Nr 22, 3 czerwca 2001

 

On-line: Obraz tygodniaKronika religijnaKomentarze  Medytacja BiblijnaLiturgiczne czytania tygodnia

 


 

Episkopat przeprosił Boga za zbrodnie na Żydach

 

Oto rozległ się głos...

Ks. Adam Boniecki

 

To, co wydarzyło się w niedzielę 27 maja 2001 w największym z warszawskich kościołów, przy którym przed sześćdziesięcioma laty przebiegała granica getta, było wydarzeniem religijnym, które na zawsze wpisze się w dzieje Polski.  WIĘCEJ

 

 

Szerzej o Jedwabnem w Kontrapunkcie:

Jedwabne, Zagłada, pamięć

 

 

 

 

 

 

 

Paradoksy naszego bezpieczeństwa 

Roman Kuźniar


Ewolucja stanu bezpieczeństwa międzynarodowego doprowadziła do zaskakującego rezultatu. Z jednej strony mamy radykalne ograniczenie militarnych zagrożeń. Z drugiej strony trwa nieprzerwana rozbudowa międzynarodowych instytucji bezpieczeństwa oraz kosztowna modernizacja militarnego potencjału państw i paktów. 

 

 

 

 

Zesłanie Ducha Świętego

 

Nieznany poza Słowem

Ks. Alfons J. Skowronek

 

Biblia nie jest archaicznym dokumentem, lecz jest zaadresowana do mnie. Duch Święty jest Duchem aktualizacji. Dokonuje cudu uczynienia z ślepych ludzi widzących.

 

 

 

 

 

 

 

 

KOŚCIÓŁ

 

 

Ksiądz Michał Czajkowski: „Sobór był dla mnie przełomem, jako kapłana i chrześcijanina”

 

Między frontami 

Jarosław Makowski, Marek Zając

 

»Zawsze fascynowała mnie z obcość, protestanci, prawosławni – mówi ks. Michał Czajkowski. – Ta fascynacja nie naruszała mojej katolickiej tożsamości, integralności mojej wiary, lecz wzbogacała ją«. 

 

Swoje kapłaństwo ks. Czajkowski odczytuje w świetle soborowego dekretu „Presbyterorum ordinis” o życiu i posłudze kapłanów, gdzie kluczowym słowem jest „braterstwo”. Chodzi o to, aby kapłan był bratem ochrzczonego. Ale taka postawa niesie niebezpieczeństwa. Ks. Czajkowski uważa, że wielu młodych księży myli bycie bratem z byciem kumplem, gdy tak ważne jest umiejętne (nawet w stosunkach przyjacielskich) zachowanie kapłańskiej specyfiki i tajemnicy.  WIĘCEJ

 

 

 

 

Po szóstym nadzwyczajnym Konsystorzu kardynałów

 

W kierunku nowego Soboru 

Luigi Accatoli z Rzymu

 

Jan XXIII miał prawie osiemdziesiąt lat, gdy zwoływał Sobór. Teraz ponad osiemdziesięcioletni Papież zwołuje Konsystorz Nadzwyczajny, prosząc o opinię na temat „perspektyw dla Kościoła w trzecim tysiącleciu”. Kończąc go, zachęca Kardynałów do „pełnego uczestnictwa w Kościele z odnowioną wiarą w imię Chrystusa”.
Niewątpliwie Papież zdobył się na odwagę namawiając Kościół do spojrzenia w przyszłość. 

 

 

 

 

 

Spory – polemiki

 

Antyewangeliczna  droga Paulinów?

O. Tadeusz Dionizy Łukaszuk OSPPE



  W komentarzu zatytułowanym „Za zbrodnie Polaków”, podpisanym przez redaktora naczelnego „Tygodnika”, ks. Adama Bonieckiego („TP” nr 19 br.), wyczytałem frapujące pytanie, wypisane nie dla samej chyba retoryki: „Jaką drogą poszli ojcowie Paulini, nadając w tym samym czasie Order Jasnogórski prezesowi Moskalowi?” 

 

Gdzie tkwi istota „heretyckiej” drogi Paulinów? Tkwi ona, być może, w krnąbności przejawionej wobec totalitaryzmu dzisiejszych mediów. 

 

Edward Moskal posiada bardzo liczne, znakomite i konkretne zasługi wobec maryjnego sanktuarium jasnogórskiego. Za te zasługi przełożeni jasnogórskiego klasztoru i sanktuarium przyznali mu – i uroczyście wręczyli – należny mu Order.  WIĘCEJ

 

Wątpliwości pozostają

Ks. Adam Boniecki


Nawet największe materialne wsparcie klasztoru nie zmienia faktu, że ostatnia napaść na Jana Nowaka-Jeziorańskiego nie była bynajmniej pierwszą wypowiedzią pana prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej, a więc osoby publicznej, która budzi moralny sprzeciw. Wypowiadał się pan prezes w sposób, delikatnie mówiąc, obraźliwy o premierze Buzku, publicznie obraził także ministra spraw zagranicznych i prezesa IPN.

 

Ale to wszystko Ojca Profesora nie interesuje, nie interesuje też ojca przeora.

 

Szkoda, bo na skutek tego désintéressement Ojcowie działali tak, jakby żyli na innej planecie.   WIĘCEJ

 

 

 

 

 

Nienapisana recenzja

Ks. Adam Boniecki


Umarł Tad Szulc. We wtorek 22 maja śmierć zabrała go z domu w Waszyngtonie, z tego pięknego, gościnnego domu, w którym nie tak dawno rozmawialiśmy o jego książce. Książkę tę – o Janie Pawle II – pisał dwa lata. W tym czasie często bywał w Rzymie i godzinami rozmawialiśmy o Papieżu, o Kościele, o wierze i niewierze, o życiu i o śmierci oraz o wszystkim innym. 

 

 

 

 

 

 

 

 

KRAJ I ŚWIAT

 

 

„Bądź pokorny, Boleś”

Tekst Jędrzej Morawiecki, zdjęcia Maciej Skawiński


Bolesław Bartkowiak rozkłada zdjęcia: „Tu widać całą ósemkę, wszyscy Polacy, z którymi niewolniczo pracowałem. Ja w białej koszuli, lato. Tutaj my i Francuz. Tu Niemki. A tu Betty, która tak rozpaczała. A to zdjęcie robił nam zastępca przeora; zawiózł nas na wycieczkę, oglądaliśmy zabytkowy kościół. A to Polki, przychodziły do nas z innej wioski. No i niemiecka fryzjerka, u której nocowaliśmy, żeby jej alianci nie zgwałcili. A tu znów nasza ósemka: ten wyjechał do Anglii, ten dostał w twarz od nauczyciela-Niemca i potem się mścił. Tutaj dwie siostry, co z jedną romansował Stanisław, no i powiesiło go SS. A tutaj ja”. 

 

 

 

 

 

Historia pewnego małżeństwa

 

Sprawa El-Yakloufich

Iwona Hałgas

 

Ile to lat straconych – Iwona El-Yakloufi poprawia okulary, patrzy na stos papierów. – Na urzędy, podania, odwołania. Po sześciu latach małżeństwa nie poznałam rodziców męża. Abdeliabar ostatni raz widział ich w 1993 r. Od kilku lat utrzymuję rodzinę. Jak zachoruję, nie będziemy mieli za co żyć. A w domu siedzi człowiek z wyższym wykształceniem, znający języki, i nie może podjąć legalnej pracy. Iwona, nauczycielka, pracuje więc na dwóch etatach. 

 

 

 

 

 

Hiszpańskie pożegnania z utopią

 

„Zapomnieć, jak to jest, gdy chodzi tylko o wrotki”

Nina Pluta

 

Kiedy w Polsce przez dziesięciolecia PRL-u wolność kojarzyła się ze Statuą Wolności, w Hiszpanii takie pojęcie wolności utożsamiano z lewicą. Co zostało Hiszpanom z tamtych marzeń – i jak zmienia się hiszpańskie społeczeństwo?

Symbole młodości, do których wracają pamięcią hiszpańscy 40- i 50-latkowie, to ulotki, mityngi komunistyczne, kursy dla robotników, zdjęcia Che Guevary. Ale równocześnie byli działacze uświadamiają sobie, że dawne ideały bezpowrotnie zastąpili dziś kontami
w banku i walką o karierę. 

 

 

 

 

 

Solidarność znaczy więź

Zbigniew Stawrowski

 

Od czasu pamiętnego sierpnia 1980 r. słowo „solidarność” nieustannie wzbudza w nas emocje. Dziś jednak, kiedy dawne nadzieje i oczekiwania porównujemy z obecnym kształtem Polski, towarzyszy nam przede wszystkim uczucie głębokiego rozczarowania. Jakby coś zostało zagubione, coś zapomniane...

 

Po 1989 r. wzajemne oskarżenia i konflikty odsłoniły tak głębokie podziały, że zasadne stało się pytanie: czy obraz „Pierwszej Solidarności” jako etycznej wspólnoty ludzi dobrej woli, nie był fikcją?  WIĘCEJ


 

 

 

 

 

 

KULTURA

 

 

Wokół wystawy imprejonistów

 

Między Salonem a rynkiem

Z prof. Marią Poprzęcką rozmawia Bogusław Deptuła

 

Impresjoniści odnieśli sukces, nie walcząc z oficjalnymi instytucjami, tylko je po prostu omijając. Uzależnili się natomiast w bardzo znacznym stopniu od rynku sztuki.

 

Nie znajdziemy u impresjonistów nic z drapieżności Zoli, skądinąd do pewnego momentu zaprzyjaźnionego z impresjonistami i żarliwego, też do pewnego momentu, ich obrońcy. Zobaczymy paryskie rozrywki i przyjemności z burdelami włącznie, nie zobaczymy „brzucha Paryża”.  WIĘCEJ

 

 

 

 

 

Przypomnienie prof. Juliana Aleksandrowicza

 

Niezwykły i ciut postrzelony

Bronisław Mamoń

 

W mojej pamięci Julian Aleksandrowicz pozostał jako człowiek fantastycznej żywotności. Prowadził klinikę, leczył, fotografował, pisał książki, pracował naukowo, interesował się sztuką. I jak w fotogramie Witolda Rozmysłowicza rozdzielał chleb (czytaj: dobro) dla potrzebujących.

 

 

 

 

 

Akwarium

Anita Piotrowska

 

W chińskim filmie „Suzhou” pojawia się obsesyjnie powracający polski akcent, który sprawia, że jesteśmy zmuszeni polubić ten film od razu i bezwarunkowo. Otóż młodzi bohaterowie, dzisiejsi mieszkańcy Szanghaju, raczą się obficie polską żubrówką.

 

 

 

 

 

Bułgarski łącznik

Łukasz Drewniak

 

Po co polskiemu artyście Bułgaria? „Pomiędzy” nie zostało zamierzone jako historia o niemożliwości porozumienia między mieszkańcami wschodniej i zachodniej Europy. Już bardziej byłby to traktat o naszej amnezji. Podróż, o której opowiada Sadowski, nie jest podróżą do skansenu, ale powrotem do nas samych, do rzeczywistości, w której żyliśmy 15 czy nawet 10 lat temu. 

 

 

 

 

 

W dziewięćdziesiątą rocznicę śmierci

 

Odkrywanie Mahlera

Tomasz Cyz

 

Czymże jest twórczość Mahlera, jak nie jedną wielką opowieścią, narracyjną wędrówką poprzez orkiestrową pieśń, symfonię pieśni, symfonię wreszcie?

 

 

 

 

 

60. urodziny Boba Dylana

 

Mistrz zmienności

Stanisław Ermann

 

John Lennon powiedział wprost: „Dylan wskazał nam drogę”. W polszczyźnie jest na to lepsze określenie: „my wszyscy z niego”. My wszyscy, którzy wciąż uważamy, że granie i słuchanie rocka ma, a przynajmniej miewa czasem, sens.

 

 

 

 

 

 

 

 

FELIETONY

 

 

Votum separatum

 

To, co niepotrzebne

Józefa Hennelowa

 

Wszystkie relacje z syberyjskiej klęski były podobnie spokojne i zwięzłe – tak jakby dotyczyły czegoś złego, ale nie mającego żadnego związku z nami. Gdzieś tam na cudzych ziemiach ogromna rzeka zamarzła zimą do samego dna.

 

 

 

 

Rzeczy niemożliwe

Ewa Szumańska

 

W jedną ze szczelin w Ścianie Płaczu, tam, gdzie gromadzą się najbardziej ortodoksyjni wyznawcy, drżąca ręka wsuwa kartkę z modlitwą. Ze Wzgórz Golan, które są synonimem wojny i nie wygasającego konfliktu – padają słowa o konieczności pokoju i pojednania... W surowej, nieprzejednanej twarzy prawosławia pojawia się jakiś rys cieplejszy, bardziej łagodny. Słowo „przepraszam”, zapieczętowane na wiele stuleci, odzywa się coraz częściej – pełne pokory i godności zarazem... Słowem – w czasie ostatnich pielgrzymek Papieża – dzieją się rzeczy niemożliwe.

 

 

 

 

O wszystkim

 

Spacer

Andrzej Dobosz

 

Równoległa do Sekwany, biegnąca między ulicami Sekwańską i Bonaparte, znacznie starszymi od niej, uliczka Sztuk Pięknych została przebita dopiero w latach dwudziestych XIX stulecia. Zabudowa z tamtego okresu zachowała się w całości i w doskonałym stanie do naszych czasów. Partery, z wyjątkiem jednego sklepu z przyborami malarskimi i jednej kamienicy, będącej hotelem, w którym zatrzymywał się zwykle Jorge Luis Borges, zajęte są wyłącznie przez galerie sztuki. 

 

 

 

 

 

Oszustwo w polityce

Marcin Król

 

Hannah Arendt przed laty pisała o kłamstwie w polityce i jego dewastujących skutkach. Kilka lat temu ukazała się książka amerykańskiego socjologa Jeffrey C. Goldfarba „The Cynical Society”, w której autor pokazywał między innymi, że w przedwyborczej polityce w Stanach Zjednoczonych kłamstwo funkcjonuje po obu stronach: rządzących i rządzonych. 

 

 

 

 

 

Dwanaście koszy ułomków

 

Co złego zrobił Ci Chrystus?

Ks. Stanisław Musiał SJ

 

Można też pozytywnie sformułować to pytanie: Co dobrego zrobił Ci Chrystus? Pozornie świat wydaje się taki sam przed i po Chrystusie. Jak były łzy przed Chrystusem, tak są i teraz. Jak ludzie umierali przed Chrystusem, tak umierają i teraz. Jak spotykały ludzi nieszczęścia przed Chrystusem, tak spotykają ich i teraz. A jednak wszystko jest inne. Rozświetlone od wewnątrz. Blaskiem, który nie jest rodem z naszej ziemi. Przez wszystkie pory świata przenika światło, ciepło i sens z Wysoka. Od Chrystusa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 22, 3 czerwca 2001

Szczegółowe omówienie


Obraz tygodnia


Kronika religijna


Komentarze

Medytacja Biblijna

 

Liturgiczne czytania tygodnia

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl