Nr 20, 20 maja 2001

 

On-line: Obraz tygodniaKronika religijnaKomentarze Rekolekcje Wielkopostne Medytacja BiblijnaLiturgiczne czytania tygodnia


 

 

Dwuznaczny uśmiech księdza Bonieckiego

Adam Boniecki

 

„Historyk, wybitny znawca współczesnej historii Kościoła w Polsce” – tak Instytut Wydawniczy Pax prezentuje Petera Rainę, autora publikacji „Arcybiskup Dąbrowski – rozmowy watykańskie”. 

 

Zapiski abpa Dąbrowskiego są niezwykle ciekawe, a ich opublikowanie niewątpliwie oznacza otwarcie dostępu do ważnego historycznego źródła. Korzystając z nich trzeba jednak pamiętać, że nie jest to opracowanie krytyczne. Wydarzenia są tak przedstawiane, jak były oglądane oczami kościelnych protagonistów. Peter Raina zrezygnował z porównania notatek arcybiskupa z treścią innych źródeł.
Tak jest np. z przedstawieniem sprawy polskiego wydania „L’Osservatore Romano”, którą znam dobrze, jako pierwszy – przez 11 lat – redaktor tego pisma. WIĘCEJ

 

 

„Szkodliwa wymowa określonych publikacji” 

Notatka w sprawie dalszej działalności polskojęzycznej edycji „Osservatore Romano”, przesłana do Sekretariatu Stanu przez kierownika Wydziału ds. Wyznań ministra Adama Łopatkę


Cztery lata istnienia polskojęzycznej edycji „Osservatore Romano” potwierdzają wspólne założenia, że pismo, którego profil został określony w wyniku wzajemnych konsultacji i wymiany dokumentów od maja do listopada 1980 – jest potrzebne. Potwierdzają się, niestety, także wysuwane przez nas od początku zastrzeżenia co do redaktora wydania polskiego jako osoby nieodpowiedniej i nieodpowiedzialnej. 

 

 

 

 

 

Za kilka dni w księgarniach pojawi się biografia 

ks. Józefa Tischnera

 

„Dobre było”

Michał Okoński

 

Prawie wszystko, co napisano w pośmiertnych wspomnieniach o Tischnerze, odnosiło się do lat 80. i 90., niemal całkowicie pomijając przeszłe (pół wieku!) życie Zmarłego. „W tej sytuacji zdecydowałem się – pisze we wstępie Wojciech Bonowicz – skoncentrować na tym, co mniej znane, a co – w moim przekonaniu – powinno ujrzeć światło dzienne”. Książka ma 14 rozdziałów, z których na każde 10 lat życia przypadają po dwa. Czy to sprawiedliwy podział w stosunku do ostatniego okresu? Bonowicz twierdzi, że jego bohater większość ważnych decyzji życiowych i intelektualnych podjął jeszcze zanim stał się „sławnym księdzem Tischnerem”.

 

Skąd się wziął Tischner? Bonowicz nie jest szalony, żeby odpowiadać na tak postawione pytanie. A przecież od pierwszych stron książki przybliża nas do odpowiedzi. 

 

 

 

 

Polska między USA a Europą, czyli

 

Skrzywiona perspektywa

Olaf Osica

 

Polskie „wyważanie” akcentów proamerykańskich z proeuropejskimi przypomina zachowanie pewnej dziewki, która „bacząc, by równowaga nie została zwichnięta, podnosząc sukienkę spuszczała oczęta”.

 

Mówienie o uprzywilejowanych, specjalnych stosunkach Polski ze Stanami Zjednoczonymi jest przykładem megalomanii i kompleksu polityki polskiej, która retoryką stara się poprawić sobie notowania w Europie.

 

 

 

 

 

 

KRAJ i ŒWIAT

 

 

Suche wskaźniki słabiej przemawiają niż polityczni propagandyści

 

A jednak się kręci 

Janusz A. Majcherek

 

Wyniki gospodarcze da się ustalić przy pomocy dość prostych wskaźników ilościowych. Na nieszczęście w Polsce są one ignorowane, jak wszystko, co ma oficjalną proweniencję.


Prymat obserwacji i wiedzy potocznej nad fachową i merytoryczną jest w kwestiach gospodarczych wśród Polaków jeszcze bardziej rozpowszechniony, niż w kwestiach medycznych, gdzie odkrył go już Stańczyk, wysłuchujący od krakowskich mieszczan rozmaitych diagnoz i porad na swoje dolegliwości zdrowotne.

 

 

 

 

 

 

O dr. hab. do prof. 

Adam Łomnicki

 

Na Uniwersytecie Jagiellońskim – w przeciwieństwie do innych uczelni – stanowisko profesora obejmują tylko osoby z tym tytułem. Takie zaostrzenie kryteriów wydaje się skandaliczne i bezsensowne jedynie dla tych, którzy uważają, że uniwersytet istnieje li tylko dla dobra nauczycieli akademickich.

 

 

 

 

 

Czy odpady atomowe pojadą przez Polskę?

 

Najkrótsza droga na śmietnik

Anna Łabuszewska

Wielka wrzawa wybuchła, kiedy media doniosły, że ze Szczecina ku granicy z Czechami jedzie pociąg z prętami uranowymi dla czeskiej elektrowni jądrowej w Temelinie. Eksperci uspokajali, że samo paliwo nuklearne nie jest ładunkiem groźnym. Traf chciał, że ten „atomowy” transport zbiegł się w czasie ze zmianami, jakie w ustawodawstwie ekologicznym poczynił rosyjski parlament. Mogą one – co najważniejsze – dotyczyć również i Polski.

 

 

 

KOŚCIÓŁ

 

 

Papież w Grecji, Syrii i na Malcie

 

Blaski i cienie

Ks. Adam Boniecki

 

Żeby zrozumieć, na co się porywa Jan Paweł II, trzeba widzieć blaski i cienie tej podróży. Papież nie porusza się jak rakieta odrzutowa. Wsparty na lasce, wolnym krokiem idzie przez świat i uzdrawia to, co w ludzkiej świadomości jest chore. Uparcie przekonuje, że pokój i braterstwo są możliwe. Spektakularne wydarzenia – jak w Grecji – się zdarzają, ale one są tylko cząstką większej całości, wielkiej jak ten pontyfikat, naznaczony od początku do dziś żelazną konsekwencją wiary, konsekwencją nadziei i miłości. WIĘCEJ

 

 

Podróż wielkich kroków 

Aleksandra Bajka z Damaszku i Rzymu

 

Tego dnia, gdy Papież odleciał na Maltę, syryjski dziennik telewizyjny – zazwyczaj zdominowany przez informacje o spotkaniach prezydenckich – jako pierwszą podał wiadomość o kolejnym etapie pielgrzymki Jana Pawła II. Miliony Syryjczyków wpatrywały się w mały ekran, oglądając jak znana im już postać w białym stroju witana jest na małej wyspie między Europą a Afryką salwami armatnimi. „Baba from Bolanda is okey” – mówili.

 

 

 

 

 

„Niech Twój głos rozbrzmiewa we wszystkich”
MODLITWA JANA PAWŁA II O POKÓJ ODMÓWIONA 
7 MAJA W RUINACH GRECKOPRAWOSŁAWNEGO KOŚCIOŁA W KUNEJTRZE W SYRII

 

 

 

 

 

Smak powołania

Z Mieczysławem Kożuchem, jezuitą, rozmawia Jarosław Makowski

 

Dziś „zawód” ksiądza staje się mało intratny i coraz mniej dochodowy. Często kandydaci do kapłaństwa odczuwają lęki przed wstąpieniem do seminarium czy zakonu, przed samotnością, długimi studiami w przypadku zakonników czy przed habitem w przypadku sióstr zakonnych. Wybór tego rodzaju życia zobowiązuje także do pewnych zachowań społecznych, które nie były i zapewne nigdy nie będą łatwe i popularne.


 

 

 

 

KULTURA

 

 

„Maus” Arta Spiegelmana po polsku

 

Myszy i inne zwierzęta 

Jerzy Jarzębski

 

Przyznaję od razu: komiksów nigdy nie oglądam. Tymczasem dostawszy „Maus” do rąk, przeczytałem je natychmiast od deski do deski, co więcej, od razu miałem ochotę napisać coś o przygodzie lektury.

 

Najbardziej niezwykły rys komiksu Spiegelmana to sposób prezentacji zawartej tam opowieści o Holocauście. Pierwsze, co w niej uderza, to struktura narracji: historię tę opowiada bowiem Władek Spiegelman, ojciec autora, a jego opowieść wchodzi z kolei w skład relacji samego Artiego. Ta szkatułkowa konstrukcja jest w komiksie głęboko uzasadniona, bo opisuje on w tej samej mierze zagładę Żydów, co nadzwyczaj psychologicznie złożony stosunek pomiędzy ojcem i synem.

 

Dziwny to komiks, poruszający, wielowarstwowy w swojej formule i zarazem wielowykładalny – jak każde dzieło artystyczne wysokiej klasy. Byłoby fatalnie, gdyby dyskusję nad nim w Polsce przytłoczyła bulwersująca bez wątpienia kwestia, którą gałązkę z drzewa zwierzęcych gatunków przydzielił w swym dziele autor Polakom.

 

 

 

 

Dwa zamki 

Joachim Trenkner z Berlina

 

Na inaugurację tegorocznego Tygodnia Polskiego w Berlinie prezydent Warszawy Paweł Piskorski przekazał stolicy Niemiec jako miastu partnerskiemu trzy pary bocianów. Berlińskie gazety wydarzenie to zrelacjonowały w najdrobniejszych szczegółach. Kiedy z tej samej okazji otwarto w Berlinie poruszającą wystawę o odbudowie warszawskiej Starówki i Zamku Królewskiego, trudno było doszukać się poświęconych jej artykułów. A ekspozycja, którą do 6 czerwca oglądać można w Instytucie Polskim, zasługuje na zainteresowanie nie tylko dlatego, że od zjednoczenia Niemiec trwa gorąca debata wokół odbudowy Zamku Berlińskiego.

 

 

 

 

 

Pajęczyna

Anita Piotrowska

 

Twórcy filmu „Traffic” udaje się wciągnąć nas w gęsty rytm zdarzeń, jakby chciał omotać widzów piekielną pajęczyną – budowaną nie tylko przez zło i chęć zysku, ale też przez społeczną niemoc i przyzwolenie.

 

 

 

 

 

Piękny jak sen 

Piotr Gruszczyński

 

Nie recenzuje się „Mony Lisy”. Arcydzieła mają prawo do spokoju. Mają też niewygasłą moc pobudzania najgłębszych emocji. Można o nich najwyżej próbować pisać albo w zachwyceniu wzdychać nad ich nieodgadnionym pięknem. Teatralną „Moną Lisą” jest bez wątpienia przedstawienie Giorgio Strehlera „Arlecchino sługa dwóch panów”.

 

 

 

 

 

FELIETONY

 

 

Toksyczna uwięź

Jacek Podsiadło

 

Zwróćmy dziś uwagę na osobę szczególną wśród bractwa, które gości byk Brazer. Chodzi mi o Jacka. Znajduje się on pod presją może jeszcze większą niż „zwykli” uczestnicy tego maratonu. Oni są amatorami, wyselekcjonowanymi, ale przecież w dużym stopniu przypadkowymi bohaterami kanapowej odysei. Już zyskali bardzo wiele: stracili anonimowość. On ma mniej do zyskania, a do stracenia dużo więcej: sławę. Dobrą sławę. Autorytet psychologa, pisarza i wydawcy, na który pracował latami. 

 

 

 

 

 

 

O wszystkim

 

Nadal o tym samym

Andrzej Dobosz

 

Do czasu lektury książki Jolanty Wachowicz-Makowskiej tekstem literackim, najlepiej zachowanym w mojej pamięci, dotyczącym dobrych restauracji, był fragment „Dziennika podróży do Holandii” Jerzego Stempowskiego, ogłoszony we wrześniowym zeszycie „Kultury” w roku 1962.

 

Kiedyś podczas wieczornego spaceru Krakowskim Przedmieściem spotkałem Andrzeja Biernackiego. – Czy mogę cię zaprosić na najtańszą kolację? – spytał A. B. Przyjąłem zaproszenie. Ku memu zdziwieniu zaprowadził mnie do restauracji Hotelu Europejskiego. 

 

 

 

 

 

 

Votum separatum

 

Teraz trzeba poczekać

Józefa Hennelowa

 

Telewizja Puls otrzymała nareszcie prawo do emitowania reklam w takim samym wymiarze jak wszyscy inni nadawcy, ma więc podstawy bytu. Uzyska także niebawem, jak nam przyrzekają, nowe częstotliwości. I bardzo dobrze. Czas teraz na objęcie jej programów normalnymi ocenami, bez taryfy ulgowej. WIĘCEJ

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 20, 20 maja 2001

Szczegółowe omówienie


Obraz tygodnia


Kronika religijna


Komentarze

 

Rekolekcje Wielkopostne

 

Medytacja Biblijna

 

Liturgiczne czytania tygodnia

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl