W najnowszym numerze

 

On-line: Obraz tygodnia •  Kronika religijna •  Komentarze  


 

KRAJ I ŚWIAT

Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z ofensywą medialną, mającą pokryć niepewność strony rosyjskiej – pisze BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, analizując dyskusję wokół projektu zwiększenia dostaw gazu z Rosji do Europy Zachodniej. „To władze Rzeczypospolitej są stroną, która może dyktować w tej kwestii warunki. (...) A jeśli potwierdzą się pogłoski o ustępstwach strony ukraińskiej, dla polskiej polityki zagranicznej rodzi się problem, który będzie musiała podjąć jako wyzwanie dla doktryny Giedroycia-Mieroszewskiego: czy nadal można być rzecznikiem suwerenności państw między Polską a Rosją, których społeczeństwa i elity polityczne najwyraźniej nie odczuwają takiej potrzeby? (...) Jeżeli Gazprom przejmie część infrastruktury energetyczno-przemysłowej na Ukrainie, po 10 latach niepodległego bytu tego kraju, to chyba trzeba będzie na nowo przemyśleć nasze dogmaty w polityce wschodniej”.

 

„Bądź oryginałem – walcz z piratami” – to hasło kampanii, którą od połowy listopada prowadzić będzie w Polsce BSA, międzynarodowe porozumienie producentów oprogramowania komputerowego. Kampania wymierzona jest przeciwko firmom, korzystającym z nielegalnego oprogramowania. „Co z tego, skoro nadal panuje społeczne przyzwolenie na korzystanie z pirackich kopii? – pisze WOJCIECH BERGIER. – Trzeba nazwać rzecz po imieniu: jest to złodziejstwo. Sprzedawca na giełdzie, który proponuje nielegalne płyty i programy, to zwykły paser, a piractwo - rabunek. (...) Może więc producentów oprogramowania stać na czasowe ustalenie cen poniżej kosztów wytworzenia? Bo takie sztuczne zaniżanie odbierze paserom sporo klienteli”.

Uczestnicy konferencji z trudem mieszczą się przy jednym stole – o tylu inicjatywach dziś trzeba powiedzieć, że na każdego mówcę mają przypaść najwyżej trzy minuty – to początek relacji MICHAŁA OKOŃSKIEGO z podhalańskiej wsi Łopuszna, gdzie w miniony weekend biskupi, intelektualiści, dziennikarze, rodzina i przyjaciele księdza profesora Józefa Tischnera wspominali zmarłego i zastanawiali się nad przyszłością jego dzieła. – „Rektor PAT, bp Tadeusz Pieronek, rektor PWST Jacek Popiel i prof. Władysław Stróżewski poinformowali o dorocznych »Colloquia Tischneriana«, serii wykładów najwybitniejszych współczesnych humanistów, nawiązujących do klimatu i tematyki podejmowanej przez ks. Tischnera. (...) Henryk Woźniakowski i ks. Adam Boniecki ogłosili ustanowienie przez Znak nagrody im. Ks. Tischnera za pisarstwo religijne i filozoficzne, za publicystykę na tematy społeczne oraz za inicjatywy duszpasterskie i społeczne współtworzące »polski kształt dialogu« Kościoła i świata.” Na Mszy w intencji ks. Tischnera o chorobie Zmarłego mówił biskup Pieronek: „Patrzyliśmy na to ostateczne zmaganie z zapartym tchem, zdumieni nie tylko jego ciężarem, ale przede wszystkim przyjęciem bez szemrania tego kielicha goryczy od Boga”.

Cóż mieszkańcowi Sochaczewa z tego, że świat zamienia się w globalną wioskę, kiedy brakuje mu wyposażenia i umiejętności, by w wiosce tej zamieszkać?zastanawia się w eseju pod tytułem www.społeczeństwo.globalne.com MAREK ORZECHOWSKI. – „Charakter i rozmiar dostępu do wiedzy zadecydują o powstaniu nowych społecznych nierówności i będą w konsekwencji zapewniać lub ograniczać dostęp do wiedzy – w nowym tego słowa znaczeniu. Będzie to albo władza wiedzy, zdolna zagwarantować równość szans albo władza kontroli, w tym kontrola wiedzy jako surowca, wykorzystująca narzędzia społeczeństwa informacyjnego dla swoich celów”.

ALEKSANDER KLUGMAN, izraelski pisarz i publicysta z Tel Awiwu, analizuje dokonującą się na Bliskim Wschodzie dramatyczną zmianę konfliktu palestyńsko-izraelskiego ze sporu ściśle politycznego w wojnę w istocie religijną: „Religijny charakter, jaki Arafat stara się nadać prowadzonej faktycznie – choć formalnie nie wypowiedzianej – wojnie przeciwko Izraelowi, zmierza nie tylko do skłócenia wyznawców islamu na całym świecie z wyznawcami judaizmu, ale do wciągnięcia niemal siłą także chrześcijan do wojny religijnej przeciw Żydom”.

PIOTR WOJCIECHOWSKI, eseista i pisarz, opisuje polską scenę polityczną w eseju „Między bunkrem a salonem”:

Ta część społeczeństwa, która jest wierna tradycjom i obyczajom, która chce godzić tradycje narodowe i religijne z demokracją i kapitalizmem – nie ma swojej partii i mieć jej w obecnej sytuacji nie może. Tak prawica nie ma swojej partii. Prawica jest przegrana, dopóki nie uwolni się od lewicowego bagażu związkowego”.

Unia Europejska opiera się nie tylko na współpracy gospodarczej, ale również na wartościach, w tym na jednej szczególnie bliskiej Polakom: idei solidarności. „Weźmy najbardziej – jak się zdaje technokratyczny projekt Unii Europejskiej, czyli Unię Gospodarczo-Walutową. Czyż za wprowadzeniem euro nie kryją się także wartości?” – twierdzi politolog KLAUS BACHMANN w artykule „Ma się wszystkim opłacać” poświęconym fundamentom wspólnej europejskiej waluty.

Poszerzenie Unii Europejskiej będzie dla Rosji szokiem. Będziemy musieli dokonać wyboru. A wybór jest jeden: Rosja musi się stać państwem demokratycznym” – mówi DMITRIJ TRENIN, ekspert moskiewskiego Centrum Carnegie, w rozmowie z KRZYSZTOFEM KOZŁOWSKIM I JANEM STRZAŁKĄ.

Społeczność międzynarodowa domaga się, aby Milošević stanął przed sądem w Hadze. Naród serbski nie widzi takiej potrzeby. Na pytanie, dlaczego oczekują lub wręcz pragną »procesu w Serbii«, większość Serbów odpowiada, że to Serbowie najbardziej ucierpieli z powodu dyktatury Miloševicia, a zatem to oni – jako jego główne ofiary – powinni go sądzić” – o tym, czy w ogóle, a jeśli tak, to gdzie miałby się według Serbów odbyć proces belgradzkiego eks-dyktatora, pisze w artykule „Milošević pod sąd!” ANNA HUSARSKA, wieloletnia korespondentka „Tygodnika” z Bałkanów.


  KOŚCIÓŁ

Gdzie są nasi zmarli? – pyta ksiądzksiądzkk Stanisław Musiał w swych rozmyślaniach „Dwanaście koszy ułomków”. – Wierzymy: są dalej niż może sięgnąć nasza pamięć o nich, nasz smutek i żal. Nie dotrzemy do nich naszymi wspomnieniami, łzami, snami. Tylko modlitwą. Są osłonięci tajemnicą Boga”.

Nie jesteśmy w stanie mówić o Bogu, nie odwołując się do symboli i metaforyki z życia kobiet: mężczyzn i kobiet. Problem w tym, że główny nurt teologii chrześcijańskiej dla tego, co Boskie, zarezerwował kategorie męskie, radykalnie eliminując kobiece” – pisze teolog Józef Majewski w eseju „Bóg jako Matka”. Tekst poświęcony jest amerykańskiej teolog Elizabeth A. Johnson. Johnson reprezentuje Kościół katolicki w dialogu ekumenicznym z amerykańskimi luteranami i przewodniczy Katolickiemu Towarzystwu Teologicznemu Ameryki.

Ewa Ćwir w reportażu z centralnych Indii opowiada o życiu ludzi zarażonych trądem i opiece, jaką otacza katolicka misja, założona i do dziś współfinansowana przez polskich katolików.

Marcin Szydzisz pisze o „Kołobrzeskich Dniach Tolerancji”, w których uczestniczyła młodzież z Polski, Europy Wschodniej oraz Izraela. Było to jedno z pierwszych i ciągle nielicznych spotkań, w których młodzież izraelska mogła poznawać Polskę nie jako cmentarz swych przodków, ale rozmawiać z polskimi rówieśnikami. Młodzi mieszkańcy Nazaretu opowiadali potem, że zanim tutaj przyjechali, kraj nasz wyobrażali sobie zupełnie inaczej.

 

KULTURA

  Nagroda Czesława Miłosza dla Pawła Marcinkiewicza
  i Jacka Podsiadły

Mówi Czesław Miłosz: „Nagroda Czesława Miłosza (nie nagroda im. Miłosza!) została ustanowiona w roku 1991. Miało ją przyznawać jury w składzie: Jan Józef Szczepański (przewodniczący), Julia Hartwig, Jacek Bocheński, Władysław Terlecki, Tadeusz Drewnowski.

Nagrodę otrzymali: 1991 – Aleksander Jurewicz za książkę »Lida«, 1992 – Andrzej Szmidt za tomik »Skrzypeczki«, 1993 – Andrzej Kalinin za książkę »I Bóg o nas zapomniał«.

W 1994 roku nagrody nie przyznano, bo jury nie zdołało się zebrać. Jego członkowie prosili o zwolnienie ich ze zbyt dla nich uciążliwego obowiązku. Wobec tego obowiązek wyboru przejął sam fundator. W roku 1995 nagrodę otrzymała Joanna Pollakówna za książkę ,»Myśląc o obrazach«. Później, z powodu moich częstych pobytów za granicą, nastąpiła kilkuletnia przerwa.

W tym roku postanowiłem podzielić nagrodę (obecnie wynosi ona 10 000 złotych) pomiędzy dwóch poetów, których stały postęp w doskonaleniu poetyckiego rzemiosła podziwiam od dawna: Pawła Marcinkiewicza i Jacka Podsiadłę. Korzystam z okazji promowania ich dwóch książek wierszy, żeby ogłosić, że nagradzam ich nie za poszczególne tomy i nie za całokształt twórczości, bo na to za wcześnie, ale za autentyczność i poszukiwanie tożsamości.”

Wiersze Pawła Marcinkiewicza i Jacka Podsiadły

 

Jan Błoński: Ironia i wzniosłość – o Zbigniewie Herbercie

„Ale coraz mniej wiarygodni stają się greccy bogowie i rzymscy bohaterzy, coraz mniej zrozumiali święci. Coraz jawniej kruszeją obowiązki, obyczaje, reguły zachowania nawet... Ba! zwykła przyzwoitość staje się przedmiotem szyderstwa, zaś zwykły strach wysuwa swój przebrzydły ryj. Ale też świat duchowy, jak to kiedyś mówiono, rozpada się coraz jawniej i nawet mędrcy przyłączają się gromadnie do procesu wydziedziczenia, zagarniającego coraz to większe połacie mowy publicznej, a nawet – choć wolniej – prywatnej. Czyż dostojni uczeni, subtelni artyści, wyrafinowani poeci nie stoją już w ogonku, w którym przyjmuje się niedyskusyjnie nowe mądrości, szlifuje frazesy, którymi wciska się w mózgi katechizm poddaństwa? Przecież każdy głupek widzi, że Kreon jest silniejszy, Sokrates mógł uciec, Grakchowie – bronić interesów patrycjatu, nie zaś całej społeczności. Mówiąc krótko: nagrodą dla wszystkich wspomnianych tu mężów może być tylko przywiędły wieniec, na pół zapomniana maksyma, uśmiech, którym obdarza się naiwnych.

Ale cóż... zawsze tak było i nie tylko narzucona władza buduje swoją potęgę na krzywdzie. Leonidas, Antygona i Katon nie liczą na gratyfikację od obecnej czy nawet przyszłej władzy... czy nawet na uznanie w bliżej nieokreślonej przyszłości. Inaczej mówiąc, prawdziwa wzniosłość jest bezinteresowna i odwrotnie, bezinteresowność budzi poczucie wzniosłości. Obie bowiem należą raczej do porządku estetyki niż etyki; stąd kruchość obu tych rzadkich przymiotów.

Jedyną też zbroją obojga jest w gruncie rzeczy ironia. Mówi ona prawdę zachowując ją dla siebie, jak powinna czynić wzniosłość. Nie dopowiada także całej prawdy, aby nie czerpać ze swej wiedzy korzyści.

Czy nie taki był Herbert, jawnie bezinteresowny, skrycie zaś – wzniosły?”

Piotr Gruszczyński: Na lewo patrz (Castorf i Korsunovas)

„Dwa spektakle: »Tkacze Hauptmanna« Franka Castorfa i »Ogień w głowie« Oskara Koršunovasa, zupełnie różne, mają jedną rzecz wspólną: powstały w wyniku mocnego przymierza zawartego z publicznością. Przymierze mówi o tym, że teatr nie będzie mamił nieistotnymi sprawami i pozornie artystycznymi błahostkami.”

Barbara Majewska: Co to jest krytyka sztuki?

„Jesienią ubiegłego roku Jerzy Duda-Gracz, którego telewizja nie określa inaczej, jak »wybitny malarz«, obchodził swe 60-lecie w teatrze na Śląsku w obecności miejscowych elit, Kazimierza Kutza i delegacji prezydenta, która przywiozła mu order. Niedługo potem prezydent Kwaśniewski ofiarował Ojcu Świętemu w Watykanie obraz Dudy-Gracza, czyli rysunkową karykaturę skłębionego tłumu, pokolorowaną i pokrytą werniksem. Krytyka milczała, choć żaden z profesjonalnych krytyków sztuki w Polsce nie wypowiada się pozytywnie o artystycznej wartości malarstwa Dudy-Gracza. Liczni dziś recenzenci wydarzeń kulturalnych w prasie i radio są najczęściej sprawozdawcami, darzącymi najwidoczniej instytucje i osoby organizatorów zaufaniem jako gwarantów jakości i krytyką się nie zajmują. Gdzie szukać profesjonalnych krytyków?”

Michał Głowiński: O Wacławie Borowym w 50-lecie śmierci

„Wacław Borowy zapisał się trwale w dziejach polskiej nauki o literaturze, został jednym z jej klasyków, jednym tych, których pozycja jest już niezachwiana. Można się zastanawiać, co spowodowało, że losy tego dzieła ułożyły się właśnie w sposób tak korzystny, podczas gdy prace niektórych uczonych z tego budzącego podziw pokolenia, rozpoczynającego działalność w drugiej dekadzie XX wieku, całkiem się zdezaktualizowały i trudno liczyć, by komuś udało się wyciągnąć je z zapomnienia. Bo mamy tu do czynienia z trwałością zdumiewającą, gdyż zachowały żywotność i aktualność nawet te prace, które – jak mogłoby się wydawać – miały charakter doraźny, a więc wszystkie po temu dane, by szybko stać się tylko świadectwem minionych polemik. Nie zdezaktualizowały się zatem również takie prace jak nader krytyczne przeglądy publikacji o Norwidzie, będące czymś więcej niż tylko przypomnieniem zapomnianych rozpraw i polemik, z których większość utraciła wszelką wartość (jeśli kiedykolwiek ją miała). Ale na pytanie, co powoduje, że dane pisarskie i naukowe dzieło zachowało swą aktualność i wartość, stając się niekwestionowaną klasyką, nie ma racjonalnej odpowiedzi. Pozostaje tylko konstatowanie faktów. A ten fakt wątpliwości budzić nie może: Wacław Borowy stał się klasykiem polskiej nauki o literaturze, klasykiem, którego dzieła nie uległy niszczącemu działaniu czasu i cieszą się pełnią życia.”

Jan Strzałka o filmie „Jazzman z gułagu”

„Rosner miał pecha przez całe życie. Nie dość, że był Żydem, to grał czarny i »zdegenerowany« jazz. Cóż z tego, że nosił imię Adolf, skoro od Hitlera różniły go gusty muzyczne i talenty sceniczne. Uciekł więc do Polski. We wrześniu ’39 przebrany w mundur oficera Wehrmachtu znów uciekał. Zachwycił Stalina, ale kiedy skończyła się wojna, oskarżono go o szpiegostwo i napiętnowano jako żydowskiego faszystę. Eddie Rosner najlepszy swój zespół założył na Kołymie...”

„Jazzman z Gułagu”. Reżyseria: Pierre-Henry Salfati. Francja 1999. Prod. Canal+. Najbliższa emisja: Canal+, 14 listopada.

Bronisław Mamoń o powieści Zbigniewa Żakiewicza

„Gdańskie wydawnictwo »słowo/obraz terytoria« opublikowało bardzo piękną powieść Zbigniewa Żakiewicza »Gorycz i sól morza«. Ta powieść ma wyraziste postaci, z charakterami, z życiem duchowym, z problemami egzystencjalnymi. Żyją one w świecie, który czytelnikowi wydaje się trochę nierzeczywisty, baśniowy. Ich bytowaniu towarzyszy nieustanne zdziwienie: zdziwienie wobec piękna natury, urody świata, zdziwienie wobec niewiadomego, tajemnicy, tego wszystkiego, co ofiarowuje los.”

Jan Gondowicz o powieści Piotra Szewca

„»Tam, gdzie mapa kraju staje się już bardzo południowa, płowa od słońca, pociemniała i spalona od pogód lata, jak gruszka dojrzała – tam leży ona, jak kot w słońcu – ta wybrana kraina, ta prowincja osobliwa, to miasto jedyne na świecie«. To właśnie miasto ze Schulzowskiej »Republiki marzeń« stanowi od lat obiekt fascynacji Piotra Szewca. Przed dziesięciu laty poświęcił mu powieść »Zagłada«, obecnie – »Zmierzchy i poranki«”.

Andrzej Franaszek: Przed II Krakowskim Spotkaniem Poetów. Tytuł II Spotkania – „Poezja – między piosenką i modlitwą” – odwołuje się do korzeni poezji, u swych narodzin powiązanej zarówno z muzyką, jak i sferą sacrum. „Ponieważ w ramach obchodów roku 2000 zamiarem Krakowa jest prezentacja form duchowości – wyjaśnia Jerzy Illg, dyrektor artystyczny tegorocznego Spotkania – wśród gości będą poeci związani z różnymi tradycjami duchowymi (także świeckimi) i religijnymi; od judaizmu i buddyzmu przez chrześcijaństwo, prawosławie i protestantyzm po religie amerykańskich Indian.

Od 10 do 13 bm. z miłośnikami poezji spotykać się będą twórcy polscy, a więc wymienieni już Wisława Szymborska i Czesław Miłosz oraz Jerzy Ficowski, Marzanna Bogumiła Kielar, Ewa Lipska, Leszek Aleksander Moczulski, ksiądz Jan Twardowski i Adam Zagajewski.

A także goście ze świata: Dannie Abse, walijski poeta i dramaturg; Bei Dao, emigrant, wielokrotnie wymieniany jako kandydat do literackiej Nagrody Nobla, przedstawiciel chińskiej poetyckiej „Szkoły Mgieł”, która w latach 80. odważyła się zerwać z obowiązującą w Chinach doktryną estetyczną; cieszący się międzynarodową renomą Aleš Debeljak ze Słowenii; Joy Harjo, mieszkająca na Hawajach amerykańska poetka pochodzenia indiańskiego, propagatorka kultury i tradycji Indian; Robert Hass, jeden z najwybitniejszych współczesnych poetów USA, w latach 1995-97 Poeta Laureat Stanów Zjednoczonych; Irlandczyk Seamus Heaney, laureat Nagrody Nobla w roku 1995; Jane Hirshfield, amerykańska buddyjska poetka i eseistka; Ko Un z Korei Południowej, twórca mający w dorobku ponad 100 książek, a zarazem były mnich buddyjski, działacz walczący o prawa człowieka i wielokrotnie z tego powodu aresztowany; Admiel Kosman, izraelski poeta, filozof i badacz Talmudu; Reiner Kunze z Niemiec; za czasów NRD oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i zmuszony do emigracji; Marcelijus Martinaitis, jeden z najciekawszych poetów litewskich, działacz Sajudisu, Przewodniczący Komitetu Litewskiego Radia i Telewizji. I wreszcie Rosjanie: Siergiej Stratanowski, do roku 1985 objęty oficjalnym zakazem publikacji, współpracownik moskiewskiego „Memoriału”, pierwszy stypendysta Akademii Rosyjskiej w Rzymie, założonej dzięki staraniom Josifa Brodskiego oraz Jelena Szwarc, poetka, eseistka i tłumaczka, za czasów ZSRR publikująca w „samizdacie”, w swej twórczości łącząca tradycję chrześcijańską z symboliką antyczną i ironiczno-groteskową fantasmagorią.

Występom poetów towarzyszyć będą muzycy: Tomasz Stańko, Amerykanka Lurline McGregor, irlandzki dudziarz Liam O’Flynn oraz The Cracow Klezmer Band.

Szczegółowy plan spotkań Czytelnicy „Tygodnika” znaleźć mogą na plakatach i w materiałach promocyjnych Biura Festiwalowego „Kraków 2000”. Tutaj zamieszczamy tylko krótkie streszczenie.

W piątek o 19.00 odbędzie się wieczór z udziałem Aleša Debeljaka, Jane Hirshfield, Reinera Kunze, Leszka Aleksandra Moczulskiego i Wisławy Szymborskiej, po nim zaś koncert piosenek Moczulskiego w interpretacjach Beaty Rybotyckiej, Elżbiety Towarnickiej i Grzegorza Turnaua. W sobotę o 16.00 wystąpią Marcelijus Martinaitis, Czesław Miłosz, Siergiej Stratanowski i Adam Zagajewski, spotkaniu towarzyszyć będzie koncert Harjo z Lurline McGregor; zaś o 20.00 – Bei Dao, Robert Hass, Ewa Lipska i Jan Twardowski, uczestnicy tego spotkania wysłuchają z kolei koncertu Heaneya i Liama O’Flynn’a. Wszystkie trzy wieczory poetyckie będą miały miejsce w kościele św. Katarzyny.

W niedzielę o 12.00 goście Spotkania będą w Sukiennicach podpisywać książki i wydany z okazji Spotkania almanach, zaś o 16.00, w Collegium Novum UJ, odbędzie się dyskusja „Poezja wobec wyzwania nihilizmu” z udziałem Bei Dao, Joy Harjo, Jane Hirshfield, Ko Una, Admiela Kosmana, Czesława Miłosza i Jeleny Szwarc. Wreszcie o 20.00, w synagodze Tempel swoje wiersze czytać będą: Dannie Abse, Jerzy Ficowski, Marzanna Bogumiła Kielar, Admiel Kosman, Ko Un i Jelena Szwarc, zaś po poetach wystąpi The Cracow Klezmer Band.

Zwieńczeniem festiwalu będą „Poetyckie Dziady”, odprawione przez wszystkich uczestników Spotkań w poniedziałek o godz. 18.00 w Starym Teatrze. Ich oprawę muzyczną stworzy Tomasz Stańko.

„Tygodnik” postanowił poświęcić „Spotkaniom” kolejny numer „Kontrapunktu”. W specjalnym dodatku do 48. numeru „TP” nasi czytelnicy znajdą m.in. wiersze zaproszonych do Krakowa poetów, zapis wspomnianej wyżej dyskusji, wreszcie relacje z poszczególnych wieczorów poetyckich. Zapraszamy do uczestnictwa w „Spotkaniach”, a następnie do lektury „Tygodnika Powszechnego”! 

 

FELIETONY

ANDRZEJ DOBOSZA, MARCINA KRÓLA
  i JANA MIODKA

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 46,

12 listopada 2000

Szczegółowe omówienie
Obraz tygodnia
Kronika religijna
Komentarze

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl