W 1990 r. ustawa o szkolnictwie wyższym zlikwidowała stanowisko docenta, w jego miejsce wprowadzając stanowisko profesora uczelnianego. Doktorzy habilitowani zostawali profesorami uczelnianymi na okres pięciu lat, a potem na czas nieokreślony, w którym mogli uzyskać tytuł profesorski. W 1994 r. senat Uniwersytetu Jagiellońskiego postanowił, że na tej uczelni – inaczej niż w całym kraju – stanowisko profesora uczelnianego mogą objąć tylko osoby z tytułem profesorskim lub tytułu oczekujące. Ponadto, jeśli podczas 5-letniego kontraktu profesor uczelniany nie uzyska tytułu, musi wrócić na stanowisko adiunkta.
Od stycznia br. doktorzy habilitowani UJ protestują przeciwko temu zarządzeniu – ich zdaniem likwiduje ono jedno stanowisko w hierarchii akademickiej i blokuje ich kariery naukowe. Protestujący chcą, by „habilitacja była wystarczającym warunkiem do awansu na stanowisko profesora nadzwyczajnego i aby awans był uzależniony od merytorycznej oceny dorobku”.
W kwietniu senat UJ dopuścił awans doktorów habilitowanych na stanowisko profesora uczelnianego (na 5 lat), nadal jednak tylko w wyjątkowych przypadkach możliwe jest mianowanie na to stanowisko na czas nieokreślony osoby bez tytułu profesorskiego.

MF





 

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl