Nr 30, 29 lipca 2001

 

On-line: Obraz tygodniaKronika religijnaKomentarze  Medytacja BiblijnaLiturgiczne czytania tygodnia

 


 

                     

 

Partner o piętnastu twarzach

O rokowaniach z Unią Europejską
  z JANEM KUŁAKOWSKIM, głównym negocjatorem Polski,
  rozmawia w Brukseli Marek Orzechowski

 

Unia powstała w 1952 r. Najpierw było sześć państw, następnie dziewięć, potem dwanaście. Zawsze była to jednak unia zachodnioeuropejska. A zachodnia Europa ma po prostu inną mentalność. Gdyby Polska była w niej od początku, byłoby inaczej. Zachodni Europejczycy są dziś zasklepieni w pewnym modelu integracji i stąd trudności w negocjacjach. Z poglądem, że chodzi jedynie o ponowne zjednoczenie Europy, nie jest się łatwo przebić. Nie ma jednak powodów do dramatyzowania. Kiedy inne kraje wchodziły do UE, też prowadzono trudne negocjacje. Choć może nieco łatwiejsze niż nasze – Polska ma przecież za sobą 50 lat komunizmu.

 

Podjęta przez Unię Europejską decyzja o rozszerzeniu nie była gestem łaski wobec Polski, lecz wynikała z racjonalnie skalkulowanych interesów. Rozszerzenie będzie Unię sporo kosztowało, ale da jej większą siłę gatunkową. WIĘCEJ

 




 

Rzeczy prawdziwe i fantasmagorie

 

Wyspa Mauritius

Jadwiga Żylińska

 

Wracałyśmy z Kazią autokarem „Vitesse” z Paryża.

 

Autokar zatrzymano na granicy z powodu dwóch pasażerek, bo nie miały wizy wjazdowej do Polski. Były to dwie siostry, Malgaszki z Madagaskaru. Myślały, że jak mają paszport do Europy, to mogą jechać do każdego kraju na tym kontynencie. „Ale my nie należymy do Unii Europejskiej. W każdym razie jeszcze nie należymy” – tłumaczyli celnicy. Dziewczyny nic nie rozumiały. Celnicy jednak chcieli im dopomóc. Powiedzieli, że skontaktują się z Warszawą. Początkowe zainteresowanie dziewczynami opadło. Tylko ja się nimi nadal interesowałam.

– Ale skąd panie umieją mówić po polsku? 
– Bo ojciec studiował we Wrocławiu i tam poznał mamę. Ojciec jest Malgaszem. Mama jest zupełnie biała. WIĘCEJ

  


 

 

 

O przyczynach bezrobocia i polityce jego zwalczania

 

Polska droga do zatrudnienia

Stanisława Golinowska

 

Dlaczego ponad 15 proc. Polaków żyje dszisiaj bez pracy? Nie ma jednej przyczyny: zbyt wiele powodów wystąpiło jednocześnie, wzmacniając się wzajemnie, a proponowane instrumenty przeciwdziałania bardziej przypominają polityczne reakcje na oczekiwania wyborców niż rzetelny namysł nad problemem. WIĘCEJ

 

 

 

 

 

Siostra Faustyna i Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

 

Wydarzenie Łagiewnik

Iwona Hałgas

 

W Sanktuarium Miłosierdzia pielgrzymów ciągle przybywa: w ubiegłym roku było ich ponad milion. Obietnica bożych łask przyciąga potrzebujących z najdalszych kontynentów. Często rezygnują z krakowskich zabytków, żeby przyjechać do sanktuarium

 

Nie chcemy bić rekordów, nasza bazylika jest kilkakrotnie mniejsza niż ta w Licheniu. Rozbudowa sanktuarium to dzieło miłosierdzia wobec pielgrzymów, którzy często nie mieszczą się w kaplicy, kiedyś przeznaczonej tylko do użytku sióstr – zapewnia ks. Marian Rapacz, prezes fundacji powołanej przez kard. Franciszka Macharskiego w 1996 r. 




 

 

KRAJ i ŚWIAT

 

 

Kard. Dionigi Tettamanzi specjalnie dla „TP”

 

Globalizacja, Genua, G8

Kard. Tettamanzi

 

„Niektórych ludzi irytuje to, że Kościół zajmuje się problemami globalizacji i angażuje się na rzecz narodów ubogich. Ja zawsze mówiłem o zaangażowaniu w wysiłek uczynienia z globalizacji rzeczywistości ludzkiej i uczłowieczającej. Zawsze mówiłem, że jedyną metodą stawiania czoła jej problemom jest dialog. Zawsze potępiałem przemoc, także zanim ona wybuchła. Mówiłem jasno, że przemoc nic nie daje, a niszczy wszystko. Dlatego nazajutrz po zamieszkach, które zwaliły się na Genuę, mówiłem o ogromnym cierpieniu tego miasta... 
Usiłuje się upolitycznić wszystko, także wystąpienia biskupa i chrześcijan odczytuje się przez różne okulary zależnie od różnych opcji politycznych. Dlatego wydaje mi się szczególnie ważne przypomnieć to, co Papież powiedział w czasie niedzielnego „Angelus”: wyraził swój ból i gorycz, ale także wezwał chrześcijan, by postępowali naprzód drogą solidarności i dialogu. Nie można bowiem zapominać, że z przemocy moralnej i werbalnej rodzi się przemoc fizyczna. Oto dlaczego dialog i solidarność to drogi, którymi chrześcijanie powinni kroczyć także w erze globalizacji.

Kard. Dionigi Tettamanzi


 

 

 

 

 

KRAJ i ŚWIAT

 

 

Procesy (nie)pokojowe

Edward N. Luttwak z Waszyngtonu

 

W obliczu załamania procesów pokojowych na Bliskim Wschodzie, w Macedonii oraz Północnej Irlandii warto dzisiaj poddać pod rozwagę następującą możliwość: czy aby w ogóle sama idea tak zwanego „procesu pokojowego” nie jest od początku zła? 

 

 

 

 

Chiny przed wstąpieniem do Światowej Organizacji Handlu

 

„Żelazna miska ryżu” rozpada się

Adrienne Woltersdorf z Szanghaju

Zwolennicy liberalizacji chińskiej gospodarki od lat robią wszystko, by krok po kroku wprowadzić 1,3-miliardowy kraj do tej organizacji, łączącej kraje opowiadające się za otwartą gospodarką. 


  Władze mają nadzieję, że po wstąpieniu do Światowej Organizacji Handlu Chiny staną się wreszcie „global player” z prawdziwego zdarzenia.

 

 

 

 

Po szczycie Putin – Zemin:
  co łączy, a co dzieli Moskwę i Pekin?

 

Okulary dla dalekowidza

Anna Łabuszewska

 

Rosja i Chiny mają coś do ugrania z Waszyngtonem. Jak dwie wstydliwe narzeczone zabiegające o tego samego kawalera – z jednej strony działają wspólnie, by w ogóle zwrócić na siebie jego uwagę, z drugiej rywalizują o jego szczególne względy. Rosja i Chiny marzą zatem o tych samych amerykańskich pieniądzach.

 

 

 

 

 

W serbskich więzieniach przebywa jeszcze około dwustu
  więźniów politycznych – kosowskich Albańczyków

 

O wolność dla Albina Kurti

Anna Husarska z Belgradu

Albin został aresztowany w Prisztinie przez serbskie oddziały rok wcześniej, w momencie gdy Belgrad prowadził prawdziwą obławę na opozycję polityczną i zbrojną w tej ówczesnej prowincji jugosłowiańskiej.

 

Po raz pierwszy spotkałam Albina w 1997 roku.

 

Albin, wtedy absolwent informatyki i przywódca Niezależnej Unii Studentów w Kosowie, mówił biegle po angielsku, był bardzo otwarty i trochę staromodny ze swoją fryzurą ŕ la Jimi Hendrix. „Staramy się poprzez pokojowe demonstracje wprowadzić w życie wolę naszych obywateli, pragnących wolnego Kosowa”.

 

Kurti skazany został na 13 lat więzienia za „zagrażanie terytorialnej integralności Federalnej Republiki Jugosławii”.

 

Jego sprawa nie jest odosobniona.

 

 

 

 

Apel Marka Edelmana

 

„Nie mogą zostać zapomniani”

Marek Edelman

 

Wysłanie Slobodana Miloszevicia do Trybunału Haskiego jest wielkim zwycięstwem demokracji. Posunęliśmy się o krok do przodu. Zbrodnie nie mogą być zapomniane, muszą być ukarane. To zwycięstwo praw człowieka. Ale w Serbii nadal znajduje się dwustu więźniów – kosowskich Albańczyków. Ludzie ci zostali uprowadzeni przez ustępujące siły serbskie, a potem osadzeni i skazani w Serbii, połowa za „terroryzm”, reszta za „przestępstwa kryminalne”. Poza Albinem Kurti, byłym przewodniczącym Niezależnej Unii Studentów w Kosowie, są to ludzie mało znani – po prostu zakładnicy. Zwracam się z apelem do rządów państw demokratycznych, które wspomagają teraz odbudowę demokratycznej Serbii oraz do władz Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, by zrobiły wszystko w celu ich uwolnienia. Ci więźniowie nie mogą zostać zapomniani. Wypuszczenie ich będzie kolejnym krokiem ku demokratycznej Jugosławii.

Marek Edelman (Łódź, Polska)

 

 

 

 

 

 

 

KULTURA

 

 

Wstęp do metakrytyki II

 

Dyskurs

Mieczysław Porębski

 

Mam przed sobą książkę w której słowo „dyskurs” szczególną rolę odgrywa. A odgrywa nie tylko dlatego, że autor, Andrzej Turowski, wyraźnie je sobie upodobał, ale także i przede wszystkim dlatego, że treścią dzieła są losy dyskursu, którym obudowywali swą sztukę, rzeczy przez siebie tworzone „Budowniczowie świata”, nasi polscy „radykalni konstruktywiści”, awangarda lat dwudziestych ubiegłego (przynajmniej kalendarzowo) stulecia.

 

Lata dwudzieste, lata trzydzieste, czasy pierwszej mojej młodości, mojego dzieciństwa. Pamiętam lampy gazowe, które zmieniało się na elektryczne, bezpieczniejsze, pamiętam pierwszy radioodbiornik, przy którym majstrował mój ojciec.

 

Pamiętam magię pierwszych jeszcze filmów, Pata i Pataszona pod krzywą wieżą w Pizie, „Świat zaginiony” (prototyp dzisiejszych dinozaurów), złamaną lilię, niezrównaną Lilianę Gish.

 

 

 

 

 

 

 O malarstwie lat 80.

 

Powrót do przyszłości?

Agnieszka Sabor

 

„Bieg czerwonych ludzi” to zarazem tytuł trwającej do 1 sierpnia wystawy w krakowskiej galerii „Zderzak”.


Kiedy w 1985 roku rodziła się nowa, niezależna i „dzika” galeria, miała się ona stać „zderzakiem” oddzielającym nieoficjalny, ukryty świat twórczej wolności od obowiązującego publicznie kłamstwa. A jednocześnie „zderzakiem” przeciwstawiającym się tradycji krakowskiej Akademii. I stanowiącym alternatywę dla ruchu przykościelnego – mówiącego o podobnych wartościach zupełnie innym, czasem zbyt bliskim publicystyce językiem.

 

 

 

 

 

 

 

O listach Karola Irzykowskiego

 

Pół wieku życia opisanego

Bronisław Mamoń

 

Listy Irzykowskiego obejmują prawie pół wieku życia ich autora, zawarte w 173 listach, ocalałych z pożóg dwu wojen światowych.

 

Adresatami tych listów byli w większości literaci polscy z przełomu XIX i XX wieku, a także dwudziestolecia międzywojennego, znani i mniej znani, czasem dziś zapomniani. 

 

 

 

 

 

 

36. Międzynarodowy Festiwal Filmowy
  w Karlowych Warach

 

Zauważalność

Wojciech Kuczok

 

Jak to miło, że jest w sercu Europy miejsce, w którym nowe polskie filmy są oklaskiwane, dyskutowane i nagradzane. Nawet jeśli później rodzima krytyka i tak się z nimi rozprawi przy okazji Wielkiej Smuty festiwalu gdyńskiego. Tym serdecznym miejscem są Karlowe Wary – od lat najbardziej polski z pierwszorzędnych europejskich festiwali filmowych. Przed rokiem wśród laureatów znalazł się Jerzy Stuhr z „Dużym zwierzęciem”, teraz mieliśmy Jury pod przewodnictwem Polaka – Krzysztofa Zanussiego i film konkursowy, który rozbił bank nagród, choć tej najważniejszej słusznie nie dostał.

 

 

 

 

 

 

Z punktu widzenia dokumentu

 

Tymczasowy depozyt

Piotr Litka

 

Inspiracją do powstania dokumentu pt. „Zaginione obrazy”
była książka „Zaginione muzeum”, napisana przez Hectora Feliciano, który podjął się prywatnego śledztwa związanego z kilkoma skradzionymi podczas wojny obrazami. Film po części rekonstruuje poszczególne wątki poszukiwań dziennikarza, czyniąc z jego opowieści pasjonującą wędrówkę w przeszłość.

 

 

 

 

 

 

Wstyd i strata

Marcin Wołk

 

„Nie chcesz o tym mówić, czy właściwie chciałbyś, ale nie wiesz jak?” To pytanie, zadane w powieści „Lektor” Bernharda Schlinka głównemu bohaterowi, autor kieruje również do czytelników – współczesnych Niemców, ale też innych, którzy mogą się czuć jednocześnie winni i pokrzywdzeni. Czyli właściwie do wszystkich zmagających się z przeszłością.

 

 

 

 

 

 

 

 

KOŚCIÓŁ

 

 

W czerwcu br. Kongregacja Nauki Wiary zrehabilitowała
  włoskiego teologa ks. Antonio Rosminiego (1797–1855).

 

Sprawa Rosminiego

Ks. Alfred Wierzbicki

 

Antonio Rosmini jest myślicielem nieobecnym we współczesnej świadomości kulturalnej. Ktoś, kto nawet nie studiował filozofii, potrafi wymienić nazwiska Kanta czy Hegla, natomiast większość podręczników historii filozofii nie czyni bodaj wzmianki o Rosminim. Nie dziwi więc, że uwzględnienie go przez Jana Pawła II w encyklice „Fides et ratio” wśród wybitnych myślicieli, których śmiałe poszukiwania filozoficzne są przejawem relacji wiary i rozumu, budzi zaskoczenie.

 

 

 

 

 

 

O książce Dariusza Kowalczyka „Bóg w piekle”

 

Radykalna problematyczność

Wacław Oszajca SJ

 

Dariusz Kowalczyk opowiada o Bogu kilkoma językami. Mówi językiem filozofów, teologów, psychologów, mówi jak dziennikarz, czasami gawędzi, czasami podkrada też język poetom, a i dowcipem nie pogardzi...

 

 

 

 

 

 

 

 

FELIETONY

 

 

Biogenetyczne nadzieje

Stanisław Lem

 

W ciągu najbliższych 25 lat ludzkość wzrośnie najprawdopodobniej o mniej więcej 2,5 miliarda; będzie nas prawie 9 miliardów. Równocześnie zapotrzebowanie na żywność tak zwanego Trzeciego, rozwijającego się świata ulegnie do roku 2025 podwojeniu. Jednak wzrost nie tylko areału upraw, ale po prostu masy żywnościowej roślinnej i zwierzęcej, nie nadąża za przyrostem ludności.

Najnowsze biogenetycznie udoskonalone rodzaje roślin uprawnych mogą zwiększyć agrarny urobek.

 

Biogenetyka, której postępy w dziedzinie klonowania zwierząt, a zwłaszcza ssaków, napawają znacznym lękiem, w dziedzinie agrarnej pokazuje twarz bardziej nam przyjazną.

 

 

 

 

 

 

 

Kilka dziwnych sposobów walki o dobro

Michał Komar

 

Pan Jerzy był w latach 1945–1989 przedsiębiorcą prywatnym, co w prostym ludzkim języku oznacza, że nienawidzony powszechnie jako „prywaciarz” i „badylarz”, opisywany w sąsiedzkich donosach.

 

Nacjonalizowany i uspółdzielczany, dostarczał polskiemu konsumentowi produkty wyższej jakości niż te, które wytwarzała gospodarka socjalistyczna.

 

Po przejściu na emeryturę pan Jerzy spędza czas na rozmyślaniach o sytuacji-ogólnie-rzecz-biorąc.

 

Ja: Co Pan sądzi o postulacie wprowadzenia osiemnastoletniego moratorium na swobodny obrót ziemią po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej?
Pan Jerzy: A co pan sądzi o opłaconej z naszych kieszeni przez Ministerstwo Kultury kampanii telewizyjnej, w której kultura duchowa narodu została przeciwstawiona kulturze (bakteryjnej) w jogurtach?
 

 

 

 

 

 

 

 

Votum Separatum

Śniadanie bez smaku

Józefa Hennelowa

 

„Poproszę panów o skomentowanie decyzji MKOL przyznającej Chinom organizację olimpiady w 2008 roku” – powiedział w radiowym śniadaniu dziennikarz do pięciu zaproszonych polityków.

 

Politycy nie mogli oczywiście przyznać się do cynizmu i MKOL pochwalić, więc uciekli w zawiłe zdania pełne niedopowiedzeń, zastrzeżeń i prób zrozumienia.

 

Sprawa Pekinu jest tylko jedną z wielu, którym należy się bardzo jasna ocena, ale oceny takiej nie będzie. Największą z nich na dziś jest 10 lipca w Jedwabnem. Żałobna uroczystość nad grobami niewinnych, na której nie potrafili spotkać się ci, co podobno wyznają te same wartości i modlą się do tego samego Boga. Każdy z nich czuje się usprawiedliwiony, bo to, co trzeba było zrobić razem, w Jedwabnem, zrobił gdzie indziej i kiedy indziej. WIĘCEJ

 

 

 

 

 

 

 

 

Archiwum Jerzego Turowicza dziękuje!

 

Kolejny komunikat publikujemy z opóźnieniem, spowodo-
wanym przeprowadzką Archiwum; przepraszamy! W ostatnich miesiącach na rzecz Archiwum dokonano kolejnych hojnych wpłat. W maju Janina Ochojska z Polskiej Akcji Humanitarnej przekazała część nagrody otrzymanej w ramach konkursu „Uroda życia” (konkurs organizuje miesięcznik „Uroda”, a fundatorem nagrody jest TV PULS). Kolejną kwotę wręczyli nam w tym samym miesiącu przedstawiciele dziennika „Rzeczpospolita”. W czerwcu otrzymaliśmy drugą połowę szczodrej dotacji przyznanej przez POLKOMTEL S.A., która pozwala nie martwić się o finansowanie działalności bieżącej Archiwum w tym roku. 
Hojność osób prywatnych i instytucji umożliwiła sfinansowanie wielkiej akcji przenoszenia zbiorów Archiwum do nowej siedziby, użyczonej przez krakowską firmę HERBEWO City S.A., oraz przystosowanie lokalu do nowej funkcji (znaczną część niezbędnych prac remontowych wykonała nieodpłatnie firma HERBEWO) i wyposażenie go w potrzebne meble i sprzęt. Dziękujemy Prezesowi HERBEWA Panu Andrzejowi Barańskiemu i całej jego Ekipie za wszystko, co zrobili dla nas do tej pory, co nadal robią i obiecują, że robić będą.
W okresie od 15 kwietnia do 10 lipca 2001 otrzymaliśmy wpłaty od kolejnych darczyńców prywatnych. Oto ich lista: Barbara Adamczyk (Lublin), Barbara Bogołębska (Łódź), Elżbieta Chmielewska (Warszawa), Maria Ciemniewska (Poznań), Jadwiga Ćwiąkała-Piątkowska (Kraków), Anna i Jerzy Duńscy (Montreal), Jarosław Filipek (Milanówek), Anna W. Grocholska (Warszawa), Jolanta Grodzicka (Warszawa), Anna i Piotr Gutkowscy (Warszawa), Tadeusz Heimrath (Wrocław), Tomasz Konopka (Warszawa), Helena Łuczywo (Warszawa), Irena i Magdalena Majewskie (Warszawa), Piotr M. Mikosz (Warszawa), Maria Minkiewicz (Warszawa), Wiesław Pietruszak (Drezdenko), Jan Piontek (Opole), Jadwiga Przudzik-Klepacz (Częstochowa), Czesław Ratusiński (Warszawa), Boguchwała i Stefan Sucharowie (Wrocław), Anna Szaniawska (Warszawa), Maciej Szatkowski (Warszawa), Janusz i Jadwiga Tuszyńscy (Warszawa), Lidia Więckowska (Szczecin), Anna Maria Wolińska (Warszawa), Andrzej Woszczyk (Toruń), Helena Żołnierzowa (Wrocław), Zbigniew Żychowicz (Warszawa). Z wyciągów bankowych wynika, że panie Irena i Magdalena Majewskie (Warszawa) oraz pani Anna Maria Wolińska (Warszawa) zasilają konto Fundacji comiesięcznymi wpłatami! Wszystkim ofiarodawcom serdecznie dziękujemy, a tym z nich, których adresy widnieją na wyciągach bankowych, wyślemy podziękowanie na piśmie. Mamy nadzieję, że już niedługo uda nam się uporządkować zbiory na tyle, by można było zaprosić Państwa do zwiedzenia Archiwum.

Archiwum Jerzego Turowicza i redakcja „TP”


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 30, 29 lipca 2001

Szczegółowe omówienie


Obraz tygodnia


Kronika religijna


Komentarze

Medytacja Biblijna

 

Liturgiczne czytania tygodnia

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl