W najnowszym numerze

 

On-line: Obraz tygodnia •  Kronika religijna •  Komentarze

 

KOŚCIÓŁ

Dlaczego mam być pesymistą? – rozmowa Jarosława Makowskiego o kryzysie i przyszłości Kościoła z austriackim teologiem PAULEM M. ZUHLENEREM

Sobór Watykański II w dużym stopniu miał być odpowiedzią na wyzwania jakie niesie ze sobą współczesna kultura. Ale z tego, co Ksiądz mówi, wnoszę, że rozstrzygnięcia Vaticanum secundum już nie wystarczają?

II Sobór Watykański udzielał adekwatnych odpowiedzi, ale w dużym stopniu uwarunkowanych przez swój czas, A był to moment w dziejach ludzkości wzmożonego optymizmu, co do postępu technologicznego. Obecnie jednak mamy zupełnie nowe wyzwania w dziedzinie zarówno w dziedzinie gospodarczej, duchowej, jak i społecznej. Moim zdaniem, co na trwałe pozostaje dziedzictwem Soboru Watykańskiego II, to teologia pastoralna, a więc permanentne stawiane pytań: jaka jest obecna sytuacja ludzi i świata? W jaki sposób Kościół dziś musi głosić Ewangelie? itd. Choć logika Soboru pozostaje aktualna, to jednak nie można powtarzać tych samych odpowiedzi, których udzieliliśmy w latach 60 i 70.”

 

Jak się widzą polscy księżą: dalszy ciąg ankiety „Tygodnika”

KS. LESZEK SLIPEK: Sukces księdza

„Socjotechniką mało się przejmuję. Badania socjologiczne dotyczące ewangelizacji są potrzebne, ale z natury rzeczy są bardzo ograniczone. Opisują bowiem to, co widoczne, a tymczasem to, co najważniejsze wymyka się wszelkim badaniom socjologicznym. Albowiem to, do czego jako ksiądz jestem powołany i co spełniam, nie jest sprawą ludzką, tylko sprawą Bożą z samej swej istoty. Chodzi bowiem o nawrócenie drugiego człowieka, co więcej – o jego uświęcenie. A to jest dzieło, które przekracza siły natury ludzkiej. Wprawdzie dokonuje się poprzez ludzkie słowo, poprzez przykład, wychowanie, ale w głębi ducha ludzkiego. A tam już człowiek sięgnąć nie potrafi. Przynajmniej nie potrafi skutecznie, jak czyni to łaska Jezusa Chrystusa. Dlatego sukces kapłański musi być mierzony nie tylko miarą socjologiczną, ale miarą Bożą?”

 

WANDA PASZEWSKA: Czy Kościół jest z nami?

„To w końcu my, świeccy, wiemy czego nam brakuje w Kościele (np. możliwości spowiedzi poza Mszą, starannej liturgii i skupienia w czasie Eucharystii), a co wielu z nas wydaje się zbędne (gazetki ścienne, billbordy, perygrynacje różnych obrazów). Kościół jest przecież naszą wspólnotą. Rola księży jest nie do przecenienia, my jesteśmy owieczkami, to prawda, ale jednak nie baranami!”.

 

Pasterze na pustynie – medytacja ks. JACKA BOLEWSKIEGO SJ

„Nie tylko tłumy budzą współczucie Jezusa. Swoją pasterską troską obejmuje On uczniów, i to nie mniej niż innych... Więcej, Ewangelia wskazuje, że właśnie apostołowie, powołani jako pierwsi, spotykają się z opiekuńczą, pełną troski miłością swego Mistrza. Gdy powrócili do Niego po spełnieniu pierwszej misji, nie poprzestał na wysłuchaniu relacji o tym, „co zdziałali i czego nauczali”, ale „rzekł do nich: »Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco«”. To miało przypomnieć o źródle, początku powołania. Gdy Jezus „ustanowił Dwunastu”, Jego pragnieniem było, to prawda, „by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy”. Na pierwszym miejscu jednak, zgodnie z Ewangelią, pragnął, „aby z Nim byli” (Mk 3,14n). Zatem apostolskie powołanie wypływa z jedności, ze zjednoczenia z Jezusem, i dlatego posłanie do ludzi, ciągłe bycie w drodze, wymaga zarazem odnawiania się w obecności Pana, bycia z nim osobno, „sam na sam”. Inaczej grozi posłanym – apostołom – że głosząc Ewangelię sami przestaną być obrazem Dobrego Pasterza”.

 

KRAJ I ŚWIAT

JAN STRZAŁKA: Jest tylko Rosja – reportaż o tym, jak czeczeńska stolica próbuje zacząć na ruinach nowe życie.

„Achmed starał się ukryć zdenerwowanie, ale im bardziej zbliżaliśmy się do granicy czeczeńskiej, tym silniej drżały mu ręce. Achmed nie lubi jeździć do Groznego. Po drodze wszystko bowiem może się zdarzyć. Na tej drodze strzela się bez uprzedzenia. Może wybuchnąć mina. Toteż kiedy zatrzymaliśmy się na przejściu granicznym, Achmed zaciągnął się papierosem i rzekł z ponurym fatalizmem: – Jeśli na tym świecie coś istnieje naprawdę, to tylko Rosja...”.

 

MAREK EDELMANN: Kropla Karskiego – wspomnienie o Janie Karskim, zmarłym 13 lipca słynnym kurierze Armii Krajowej, który jako pierwszy przewiózł w 1942 roku na Zachód, do Anglii i USA, informacje o mordowaniu Żydów.

„Roosevelt powiedział mu: Wszystko co pan mówi jest prawdą. Mam potwierdzenie od naszego wywiadu. Ale teraz niestety nie możemy nic zrobić. (...) Ówczesny przewodniczący Sądu Najwyższego, jeden z najbardziej wpływowych Amerykanów, mówił Karskiemu: Wiem, że pan nie kłamie, ale ja nie mogę uwierzyć w to, co pan mówi. To przechodzi ludzką wyobraźnię”.

 

MAREK ZIELIŃSKI: Budżet twardy, czyli miękki

„Przez media przetoczyła się dyskusja o założeniach budżetu na rok 2001, przygotowanych przez ministra Jarosława Bauca. Zawiłość materii sprawia jednak, że dla niefachowców dyskurs ten może być nieco niezrozumiały. Dotyczy do zwłaszcza trzech spraw: oceny restrykcyjności budżetu, różnych rodzajów deficytu oraz sławnej już kwestii księgowania dochodów ze sprzedaży licencji na telefonię komórkową UMTS. (...) Na początek jednak chciałbym podzielić się z Czytelnikami konstatacją radosną. Dotychczasowa  dyskusja charakteryzuje się pozytywna cechą: wysokie kłócące się strony głośno zapewniają, że to ich właśnie projekt jest „twardszy”, a żaden z poważnych polityków nie zgłosił postulatu „nakręcania koniunktury poprzez zwiększanie deficytu. Jest to nowa jakość wskazująca na wzrost edukacji makroekonomicznej polityków oraz ich niezłe rozeznanie obecnej sytuacji. To, że zgłoszenie propozycji rozmiękczenia polityki fiskalnej stało się politycznym, faux pas oraz fakt, iż każdy potencjalny kandydat na ministra finansów kreuje się na budżetowego twardziela nie oznacza jednak, że wszyscy proponują to samo”.

 

IWONA HAŁGAS: Status: uchodźca, czyli: kto szuka schronienia w Polsce

„Wiadomość o 58 imigrantach z Chin, którzy udusili się w kontenerze w brytyjskim porcie Dover wstrząsnęła Europą. Tymczasem tragedia taka może zdarzyć się także w Polsce: od początku lat 90. przez nasz kraj przechodzi „tranzyt” uchodźców na Zachód, a od kilku lat także nasz kraj jest celem imigrantów. Ich liczba jeszcze wzrośnie, gdy Polska stanie się za kilka lat członkiem Unii Europejskiej. Kto szuka u nas schronienia lub lepszego życia? (...) W 1999 roku na 3,5 tysiąca osób, które złożyły wnioski o przyznanie statusu uchodźcy, otrzymało go niecałe sto. Reszta czeka na decyzje w czterech istniejących w Polsce ośrodkach dla uchodźców. – Najbiedniejsze są ich dzieci – mówi Violetta Kędzierska, dyrektor ośrodka w Lublinie. – One nie rozumieją, dlaczego musiały opuścić dom i znalazły się w obcym świecie”.

 

JAN WINIECKI: Syndrom NNM: nieprawda, niewiedza i mitologia – polemika wokół kwestii globalizacji i idei tzw. Trzeciej Drogi

„Niedawno, w numerze 25 „TP”, ukazała się korespondencja Marka Orzechowskiego z berlińskiego spotkania szefów państw i rządów z czternastu krajów świata („od Kanady po Brazylię, poprzez Niemcy, Francję i USA”), którzy dyskutowali nt. wyzwań, jakie dla polityki i gospodarki niesie proces globalizacji. Tekst opatrzono nagłówkiem: „Zysk kontra serce?”. Może niektórym tytuł ów wydaje się oryginalny, ale to złudzenie. (...) Nie lubię polemik, bo jak stwierdził przed laty Antoni Słonimski, napisze ci taki głupstw w jednym akapicie, a do wyjaśnienia, jak się rzeczy mają, trzeba całego artykułu. A Orzechowski dostał do dyspozycji stronę tygodnika dużego formatu i – w ślad za uczestnikami berlińskiej konferencji – nakreślił obraz świata, którego nie ma”.

 

Ustalić warunki pokoju – rozmowa Aleksandry Bajki z EPHRAIMEM SNEHEM, ministrem obrony Izraela, wokół trwających w USA negocjacji izraelsko-palestyńskich oraz opinia o szansach porozumienia WOJCIECHA ADAMIECKIEGO, byłego ambasadora Polski w Izraelu.

„Jaka jest teraz strategia Izraela w procesie pokojowym?

Zamiast „strategia” użyłbym tu słowa koncepcja. Musimy zawrzeć z Palestyńczykami pokój, który opierać się będzie na kompromisie terytorialnym. Musimy stworzyć linię demarkacyjną: tu jest wasze państwo, a tu nasze. I musimy zacząć współpracować gospodarczo. Taka jest podstawowa formuła: gospodarcza i socjalna współpraca, ale z przy politycznej separacji. Pokój pozwoli rozwiązać problemy ekonomiczne i społeczne, zwiększyć wymianę handlową”.

 

ANNA ŁABUSZEWSKA: Siła wyrazu – o pierwszych miesiącach rządów prezydenta Rosji Władimira Putina

„O znaczeniu słowa „demokracja” w ujęciu rosyjskich polityków można napisać niejedną rozprawę z zakresu językoznawstwa. Pierwszy prezydent „nowej Rosji” Borys Jelcyn rozumiał demokrację przede wszystkim jako możliwość zwalczania komunistów: wszystko, co antykomunistyczne, było jednocześnie demokratyczne. Gmach zbudowanego przezeń systemu miał zawsze wywieszony na frontonie dyżurny slogan o wierności ideałom demokracji, właściwa gra o polityczne wpływy toczyła się natomiast zza kulisami. Nad rywalizacją różnych grup wpływów (aparatem biurokratycznym, służbami specjalnymi, wielkim biznesem i elitami regionalnymi) nadzór sprawował prezydent, który nie dopuszczał, by którakolwiek z tych grup na dłużej wzięła górę nad pozostałymi. Władimir Putin pod pojęciem demokracji rozumie uporządkowanie państwa. A właściwie podporządkowanie wszystkich istniejących struktur politycznych jednemu ośrodkowi władzy: prezydentowi”.

 

KULTURA

CZESŁAW MIŁOSZ: Cierpienia emigranta, czyli wspomnienie o Gustawie Herlingu-Grudzińskim

„Zamiast słów hołdu, jakie składa się zwykle po czyjejś śmierci, chcę opowiedzieć o tym, co Herling wycierpiał jako pisarz emigracyjny. Opieram się tutaj na własnych doświadczeniach, przede wszystkim wyniesionych z Francji. Nie mam podstaw, by mówić o Włoszech, ale rozumuję przez analogię; zresztą sam Herling przyznał kiedyś w rozmowie ze mną, że sytuacja  nasza była podobna.”

 

Cuda się zdarzają – rozmowa „Tygodnika” z AGNIESZKĄ HOLLAND o jej filmie „Trzeci cud”

„Dla mnie świętość jest czymś rzeczywistym, ale w szerszym niż skodyfikowane przez Kościół katolicki ujęciu. Świętość niekoniecznie ma coś wspólnego z wyznaniem czy z religią. Nie wątpię, że Korczak był święty.”

 

LESZEK ENGELKING: Bardzo mocne światło, czyli recenzja książki Jakuba Demla

„Mamy do czynienia z niewątpliwym arcydziełem, stosunkowo słabo znanym w świecie jedynie ze względu na fakt, że napisano zostało w języku małego narodu i w dodatku przez pisarza, który lokował się poza głównym nurtem jego literatury.”

 

ANITA PIOTROWSKA: Powracająca fala, czyli recenzja filmu „Powiew nocy”

„»Powiew nocy«, film do szpiku francuski, poprzez intensywną obecność Catherine Deneuve, poprzez powściągliwość, skupienie, elegancję gestu, ale też intrygującą dwuznaczność kreowanej przez nią postaci, dostarcza szczególnej przyjemności.”

 

PIOTR GRUSZCZYŃSKI: Ludzkości oblicze, czyli recenzja „Operetki” w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego

„Grzegorzewskiego niepokoi przyszłość jak coś, czego nie sposób odgadnąć i dlatego nie wiąże z nią żadnych nowoczesnych nadziei. Dla niego bowiem nie świat się liczy, lecz ludzie, a ci upadają coraz niżej i nie będzie im łatwo się podnieść. Nie jest ani trochę optymistyczny, choć nieprzytomnie śmieszny.”

 

Spór o spuściznę Józefa Mackiewicza – MAŁGORZATA CZERMIŃSKA, WŁODZIMIERZ ODOJEWSKI, NINA KOZŁOWSKA

 

ANDRZEJ VINCENZ: Nie ma wolności bez prawdy, czyli wspomnienie o Jeanne Hersch

 

BARTOSZ MUSZYŃSKI: nowe wiersze

 

FELIETONY

ANDRZEJA DOBOSZA, JÓZEFY HENNELOWEJ, MICHAŁA KOMARA, JANA MIODKA, MARKA SKWARNICKIEGO i EWY SZUMAŃSKIEJ

 

 

 

 

 

Nr 30, 23 lipca 2000

Szczegółowe omówienie
Obraz tygodnia
Kronika religijna
Komentarze

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl