Homilia Jana Pawła II podczas Mszy św. na podkijowskim lotnisku Czajka

Dziedzictwo wiary...

1. „Powołał Mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię” (Iz 44,1). Dzisiaj obchodzimy uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela. Te słowa proroka Izajasza dobrze odpowiadają tej wielkiej postaci biblijnej, która znajduje się między Starym a Nowym Testamentem. W długim zastępie proroków i sprawiedliwych Izraela Opatrzność postawiła Jana Chrzciciela bezpośrednio przed Mesjaszem, aby przygotował Jemu drogę przez nauczanie i świadectwo życia. Jan jest jedynym wśród świętych mężczyzn i kobiet, którego narodzenie obchodzi liturgia. W pierwszym czytaniu słyszeliśmy, że Pan wezwał swego sługę „już z łona matki”. To stwierdzenie w pełni odnosi się do Chrystusa, ale w sposób analogiczny można je zastosować do Jego Poprzednika. Obaj oni przyszli na świat za łaską Bożą, dzięki specjalnej interwencji Boga: pierwszy rodzi się z Dziewicy, drugi ze starej i bezpłodnej kobiety. Już z łona matki Jan zapowiada Tego, który objawi światu zamysł Bożej miłości.


2. „Wezwałeś mnie z łona mojej matki”. To zawołanie Psalmisty możemy odnieść do siebie także i my. Bóg znał nas i kochał, zanim nasze oczy mogły oglądać cuda stworzenia. Każdy człowiek, rodząc się, otrzymuje ludzkie imię, lecz jeszcze wcześniej posiada imię Boże: imię, dzięki któremu Bóg Ojciec odwiecznie poznaje go i kocha. Odnosi się to do wszystkich i nikt z tego nie został wyłączony. Dla Boga żaden człowiek nie jest bez imienia. W Jego oczach wszyscy mają jednakową wartość: wszyscy są odmienni, ale wszyscy równi, wszyscy są powołani, aby być synami w Synu. „Jan będzie mu na imię” (Łk 1,63). Zachariasz potwierdza zdumionej rodzinie imię syna, wypisując je na tablicy. Sam Bóg przez swego anioła wskazał na to imię, które po hebrajsku oznacza „Bóg jest przychylny”. Bóg jest przychylny dla człowieka, chce On jego życia i jego zbawienia. Bóg jest przychylny dla swego narodu: przez niego chce On błogosławić wszystkim narodom ziemi. Bóg jest przychylny dla ludzkości, prowadzi ją drogą wiodącą do ziemi, gdzie panuje spokój i sprawiedliwość. Wszystko to zostało zapisane w tym imieniu: Jan! Drodzy bracia i siostry. Jan był zwiastunem, poprzednikiem: został posłany po to, aby przygotować drogę Chrystusowi. O czym mówi nam postać św. Jana Chrzciciela właśnie tutaj, w Kijowie, na początku tej pielgrzymki po waszej ziemi? Czy nie jest w pewnym sensie opatrznościowe to, że postać ta zwraca się do nas właśnie w Kijowie?


3. Tutaj, w tym mieście, dokonał się chrzest Rusi. Od Kijowa zaczął się rozkwit życia chrześcijańskiego, które rozbudziła Ewangelia najpierw na ziemiach Starej Rusi, potem na terytoriach Europy Wschodniej, a wreszcie za Uralem, na przestrzeniach Azji. A więc także Kijów w pewnym sensie odegrał rolę „prekursora Pańskiego” pośród licznych narodów, do których – wychodząc stąd – dotarło orędzie zbawienia. Święty Włodzimierz i mieszkańcy Rusi przyjęli chrzest od misjonarzy przybyłych z Konstantynopola, największego ośrodka chrześcijaństwa na Wschodzie, i w ten sposób młody Kościół znalazł się w sferze bogatej spuścizny Kościoła bizantyjskiego. Było to u schyłku pierwszego tysiąclecia. Chociaż Kościoły Konstantynopola i Rzymu żyły wówczas według odrębnych tradycji, panowała między nimi pełna jedność. W liście apostolskim „Euntes in mundum” napisałem: „Za ten fakt, który jest dzisiaj przedmiotem pragnienia i nadziei winniśmy wspólnie dziękować Bogu. Zechciał On, by Kościół-Matka, trwający jeszcze w widzialnej jedności, bogaty w narody i ludy, w momencie misyjnego rozkwitu na Zachodzie i Wschodzie przyjął na swoje łono tę swoją Córkę zrodzoną nad brzegami Dniepru” (nr 4). Jeżeli więc dzisiaj, sprawując Eucharystię według tradycji rzymskiej, wspominamy ów moment tak głęboko związany z tradycją bizantyjską – a jest nim pamięć o jedynej kąpieli chrztu, czynimy to z wdzięcznością, a także z pragnieniem, aby pamięć o jedynej kąpieli chrzcielnej sprzyjała odzyskaniu tej jedności, w której różnorodność tradycji nie przeszkadzała jedności wiary i życia kościelnego.


4. Wraz z Chrztem, który odbył się tutaj, w Kijowie, rozpoczęła się tysiącletnia historia chrześcijaństwa na terytoriach obecnej Ukrainy i całego regionu. Dzisiaj, kiedy mam możność pobytu na tym historycznym miejscu, wzrok mój wznosi się ponad dziesięcioma wiekami, podczas których łaska pierwszego Chrztu przelewała się dalej na następne pokolenia synów i córek tego Narodu. O, jakże wspaniały rozkwit życia liturgicznego i kościelnego zaczął się od spotkania różnych kultur i religijnych tradycji! To cudowne dziedzictwo zostało powierzone nam, drodzy Bracia i Siostry. W tych dniach, kiedy jako pielgrzym odwiedzam waszą Ziemię, proszę Boga wraz z wami, ażeby wasze pokolenie na początku nowego tysiąclecia stanęło na wysokości chwalebnych tradycji przeszłości. Z tego miasta, które jest kolebką wiary chrześcijańskiej dla Ukrainy i całego regionu, kieruję swój wzrok na ludzi, którzy mieszkają na tych ziemiach, i ogarniam ich serdeczną miłością. W szczególny sposób witam Kardynałów Mariana Jaworskiego i Lubomyra Huzara, drogiego Biskupa kijowsko-żytomierskiego Jana Purwińskiego i dostojnych braci z konferencji biskupiej Ukrainy oraz z Synodu Biskupów, Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego, kler, mnichów, mniszki i wiernych waszych chwalebnych i męczeńskich Kościołów, które z taką odwagą potrafiły utrzymać zapaloną pochodnię wiary, także w ponurych czasach prześladowania.


5. Ludu Boży, który wierzysz, żywisz nadzieję i kochasz na ukraińskiej ziemi, ciesz się na nowo darem świętej Ewangelii, który otrzymałeś ponad 1000 lat temu. Spójrz tego dnia na św. Jana Chrzciciela, wieczny wzór wierności Bogu i jego Przykazaniom. Przez swoje świadectwo słowa i życia przygotował on drogę Chrystusowi. Naśladujcie Go z pokornym i ufnym samooddaniem. Św. Jan Chrzciciel to przede wszystkim wzór wiary. Idąc śladami proroka Eliasza, aby lepiej słuchać słowa jedynego Pana swego życia, pozostawia wszystko i wycofuje się na pustynię, z której rozlegnie się głos wzywający do prostowania ścieżek Panu (por. Mt 3,3). Jest wzorem pokory, bo tym, którzy widzą w Nim nie tylko proroka, lecz nawet Mesjasza, odpowiada: Ja nie jestem Tym, za kogo mnie uważacie. Po mnie przyjdzie Ten, któremu nie jestem godny rozwiązać sandałów na nogach (Dz 13,25). Jest wzorem konsekwencji i odwagi w obronie prawdy, za którą gotów jest zapłacić swoją osobą aż po więzienie i śmierć. Ziemio Ukrainy, zroszona krwią męczenników, dzięki za przykład wierności Ewangelii, który dałaś chrześcijanom wszystkich stron świata! Iluż twoich synów i córek podążało drogą całkowitej wierności Chrystusowi; wielu z nich wykazało swoją konsekwencję aż do złożenia najwyższej ofiary. Niechaj ich świadectwo będzie dla chrześcijan trzeciego tysiąclecia przykładem i pobudką.


6. W szkole Chrystusa, idąc śladami św. Jana Chrzciciela, świętych i męczenników tej ziemi, również i Wy, Drodzy Bracia i Siostry, zawsze odważnie stawiajcie na pierwszym miejscu wartości duchowe. Drodzy Biskupi, kapłani, mnisi i mniszki, którzy wiernie towarzyszyliście swojemu narodowi kosztem różnego rodzaju osobistych ofiar i podtrzymywaliście go w ciemnych czasach komunistycznego terroru, dziękuję wam i zachęcam: bądźcie nadal żarliwymi świadkami Chrystusa i dobrymi pasterzami Jego owczarni w ukochanej Ukrainie. Ty, droga młodzieży, bądź silna i wolna, nie daj się zwieść złudnymi mirażami taniego szczęścia. Idź drogą Chrystusową: to prawda, że On jest wymagający, ale dzięki Niemu możecie cieszyć się pełnią sensu życia i duchowym spokojem. Wy, drodzy rodzice, przygotowujcie drogę Pańską dla swoich dzieci. Wychowujcie je z miłością i dawajcie im przekonujący przykład wierności zasadom, których ich nauczacie. Także i wy, którzy nosicie odpowiedzialność wychowawczą i społeczną, starajcie się zawsze sprzyjać pełnemu rozwojowi osoby ludzkiej, rozwijając u młodzieży głębsze poczucie sprawiedliwości i solidarności z najsłabszymi. Bądźcie wszyscy i każdy z osobna „światłem narodów” (Iz 49,6)!


7. Ty, Kijowie, bądź „światłem Ukrainy”! Z ciebie wyruszyli ewangelizatorzy, którzy w ciągu wieków byli „Janami Chrzcicielami” narodów, zamieszkujących te ziemie. Iluż z nich cierpiało tak jak Jan, aby dać świadectwo prawdzie i przez swoją krew stało się nasieniem nowych chrześcijan. Niechaj nowym pokoleniom mężczyzn i kobiet nigdy nie zabraknie hartu tych sławnych przodków. Najświętsza Panno, Patronko Ukrainy, ty od wieków ukazywałaś drogę ludowi chrześcijańskiemu. Czuwaj nadal nad swoimi dziećmi. Dopomóż im, żeby nigdy nie zapominali „imienia”, czyli tej duchowej tożsamości, którą otrzymali na chrzcie. Dopomóż im zawsze cieszyć się nieocenioną łaską bycia Chrystusowymi uczniami (por. J 3,29). Bądź przewodniczką każdego, Ty, Matko Boża i Matko Nasza. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Tłum. Jan Jarco (KAI)

 

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl