W najnowszym numerze

 

On-line: Obraz tygodnia •  Kronika religijna •  Komentarze  


 

MEDAL ŚWIĘTEGO JERZEGO – NAGRODA „TYGODNIKA”

W tym roku przyznawany przez „Tygodnik” Medal Św. Jerzego otrzymują TADEUSZ MAZOWIECKI i KRZYSZTOF CZYŻEWSKI, założyciel Ośrodka „Pogranicze” – Narodów, Kultur, Religii z Sejn.

W tym numerze publikujemy rozmowę z Czyżewskim; za tydzień – portret Mazowieckiego.

Fascynowało nas dziedzictwo związane z wielokulturowością, z obszarem, gdzie przenikały się różne narodowości tworząc wspólną cywilizację. Chcieliśmy do niej dotrzeć, przekonać się, czy to, co wyczytaliśmy u Miłosza, Stempowskiego, Vincenza, Ficowskiego jest jeszcze możliwe do ożywienia, czy może stać się twórczą życiową praktyką” – mówi KRZYSZTOF CZYŻEWSKI w rozmowie z KATARZYNĄ JANOWSKĄ i PIOTREM MUCHARSKIM.


KRAJ i ŚWIAT

Antykomunizm – jako sposób myślenia, postawa mentalna – jest w Polsce równie potrzebny, jak każde inne nastawienie antytotalitarne” – stwierdza w eseju „Antykomunizm po komunizmie” JAN KOFMAN. – „Rozumna rolą »antykomunizmu po komunizmie« jest budzenie sumień, odkłamywanie historii najnowszej, piętnowanie komunizmu jako systemu zła i odpowiednia w tym zakresie edukacja społeczna”.



  „Większość Palestyńczyków chce normalnie żyć i choćby dlatego prędzej czy później ekstremiści stracą wpływy; również większość Żydów – nawet ci prawicowi – rozumie już, że dla zakończenia konfliktu niezbędne są ustępstwa terytorialne” – relacjonuje ze Jerozolimy i Strefy Gazy KRZYSZTOF BURNETKO.

Dziennikarz „Tygodnika” komentuje też niedawną wizytę ministra Bartoszewskiego na Bliskim Wschodzie: „Można się spierać, czy Polska może przyczynić się do pokoju między Izraelem, a Palestyńczykami, skoro nie udało się to państwom potężniejszym. Pewne jest jednak, że Bliski Wschód jest dla nas szansą gospodarczą – tak Izrael, jak i państwa arabskie”.



  Skąd wzięło się AIDS? „Niezwykłą popularność zdobyła na Zachodzie ostatnio książka pod tytułem »The River« [Rzeka], która ma przekonać czytelnika, że przyczyną światowej epidemii AIDS były szczepienia przeciwko chorobie Heinego-Mediny przeprowadzane w latach 50. przez profesora Hilarego Koprowskiego”– z Edwardem Hooperem, autorem „Rzeki” polemizuje JACEK KUBIAK, pracownik Laboratorium Biologii i Genetyki Rozwoju w CNRS Uniwersytet Rennes 1 we Francji.



  OSTATNI NUMER PARYSKIEJ „KULTURY”

Wielu Czytelników i Przyjaciół mówi, że »Kulturę« należałoby zachować, ale czy jest gdzieś ktoś, kto mógłby ją prowadzić w tym duchu, co Jerzy Giedroyc? To jest naprawdę niemożliwe” – tak ZOFIA HERTZ i HENRYK GIEDROYC, współpracownicy zmarłego Redaktora Naczelnego paryskiego miesięcznika, otwierają ostatni, 637 numer paryskiej „Kultury”, który w pożegnalnym tekście omawia KRZYSZTOF BURNETKO.

KULTURA

Ludzie pogranicza – z Krzysztofem Czyżewskim, laureatem Medalu św. Jerzego 2000, rozmawiają Katarzyna Janowska i Piotr Mucharski

– Po 89 roku wszyscy szukali nowego życia w Warszawie, w Krakowie. Tam – wydawało się – zaczynała tryskać nowa energia. A wam nie przeszło przekonanie, że prawdziwe życie toczy się na peryferiach?

– Fascynowało nas dziedzictwo związane z wielokulturowością, z obszarem, gdzie przenikały się różne narodowości tworząc wspólną cywilizację. Chcieliśmy do niej dotrzeć. Przekonać się, czy to, co wyczytaliśmy w książkach Miłosza, Stempowskiego, Vincenza, Ficowskiego jest jeszcze możliwe do ożywienia, czy może stać się twórczą życiową praktyką.

Mam taką dziecięcą przywarę, która sprawia, że czytając książki myślę o rzeczywistym, zapominając o fikcji. Ich mity, ich utopie rozpisuję na praktyczny plan działania i nie zaznam spokoju, póki nie spróbuję zrealizować ich w życiu. Nasza podróż też była taką próbą realizacji mitu „Podróży na Wschód” Hermanna Hessego. Jak wiele innych naszych przygód życiowych, była podjęciem marzycielskiego wyzwania, któremu chcieliśmy sprostać w rzeczywistości.

– Tabor ruszył więc po to, by szukać miejsc skrzyżowania cywilizacji, kultur?

– Wiedzieliśmy, że takich miejsc szukać trzeba na pograniczu. Szukaliśmy na Łemkowszczyźnie, w Przemyślu, na Kaszubach, na Podlasiu, po obrzeżach Polski... Ostatecznie wybór padł na Sejny.

 

Jan Błoński: Perła

W roku 1639 reverendissimus Andreas a Iesu, Polonus, czyli ojciec Brzechwa, ogłosił w Kolonii pierwszy łaciński przekład „Dzieł mistycznych” swego duchowego ojca, Juana de Yepes y Alvarez, znanego bardziej pod zakonnym imieniem Jana od Krzyża. Rozprawy św. Jana pomyślane były jako komentarze do kilku wierszy, podsumowujących jakby czy unaoczniających doświadczenia mistyczne hiszpańskiego karmelity. Tak po raz pierwszy poezja wyrażała to, czemu zwyczajna słowna wypowiedź nie daje rady...

 

Krzysztof Burnetko: Paryskiej „Kultury” numer pierwszy i ostatni bez Redaktora, czyli pożegnanie z „Kulturą”

Na okładce 637 numeru paryskiej „Kultury” pierwszy raz w dziejach pisma nie ma spisu najważniejszych tekstów. Jest tylko ujęta w czarną ramkę informacja: „Numer ostatni”.

Na pierwszej właściwej stronie jest klepsydra: „Jerzy Giedroyc. Urodzony w Mińsku Litewskim 27 lipca 1906 r. Zmarł w Maisons-Laffitte 14 września 2000 r.”

A potem komunikat: „Zgodnie z Jego decyzją »Kultura« przestaje wychodzić z chwilą Jego śmierci. Dyrektorem Instytutu Literackiego zostaje Zofia Hertz, a Henryk Giedroyc zastępcą”.

 

 

Łukasz Drewniak: Miłość, czyli oszustwo – recenzja litewskiej inscenizacji „Mistrza i Małgorzaty”, w reż. Oskarasa Koršunovasa

W litewskim „Mistrzu i Małgorzacie” połowa bohaterów to diabły, połowa wariaci. Nie ma Jeszui, Woland jest podrzędnym iluzjonistą. Akcję nakręca kot Behemot, a przeszkadza mu w tym stara pijaczka Annuszka. Wbrew pozorom, w absurdalno-surrealistycznym ujęciu Oskarasa Koršunovasa powieść Bułhakowa to tekst bardzo gorzki. Miłość nie pomaga w tworzeniu, nie rozprasza samotności.

 

Marta Wyka: Obecność Brzozowskiego, czyli o wznowieniu „Człowieka wśród skorpionów” Czesława Miłosza.

Gdyby podjąć ryzyko i przeczytać „Człowieka wśród skorpionów” jako lekturę stymulującą? Jaka z tego korzyść? Myślę, że mógłby to być powrót do rozumienia kultury w kategorii powagi.

 

Piotr Śliwiński: Kochanek ostateczności, czyli o wierszach Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego

Od paru lat rozwija się dziwna forma: precyzyjna, lekka, dekoracyjna, nieco kapryśna, miękka, zmysłowa i jednocześnie tragicznie posępna – poezja Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego.



  DODATEK „KSIĄŻKI W „TYGODNIKU”


   FELIETONY
:

Józefy Hennelowej, Andrzeja Dobosza i Zbigniewa Mentzla

 

 

 

 

 

 

Nr 50,

10 grudnia 2000

Szczegółowe omówienie
Obraz tygodnia
Kronika religijna
Komentarze

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl