poligrafii w dniu 25.03.76 r. Punkt ten mieścił się w mieszkaniu H. Karkoszy, zam. w Krakowie na osiedlu Na Wzgórzach 14A/37. W oparciu o postanowienie prokuratora rejonowego dla dzielnicy Kraków-Śródmieście przeprowadzono przeszukanie mieszkania, w czasie którego zakwestionowano cały gotowy nakład „Indeksu” [wydawane poza zasięgiem cenzury pismo SKS – KB]. W chwili wkroczenia funkcjonariuszy w mieszkaniu przebywali H. Karkosza wraz z żoną, J. Tarnogórski, S. Gunia, D. Mardyła. Wkroczenie nastąpiło w momencie druku pisma „Indeks”. W wyniku dokonanego przeszukania zakwestionowano sprzęt techniczny niezbędny do powielania, urządzenia fotograficzne niezbędne do wykonywania matryc oraz 6 paczek po 1300 sztuk każda formatu A-3 z nadrukowanym „Indeksem” 1 str. 1-20, pojedyncze egzemplarze wydawnictw bezdebitowych: „Polaku kim jesteś”, „Droga” nr 3, „Głos” nr 9 i 10, „Robotnik”, a także inne materiały i chemikalia służące do powielania metodą sitodruku.
Przeciwdziałania Służby Bezpieczeństwa wobec działalności SKS-u realizowane były również poprzez działania inspirujące organy administracyjno-społeczne. W dniu 11.02.78 roku w mieszkaniu B. Sonika, zam. Kraków, ul. Floriańska 43/5A miał odbyć się o godz. 19.00 wykład A. Michnika w ramach „latających uniwersytetów” [cykl niezależnych odczytów organizowanych w mieszkaniach prywatnych – KB]. Wykłady takie gromadziły przeciętnie około 60-100 osób. Miały one być zorganizowane w warunkach zagrażających życiu i zdrowiu, głównie ze względu na stan techniczny budynku. Obiekt ten przeznaczony był do kapitalnego remontu z uwagi na stwierdzone zarysowania i pęknięcia ścian nośnych i stropów. W przypadku przeciążenia stropu mogło dojść do jego zawalenia się. B. Sonik oraz osoby będące członkami SKS-u systematycznie naruszały obowiązujące pod tym względem przepisy, a także przepisy Ustawy o Stowarzyszeniach i Zgromadzeniach. Na podstawie informacji wyprzedzających podjęte zostały działania, celem których było niedopuszczenie do zorganizowania zgromadzenia. W przypadku niedostosowania się do nakazów organów administracyjnych planowano podjąć działania zmierzające do rozwiązania spotkania. Przyjęto trzy warianty przeciwdziałań.
Pierwszy wariant przewidywał podjęcie określonych czynności przez jednostki pozaresortowe, zmierzające do spowodowania rezygnacji z organizacji wykładu. Zrealizowane to miało być przez wystosowanie odpowiednio opracowanej informacji Wydziału SW Urzędu Miejskiego i Wydziału Spraw Lokalowych Urzędu Dzielnicowego o zakazie organizowania większych zgromadzeń z uwagi na stan techniczny budynku. W przypadku nie zastosowania się do zakazów administracyjnych, wariant drugi przewidywał interwencję trzyosobowej komisji Wydziału Spraw Wewnętrznych Urzędu Miejskiego w celu rozwiązania spotkania. Jeżeli wymienione czynności nie przyniosłyby skutku, wariant trzeci przewidywał udzielenie Wydziałowi Spraw Wewnętrznych Urzędu Miejskiego pomocy przez umundurowanych funkcjonariuszy MO. Przewidywano również rejestrowanie spotkania przez nagrywanie i fotografowanie. W przypadku stawiania oporu przewidziana była pomoc 10-osobowej grupy pracowników operacyjnych wydziału III.
W dniu 11.02.78 r. o godz. 19.15 oficer dyżurny KW MO poinformował wydział III o anonimowym telefonie informującym o odbywającym się zebraniu w mieszkaniu B. Sonika. O godzinie 19.35 do mieszkania wkroczyło 2 funkcjonariuszy mundurowych i po stwierdzeniu, że znajduje się tam ok. 80 osób, oświadczyli właścicielowi mieszkania, aby zgromadzone osoby rozeszły się, gdyż ich obecność w takiej ilości grozi katastrofą, a ponadto zebranie to ma charakter nielegalny. Osoby przebywające w mieszkaniu na oświadczenie to zareagowały lekceważąco, wyśmiewając i wyzywając funkcjonariuszy MO. Siedząc na podłodze i trzymając się za ręce uczestnicy skupili się głównie przy drzwiach wejściowych celem nie dopuszczenia funkcjonariuszy w głąb mieszkania. B. Sonik oświadczył, że nie jest to żadne zgromadzenie, a jedynie luźne spotkanie towarzyskie, na które zaprosił swoich przyjaciół. Równocześnie A. Michnik mimo kilkakrotnych wezwań przez funkcjonariuszy do rozejścia się kontynuował prelekcję. Wobec takiego zachowania o godz. 19.40 do mieszkania wkroczyło dwóch pracowników Wydziału Spraw Wewnętrznych Urzędu Miejskiego, którzy po wylegitymowaniu się, ostrzeżeniu o możliwości katastrofy i stwierdzeniu faktu nielegalnego zgromadzenia kilkakrotnie wzywali do rozejścia się. W tym czasie A. Michnik kontynuował wykład, natomiast zebrani zachowywali się arogancko, wyśmiewając i szydząc z oświadczenia pracowników Urzędu Miejskiego. Starali się przy tym nie dopuścić nikogo w głąb mieszkania, zastawiając się krzesłem, stołem i innymi meblami. W trakcie interwencji funkcjonariuszy MO A. Michnik przerwał prelekcję, a jeden z uczestników instruował zebranych o zachowaniu się w trakcie ewentualnego zatrzymania a także przesłuchań. Mimo stawianego oporu wyprowadzono pierwszych dwóch uczestników, na co pozostali zareagowali okrzykami „gestapo”, „zabierają nas” itp. W tej sytuacji na polecenie kierownictwa jeden z funkcjonariuszy MO oświadczył zgromadzonym, że jeżeli w ciągu 5 minut nie rozejdą się, to zostaną usunięci siłą. Po tym oświadczeniu część osób wstała z podłogi, natomiast A. Michnik oświadczył zebranym, że wprawdzie spotkanie i prelekcja zostały przerwane, ale dokończymy ten temat w tym samym miejscu za dwa tygodnie. O godz. 20.15 zgromadzone osoby opuściły mieszkanie B. Sonika i trzymając się pod ręce, mając w środku B. Sonika i A. Michnika, w liczbie ok. 80 osób udały się w stronę Rynku Głównego. Z chwilą, gdy funkcjonariusze MO próbowali dokonać zatrzymania B. Sonika i A. Michnika jako organizatorów zgromadzenia, wszyscy zaczęli krzyczeć „gestapowcy”, „hitlerowcy”, itp. W związku z tym odstąpiono od zatrzymania. Cała grupa natomiast udała się do mieszkania L. Batko. Po drodze od grupy odłączały się pojedyncze osoby i na ul. Grodzką dotarło ok. 25 osób. Po dotarciu na miejsce grupa rozeszła się przy czym poszczególne osoby nadal wykazywały dużą agresywność. W związku z tymi zajściami zostali zatrzymani: J. Skóra, M. Roeffler, J. Rakowiecki, M. Pellowska, K. Czerni, J. Ruszar, W. Oracz, J. Meissner. Osoby te po spisaniu danych personalnych i krótkiej rozmowie ostrzegawczej zostały zwolnione. (...) 
Działania Służby Bezpieczeństwa pomimo dobrego rozpoznania nie likwidowały przyczyn, a jedynie skutki. Przeciwdziałania nie powodowały odstąpienia od działalności opozycyjnej nawet mimo pewnych uciążliwych środków. Działania te prowadziły do lepszego zakonspirowania prowadzonych akcji, zawężenia kręgu osób wtajemniczonych i częstszej zmiany lokali spotkań. 









 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl