Ruch narodowy rozwinął się w odpowiedzi na realne problemy i zagrożenia.
Przed wojną panowały w Polsce nierówności i niesprawiedliwość, z których dziś nie zdajemy sobie sprawy.
Choć Żydzi stanowili tylko 10 proc. mieszkańców, ale całkowicie zdominowali handel, usługi, rzemiosło i lukratywne dziedziny przemysłu. Obok zaś rozpościerały się wielkie obszary polskiej biedy.
Polacy mieli małe szanse na wybicie się, awans zawodowy i społeczny, bo nie tylko w gospodarce, ale także w szkołach i na uniwersytetach dominowali Żydzi.
To rodziło frustracje i kierowało gniew społeczeństwa polskiego przeciw Żydom.
Bojkoty sklepów czy numerus clausus były spontanicznym wyrazem tych frustracji, formą samoobrony narodowej Polaków przed nierównościami ekonomicznymi i niesprawiedliwością.
Ruch narodowy dążył do nadania zorganizowanej formy tym wystąpieniom, stając w obronie polskości przed wrogami narodowymi, wewnętrznymi i zewnętrznymi.
Uczciwa obrona dobrze pojętego interesu narodowego nie jest przecież niczym złym.
Narodowcy nie dążyli wcale do fizycznej eksterminacji Żydów, chcieli jedynie równych szans w ekonomicznej rywalizacji z nimi. 
Ruch narodowy był jednak bezwzględnie zwalczany przez sanację.
Zmagając się z rozlicznymi przeciwnikami, narodowcy widzieli naturalnego sojusznika w Rosji.
Byli jednak zawsze i konsekwentnie antyniemieccy, w Niemcach dostrzegali największego wroga polskości.
Narodowcy stanęli w pierwszym szeregu walczących z niemieckim najeźdźcą i okupantem, wielu poległo i zginęło w wyniku niemieckich prześladowań.
To politycy narodowi domagali się konsekwentnie powrotu Polski na ziemie zachodnie, odzyskania ich dla polskości.
Owszem, narodowcy popełniali też błędy i pomyłki, ale te zdarzają się wszędzie, gdzie ideowi ludzie pragną dokonać wielkich przeobrażeń. Było Jedwabne i pogrom kielecki, ale tego nie zrobili przecież prawdziwi Polacy, lecz obcy, z obcego rozkazu i obcej prowokacji.
Tylko skupienie Polaków wokół ideałów i wartości narodowych pozwoliło przetrwać w powojennych realiach geopolitycznych. Kto zwalczał lub odrzucał wówczas te ideały i wartości, ten działał obiektywnie przeciw polskości i interesom Polski.
Wiele z tych ideałów i wartości weszło na trwałe do polskiego dziedzictwa i dorobku. 
Także obecnie, w postkomunistycznej Polsce wiele narodowych wartości i ideałów wciąż jest aktualnych, ale pogardzanych i zagrożonych przez różne siły, dlatego trzeba ich bronić i strzec.
Prawica narodowa ma wciąż wiele do zaproponowania Polakom i do zrobienia w Polsce.

 

 

Ruch komunistyczny rozwinął się w odpowiedzi na realne problemy i zagrożenia.
Przed wojną panowała w Polsce bieda i nierówności, z których dziś nie zdajemy sobie sprawy.
Choć kapitaliści i obszarnicy stanowili tylko kilka procent społeczeństwa, skupiali większość zasobów i bogactw, do nich należał wielki przemysł i handel. Obok zaś rozpościerały się wielkie obszary robotniczej biedy oraz nędzy bezrobotnych i bezrolnych.
Biedacy nie mieli szans zmiany położenia społecznego i materialnego, bo nie tylko w gospodarce, ale także w szkolnictwie i na uczelniach dominowała bogata burżuazja.
To rodziło frustracje i kierowało gniew warstw pokrzywdzonych przeciw kapitalistom i obszarnikom. Strajki i manifestacje były spontanicznym wyrazem tych frustracji, formą klasowej obrony przed niesprawiedliwością społeczną i wyzyskiem ekonomicznym.
Ruch komunistyczny dążył do nadania zorganizowanej formy tym wystąpieniom, stając w obronie pokrzywdzonych przed rodzimymi i zagranicznymi wyzyskiwaczami.
Uczciwa obrona dobrze pojętego interesu klasowego nie jest przecież niczym złym.
Działacze robotniczy nie dążyli wcale do fizycznej likwidacji kapitalistów i obszarników, ale ich przywilejów.
Ruch komunistyczny był jednak bezwzględnie zwalczany przez sanację.
Mając licznych wrogów, komuniści widzieli naturalnego sojusznika w Związku Radzieckim.
Byli jednak zawsze i konsekwentnie antyfaszystowscy, w Trzeciej Rzeszy widzieli największego wroga Polski.
Komuniści stanęli w pierwszym szeregu walczących z hitlerowskim najeźdźcą i okupantem, wielu poległo i zginęło w walce lub w wyniku nazistowskich represji.
To polscy komuniści dążyli konsekwentnie do odzyskania ziem zachodnich przez Polskę Ludową.
Owszem, działacze komunistyczni popełniali błędy, ale te zdarzają się wszędzie, gdzie ideowi ludzie pragną dokonać wielkich przeobrażeń. Był Katyń i proces szesnastu, ale tego nie zrobili przecież Polacy, lecz obcy, w wyniku obcej prowokacji i z obcego rozkazu.
Tylko akceptacja socjalistycznych realiów ustrojowych pozwoliła przetrwać Polsce jako samodzielnemu państwu w powojennych realiach geopolitycznych. Kto odrzucał wówczas te realia, ten obiektywnie działał przeciw interesom Polski.
Wiele z socjalistycznych ideałów i wartości znalazło zresztą swoje trwałe miejsce w polskim dziedzictwie i dorobku.
Także obecnie, w kapitalistycznej Polsce, sporo socjalistycznych ideałów i wartości jest wciąż aktualnych, ale lekceważonych i zapominanych, dlatego trzeba o nich przypominać i ich bronić. 
Lewica ma wciąż wiele do zaproponowania Polakom i do zrobienia w Polsce.


 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl