Rekolekcje wielkopostne z „Tygodnikiem” (1)

Jesteście solą dla ziemi

S. MAŁGORZATA CHMIELEWSKA

 

Małpka mojego przybranego, chorego syna, niejaki „Koleś”, uwielbia cukier: potrafi dojrzeć i ukraść garstkę z najlepiej schowanej cukiernicy. Kiedyś jednak w pośpiechu nie przyjrzał się dobrze białym kryształkom i wpakował sobie do pyszczka całą garstkę soli. Pluł przez dobre pół godziny.
Deseru się nie soli. Soli się chleb, ziemniaki, mięso... Soli potrzeba bardzo mało, cukru dodajemy zawsze więcej.
Jakże trudno pozostać solą. Każdemu z nas z osobna i całej wspólnocie Kościoła. A przecież Pan Jezus nie mówi: wy będziecie... Mówi: wy jesteście... Brzmi w tych słowach wielka nadzieja, że przeniesiemy Jego wezwanie przez wszystkie pokolenia i czasy. Że z tego wezwania i przesłania nie uronimy ani jednej kreski. Że Osiem Błogosławieństw będzie nam drogowskazem, a moc Zmartwychwstania naszą siłą. Smak tej ziemi od nas zależy.
Tracimy czas na rozmiękczaniu Ewangelii. Próbujemy uników, zatrudniamy ekspertów, którzy podają nam wersje przygotowane na każdą naszą słabość, żebyśmy nie stracili dobrego samopoczucia przez wyrzuty sumienia. Otaczamy się murem podobnie zalęknionych i stajemy się powoli głusi na krzyk świata spragnionego miłości i sprawiedliwości. Zamiast nadzieją, zarażamy zwątpieniem. Narzekając, ciągniemy w dół słabych. A potem patrzymy z przerażeniem na zło i szukamy winnych. Dziwimy się, że młodzi nas nie słuchają, bo oni szukają świadków. I są gotowi pójść za kimś, kto żyje tym, w co wierzy, nawet jeśli wierzy w rzeczy absurdalne.
Nie da się iść za Panem Jezusem w ciepłych kapciach i w fotelu. Jemu jest zimno, nie ma pracy, jest bity, bezdomny, żebrze, umiera zepchnięty na najgorsze łóżko w szpitalu, rozebrany do naga, żeby nie zmieniać zbyt często piżamy. Patrzy pustym wzrokiem przez okno domu starców na tłum idący do kościoła. Domu starców, w którym przy wejściu wisi reklama zakładu pogrzebowego. To nie ONI są solą ziemi. Ja? A więc do roboty, bo właśnie dzwoni starsza pani i po raz setny zawraca mi głowę swoimi problemami, przeszkadzając w pisaniu BARDZO WAŻNEGO TEKSTU NA WIELKI POST.

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl