Nr 44, 4 listopada 2001
On-line: Obraz tygodnia
• Kronika religijna
• Komentarze •
Medytacja Biblijna • Liturgiczne czytania tygodnia

Dzień zaduszny
W Bogu nic nie
ginie
Z ks. Tomaszem Węcławskim
rozmawiają Wojciech Bonowicz i Michał Okoński
Tygodnik Powszechny: –
Kiedy idziemy na grób kogoś bliskiego, mówimy, że idziemy
„do mamy”, „do taty”. Zdarza się, że rozmawiamy tam ze zmarłymi. Czy to naiwność?
Ks. Tomasz Węcławski: – Kiedy byłem wikariuszem w Pniewach, wygłosiłem na cmentarzu moje pierwsze kazanie o zmarłych. Mówiłem wtedy o grobach jako drzwiach, przez które ktoś przeszedł. To chyba najprostszy skrót tego, o czym chcemy powiedzieć. Grób to ostatnie miejsce, ostatni zewnętrzny ślad po kimś, kto odszedł. Przychodzimy tam, żeby podtrzymać więź.
Ankieta o zaświatach
BARTŁOMIEJ
DOBROCZYŃSKI
Odkąd pamiętam – wyłączając okres adolescencyjnej naiwności o heroicznym zabarwieniu – śmierć oraz jej następstwa jawiły mi się jako zjawiska niezrozumiałe i w najwyższym stopniu niepokojące.
WIĘCEJ
GRZEGORZ DYDUCH
Obcuję na co dzień, z racji wykonywanej profesji, z cierpieniem, chorobą, ciałem pozbawionym ducha. Żeby nie popaść w głębokie przygnębienie, trzeba się bronić i wyrzucać ze świadomości. I być może dlatego właśnie mam pewne życzenia: skoro już nie może w zaświatach być tak, jak to sobie umyśliłem, to niechże będzie przynajmniej pięknie...
WIĘCEJ
DARIUSZ KARŁOWICZ
Chcielibyśmy więcej wiedzieć. Czy to nie próżna ciekawość? Zwłaszcza że zrozumienie tego, co nam powiedziano, nie przychodzi łatwo. „Oczekuję wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie”. Seria zagadek.
WIĘCEJ
ANNA KRÓL
Najważniejszym aspektem „tego” świata są wszak pożegnania, odchodzenie najbliższych. Wiara w zaświaty to nadzieja na ponowne spotkanie, na powitanie. To na pewno nie będzie abstrakcyjne, ale inne. Jakie?
WIĘCEJ
JÓZEF MAJEWSKI
Przed laty, gdy uczęszczałem do szkoły podstawowej, całą klasą udaliśmy się do muzeum. To, co się wtedy wydarzyło, nie tylko sprawiło, że przez kilka kolejnych nocy bałem się zasnąć, ale również w decydujący sposób wpłynęło na moje wyobrażenia „tamtego świata”.
Wówczas po raz pierwszy zobaczyłem „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga – obraz iście traumatyczny.
WIĘCEJ
WOJCIECH WAGLEWSKI
Bez zaświatów, bez jakiegoś „ponad” trudno np. myśleć serio o sztuce: każdemu, kto zajmuje się działalnością artystyczną, pojęcie zaświatów nie powinno być obce.
WIĘCEJ
O. KORNELIUSZ T.
WENCEL EC
Mówiąc o życiu wiecznym nie myślimy na pierwszym miejscu o czasie trwania. Wyrażenie to odnosi nas do jakiejś – zaledwie przeczuwanej w wierze – nowej pełni egzystencji. Jest to jednak pełnia nie na naszą miarę, lecz na miarę jej Dawcy.
WIĘCEJ
Młodzież
wobec polskiej demokracji
Pokolenie bez
obywateli
Paweł Śpiewak
Dla ludzi młodych demokracja jest dziś w Polsce czymś oczywistym. Wiele sygnałów wskazuje jednak, że ta demokracja, zagospodarowana przez dzisiejszą młodzież, może okazać się demokracją bez obywateli i bez społecznego kapitału zaufania.
WIĘCEJ
Trudno się połapać
Iwona Zawisza
Urodziłam się w 1983 roku. Za późno, by cokolwiek pamiętać z czasów „gospodarki niedoboru”. Za wcześnie, by patrzeć na polską politykę bez obciążającego bagażu doświadczeń, nałożonego na młodzież przez poprzednie pokolenia.
WIĘCEJ
Pozytywizm i
guma do żucia
Michał Kuźmiński
Kazimierz Wyka stworzył definicję pokolenia jako grupy ludzi, których łączy wspólnota doświadczeń, a nie data urodzenia. Tymczasem wspólnym doświadczeniem najmłodszego pokolenia jest dziś... brak wspólnego doświadczenia.
WIĘCEJ
KRAJ i ŚWIAT
Powyborczy ich
populizm
Krzysztof Burnetko
Obwieszczenie na całą Polskę, że nowa Rada Ministrów będzie odtąd obradować w mniejszej sali i w efekcie kraj zaoszczędzi na żarówkach i prądzie, można potraktować jako kiepską i tanią zagrywkę propagandową. Kłopot w tym, że równocześnie ogłaszane są populistyczne decyzje i pomysły o dużo poważniejszych już konsekwencjach. Co więcej, rząd ściga się w nich z opozycją.
Cena populizmu nie jest na razie brana pod uwagę ani przez rządzącą większość, ani przez tę część opozycji, która weszła do parlamentu.
Czy są to ciągle echa wyborczych emocji, czy też nowy styl uprawiania polityki w Polsce zrodzony wskutek sukcesu demagogii
w głosowaniu z 23 września?
Alma Mater pod
okiem bezpieki
Ryszard Terlecki
Po okresie stalinizmu, latach strachu i upodlenia, polityczna odwilż dotarła także na uniwersytety.
Wprawdzie tajna policja ograniczyła na pewien czas zasięg inwigilacji, jednak na początku lat 60. odbudowa SB-ckiego państwa w państwie nie ominęła także szkół wyższych.
Najważniejszym źródłem informacji dla UB i SB była rozbudowana agentura przenikająca środowiska uniwersyteckie. Tworzyli ją zarówno tajni współpracownicy, jak donosiciele-ochotnicy, nazywani pomocą obywatelską.
Amerykańskie
media a wojna w Afganistanie
Knebel
patriotyczny
Piotr Milewski z
Nowego Jorku
„Gdybyście ujawnili, że przegrywamy bitwę, ułatwiając wrogowi podjęcie strategicznych decyzji, pozamykałbym wszystkich pod klucz, a naród żywcem obdarłby was ze skóry” – powiedział pięć lat temu gen. Colin Powell korespondentowi sieci telewizyjnej ABC. Dziś, kiedy trwa wojna z terrorystami, Powell jest szefem amerykańskiej dyplomacji, a po prawicy prezydenta Busha zasiada Dick Cheney, który podczas wojny w Zatoce Perskiej jako sekretarz obrony skutecznie blokował dostęp do informacji z frontu.
O
terroryzmie i islamie czytaj...
List do Świata
za Murem
Marek Zając
Jedni spodziewali się tego od dawna, inni uważali za mało prawdopodobne: w minioną środę 24 października Jan Paweł II wyraził w imieniu Kościoła gotowość do nawiązania oficjalnych stosunków z Chińską Republiką Ludową.
W 45-lecie
kryzysu na Węgrzech
Projekt ten
sam, baraki różne
Marcin Kula
W czasach komunizmu niewiele wiedzieliśmy o tym, co dzieje się w „bratnich” krajach.
Trudności codziennego życia też nie skłaniały do nadmiernego interesowania się „braćmi”. Teraz te braki trzeba nadrobić.
János Tischler, węgierski historyk, który specjalizuje się w najnowszych dziejach Polski, opublikował ostatnio pracę doktorską o postrzeganiu kryzysu węgierskiego 1956 r. u nas i polskich lat 1980-1981 na Węgrzech.
KOŚCIÓŁ
Z auli Synodu
Biskupów (4)
Mamy wymagać
Zbigniew Nosowski
Synod uczył biskupów pokory. Wyrażało się to nawet w tak drobnych sytuacjach, jak codzienne… sprawdzanie obecności. Wielcy „książęta Kościoła”, niczym dzieci
w szkole, potulnie oddawali kartki młodziutkim księżom-asystentom.
Nieszawa, pół
roku później
Spełniony sen
księdza Sowy
Jędrzej
Morawiecki
Wiosną tego roku w reportażu Jędrzeja Morawieckiego
„Głośnocicho” („TP” 9/2001) opisaliśmy historię miasteczka Nieszawa, gdzie w 1945 r. zamordowana została grupa miejscowych Niemców, dawnych obywateli polskich, po wojnie internowanych. Dziś autor reportażu powrócił do Nieszawy, zaproszony na nabożeństwo zorganizowane przez miejscowych księży.
Za wszelkie Zło tu, na ziemi, odpowiedzialny jest człowiek.
My jesteśmy odpowiedzialni. Pamiętajmy o niewinnych ofiarach, odartych z godności, zamordowanych. Błagajmy Boga o przebaczenie.
Nie lękajmy się mówić, co stało się w naszym mieście.
Zdrada
wiary?
Ireneusz Cieślik
Dwa lata temu, 31 października 1999 r. w Augsburgu przedstawiciele Kościoła
Rzymskokatolickiego i Światowej Federacji Luterańskiej uroczyście podpisali „Wspólną deklarację w sprawie nauki o usprawiedliwieniu”.
Jest to pierwszy od czasów Reformacji oficjalny dokument doktrynalny podpisany wspólnie przez Kościoły luterańskie i Kościół Rzymskokatolicki.
KULTURA
Peerelu,
ojczyzno moja
O legnicką
„Balladę o Zakaczawiu” spierają się Łukasz
Drewniak i Piotr Gruszczyński
Dawno nie czułem się na widowni tak bezpiecznie, tak swojsko. Rozpoznałem w „Balladzie o Zakaczawiu” coś bardzo sobie bliskiego, znajomego... Teatr zaprosił mnie do świata, o którym wydawało mi się, że już zapomniałem.
Łukasz Drewniak
Zgoda, że sukces „Zakaczawia”
jest znamienny. Ale dla mnie stanowi świadectwo upadku gustu. Jest też dowodem na zwycięstwo sentymentalizmu w naszych duszach
i kiczu w estetyce.
Piotr Gruszczyński
Mikalojus
Konstantinas Čiurlionis – malarz i
kompozytor
Podwójny
bohater
Bogusław Deptuła
Skupiona na sobie Francja postanowiła zapełnić białe plamy na artystycznej mapie Europy. W ubiegłym roku w paryskim Musée d’Orsay pokazano obrazy Malczewskiego. Nieco później wystawiono tam prace Mikołaja Konstantego Čiurlionisa. Recepcja obu wystaw pokazuje, jak trudno jest rysować nowe mapy starych kontynentów. Teraz, gdy z twórczością Litwina mogą zapoznać się Polacy, okaże się, na ile my sami świadomi jesteśmy bogactwa naszej, innej Europy.
Wdzięczność
muzyce
Tomasz Cyz
„Wszystko, czego dokonałem, zawdzięczam muzyce” – napisał kiedyś Mikalojus Konstantinas Čiurlionis. My – zwłaszcza tu, w kraju, z którym był związany – także wiele mu
zawdzięczamy. Tylko czy ktoś o tym pamięta?
W 100. rocznicę
śmierci Michała Bałuckiego
Cierpienia
poczciwego Kalibana
Tomasz Jakubec
17 października 1901 roku wieczorem Michał Bałucki wyszedł z domu przy Floriańskiej 39 mówiąc rodzinie, że idzie na spacer; samotne wędrówki po Krakowie leżały w jego zwyczaju. Około ósmej spotkał kilkoro znajomych, z którymi wymienił ukłony. Potem poszedł za miasto, aż na skraj Błoń, gdzie droga skręcała ku Woli. Tam, jak donosił na drugi dzień „Czas”, niedaleko wejścia do Parku Jordana, między godziną 9 a 10 wieczór nieliczni przechodnie usłyszeli trzy strzały.
17. Warszawski
Międzynarodowy Festiwal Filmowy
Szukając
objawień
Anita Piotrowska
Wczesną jesienią miłośnicy wartościowego kina mieszkający w Krakowie, Gdańsku czy Poznaniu mogą poczuć się mieszkańcami głębokiej kulturalnej prowincji. Odbywa się wtedy bowiem Warszawski Festiwal Filmowy, wielka retrospektywa ruchomych obrazów z całego świata.
Jak obcować z
Piłsudskim?
Andrzej Romanowski
Pokazać życie Józefa Piłsudskiego na
kanwie wywiadu Artura Śliwińskiego z listopada 1931 – to pomysł znakomity. Niestety, na pomyśle się kończy: w zakrojonym na osiem odcinków serialu telewizyjnym Andrzeja Trzosa-Rastawieckiego autentyzm tamtego wywiadu został zastąpiony fikcją.
FELIETONY
A mój syn
Między
monitorem a wibratorem
Jacek Podsiadło
A mój syn, obok wielu znanych już Wam zalet, ma i tę, że potrafi poprzestać na małym.
Uczcie się od dziecka, głupcy. Po pierwsze, zdrowego ruchu. Odbierają wam jego ostatnie szanse, najpierw wymyślili te piloty do telewizorów, teraz komputer do domofonu. Niedługo zostanie wam tylko chodzenie do toalety, ale pewnie też wymyślą rychło jakieś pampersy III generacji, żebyście mogli przepuszczać przez siebie te fulle bez wstawania sprzed ekranu.
Ekonomiści i
politycy
Marcin Król
Słyszymy ostatnio groźne słowa pod
adresem Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej, wypowiadane przez ekonomistów (zwłaszcza Marka Belkę) ze zdumiewającą pewnością siebie. Obrońcy Rady też są zdumiewająco pewni siebie.
O wszystkim
Nowy rozdział
Plutarcha
Andrzej Dobosz
W łaściwie od dawna wiedziałem o pani Karolinie Lanckorońskiej. Przeczytałem też rzeczową notkę Lektora o jej, wydanych przez Znak
„Wspomnieniach wojennych” („TP” nr 31 z 5 sierpnia br.) I od sierpnia mam tę książkę. Otwierałem ją parokrotnie i odkładałem. Bałem się jeszcze jednej książki na temat obozu. Gdy ją jednak wreszcie przeczytałem, wszystkie moje inne lektury ostatnich miesięcy stały się jakby mniej ważne.
„F”
Co dobrego?
Małgorzata
Musierowicz
Nic dobrego. Mamy wojnę, prowadzoną w imię Boga. Powołują się na niego obie strony konfliktu. Ludzie giną też po obu stronach.
Mamy nową władzę w Polsce i w związku z tym męczy nas czkawka.
Tymczasem Redakcja
„TP” życzy sobie, żebym nie zaniedbywała pisania felietonów. Ale jak tu pisywać pod programowo beztroską winietką
„Frywolitek”? To nie jest dobra winietka na takie czasy.
Koty i ludzie
Sergiusz Kowalski
Myślałem, że nic przyjemnego nie uda mi się przeczytać po tragikomicznych polskich wyborach i w przededniu, a może już w trakcie, nieuchronnej wojny. A jednak „Wakacje z Kasjopeją” ks. Stanisława Musiała
(„TP” 7.10) sprawiły mi nieoczekiwaną i niekłamaną przyjemność.
Dwanaście
koszy ułomków
Sólo Dios
basta
Stanisław Musiał,
SJ
Zaczęło się od pomyłki. Jerónimo
Gracián, student teologii na uniwersytecie w Alcalá w
Hiszpanii zamierzał odprawić Mszę św. w klasztorze sióstr franciszkanek. Niestety pomylił daty. Postanowił udać się do innego pobliskiego klasztoru żeńskiego.
Musiał przypaść do gustu przeoryszy, skoro zaproponowała mu zaraz, by został jej spowiednikiem. Jerónimo poprosił o regułę klasztorną. Przeorysza dała mu kopię statutów, których autorką była siostra Teresa od Jezusa, przyszła św. Teresa z Avila. Między 25-letnim Jerónimo a 55-letnią Teresą wywiązała się ożywiona korespondencja.
Votum separatum
Pełna samotność
Józefa Hennelowa
Rabczański park przy Orkana cieszy
jesiennymi kolorami i ciszą nietypową dla siebie – tu przecież przez okrągły rok pełno dzieci. Więc kiedy dochodzę, minąwszy już korty i place zabaw, do wyodrębnionej przestrzeni, która okazuje się cmentarzem, nie wiem, czy pełny spokój tego miejsca jest trwałym przywilejem, czy tylko wyjątkową sytuacją. Ale to nie tylko spokój, to coś więcej: trwałe opuszczenie, samotność.
WIĘCEJ
|