Nr 14, 8 kwietnia 2001

 

On-line: Obraz tygodniaKronika religijnaKomentarze Rekolekcje Wielkopostne Medytacja BiblijnaLiturgiczne czytania tygodnia


 

Droga Krzyżowa

 

Na tej drodze ty za blisko, my za daleko

O. Wacław Oszajca SI

 

Znikasz nam z oczu, odchodzisz skąd przyszedłeś, do wnętrza ziemi, do wnętrza materii. Dlatego dzisiaj odnajdujemy ciebie w chlebie i winie, w materii mowy, w widzialności gestu. Wszystko co jest, odsłania nam ciebie. Również piekło, gdyż i ono byłoby niemożliwe bez miłości. W godzinie twojej śmierci zagasło słońce i księżyc, zadrżała ziemia i gwiazdy, zadziwione bliskością twojej w nich obecności i swojej obecności przy tobie. Odchodząc, stajesz się pokarmem, który sycąc, zarazem sprowadza na nas głód. Wciąż bowiem odnajdujemy w sobie przedziwną resztę – większą od całości. Resztę, której nie potrafi zaspokoić ani radość, ani rozpacz, ani obojętność. WIĘCEJ

 

 

 

 

 

 

Jedwabne

 

Niech nikt nie będzie ukarany  

Ks. Adam Boniecki

 

Kiedy się mówi o Jedwabnem, nie mówi się o miasteczku na Podlasiu, ale mówi się o „autoportrecie” Polaków. Okazuje się, że ten autoportret: mityczny, piękny, czysty i bez skazy, nie jest całkiem prawdziwy. WIĘCEJ.


Szerzej o Jedwabnem w Kontrapunkcie:

Jedwabnem, Zagłada, pamięć

 

 

 

 

 

 

 

KRAJ I ŚWIAT

 


  Dlaczego nie lubimy polskiej wersji demokracji?

 

Kredytów nie udzielamy

Mirosława Marody

 

Tęsknota za silnym przywódcą, który przyjdzie i wprowadzi porządek w rozmemłaną demokrację, daje o sobie znać również w społeczeństwie polskim.

 

 

 

 

 

Czy polscy politycy i opinia publiczna wiedzą,

jakiej chcą Unii Europejskiej?

 

Publiczny brak zainteresowania 

Piotr Buras

 

Jest faktem niepokojącym, że w kraju, który za kilka lat ma ambicję odgrywać poważną rolę w Unii Europejską,
tylko wyspecjalizowane ośrodki rządowe i niezależni eksperci mają coś do powiedzenia o przyszłości europejskiej integracji, a partie polityczne milczą.

 

 

 

 

Zrobieni w Wielkiego Brata

 

Istnieć, znaczy być podglądanym 

Michał Nawrocki

 

Dlaczego tak łatwo uwierzyliśmy w Wielkiego Brata?
Odpowiedź jest prosta – bo się z nim identyfikujemy. To my kupiliśmy ten emocjonalny jogurt i próbujemy dorobić do niego ideologię.

 

Zjawisku „podglądactwa”, o którym pisze Michał Nawrocki, poświęciliśmy „Kontrapunkt” nr 6(44)/2000. Można go znaleźć tutaj.

 

 

 

 

 

Obrazki raju 

Krzysztof Dębnicki z Kaszmiru (Indie)

 

Czy wiesz, że w Śrinagarze można kupić pistolet za jedyne 800 rupii? – pyta Mohammed. – To straszne, ten całkowity brak bezpieczeństwa. Wszyscy już mają dosyć tej wojny-nie wojny, z której nic nie wynika. Ludzie chcieliby jakiegoś rozwiązania: być z Indiami albo z Pakistanem, albo mieć niepodległość.

 

 

 

 

 

 

Czy na Bałkanach wybuchnie kolejna wojna –
  po Chorwacji, Bośni i Kosowie?

 

Macedoński węzeł 

Adam Balcer

 

Kontrofensywa armii macedońskiej zakończyła się sukcesem, ale połowicznym – partyzantki nie rozbito. Teraz Zachód żąda od Macedonii, by oprócz działaniach militarnych rozpoczęła negocjacje. Jednak rząd jest pod presją społeczności macedońskiej – i aby mieć mocniejszą pozycję, będzie raczej dążyć do poprzedzenia rokowań sukcesem militarnym. 

 

 

 

 

 

O książce Bohdana Osadczuka „Ukraina, Polska i świat”

 

Polska i Ukraina 

Jan Nowak-Jeziorański

 

Osadczuk, obok Jerzego Giedroycia, stał się głównym architektem zbliżenia między Polską a Ukrainą i położył na tym polu wielkie zasługi.

 

 

 

 

 

 

 

KOŚCIÓŁ

 

 

Księdza z Podkowy pomysły na parafię

 

„Piszę listy do moich parafian”

Anna Mateja

 

W głowie miał mnóstwo pomysłów. Już wcześniej sporo myślał, zbierał doświadczenia, podpatrywał, jak to się robi w innych krajach. – Zbierałem bombki na choinkę – powie później ks. Leszek Slipek, który 10 lat temu został proboszczem w Podkowie Leśnej pod Warszawą i postanowił stworzyć z parafii wspólnotę.

 

 

 

 

 

 

Wiersz Iacopone da Todi pt.: Lament (fragment)
  przekład Jarosława Mikołajewskiego

 

Matka:
„O Piłacie, chciej sprawić
by nie mogli go zabić,
musisz krzywdę naprawić,
wszak go skarżą fałszywie!”

 
Tłum:
„Na krzyż z nim! Niech ginie!
Wedle prawa jest winien
kto sam królem się czyni,
senatowi sprzeciwia!

 

 

 

 

 

 

Kardynał Kasper: „Jeśli moi bracia luteranie

czują się obrażeni, to i ja jestem obrażony”

 

Reformator

Jarosław Makowski

 

 Ekumenizm przeżywa trudne chwile. Nie ukrywa tego kardynał Walter Kasper, przewodniczący papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Kasper mówi wprost, że w wielu kręgach kościelnych odczuwa się z tego powodu głębokie rozczarowanie. Zakończony niedawno Rok Jubileuszowy – który miał wnieść nowy impuls do dialogu ekumenicznego – nie przyniósł tak wielkiego jak się spodziewano zbliżenia chrześcijańskich Kościołów, a opublikowana przez Kongregację Nauki Wiary deklaracja „Dominus Iesus” ukazała jak dialog ten jest trudny.

 

 

 

 

 

Milenijny brak alternatywy

O. Józef Puciłowski OP z Budapesztu

 

 Choć w skali kraju w nabożeństwach uczestniczy około 5 proc. Węgrów, to Kościół katolicki ma w tym kraju do odegrania dużą rolę. Społeczeństwo trzeba przecież poruszyć.

 

 

 

 

 

Rekolekcje wielkopostne z „Tygodnikiem” (6)

 

Uczciwość 

Ks. Roman E. Rogowski

 

Właśnie, uczciwie wobec Boga. Na czym to polega? Przede wszystkim na prawdzie, a zatem uczciwość jest siostrą pokory. Po prostu: trzeba stawać przed Bogiem jak dziecko przed Ojcem i mówić: „Taki jestem, Ojcze! Jest we mnie trochę dobra i trochę zła, trochę dobrej woli i trochę przewrotności, ale przede wszystkim jest we mnie bardzo dużo słabości!” WIĘCEJ

 

 

 

 

 

List do rozwiedzionych

Ks. Jacek Socha

 

List biskupa Griffiths’a wypływa z głębokiego rozumienia ducha Roku Jubileuszowego i staje się zaproszeniem do odnowy oraz poszukiwania nadziei. Skierowany jest przede wszystkim do tych, którzy czują się, jakby stali na progu Kościoła lub nawet poza nim. Biskup prosi o przebaczenie za niezrozumienie i brak współczucia doświadczane nieraz przez takie osoby ze strony współwyznawców i ludzi Kościoła. Wzywa także do wytrwania lub powrotu do wspólnoty kościelnej, aby doświadczane trudności i cierpienie mogły być „częścią wspólnego ciężaru”.

 

Odpowiedź Bpa Ambrose Griffithsa

(Tłum. ks. JS)

 

Wielu z Was wie bardzo dobrze, iż w ostatnich latach liczba rozwodów wzrosła dramatycznie. Tendencja ta nie omija także katolików.

 

Ból rozwodu dotyka nie tylko samych rozwiedzionych, ale i ich dzieci, rodziny i wszystkich związanych z nimi.

 

 

 

                         

115 lat Zakładu OO. Jezuitów w Chyrowie

 

Bóg, Ojczyzna, Przyjaźń

Ryszard Terlecki

 

Kiedy 15 września 1886 roku uroczyste nabożeństwo zainaugurowało działalność Zakładu Wychowawczego i Naukowego Towarzystwa Jezusowego w Chyrowie, nie wiedziano, że powstaje jedna z najważniejszych polskich szkół, która przez półwiecze słynąć będzie z poziomu i przejdzie do historii dzięki paru tysiącom wychowanków z trzech pokoleń polskiej inteligencji i ziemiaństwa. 

 

 

 

 

 

 

KULTURA

 

 

„Czarodziejska góra. Amerykański portret Miłosza”

 

Zdobycie Ameryki 

Tomasz Fiałkowski

Na początku filmu Miłosz mówi o zdziwieniu, jakie wywołują w nim koleje własnego życia. Na końcu wnuczka poety Erin Gilbert opowiada, jak pewnego razu czytając wiersze Miłosza w nowojorskim metrze nagle rozpłakała się. „Pomyślałam: coś tu jest nie w porządku. Nie płacze się przecież w metrze, w dodatku nad wierszem własnego dziadka...”

 

 

 

 

 

Muzyka

 

Wędrowiec ze skrzypcami

Tomasz Cyz

 

Tylko dwa koncerty w Polsce i oba w Krakowie – czym królewskie miasto zasłużyło sobie na taki przywilej? Podobno za całą sprawą nie kryją się żadne wielkie pieniądze, tylko pozostawione w Krakowie serce Nigela Kennedy’ego.

 

 

 

 

 

 

Czeska sztuka na krakowskim Rynku 

Vaclav Burian z Ołomuńca

 

Od 8 marca do 14 kwietnia trwa w salach Międzynarodowego Centrum Kultury na krakowskim Rynku Głównym wystawa „Między tradycją a eksperymentem. Sztuka czeska 1939–1989” ze zbiorów ołomunieckiego Muzeum Sztuki. Przedstawia najważniejszą chyba kolekcję tej instytucji – prace na papierze i z papierem. A więc twórczość najmniej kosztowną, wymagającą najtańszych materiałów, taką, która powstaje w zaciszu pracowni i może się obejść bez sal wystawowych. To nie przypadek. Wiele tłumaczy sam czas powstawania dzieł. O kolekcji opowiada wieloletni pracownik, a od początku lat 90. dyrektor ołomunieckiego Muzeum Sztuki Pavel Zatloukal.

 

 

 

 

 

Nowy przekład „Lorda Jima”

 

Conrad żywy

Agnieszka Adamowicz-Pośpiech

 

W stulecie publikacji „Lorda Jima” Josepha Conrada otrzymujemy kolejne tłumaczenie tej powieści. Pierwsze polskie wydanie ukazało się w 1904 w przekładzie Emilii Węsławskiej, drugiego dokonała kuzynka Conrada – Aniela Zagórska w 1933, obecnie przełożył ten utwór Michał Kłobukowski. Czy potrzebne jest tłumaczenie tej samej książki już po raz trzeci?

 

Przekład Anieli Zagórskiej ma już niemal 70 lat. Jej zasługi na rzecz przybliżenia Conrada polskiemu odbiorcy nie podlegają dyskusji, ale język zmienia się i to, co pół wieku temu było odbierane jako współczesne, dziś często brzmi anachronicznie. Istnieje więc obawa, że dzieło, stanowiące dla nas w przeszłości punkt odniesienia, dziś może być dla młodych ludzi nieczytelne.

 

 

 

 

 

 

 

FELIETONY

 

 

Votum separatum
  

Proporcje

Józefa Hennelowa

 

Jeśli Andrzej Osęka jest pechowym prorokiem, to niebawem zniknie z planu Warszawy ulica Mysia, do niedawna symbol peerelowskiej cenzury, która tam się właśnie mieściła. Środowiska kombatanckie chciałyby ulicy nadać nazwę godną. Tyle, że w dawnych tekstach skrót „Mysia” przestanie być czytelny, a jeden z najwstrętniejszych aparatów ucisku schroni się w bezpieczną mgławicowość. Lepiej czy gorzej to? 

 

 

 

 

 

Zmierz niewinności 

Stanisław Lem 

 

Wnuczka moja liczy sobie już dwa lata i osiem miesięcy, wybrałem się więc do sklepu z zabawkami. Poradzono mi dział zabawek Carrefouru. Wnuczka nie lubi lalek, szukałem więc kaczuszek i gąsiątek celuloidowych.

 

Dzisiaj w Carrefourze – nic z tych rzeczy! Nawet zeszytu z kilkunastoma kolorowymi kartkami – z nich właśnie kleiło się łańcuchy – nie znalazłem.

 

Króluje zbrodnia, tyle że w małym wymiarze: rewolwery, karabiny, lasery, komplety nabojów.

 

Dzisiaj dzieciństwo znów wydaje mi się zagrożone w swojej niewinności.

 

 

 

 

 

 

Z dziennika „Mój rok 2001...”

 

Komentarze i brak komentarza

Zbigniew Mentzel 

 

Człowiek, do którego należał „Słownik” Witolda Doroszewskiego, kilka lat temu kupiony przeze mnie w antykwariacie, najwyraźniej nie potrafił pogodzić się z zasadami socjalistycznej sprawiedliwości społecznej.

 

 

 

 

 

 

Absolwenci

Ewa Szumańska

 

Tak się złożyło, że dzieci kilkorga naszych przyjaciół kończą w tym roku studia. Już od paru miesięcy obserwuję w tych domach rosnące napięcie, niepewność, niepokój. A przecież były to tak zwane „dobre” kierunki studiów, z absolwentami jeszcze niedawno rozchwytywanymi przez pracodawców – a rodzice znają sporo ludzi w mieście i w uczelniach. Wyobrażam sobie, jak czują się ci, którzy kończą „niedobre” studia, wybrane nie ze względów pragmatycznych, ale z prawdziwego zamiłowania – i z rodzicami, którzy nie znają nikogo. Albo ci, którzy lata nauki, pełne nieraz ogromnych wysiłków i wyrzeczeń, zakończą na maturze. Ich wejście w dorosłość to najczęściej kolejki w Urzędzie Pracy i zasiłek.

 

 

 

 

 

 

Prowincjonalny strach

Marcin Król

 

Kiedyś baliśmy się, że samochód, który wieczorem jedzie obok nas do lasu, to ubecy, teraz boimy się, bo to niemal na pewno łobuzy. W dużym mieście, gdzie ludzie są anonimowi, istnieje strach przed pobiciem, ale to wszystko. W niewielkim mieście lub na wsi nawet radni boją się wybranych przez siebie przedstawicieli władzy wykonawczej, bo ich zemsta może być sroga i dotkliwa.

 

 

 

 

 

 

Frywolitki

Małgorzata Musierowicz

 

Kupiłam sobie cudowną książkę i nie mogę się nią nacieszyć!

 

Autorem tej książki jest jeden z niewielu prawdziwych Mistrzów naszych czasów Nicolaus Harnoncourt, austriacki wiolonczelista i dyrygent, profesor Mozarteum w Salzburgu, założyciel Concentus Musicus Wien.


 

 

 

 

Dwanaście koszy ułomków

 

Kłopoty z testamentem Chrystusa

Ks. Stanisław Musiał SJ

 

Tak, mamy kłopoty z Testamentem Chrystusa. Z jego pierwszą i z jego drugą częścią. W przeddzień swej śmierci, podczas Wieczerzy (odtąd ten dzień chrześcijanie będą nazywać Wielkim Czwartkiem), Chrystus wziął chleb i wino, przemienił je „eucharystycznie” (realnie, choć nie fizycznie) w swe Ciało i w swą Krew i podał Apostołom do spożycia, przykazując im – według przekazu Mateusza, Marka, Łukasza i Pawła: „Czyńcie to na moją pamiątkę”. Nigdy wcześniej i nigdy później Bóg nie zaoferuje ludziom większej bliskości z sobą, jak właśnie w Eucharystii. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 14, 8 kwietnia 2001

Szczegółowe omówienie


Obraz tygodnia


Kronika religijna


Komentarze

 

Rekolekcje Wielkopostne

 

Medytacja Biblijna

 

Liturgiczne czytania tygodnia

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl