Kanonada

MICHAŁ PAWEŁ MARKOWSKI

 

Tegoroczne nominacje, niezależnie od dalszego ciągu wydarzeń, mogą znacznie przysłużyć się kilkorgu autorom, ale też niejednemu pisarzowi napsuć krwi. Zacznę od tych pierwszych.
Dużo zyskał Zygmunt Bauman, bo wreszcie publicznie ogłoszono zasadność ważkiej tezy filozoficznej głoszącej, iż przedmiot różni się od podmiotu, a postmodernizm od jego badacza. Niemało zyskała Kinga Dunin, która odkryła gorzką prawdę, że nie warto pisać powieści do czytania, bo nominować do Nike będą za książkę, która w czytaniu raczej się nie klei. Nienajgorzej wypadł też szczeciński pisarz Artur D. Liskowacki, albowiem uzyskał autorytatywne potwierdzenie tego, że jego książka „Eine, kleine”, napisana została po polsku, a nie (jak sugerowała na zeszłorocznych Targach we Frankfurcie urocza redaktorka radiowa) po niemiecku. Świetnie wypadł nieobecny na liście tercet intelektualny Bielik-Robson-Michalski, gdyż i tak, gdyby się dostał do nominowanej dwudziestki, to musiałby odmówić z przyczyn pryncypialnych, a przecież nie wypada. Najlepiej jednak wypadł Jerzy Pilch, bo przecież – jak powiada subtelny krytyk literacki Witold Bereś, który wie wszystko – nagrodę ma już i tak w kieszeni.
Komu z kolei jury zrobiło niedobrze? Otóż niedobrze zrobiło wielce utalentowanemu poecie Susce (tytuł jego książki musiał wyraźnie przypaść do gustu prof. Janion), no bo kto teraz zamówi recenzję z jego tomiku do „Gazety Wyborczej”? Także Czesławowi Miłoszowi, tyle że nie to, ale tamto, które nagrodziło już „Pieska przydrożnego”, jakby nie wierząc, że poeta jeszcze wiele może. Ale najgorzej tegoroczne jury LITERACKIEJ Nagrody Nike zrobiło prof. Grossowi, przyjmując nieodparte argumenty prof. Strzembosza, który uparcie twierdzi, że „Sąsiedzi” to nader zręcznie skonstruowania fikcja.
Ale tak to już jest. Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi. Ciekawe, co zostanie za kilka lat z tej kanonady?

Michał Paweł Markowski

 


 

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl