Biskup Hippony

 

Św. Augustyn urodził się 13 listopada 354 roku w niezamożnej rodzinie w miasteczku Tagasta (dziś Souk Ahras w Algierii). Jego matka Monika była głęboko wierzącą kobietą, ojciec był poganinem. Jako chłopiec został przyjęty do katechumenatu, ale zgodnie ze zwyczajem jego chrzest odłożono na późniejszy czas.
Otrzymał solidne wykształcenie. Chciał zostać retorem, czyli mistrzem słowa mówionego i pisanego. Chłonął literaturę łacińską, ale nie znosił greki. W wieku 16 lat związał się z kobietą, której imię owiane jest tajemnicą. Przez 15 lat żył z nią w konkubinacie i miał z nią syna. Mając 19 lat, w czasie studiów w Kartaginie, przeżył pierwszy wstrząs duchowy, który bywa nazywany „nawróceniem filozoficznym”. Po przeczytaniu książki „Hortensjusz” Cycerona postanowił zostać filozofem. Do lamusa odesłał Pismo św., jako napisaną kiepskim językiem literaturę. Zainteresował się astrologią. To popchnęło go w objęcia ezoterycznej sekty manichejczyków. Przez dziewięć lat Augustyn uczestniczył w poniedziałkowych nabożeństwach sekty. Każdego roku celebrował święto „bema”, czyli wspomnienie śmierci założyciela sekty – Manesa, kłaniając się jego portretowi. Oglądał nowych wyznawców wchodzących do świętego kręgu wybranych, ślubujących celibat. Augustyn przyjął też gnostycką prawdę wiary, która mówiła o dwóch równoprawnych bogach: dobra i zła.
W tym czasie podjął wykłady retoryki: najpierw w Tagaście, a potem w Kartaginie. Ambicja i pragnienie sławy doprowadziły go do Rzymu. Dzięki kontaktom z wpływowymi manichejczykami oraz prefektem Rzymu, Symmachusem, zdobył pracę oratora na dworze Imperatora Walentyniana w Mediolanie. Dla kariery i pod wpływem środowiska (prawo nie akceptowało związków mężczyzn z kobietami niższego stanu) oddala matkę swojego syna. „Bezimienna” wróciła do Afryki, gdzie ślubowała życie w czystości. Augustyn wiele lat później, już jako biskup, będzie opłakiwał to wydarzenie.
W Mediolanie poszukiwał nowych inspiracji w retoryce oraz lepszych niż manichejskie wzorców myślenia. Przez pewien czas fascynował go filozoficzny sceptycyzm, ale i ten porzucił. Piękno słowa odnalazł w kazaniach biskupa Ambrożego. Nowe horyzonty myślowe odkrył u Neoplatoników, Plotyna i Porfiriusza, których sam uważał za kontynuatorów myśli Platona. Pod wpływem ich porzucił manicheizm i został wiernym wyznawcą platonizmu. 
Już tylko krok dzieli go od aktu wiary w Boga Jezusa Chrystusa. Dokona się to podczas słynnej sceny w ogrodzie mediolańskim. Opłakując pod figowcem swoją niemożność nawrócenia słyszy (prywatne objawienie, przypadek czy autosugestia?) głos dziecka: „Bierz i czytaj, bierz i czytaj”. Pochwycił dzieła św. Pawła i pierwszym wersetem, na który zwrócił uwagę, był fragment mówiący o przyobleczeniu się w szaty Chrystusa Pana i odrzuceniu żądz cielesnych. Słowa św. Pawła zabrzmiały dla Augustyna jak Cyceroński „Hortensjusz”, a religijne doświadczenie nawrócenia stało się najważniejszym wydarzeniem w jego życiu. Pisze o tym Karl Jaspers: „Nie był to zwykły zwrot filozoficzny ale ostateczny akt biograficzny, przełamujący życie i nadający mu nowy fundament”.
Augustyn porzuca pracę nauczyciela retoryki i usługi oratorskie. Wraz ze swoim synem oraz najbliższym przyjacielem Alipiuszem 24 kwietnia 387 r. przyjmuje chrzest. W 388 powraca do Tagasty, gdzie w rodzinnym domu zakłada klasztor. 
Nigdy nie chciał być kapłanem. Wolał ciszę klasztoru i filozofowanie w gronie przyjaciół. W styczniu 391 r., podczas wizyty w Hippo Regius, został porwany przez tłum i wbrew własnej woli wyświęcony na kapłana. W 395 r. został biskupem tej mało znaczącej diecezji, która stała się wkrótce ośrodkiem odnowy duchowej całej Afryki Północnej. Augustyn umiera 28 sierpnia 430 r. w oblężonej przez Wandali Hipponie (dzisiejsza Annaba w Algierii).

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl