Votum separatum

Skrawek pamięci

JÓZEFA HENNELOWA

 

Chciałabym go ocalić, bo coraz więcej z przeszłości, nawet niedawnej, przestaje się liczyć i zostaje przemilczane. Tym razem wiąże się to z uroczystością ze wszech miar pozytywną i godną, mianowicie z 75-leciem powstania tygodnika „Niedziela”, wydawanego przez diecezję częstochowską. Data owa, obchodzona przez pismo bardzo uroczyście – i uczczona nawet listem gratulacyjnym Jana Pawła II – jako 75-lecie istnienia pisma, wiąże się jednak z historią jego wznowienia, jako że (nie licząc oczywiście lat okupacji) pismo nie ukazywało się od kwietnia 1953 roku do wiosny roku 1981. To w okolicznościowych artykułach i wywiadach też jest oczywiście wspomniane. Nie ma jednak słowa o zespole i ludziach, którzy do wznowienia „Niedzieli” doprowadzili. A jest to piękna karta Kościoła tego czasu i nie tylko chciałabym tutaj w paru słowach przypomnieć, lecz gorąco zaapelować, aby karta ta doczekała się rzetelnego utrwalenia w osobnym opracowaniu. Był to powstały w latach 70. przy biskupie katowickim Herbercie Bednorzu zespół do spraw wydawnictw katolickich, który miał mandat na toczenie pertraktacji z Urzędem do Spraw Wyznań w Warszawie. Po biskupie Bednorzu przewodniczył mu następny ordynariusz katowicki, biskup (potem arcybiskup) Damian Zimoń. Sekretarzowała nieoceniona dr Irena Mierzwa z wydawnictwa św. Jacka, uczestniczyli dyrektorzy wydawnictw Pallottinum i św. Wojciecha, a także „Znaku” (właśnie dyr. Jacka Wożniakowskiego po pewnym czasie zaczęłam zastępować).
Jeździło się do Warszawy na długie, regularne targi o wszystko: o nowe tytuły książek, o wznowienia pism kiedyś zamkniętych, o powiększenie nakładu prasowego czy książkowego, o ingerencje cenzury, a także o poszerzenie możliwości Kościoła: nowe tytuły prasowe, nowe wydawnictwa. Rozmowy były w bardzo różnym tonie, rezultaty również. Pamiętam, jak biskup Bednorz kiedyś, na którąś z kolei odmowę, powiedział do dyrektora Merkera: „Chyba nie chciałby Pan, żebym o tej pana decyzji opowiedział górnikom na kazaniu”. To nawet w tym urzędzie miało swoje znaczenie. Po powstaniu Solidarności nastąpił wyraźny okres odwilży, zgoda na nasze postulaty stawała się coraz częstsza. Tak właśnie stało się i z „Niedzielą”, o której prawie do wznowienia była mowa po wielekroć (po wznowieniu autorami regularnie tam przez parę lat pisującymi byli zresztą nasi wspólni autorzy, m.in. Kisiel, Andrzej Micewski, Stanisława Grabska, Maria Braun-Gałkowska i Juliusz Braun – za długo byłoby wymieniać wszystkich...). U arcybiskupa Zimonia odbyły się również w tamtym okresie parokrotnie ciekawe sesje na temat zadań katolickich mediów i wydawnictw wobec otwierających się nowych możliwości i wyzwań. Żal, gdyby to wszystko zginęło w niepamięci, dzisiaj, gdy sytuacja zmieniła się tak diametralnie, że coraz mniej potrzebne wydaje się dla wielu z nas patrzenie w przeszłość.

Józefa Hennelowa
 

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl