Kalendarium życia Adama Stefana Sapiehy

14 maja 1867 Adam Stefan Sapieha przychodzi na świat na zamku w Krasiczynie jako najmłodsze dziecko księcia Adama Stanisława Sapiehy i Jadwigi z Sanguszków. Ojciec przyszłego kardynała, zwany „czerwonym księciem”, kierował we Lwowie akcją pomocy dla powstania styczniowego, za co osadzono go w więzieniu austriackim, później brał udział w życiu politycznym Galicji, zajmując pozycje antystańczykowskie.
8 lipca 1886 młody Sapieha otrzymuje świadectwo dojrzałości w IV Wyższym Gimnazjum we Lwowie. Studiuje prawo na uniwersytecie w Wiedniu i na Uniwersytecie Jagiellońskim, słucha też wykładów w Institut Catholique w Lille. Jesienią 1890 zapisuje się na wydział teologiczny uniwersytetu w Innsbrucku; zapewne wtedy podejmuje decyzję wstąpienia do stanu duchownego. Jako student teologii zostaje w 1892 r. inkardynowany do archidiecezji lwowskiej.
1 października 1893 przyjmuje święcenia kapłańskie z rąk sufragana lwowskiego Jana Puzyny w kaplicy seminaryjnej we Lwowie. Po ukończeniu w 1894 roku studiów teologicznych zostaje wikariuszem w Jazłowcu koło Buczacza; zdobywa szacunek parafian ofiarną posługą w okresie epidemii cholery. W październiku 1895 wyjeżdża na dalsze studia do Rzymu; 12 czerwca 1896 na Uniwersytecie Laterańskim uzyskuje stopień doktora obojga praw, studiuje też dyplomację w Kościelnej Akademii Szlacheckiej. Zostaje przedstawiony papieżowi Leonowi XIII, nawiązuje przyjazne kontakty z wieloma osobistościami Kurii rzymskiej. W lipcu 1896 wraca do kraju, potem odwiedza Bośnię, by zapoznać się z położeniem mieszkających tam osadników z Galicji Wschodniej. 23 września 1897 zostaje powołany na stanowisko wicerektora lwowskiego Seminarium Duchownego; po czterech latach rezygnuje z pracy w seminarium. 29 października 1902 arcybiskup ks. Józef Bilczewski mianuje go wikariuszem w parafii św. Mikołaja we Lwowie.
19 lutego 1906 ks. Sapieha, mianowany cameriere segreto partecipante della Sua Santita, wchodzi do najbliższego otoczenia papieża Piusa X; była to realizacja pomysłu lwowskiego arcybiskupa ormiańskiego Józefa Teodorowicza (z którym Sapiehę łączyła wieloletnia przyjaźń), by w Kurii rzymskiej umieścić „ambasadora” spraw Kościoła polskiego. Sapieha przygotowuje listy kandydatów na biskupów w Rosji, zbiera materiały na temat sytuacji pod zaborami, w 1906 podczas strajków szkolnych w zaborze pruskim przeciw wprowadzeniu języka niemieckiego do nauki religii podejmuje starania o interwencję Watykanu, w roku następnym pisze memoriał dla Kurii o postępującej germanizacji Wielkopolski, a w roku 1911 pomaga w stworzeniu polskiego biura prasowego w Rzymie.
8 września 1911 umiera biskup krakowski kardynał Jan Puzyna. Kandydatura ks. Sapiehy na krakowską stolicę biskupią, wysunięta obok kandydatury dotychczasowego sufragana bpa Anatola Nowaka, dzięki poparciu galicyjskich konserwatystów zostaje zaakceptowana przez Radę Państwa. 8 listopada 1911 cesarz Franciszek Józef nominuje Sapiehę na ordynariusza krakowskiego; konsystorz przyjmuje tę nominację. Jako biskup krakowski Sapieha zostaje członkiem austriackiej Izby Panów i posłem do Sejmu Krajowego. 
17 grudnia 1911 Sapieha otrzymuje sakrę biskupią z rąk papieża Piusa X w Kaplicy Sykstyńskiej. 3 marca 1912 odbywa ingres do katedry wawelskiej. Po ingresie podejmuje obiadem w dwóch miejscach po 150 biednych. W liście do wiernych porusza m. in. kwestie społeczne, nawołując robotników do zakładania stowarzyszeń i organizacji zawodowych w myśl encykliki „Rerum novarum”. W roku akademickim 1912/13 rozpoczęto z jego inicjatywy wygłaszanie kazań dla studentów i inteligencji w krakowskim kościele św. Anny; do grona wykładowców Wydziału Teologicznego Sapieha wprowadza m. in. ks. Konstantego Michalskiego. W 1913 zaczyna tworzyć komitety parafialne – pierwsze zorganizowane formy opieki nad ubogimi w diecezji. 


W roku 1914, w chwili wybuchu wojny Sapieha znajduje się w Szwajcarii; 3 sierpnia wraca do kraju. Wydaje szereg odezw, interweniuje na dworze cesarskim w związku z akcją wysiedleń, organizuje opiekę duszpasterską dla żołnierzy i dla wysiedlonych. 25 grudnia 1914 ogłasza apel o ratunek dla ofiar wojny na terenie Polski, przedrukowany przez niemal wszystkie pisma polskie oraz niektóre dzienniki europejskie i amerykańskie. Wkrótce zaczynają napływać dary.
19 maja 1915 założony przez Sapiehę komitet ratunkowy otrzymuje statut i nazwę: Książęco-Biskupi Komitet Pomocy dla Dotkniętych Klęską Wojny (KBK). KBK posiadał zrazu 4 sekcje: sanitarną, opieki nad dziećmi, pomocy doraźnej i gospodarczą; później zwiększono ich liczbę do 22. Obejmował pomocą nie tylko Polaków i nie tylko chrześcijan. „W klerze i sferach katolickich mimo szukania nie znalazłem ofiarnych – napisze później Sapieha. – Musiałem udać się do innych ludzi, z dala od Kościoła stojących, którzy okazali się doskonałymi pracownikami...” W akcjach KBK biorą udział asystenci i studenci Wydziału Lekarskiego UJ, organizując m. in. masowe szczepienia i obsadzając dwa zakłady lecznicze dla dzieci: w Zakopanem i Witkowicach. Komitet współdziała też z Czerwonym Krzyżem. Sapieha osobiście wspiera jego działania finansowo. Za swoje zasługi otrzymuje m. in. nagrodę Akademii Umiejętności im. Erazma i Anny Jerzmanowskich (kwotę z nią związaną oddał KBK) i obywatelstwo honorowe Nowego Sącza i Gorlic. 21 października 1918 odbyło się ostatnie posiedzenie KBK. Po zakończeniu wojny Sapieha przekazuje kolumny sanitarne z całym inwentarzem państwu polskiemu, które nadaje im miano Szpitali Kolumn im. Księcia Biskupa Sapiehy. Zakłady lecznicze KBK przejmuje UJ.
Podczas wojny biskup krakowski nie angażuje się politycznie, jego stosunek do Legionów jest jednak raczej niechętny. 5 listopada 1916 po manifeście dwóch cesarzy odprawia uroczyste nabożeństwo w katedrze. 20 listopada 1916 celebruje Mszę św. w kościele Mariackim po śmierci Henryka Sienkiewicza; odmawia jednak prośbie Paderewskiego, by złożyć prochy autora „Trylogii” na Wawelu. 24 grudnia 1916 odwiedza umierającego w przytulisku braci albertynów w Krakowie brata Alberta.


W sierpniu 1919 obraduje w Gnieźnie pierwszy zjazd wszystkich polskich biskupów. Sapieha angażuje się w prace Konferencji Episkopatu, jest członkiem wielu komisji (m. in. przygotowującej Synod Plenarny, Komisji do Spraw Laikatu oraz do Spraw Beatyfikacji i Kanonizacji), od 1932 do 1947 przewodniczy Komisji Szkolnej. Po śmierci prymasa Dalbora (1926) Sapieha udziela swego poparcia Augustowi Hlondowi, ich współpraca idzie w kierunku wzmocnienia jedności episkopatu i jego roli w niepodległej Polsce. W listopadzie 1928 na Konferencji Plenarnej w Gnieźnie arcybiskup Sapieha wygłasza wykład pt. „Dzisiejsze zadania Episkopatu i biskupa”. Krytykuje w nim postawę niektórych księży, ich „wygodny stan posiadania, który by można nazwać klerykalizmem” oraz „okazałą dewocję”.
W roku 1920 Benedykt XV mianuje Sapiehę asystentem tronu papieskiego i hrabią rzymskim; biskup krakowski nie otrzymuje jednak spodziewanego kapelusza kardynalskiego.
W listopadzie 1922 biskup Sapieha zostaje wybrany na senatora z listy Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej. Po zabójstwie prezydenta Narutowicza zarządza nabożeństwa żałobne i wydaje odezwę piętnującą zbrodnię. W marcu 1923 Sapieha i Teodorowicz, stosując się do polecenia Watykanu, składają mandaty senatorskie. W listopadzie 1923, po starciach robotników z policją i wojskiem w Krakowie, Sapieha celebruje uroczystości pogrzebowe poległych ułanów; potępia sprawców zajść i ostrzega przed „socjalistyczną propagandą”, wywołując ostrą reakcję socjalistycznego „Naprzodu”. W styczniu 1924 powołuje Ratunkowy Komitet Biskupi dla Niesienia Pomocy Biednym z powodu tragicznej sytuacji wywołanej mroźną zimą, bezrobociem i głodem.
10 lutego 1925 podpisano konkordat; na podstawie art. IX utworzono metropolię krakowską. 14 grudnia Pius XI mianuje metropolitą biskupa Sapiehę, który zresztą przeciwny był zarówno ustanowieniu metropolii w Krakowie, jak i samemu konkordatowi; uważał, że stosunki Kościół-państwo winny być regulowane prawem wewnętrznym, bywał też krytyczny wobec roli nuncjusza. Po podpisaniu konkordatu Sapieha uznał go za „dowód życzliwości papieża dla Polski i to nie tylko jako narodu, ale i dla państwowości”.
17 stycznia 1926 odbywa się ingres arcybiskupi Sapiehy do katedry wawelskiej. W następnych latach arcybiskup rozbudowuje sieć parafii, inicjuje budowę nowych kościołów (do 1937 roku powstanie ich 50), wspiera prasę katolicką, w tym ukazujący się w Krakowie dziennik „Głos Narodu”, oraz szkolnictwo. Poświęca wiele uwagi wykształceniu księży, wysyłając ich na zagraniczne studia. Dba również o ich zabezpieczenie socjalne: w 1925 roku powstaje Dom Księży Emerytów, a w 1934 Fundusz Zasiłkowy dla Księży Starszych.
W roku 1926 Sapieha otrzymuje doktorat honoris causa Wydziału Teologicznego UJ. W tym samym roku powołuje pierwszego w Polsce kapelana akademickiego, ks. Stanisława Sapińskiego. Jednocześnie, w myśl zaleceń Watykanu, krytykuje rozwój polskiej YMCA, widząc w niej instrument protestantyzacji młodzieży. W 1935 roku Kuria Krakowska wydaje komunikat przestrzegający przed demoralizacją ze strony niektórych dzieł literatury współczesnej; chodziło o niewymienione z tytułu powieści Zegadłowicza („Zmory”) i Kurka („Grypa szaleje w Naprawie”).
W roku 1930 arcybiskup Sapieha organizuje w archidiecezji Akcję Katolicką, która za zgodą Watykanu otrzymuje specjalny, krakowski model; zdecentralizowana struktura opiera się na stowarzyszeniach kościelnych. Z inicjatywy arcybiskupa powstają Domy Katolickie jako ośrodki pracy społecznej i samokształcenia; do 1939 roku będzie ich już około stu. W roku 1934, po zwycięstwie w sporze kompetencyjnym z rządem, który wbrew konkordatowi chciał kontrolować organizację Caritasu, Sapieha powołuje Caritas archidiecezji krakowskiej.
14 listopada 1927, w ponad rok po przewrocie majowym, Sapieha spotyka się w Warszawie z Piłsudskim i przedstawia swoje postulaty dotyczące spraw kościelnych, politycznych i społecznych. Po aresztowaniu we wrześniu 1930 przywódców opozycji i osadzeniu ich w twierdzy brzeskiej, arcybiskupi Sapieha i Teodorowicz, inaczej niż kard. Kakowski i prymas Hlond, są zwolennikami ostrego potępienia działań władz. „Stoimy przed jasnym faktem zupełnie bolszewickiego postępowania czynników rządowych” – pisze Sapieha w liście do Hlonda. W późniejszych latach krytykuje sanację, której zarzuca nieliczenie się ze społeczeństwem i ukrytą walkę z Kościołem. Równie krytyczny jest wobec endecji („jej polityka, to polityka prowadząca do absurdów”) oraz chłopskiego radykalizmu. W 1937 roku interweniuje jednak w obronie strajkujących chłopów. W marcu 1936, po krwawych zajściach podczas strajku w „Sempericie”, Sapieha staje w obronie robotników, wskazując na ich ubóstwo i brak opieki socjalnej. W październiku 1936, w liście pasterskim z okazji święta Chrystusa Króla, krytykuje paktowanie z lewicą i popiera rebelię generała Franco w Hiszpanii, wymierzoną w rząd republikański. We wrześniu 1937 wzywa do aktywności i konsolidacji politycznej katolików. 23 października udziela audiencji Karolowi Popielowi i płk. Izydorowi Modelskiemu, obiecując poparcie dla powstającego chadeckiego Stronnictwa Pracy.
W marcu 1937, w 25 rocznicę objęcia biskupstwa Sapieha otrzymuje honorowe obywatelstwo Krakowa; Bolesław Wallek-Walewski komponuje z tej okazji okolicznościową kantatę. 
24 czerwca 1937 roku wybucha „konflikt wawelski”, związany z przeniesieniem na polecenie Sapiehy trumny Józefa Piłsudskiego z krypty św. Leonarda pod wieżę Srebrnych Dzwonów. Jeszcze w kwietniu 1927, zgadzając się na złożenie prochów Juliusza Słowackiego na Wawelu, Sapieha zastrzegł, że będzie to ostatni pochówek w grobach królewskich. Jednak w październiku 1933 sam Marszałek miał podczas spotkania z Sapiehą wyrazić nadzieję, że zostanie pochowany w katedrze. W maju 1935 po śmierci Piłsudskiego arcybiskup po długim namyśle wyraża zgodę na jego pochówek na Wawelu. 18 maja szklaną trumnę umieszczono tymczasowo w krypcie św. Leonarda, obok sarkofagów Kościuszki i Księcia Józefa, skąd miała zostać przeniesiona pod Wieżę Srebrnych Dzwonów. W zamyśle władz złożenie zwłok Marszałka na Wawelu miało utrwalić jego kult, a tym samym wzmocnić autorytet jego politycznych spadkobierców – sanacji. 
Po dwóch latach, gdy krypta pod Wieżą Srebrnych Dzwonów była już gotowa, władze zaczynają grać na zwłokę. W czerwcu 1937 arcybiskup postanawia zgodnie z ustaleniami przenieść trumnę i informuje o tym gen. Wieniawę-Długoszowskiego, przewodniczącego Naczelnego Komitetu Uczczenia Pamięci Marszałka Józefa Piłsudskiego. Komitet, a także prezydent Mościcki, zwracają się do Sapiehy o pozostawienie trumny w krypcie św. Leonarda. W nocy z 23 na 24 VI trumna zostaje jednak przeniesiona, a Metropolita w liście do prezydenta wyjaśnia motywy swojej decyzji: „Bardzo mi przykro, że ja muszę bronić właściwej czci zwłok Pana Marszałka Józefa Piłsudskiego. W obecnej chwili są one w nieposzanowaniu z powodu wilgoci panującej w krypcie św. Leonarda. Nowa krypta jest sucha... (...) Ze względu tez na katedrę, która jest skarbem narodu całego, utrzymanie dzisiejszego stanu rzeczy jest niemożliwe, a coraz nowe pomysły i projekty nakazują zrobić to bezzwłocznie”.
Mościcki przekazuje sprawę rządowi; sanacja rozpętuje kampanię przeciw Sapieże. Premier Sławoj-Składkowski podaje się demonstracyjnie do dymisji (dymisji oczywiście nie przyjęto). Prezes Polskiej Akademii Literatury, piłsudczyk Wacław Sieroszewski, żąda aresztowania „biskupa, który ośmielił się zlekceważyć wolę Prezydenta”. Konflikt wciąga sejm, Stolicę Apostolską, nuncjusza papieskiego, Prymasa, radio, prasę. W stolicy i w Krakowie odbywają się wiece i demonstracje, padają żądania: zmiany konkordatu, przejęcia katedry pod zarząd państwa, pozbawienia Sapiehy odznaczeń honorowych, obywatelstwa, a nawet wydalenia go z kraju. W oknach Pałacu Biskupiego ktoś wybija szyby, „Gazeta Polska” codziennie informuje o manifestacjach w specjalnej rubryce, a równocześnie do Kurii i redakcji „Głosu Narodu” napływają setki listów i telegramów z wyrazami poparcia dla Metropolity.
Sapieha, ulegając namowom nuncjusza i bliskich sobie biskupów, w liście z 5 lipca powtórnie wyjaśnia Mościckiemu swoje stanowisko. Kancelaria prezydenta oświadcza jednak, że list nie daje podstaw do zmiany prezydenckiego postępowania. Metropolita nie chcąc dopuścić do dalszego pogorszenia stosunków państwo-Kościół wysyła trzeci list, w którym stwierdza, że nie miał intencji „obrażania w czymkolwiek ani Dostojnej Osoby, ani Godności Pana Prezydenta, tak z uwagi na Jego Wysoki Urząd, jak dla uczuć, które żywię względem Jego Osoby”. Prezydent przyjmuje jego wyjaśnienia i uznaje sprawę konfliktu wawelskiego za zamkniętą.
Sapieha tak opisywał później konflikt: „(...) trudno obronić się myśli, że chyba chciano mieć jakąś awanturę i skorzystano z pierwszego pretekstu. To jednak nie wytrzymuje krytyki, gdy się zna aktorów całej afery. (...) Jako smutny objaw usposobienia społeczeństwa dzisiejszego w Polsce, należy zaznaczyć, że prawie wszyscy nie odczuwali, nie rozumieli właściwego znaczenia przesunięcia trumny. (...) Prócz ludzi z ludu nikt nie podniósł, że chodziło tu o uchronienie miejsca świętego i grobów królów naszych...”. 
2 lutego 1939 w liście do Piusa XI Sapieha prosi go o zwolnienie ze stanowiska metropolity krakowskiego z powodu pogarszającego się stanu zdrowia. Prośba nie dotarła do rąk Piusa XI, który zmarł 10 lutego. 25 marca Sapieha zwraca się z tą samą prośbą do jego następcy Piusa XII. Papież w oczekiwaniu na opinię nuncjusza Filippo Cortesiego odracza decyzję. Po słynnym przemówieniu sejmowym ministra Józefa Becka (5 V) Sapieha odwołuje rezygnację, pisząc do nuncjusza: „W tym momencie wielkiego zagrożenia dla Polski moje wycofanie się byłoby czymś niewskazanym... trzeba – nawet z poświęceniem – zostać na swoim miejscu. (...) Chciałbym jednak stwierdzić raz jeszcze, że obowiązki biskupa przekraczają już moje siły”.


1 września 1939 wybucha wojna, Metropolita, inaczej niż prymas Hlond, odrzuca sugestie władz polskich i nie wyjeżdża z kraju. Nakazuje duchowieństwu nie opuszczać parafii. 
4 września 1939 Metropolita zaprasza do siebie najwybitniejszych przedstawicieli społeczeństwa krakowskiego – powstaje wówczas Obywatelski Komitet Pomocy (OKP) z Sapiehą jako prezesem, niosący wszechstronną pomoc w trzech sekcjach: gospodarczej, charytatywnej i sanitarnej. Opiekuje się wysiedlonymi z Pomorza, Poznańskiego i Śląska, pomaga byłym funkcjonariuszom państwowym; szacuje się, że organizacja pomogła ok. 50 tys. osób. Komitet, formalnie działający do roku 1940, czerpie środki finansowe z różnych źródeł; sam Sapieha przekazuje mu 100 tys. zł. 
7 października 1939 w liście pasterskim Sapieha poleca prowadzenie w pełni normalnego duszpasterstwa i zarządza podjęcie nauki religii w lokalach zastępczych tam, gdzie budynki zajęli Niemcy. Omawia formy pracy komitetów doraźnej pomocy w parafiach dla złagodzenia skutków wojny. 
6 listopada 1939 Niemcy aresztują i wywożą do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen 183 profesorów UJ (tzw. Sonderaktion Krakau). 13 stycznia 1940 Sapieha zwraca się do gubernatora Franka z prośbą o zwolnienie profesorów Wydziału Teologicznego. Wkrótce interweniuje też Watykan i 8 lutego większość uwięzionych zostaje zwolniona.
Po utworzeniu Generalnego Gubernatorstwa zachodnia część archidiecezji krakowskiej zostaje włączona do Rzeszy. Sapieha nie otrzymuje prawa udawania się do anektowanej części. W listopadzie 1939 mianuje siedmiu dziekanów na tamtych obszarach swymi wikariuszami generalnymi, nie spieszy się natomiast z powołaniem swego zastępcy. Dopiero w kwietniu 1940, naciskany przez Niemców, mianuje ks. Leonarda Prochownika, dziekana dekanatu wadowickiego, wikariuszem generalnym dla części należącej do Rzeszy. Ten nie otrzymuje jednak akceptacji władz i do końca wojny pozostaje jedynie delegatem biskupim.
Jako przewodniczący Episkopatu polskiego po wyjeździe prymasa Hlonda Metropolita Krakowski przejmuje zadanie utrzymywania kontaktów ze Stolicą Apostolską (dostarczanie wiarygodnych informacji o Kościele w Polsce, życiu religijnym i położeniu narodu). Korespondencja Sapiehy z Watykanem trwa od lutego 1940 do listopada 1943; w tym czasie Arcybiskup wysyła ok. 20 listów.
18 kwietnia 1940 Sapieha odnosi się do prób wciągnięcia księży parafialnych do akcji werbowania Polaków na roboty do Niemiec przez Franka. W swoim komunikacie Arcybiskup mówi o „bolesnej konieczności wyjazdów na pracę do Niemiec”, wytyka władzom stosowanie przymusu, domaga się dobrowolności i zapewnienia opieki duszpasterskiej w języku polskim. Później zdecydowanie przeciwstawia się próbom wciągnięcia księży do komisji rekrutacyjnych Baudienstu. 
Relacje z generalnym gubernatorem Frankiem ulegają pogorszeniu, kiedy Sapieha nie przyjmuje zaproszenia na Wawel w dniu urodzin Hitlera (20 IV 1940), obchodzonych jako święto państwowe Rzeszy. Dwa miesiące później, w okresie akcji pacyfikacyjnej Frank odmawia Sapieże audiencji i kieruje go do szefa SS Krügera (Arcybiskup nie skorzystał z tej propozycji). 
28 kwietnia 1940 Sapieha zwraca się telegraficznie do Hitlera z prośbą o ułaskawienie 24 Polaków z Radomia skazanych na śmierć. 5 XI ponownie prosi niemieckiego przywódcę – tym razem o wstrzymanie wysiedlania tysięcy osób z anektowanej części diecezji. Obie prośby nie odniosły rezultatu.
W czerwcu 1940 rozpoczyna oficjalne funkcjonowanie Rada Główna Opiekuńcza (RGO), w której powstaniu Sapieha odgrywa decydującą rolę: kiedy po odmowie zatwierdzenia na prezesa RGO Janusza Radziwiłła przez władze GG Rada podaje się do dymisji, Sapieha nakłania do objęcia kierownictwa jej wiceprezesa, hr. Adama Ronikiera. 
Rada była jedyną uznaną przez Niemców polską organizacją dobroczynną, dlatego pozostawała pod ich bezpośrednią kontrolą. Stworzyła około 40 powiatowych i cztery miejskie Rady Opiekuńcze (potem Polskie Komitety Opiekuńcze). Już od lutego 1940 RGO rozdziela dary z Ameryki: lekarstwa, odzież, bieliznę, koce i buty. Łącznie w pierwszym roku działalności Rada pomogła ponad milionowej rzeszy potrzebujących. Abp Sapieha nie uczestniczy oficjalnie w pracach Rady, pozostaje jednak jej duchowym protektorem – występuje w jej obronie wobec władz niemieckich, zachęca wiernych do ofiarności na rzecz RGO. Co dwa tygodnie jej dyrektor Edmund Seyfried informuje go o pracach Rady, Metropolita utrzymuje kontakt z prezesem Ronikierem, a potem z jego następcą Konstantym Tchórznickim.
14 listopada 1940 Sapieha zaprasza wszystkich biskupów z GG na konferencję do Krakowa. Relację z konferencji spisuje biskup częstochowski Teodor Kubina, a Sapieha redaguje jej streszczenie dla Papieża. 5 maja 1941 organizuje II konferencję biskupów.
Jednym z głównych tematów pierwszej narady był dekret z 5 listopada o zamknięciu wszystkich seminariów w GG oprócz krakowskiego i sandomierskiego. W Krakowie pozwolono jedynie na przyjmowanie studentów ze zlikwidowanych seminariów oraz kandydatów z maturą (szkoły średnie zamknięto, więc kandydatów nie było). W wyniku rozmów zamknięcie seminariów odroczono.
13 lutego 1941 Frank wydaje dekret zabraniający przyjmowania nowych seminarzystów, który, mimo interwencji Sapiehy u władz GG i mediacji Watykanu, utrzymano do końca okupacji. Sapieha organizuje w Krakowie podziemne Seminarium Duchowne; w pierwszej dziesiątce, która rozpoczyna studia w październiku 1942, znajduje się Karol Wojtyła. Studentów umieszczono w lokalnych parafiach jako sekretarzy kancelaryjnych. „Arcybiskup zdecydował, że seminarium zejdzie całkowicie do podziemia – pisze George Weigel. – Kandydaci mieli być przyjmowani potajemnie”. Gdy 6 sierpnia 1944 gestapo przeczesuje miasto i wyłapuje młodych ludzi, Sapieha wzywa seminarzystów i ukrywa ich w swojej rezydencji, gdzie przebywają aż do wyzwolenia Krakowa w styczniu 1945. „Jak na człowieka jego stanu i biorąc pod uwagę ówczesny protokół kościelny, Sapieha był niezwykle przystępny dla swoich młodych pensjonariuszy. Zjawiał się po prostu w czasie rekreacji (...) starał się z każdym z nich zamienić parę słów w ciągu dnia” (George Weigel). 
19 grudnia 1940 Sapieha wysyła dwóch księży do Rudolfa Hoessa, komendanta obozu w Oświęcimiu i prosi o zezwolenie na odprawienie w Boże Narodzenie Mszy św. dla więźniów. Hoess odmawia, ale pozwala na przysłanie więźniom paczek – w ciągu cztery dni parafie z terenu Rzeszy wysyłają 6 tys. paczek.
Arcybiskup stara się bronić neofitów pochodzenia żydowskiego. W styczniu 1941 zwraca się do władz okupacyjnych z prośbą, by neofitów prawnie uznawano za katolików, ale jego zabiegi nic nie dają. W październiku 1942 Kuria otrzymuje zakaz udzielania chrztu Żydom, jednak duchowni nadal potajemnie udzielają chrztów i wydają metryki ułatwiające przetrwanie. Gestapo domaga się udostępnienia aktów chrztu, lecz Sapieha do tego nie dopuszcza. Za jego wiedzą pomocą Żydom zajmuje się m. in. ks. Ferdynand Machay. 
Od początku 1941 r. Sapieha systematycznie informuje Rzym o pogarszającej się sytuacji ludności polskiej. W liście dziękczynnym z lutego 1941 (23 XII 1940 Papież przesłał mu słowa otuchy) oświadcza, że jest gotów „ofiarować swoje życie w służbie Kościoła i dla dobra narodu”. W listopadzie zwraca się do Piusa XII z prośbą o „głos protestu i nagany ze strony Stolicy Świętej (...). Poczucie sprawiedliwości, honor papiestwa, uspokojenie licznych dusz, szarpanych przez ciosy otrzymywane, wołają o słowa umocnienia... świat katolicki oczekuje tej obrony sprawiedliwości, nawet gdyby ona nie zmieniła sposobu postępowania rządu niemieckiego”. Kolejny list z 28 lutego 1942 zawiera nowy apel o wystąpienie Papieża. Pius XII w odręcznym piśmie z 28 sierpnia zwraca się do Sapiehy i pozostałych biskupów z apelem do dalszej walki „o święte prawa Ewangelii”, a do Metropolity krakowskiego kieruje słowa pochwały za gorliwość pasterską i wzywa do wytrwałości. 
Gdy w listopadzie 1942 okupanci zmniejszają subwencje dla RGO, wykluczają księży ze współpracy z Radą, zajmują jej lokale i zakazują dożywiania dzieci i urządzania dla nich kolonii letnich, Sapieha wysyła do gubernatora Franka słynny „list zaduszkowy”, w którym protestuje przeciwko polityce eksterminacyjnej wobec narodu polskiego, przede wszystkim przeciw stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej. 
14 grudnia 1942 na spotkaniu z szefem rządu GG J. Bühlerem i szefem policji bezpieczeństwa E. Schöngartem Sapieha ostro atakuje Schöngarta za akty terroru, śmierć wielu zakładników, aresztowania księży. RGO początkowo otrzymuje większą subwencję, jednak już rok później następują aresztowania, a cała struktura organizacyjna Rady zostaje zniszczona. W 1944, kiedy Niemcy aresztują Ronikiera i inne osoby z centrali RGO oraz rekwirują jej zapasy mąki, Sapieha sam kieruje działalnością akcji charytatywnej w diecezji. Rada kontynuuje pracę aż do jej rozwiązania przez władze polskie w kwietniu 1945.
Na przełomie 1942/43 powraca sprawa opieki duszpasterskiej nad robotnikami polskimi w Niemczech, coraz bardziej utrudnianej przez hitlerowców. 21 grudnia 1942 Sapieha proponuje metropolicie wrocławskiemu kard. Bertramowi przyjęcie księży polskich, którzy objęliby duszpasterstwo nad polskimi robotnikami. Kiedy Bertram odpowiada, że to niemożliwe, Sapieha prosi o interwencję Watykan. Kard. Maglione odpowiadając opisuje bezskuteczne starania nuncjatury berlińskiej w tej sprawie. Kiedy zawodzą oficjalne drogi, Sapieha obejmuje patronat nad projektem (wysuniętym latem 1943 przez grupę księży z Towarzystwa Chrystusowego) zorganizowania w Niemczech (przy aprobacie Watykanu i współpracy z Komendą Główną AK) tajnego polskiego duszpasterstwa. Wśród duchownych wysłanych wówczas do Niemiec znalazł się ks. Andrzej Bardecki. 
25 marca 1943 delegaci Sapiehy – bp pomocniczy Stanisław Rospond i ks. Machay – spotykają się z prezydentem wydziału głównego spraw wewnętrznych L. Losackerem. Księża odrzucają żądanie czytania z ambon pouczeń władz do rolników, nie zgadzają się też na głoszenie kazań przeciw komunizmowi, wracają natomiast do postulatu utworzenia duszpasterstwa dla robotników polskich w Niemczech. Sapieha rozsyła biskupom informacje o tej konferencji i poleca przestrzeganie stanowiska zajętego przez delegatów. 
W czerwcu 1943 obraduje w Krakowie trzecia i ostatnia podczas okupacji Konferencja Episkopatu. 8 czerwca w jej imieniu Sapieha wysyła do Franka kolejny memoriał w sprawie tragicznego położenia ludności polskiej. Memoriał dostaje też kard. Bertram z Wrocławia. W osobnym liście Sapieha pisze do niego, że sytuacja w Polsce grozi wybuchem powstania, a Polaków zmusza do tego „konieczność krwawej samoobrony”. Pacyfikacje obejmują spokojne dotąd wsie podkrakowskie (Kaszów, Liszki, Radwanowice, Wola Justowska). 9 listopada Sapieha wysyła kolejny list: oskarża Niemców o nieludzkie prześladowania i prosi o cofnięcie zarządzeń o odpowiedzialności zbiorowej. W grudniu podczas konferencji z Bühlerem i szefem SS Koppem powtarza swoje oskarżenia; spotkanie kończy się fiaskiem.
We wrześniu 1943 na 50-lecie kapłaństwa Sapieha otrzymuje odręczny list od Piusa XII, za który dziękuje 6 listopada (to ostatni list do Watykanu wysłany w czasie wojny).
27 marca 1944 na prośbę abpa lwowskiego Bolesława Twardowskiego Sapieha wysyła do Franka pismo w sprawie rzezi ludności polskiej na wschodnich terenach GG, dokonywanych przez sprzymierzonych z Niemcami ukraińskich nacjonalistów. 
5 kwietnia 1944 dochodzi do pierwszego i zarazem ostatniego spotkania Sapiehy z Frankiem na Wawelu. Frankowi towarzyszą wyżsi urzędnicy, Sapieże ks. Domasik. Frank chciał wciągnąć Polaków do udziału w wojnie z ZSRR i dążył do pozyskania dla tego celu księcia Sapiehy. Niemcy zaproponowali Metropolicie ogłoszenie listu pasterskiego przeciw bolszewizmowi, podjęcie akcji politycznej przeciw aliantom i współpracy z władzami niemieckimi – tym samym Kościół wykazałby, że nie jest duszą narodowego oporu Polaków, a Sapieha głową idei niepodległości narodowej. Sapieha odpowiada, że nie stoi na czele jakiegokolwiek ruchu oporu i oświadcza: „Niemcy przez przeszło pięć lat nie pokazały, jakoby były przyjacielem narodu polskiego”. Nie znajduje potwierdzenia w źródłach opowieść o wcześniejszej wizycie Franka w Pałacu Biskupim, podczas której, jak pisze George Weigel, Sapieha miał podać na obiad „czarny chleb, zrobiony częściowo z żołędzi; marmoladę z buraków i kawę zbożową”, uprzejmie wyjaśniając gościowi, iż jest to racja dostępna na kartki dla Polaków.
W sierpniu 1944, wobec zbliżającego się frontu, Sapieha wraz z K. Tchórznickim i J. Twardowskim z RGO zwraca się do dowódcy grupy wojsk niemieckich rejonu Krakowa gen. J. Harpego, aby Kraków, miasto pełne historycznych zabytków, ogłoszono za otwarte. 7 VIII Harpe listownie odpowiada, że Kraków nie zostanie oddany bez walki, ale żołnierze niemieccy będą oszczędzać miejscową ludność i miasto. W razie powstania ulegnie jednak zniszczeniom takim jak Warszawa. 3 XI Frank apeluje do RGO i „dumnego biskupa krakowskiego”, aby nie dopuścili do wybuchu powstania w Krakowie.
11 października 1944 Sapieha wydaje odezwę wzywającą do organizowania pomocy dla uchodźców z Warszawy. Tego samego dnia prosi kard. Bertrama i biskupów niemieckich o wsparcie ludności Warszawy wywiezionej do Rzeszy. Do Krakowa przybywają zakonnice warszawskie wywiezione do Niemiec, zaś grupa księży warszawskich otrzymuje schronienie w Pałacu Biskupim. 200 dzieci ze stolicy (wśród nich także żydowskie) zostaje umieszczonych w klasztorze benedyktynek w Staniątkach. 
Od początku okupacji Sapieha utrzymuje kontakty z działaczami podziemnych organizacji wojskowych (Ludwikiem Muzyczką, Michałem Karaszewiczem-Tokarzewskim, potem ze Stefanem Roweckim, który korzystał z pośrednictwa spokrewnionej z Arcybiskupem Karoliny Lanckorońskiej). Po powołaniu Głównego Delegata Rządu na Kraj Sapieha spotyka się z Cyrylem Ratajskim i jego następcami, utrzymuje też kontakt z Janem Jakubcem, okręgowym Delegatem Rządu w Krakowie. Metropolita udziela moralnego wsparcia dla tworzenia służby duszpasterskiej w podziemnych siłach zbrojnych. Utrzymuje łączność z rządem emigracyjnym poprzez kurierów i emisariuszy przybywających do Polski – Jerzego Szymańskiego i Adama Romera. 
W czasie wojny Sapieha sympatyzuje ze Stronnictwem Pracy, interesuje się katolicką organizacją „Unia”, utrzymuje kontakty z Frontem Odrodzenia Polski. Spotkania z profesorami UJ, członkami władz RGO i szefem Banku Emisyjnego Feliksem Młynarskim w Pałacu Biskupim przekształcają się w regularne konsultacje. 
Działalność biskupów obserwują specjalni informatorzy Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK. Raport Delegatury Rządu ze stycznia 1943 dla rządu w Londynie mówi, że cieszący się szczególnym autorytetem abp Sapieha przewodzi grupie biskupów reprezentujących „wysoki poziom etyczno-patriotyczny”. 2 kwietnia 1940 Prezydent RP Władysław Raczkiewicz zwraca się do Sapiehy jako „uosobienia bohaterstwa, godności i honoru naszego narodu”. Rząd polski zabiega nawet w Watykanie o godność kardynalską dla Sapiehy, ale bez rezultatu.


Zimą 1945, tuż po opuszczeniu Krakowa przez hitlerowców Sapieha spotyka się z nowym prezydentem miasta Alfredem Fiderkiewiczem (który konsultuje się najpierw z sekretarzem wojewódzkim Polskiej Partii Robotniczej – ostatecznie zgodę wydaje Komitet Centralny PPR!, uznając wizytę „za rzecz najbardziej wskazaną”). Fiderkiewicz wspomina: „Tytułował mnie »panie prezydencie«, co w sensie politycznym równało się uznaniu władzy ludowej (...). Skrajna prawica wściekła się ze złości, nie podobało się jej, że arcybiskup przyjął bolszewickiego prezydenta, ale większość społeczeństwa ustosunkowała się pozytywnie. Nie taki diabeł straszny jak go malują, nie tacy straszni komuniści, jeżeli arcybiskup rozmawia z nimi”. Z kolei z wojewodą krakowskim Metropolita rozmawia o odbudowie zniszczonych podczas wojny świątyń. 
W lutym 1945 prezydent Roosevelt, jako szef delegacji amerykańskiej na konferencję w Jałcie, proponuje zaproszenie arcybiskupa Sapiehy do Rady Prezydenckiej – organu mającego wyznaczyć Rząd Tymczasowy Jedności Narodowej, który sprawowałby władzę w Polsce do czasu wolnych wyborów. Stalin stwierdza, że obecność Sapiehy ułatwiłaby rokowania, ale... nie jest znany adres biskupa. Ostatecznie zamiast Sapiehy na konsultacje jechać ma do Moskwy Wincenty Witos. 
17 marca 1945 Sapieha przyjmuje ministra obrony narodowej gen. Rolę-Żymierskiego. Rozmawiają o nowych granicach Polski i stosunku nowych władz do żołnierzy Armii Krajowej. Metropolita wytyka rządowi błędy przy przeprowadzaniu reformy rolnej i wymianie pieniędzy. Dwa dni później bierze udział w inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wedle sprawozdania Biura Informacji i Propagandy AK uczestniczy też w przyjęciu dla Żymierskiego: „Metropolita Sapieha, wytrzymując długoletni nacisk okupacji niemieckiej z godnością, udziela zupełnego poparcia Rządowi Tymczasowemu, biorąc udziału w bankiecie w salach »Feniksa«. Na salę wprowadza go pod rękę rosyjski generał Jurkin (...). Biskupi postanowili wobec Rosji nie pozostawić cienia wątpliwości co do ich lojalności”. Ambasador brytyjski w Moskwie w poufnym raporcie dla Stolicy Apostolskiej ocenia jednak, że Kościół w Polsce ani nie zwalcza nowych władz, ani im nie schlebia: „Autorytety Kościoła zachowują postawę całkowitej neutralności i nie pozwalają na to, by Kościół stał się punktem gromadzącym jakikolwiek ruch polityczny czy narodowy”. 
24 marca 1945 ukazuje się pierwszy numer „Tygodnika Powszechnego”. Wydawcą jest Kuria Xiążęco-Metropolitalna Krakowska, redakcja mieści się przy Franciszkańskiej 3 (czyli w Pałacu Biskupim), a pismo redaguje Komitet z zaufanym współpracownikiem Metropolity, ks. Janem Piwowarczykiem na czele. Pod winietą krótki tekst: „Życząc pomocy Bożej i powodzenia nowemu pismu katolickiemu, przesyłam redakcji i współpracownikom arcypasterskie błogosławieństwo. Ufam, że po tyloletnim przymusowym milczeniu myśl katolicka znajdzie w nim godny wyraz, a dusze nasze zdrowy pokarm w tych przełomowych dla Kościoła i Narodu chwilach. Kraków 21.III.1945 Adam Stefan Sapieha. Książe Metropolita Krakowski”.
27 marca 1945 NKWD aresztuje 16 przywódców Polski Podziemnej (m.in. komendanta AK gen. Leopolda Okulickiego i Delegata Rządu Londyńskiego na Kraj Jana St. Jankowskiego). W tym czasie arcybiskup Sapieha podpisuje memoriał do prezydenta Bieruta z żądaniem zaprzestania represji wobec żołnierzy AK. Departament Wyznaniowy Ministerstwa Administracji uznaje to za „usiłowanie Metropolity oraz związanych z nim sfer klerykalnych w kierunku wywierania wpływu na bieg wydarzeń w kraju”.
W czerwcu 1945 pod nieobecność przebywającego wciąż na Zachodzie prymasa Hlonda abp Sapieha zwołuje pierwszą po wojnie konferencję Episkopatu. Biskupi zwracają uwagę na biedę i demoralizację społeczeństwa oraz ostrzegają przed próbami zmian katolickiej tradycji wychowania polskiej młodzieży i zasad życia rodzinnego. Sapieha – jako przewodniczący Episkopatu – kieruje do władz list w sprawie reformy prawa małżeńskiego i publikuje go w „Tygodniku Powszechnym” razem z apelem o wierność nauce Kościoła. W lipcu – przed zapowiadaną amnestią i powstaniem opozycyjnych partii politycznych: Polskiego Stronnictwa Ludowego i Stronnictwa Pracy – ogłasza list pasterski, w którym zwraca uwagę m.in. na panujące w Polsce „powszechne zakłamanie”, „rozpasanie niesprawiedliwości”, „szukanie zemsty” i apeluje: „Rozgrywają się losy naszej Ojczyzny, a tym samym losy naszego Kościoła (...). Ufamy w Bogu, że niebawem wybije ostateczna godzina sprawiedliwości i wyjdzie on zwycięsko z wszelkich czekających go jeszcze trudności. Musimy jednak zdawać sobie sprawę z wielkiej odpowiedzialności, jaka na nas ciąży (...) Nawet szlachetne porywy, ale nie dosyć rozważne mogą sprowadzić na kraj ciężkie straty. Solidarność narodowa, opanowanie siebie, ale również odwaga i siła przekonania niech kierują naszym postępowaniem”.
1 sierpnia 1945 abp Sapieha spotyka się z prymasem Hlondem, który parę dni wcześniej powrócił do kraju. Po rozmowie w cztery oczy, już w obecności świadków, Sapieha prosi Hlonda: „Sprawy prymasowskie niech ks. Prymas bierze znowu w swoje ręce, bo prowadzi je lepiej ode mnie”.
25 sierpnia 1945 abp Sapieha, mianowany przez Episkopat przewodniczącym Komisji do Spraw Charytatywnych, powołuje Krajową Centralę Caritas i korzystając ze swoich kontaktów zdobywa dla niej środki ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Szwajcarii, Szwecji i Danii. Przez 5 lat działalności Caritas udzieliła pomocy za równowartość 77, 6 mln dolarów. 
23 lutego 1946 arcybiskup Sapieha odbiera w Rzymie z rąk Piusa XII kapelusz kardynalski. Obecni w bazylice św. Piotra żołnierze II Korpusu wiwatują na cześć „niezłomnego księcia z Krakowa”. Sapieha zostaje też powołany do kongregacji: dla Kościoła Wschodniego oraz Seminariów i Uniwersytetów. Jako świątynię tytularną otrzymuje jeden z najstarszych kościołów Rzymu – S. Maria Nova (S. Francesca Romana) na Forum Romanum. W Krakowie Kardynała witały tłumy: jak wspomina Jan Paweł II („Dar i Tajemnica”), „studenci wzięli na barki jego samochód..., co było wyrazem uniesienia religijnego i patriotycznego, które ta kreacja kardynalska wzbudziła w społeczeństwie”. 
8 maja 1946 wysyła telegram do Bieruta w obronie studentów aresztowanych za udział w manifestacji trzeciomajowej.
1 listopada 1946 w swej prywatnej kaplicy udziela święceń kapłańskich Karolowi Wojtyle, który w dwa tygodnie później, wysłany przez Kardynała, wyjeżdża na studia do Rzymu; w maju 1947 kard. Sapieha odwiedzi go w Kolegium Belgijskim. 
W roku 1947 kard. Sapieha angażuje się w wielomiesięczne negocjacje na temat nowego uregulowania stosunków między państwem a Kościołem (wobec wypowiedzenia we wrześniu 1945 r. przez władze komunistycznej Polski konkordatu z Watykanem). Usiłuje pokrzyżować plan władz, które chcą odsunąć od pertraktacji prymasa Hlonda i rozmawiać bezpośrednio z dyplomatami Stolicy Apostolskiej. Rozmawia na ten temat m.in. z Piusem XII podczas kolejnego pobytu w Rzymie. Równocześnie Sapieha broni papieża przed zarzutami komunistycznej propagandy sugerującej, że kwestionuje on nową zachodnią granicę Polski. Korzystając z formuły „Oświadczenia redakcji »Tygodnika Powszechnego«” wyjaśnia, że nagłośniony przez władze w Warszawie list Piusa XII o konieczności opieki moralnej i materialnej nad Niemcami wysiedlonymi z krajów Europy Wschodniej i Środkowej nie zawiera żadnych sformułowań negujących przynależność tzw. Ziem Odzyskanych do Polski. Owszem: list zawiera nieścisłości, bo powstał na podstawie jednostronnych informacji biskupów niemieckich – tyle że wskutek zerwania kontaktów dyplomatycznych z Watykanem państwo polskie samo ograniczyło sobie możliwość wpływania na politykę Stolicy Apostolskiej. Sapieha protestuje także przeciw antypapieskiej nagonce jako uwłaczającej autorytetowi Ojca Świętego.
Wespół z prymasem Hlondem Sapieha śle do władz kolejne listy dotyczące polityki wobec Kościoła. Chodzi zwłaszcza o rządowe plany ograniczenia szkolnictwa katolickiego oraz o naciski przy werbowaniu młodzieży do wrogich Kościołowi organizacji ideologicznych. Punktem spornym są też procedury powoływania kapelanów wojskowych, ograniczenia swobody prasy katolickiej (cenzura i nikłe limity papieru). 
W listopadzie 1948 po śmierci prymasa Hlonda Pius XII rozciąga na całą Polskę nadzwyczajne uprawnienia, jakie Sapieha posiadał dotąd w niektórych diecezjach. Do stycznia 1949 r. Metropolita Krakowski kieruje polityką kościelną Episkopatu. Wysyła do prezydenta i I sekretarza PZPR (nowej partii komunistycznej powstałej z połączenia PPR i odłamu PPS) memorandum zarzucające władzom gwałcenie gwarantowanych Konstytucją wolności wyznania przez zamknięcie szeregu szkół katolickich i laicyzację szkół publicznych, utrudnianie opieki religijnej nad więźniami i chorymi, restrykcje wobec wydawnictw katolickich. Protestuje też przeciw atakom propagandy na hierarchię i duchowieństwo. 
4 stycznia 1949 nowy prymas – ks. Stefan Wyszyński, dotychczasowy biskup-ordynariusz lubelski, składa przysięgę na ręce Sapiehy.
Nie zważając na rozmowy tzw. Komisji Mieszanej rządu i Episkopatu, władze dekretami ograniczają stan posiadania Kościoła (m.in. przejmują jego szpitale), ograniczają możliwości działania stowarzyszeń katolickich, zakonów i kongregacji duchownych, wymuszają likwidację zrzeszeń religijnych. W grudniu 1949 r. w prywatnym liście do bpa Gawliny Sapieha pisze: „Społeczeństwo jest okropnie zdeprymowane i wszelkimi możliwymi sposobami przygniecione. Najgorzej jest z młodzieżą...”.
23 stycznia 1950 władze zarządzają rewizje i kontrole we wszystkich biurach Caritasu i ustanawiają zarząd przymusowy. Na protest Sapiehy odpowiada premier Cyrankiewicz: twierdzi, że w Caritasie doszło do „rażąco ciężkich wykroczeń” i „trwonienia majątku”. Pojawiają się też oskarżenia o wykorzystywanie Caritasu do „obcych celów” przez „żywioły dnia wczorajszego, zaślepione nienawiścią do Polski Ludowej”. Sformułowania takie oznaczają, że niewykluczone jest wytoczenie władzom Caritasu (a więc i Sapieże) procesu. 6 marca kardynał deponuje w archiwach Kurii „Oświadczenie”: „W razie gdybym był aresztowany stanowczo niniejszym oświadczam, że wszelkie moje tam złożone wypowiedzi, prośby i przyznania się są nieprawdziwe. Nawet, gdy one byłyby wygłaszane wobec świadków, podpisane, nie są one wolne i nie przyjmuję ich za swoje”.
3 kwietnia 1950 w Pałacu Biskupim w Krakowie odbywa się Konferencja Episkopatu. Tematem nr 1 jest sprawa porozumienia z rządem (nad jego tekstem pracowano od lipca 1949 r. – dotyczyło ono nie tylko statusu Kościoła, ale na żądanie władz zawierać miało także deklaracje ideologiczne, m.in. odcięcie się hierarchii od zbrojnego podziemia). Jak zapisał w protokole z obrad bp Zygmunt Choromański, „wszyscy – z wyjątkiem jednego głosu – wypowiedzieli się za podpisaniem, ale z warunkiem uprzedniego rozładowania atmosfery”. Nie wiadomo, kto głosował przeciw – krążą pogłoski, że był to kard. Sapieha, że dyskusja była burzliwa, a Metropolita opuścił salę trzaskając drzwiami. Prymas Wyszyński w „Zapiskach więziennych” wspomina, że wobec niezdecydowania Episkopatu musiał rzucić na szalę „własną formację umysłową”. To zdecydowało, że – jak podkreśla dwukrotnie – „w obecności kardynała Sapiehy” biskupi uznali, że porozumienie zawrzeć trzeba. Zostaje ono podpisane 14 kwietnia. Kilka dni wcześniej kard. Sapieha na życzenie Episkopatu i Prymasa wyjeżdża do Rzymu, zapewne z misją przedstawienia w Watykanie argumentów polskich biskupów. 20 kwietnia, po kilkudniowym oczekiwaniu, zostaje przyjęty przez papieża Piusa XII. Sam Prymas pojedzie do Watykanu dopiero za rok. 
W październiku 1950 Kardynał poważnie zapada na zdrowiu; lekarze stwierdzają dusznicę bolesną. W grudniu jego stan się poprawia: w lutym 1951 wyjeżdża do Warszawy, by po raz ostatni uczestniczyć w Konferencji Episkopatu. 15 kwietnia ostatni raz opuszcza Pałac Biskupi, udając się do Domu Katolickiego (dziś Filharmonii) na zebranie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej. 16 kwietnia w piśmie do Bieruta protestuje przeciw planowanej akcji wysiedleń z Krakowa. 27 kwietnia zgodnie z wolą kard. Sapiehy rezydujący w Lubaczowie arcybiskup lwowski Eugeniusz Baziak otrzymuje władzę wikariusza kapitulnego; 5 maja Kardynał przekazuje mu rządy w diecezji. 10 maja Sapiehę odwiedza wracający z Rzymu prymas Wyszyński. 
23 lipca 1951 o godz. 7.15 kard. Sapieha umiera. Jego pogrzeb 28 lipca przekształca się w ogromną manifestację; pochowany zostaje w katedrze wawelskiej, w krypcie pod konfesją św. Stanisława.
Od 21 do 26 stycznia 1953 przed Sądem Wojskowym w Krakowie toczy się proces przeciw 4 księżom i 3 osobom świeckim oskarżonym o szpiegostwo i handel dewizami. Ten pokazowy proces polityczny, zwany „procesem Kurii Krakowskiej”, oparty na sfingowanych zarzutach i wymuszonych zeznaniach, miał według powszechnej opinii zdyskredytować pamięć kard. Sapiehy.
7 maja 1976 kard. Karol Wojtyła, Metropolita Krakowski, dokonuje odsłonięcia pomnika kard. Adama Stefana Sapiehy autorstwa Augusta Zamoyskiego. 
W latach 1982 i 1986 ukazują się dwa tomy „Księgi Sapieżyńskiej” pod red. ks. Jerzego Wolnego – dokumentacja życia i działalności kard. Sapiehy, zawierająca także materiały zbierane już w latach 60. z inicjatywy ówczesnego arcybiskupa Wojtyły.


Kalendarium opracowali:
Krzysztof Burnetko, Tomasz Fiałkowski, Mateusz Flak, Artur Klimaszewski i Dariusz Poremba. Wykorzystano „Księgę Sapieżyńską” t. I–II (Kraków 1982 i 1986), hasło „Adam Stefan Sapieha” autorstwa ks. Jerzego Wolnego w „Polskim Słowniku Biograficznym” (tom XXXIV, zeszyt 123, Wrocław–Warszawa–Kraków 1993), roczniki „Tygodnika Powszechnego” oraz książki: Jan Paweł II, „Dar i Tajemnica”; ks. Adam Boniecki, „Kalendarium życia Karola Wojtyły”; George Weigel, „Świadek nadziei”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl