W najnowszym numerze

 

On-line: Obraz tygodnia •  Kronika religijna •  Komentarze

 

23 czerwca br. zmarła Anna Turowiczowa, wdowa po Jerzym Turowiczu. Msza św. w jej intencji zostanie odprawiona w opactwie OO. Benedyktynów w Tyńcu w czwartek 29 czerwca o godzinie 11.00, po czym nastąpi odprowadzenie Zmarłej na miejscowy cmentarz.

W „Tygodniku” publikujemy biogram Pani Anny, wspomnienie ks. Adama Bonieckiego oraz wiersze Dom Helder Camary w Jej przekładach.

 

KOŚCIÓŁ

ADAM BONIECKI: Oszpecony krajobraz? czyli edytorial na temat listu prezydium Episkopatu w sprawie przydrożnej prostytucji

„Kościół od czasów apostolskich opowiadał się przeciwko prostytucji, jako naruszeniu godności ludzkiej. Grzeszy – według nauki Kościoła – kto płaci i kto się prostytuuje. Ten oczywisty osąd  jest w Katechizmie Kościoła Katolickiego uzupełniony bardzo znamiennym dopowiedzeniem: »Oddawanie się prostytucji jest zawsze grzechem ciężkim, jednak nędza, szantaż i presja społeczna mogą zmniejszyć odpowiedzialność za winę«. Szkoda, że ci, którzy tego nie rozumieją, nie wybrali się na obchody jubileuszowe bezdomnych na Święty Krzyż. Warto bowiem zobaczyć te dziewczyny w innym kontekście. Stanie przy szosie to przecież jeszcze nie całe ich życie, to jeszcze nie cała prawda o nich”.

 

KS. ANDRZEJ TUREK: Boży maklerzy czyli jak siebie widzą polscy księża?

O księżach mają coś do powiedzenia wszyscy. Życzliwi i mniej życzliwi radzą, pouczają, krytykują, formują, korygują nieszczęsnych duszpasterzy. A co księża myślą o sobie, o swojej roli, misji, sytuacji? Które z wypowiedzi pod ich adresem poruszają ich, które tylko ranią i odbierane są jako krzywdzące pomówienie? Czy trudno być dziś w Polsce księdzem, czy łatwo? ... Andrzej Turek, ksiądz diecezji tarnowskiej, stara się na niektóre z tych pytań odpowiedzieć. Drukując jego artykuł, zapraszamy innych do zabrania głosu. Być może ta rozmowa przyczyni się do usunięcia wielu nieporozumień czy wręcz niezrozumienia jawiącego się czasem między stanem duchownym i świeckim. Nie musimy dodawać, że nie chodzi tu o materiały „budujące”, ale o materiały prawdziwe.

„Pamiętam, jak kilka lat temu jeden z biskupów, odpierając zarzuty o triumfalizm polskiego Kościoła, zauważył na falach radiowych, że w życiu codziennym najbardziej odczuwanym przez duchownych „darem” demokracji jest antyklerykalizm i wysokie podatki”.

 

ORAZIO PETROSILLO z Rzymu: Pokorna duma czyli o 47. Międzynarodowym Kongresie Eucharystycznym

„Nigdy jeszcze Kongres Eucharystyczny nie odbywał się w samym środku Roku Jubileuszowego. Kongres roku 2000, rozpoczęty w Rzymie w niedzielę Trójcy Świętej i zakończony w obchodzoną we Włoszech niedzielę Bożego Ciała z wielu racji przejdzie do historii”.

 

KS. GRZEGORZ RYŚ: Pamięć o męczennikach

„Kościół nie jest jedynie Kościołem męczenników, ani tym bardziej jedynie – dla męczenników. Kościół jest dla grzeszników. Dla ludzi, którzy nieraz bardzo boleśnie doświadczają swoje słabości. Dla nas. Z drugiej przecież strony Kościół jest także wspólnotą ludzi niezwykłych, którzy – odnalazłszy siłę w Bogu – dokonują heroicznych wyborów i czynów . Dzięki nim wiemy, że świętość jest możliwa, a człowiek może okazać się większy od warunków (nawet najgorszych), w jakich żyje”.

 

KS. MANFRED DESELAERS – CZŁOWIEK POJEDNANIA 2000

Polska Rada Chrześcijan i Żydów przyznała tytuł Człowiek Pojednania w tym roku niemieckiemu duchownemu katolickiemu pracującemu w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu – ks. Manfredowi Deselaersowi. Z tej okazji drukujemy: przemówienie wyróżnionego Pojednanie u progu Auschwitz („Wierzę, że tam, gdzie istnieje szczera wola nawrócenia, Bóg obdarowuje przebaczeniem i nowym życiem. Możliwy był Auschwitz. Dlaczego nie miałby być możliwy świat prawdziwego człowieczeństwa, tak odmienny od tragedii przeszłości? Auschwitz powstawał powoli. Podobnie zaczyna się zwycięstwo miłości. Dochodzimy do niego drobnymi krokami, krokami człowieczeństwa”); laudację wygłoszoną przez STANISŁAWA KRAJEWSKIEGO Niemiecki ksiądz w Oświęcimiu oraz tekst o ks. Deselaersie RENATY KIJOWSKIEJ Skomplikowany trójkąt („»A może właśnie tak powinno być i nie należy się obruszać?« – pyta sam siebie ksiądz Manfred Deselaers, przejeżdżając obok kąpieliska na rzece Soła, gdzie vis a vis opalających się, szczęśliwych plażowiczów straszą mury obozu. »Te mury i to kąpielisko to w pewnym sensie symbol życia i śmierci« – dodaje”).

 

JACEK BOLEWSKI SJ: Śmiertelny lęk czyli cotygodniowa medytacja nad czytaniami liturgicznymi.

 

KULTURA

CZESŁAW MIŁOSZ: Pożegnanie Jeanne Hersch

„I jako człowieka, i jako filozofa cechowała ją nieugięta prawość. Nie mógłbym jej dorównać ilością cnót, jednakże nasza przyjaźń przetrwała aż do jej śmierci. Uważała mnie za człowieka mediumicznego, to znaczy takiego, który, niekoniecznie z własnej zasługi, staje się narzędziem sił dla niego samego niezrozumiałych.”

 

JAN BŁOŃSKI – na 70. urodziny Sławomira Mrożka

„Mrożek bawi nas od lat 50 i jego żarty – choć kwaśne nieraz – stały się trwałą cząstką literackiego i obyczajowego dyskursu. Mówimy przecież: »To jak z Mrożka!«, kiedy trafiamy na publiczne lub obyczajowe głupstwa.”

 

TADEUSZ LUBELSKI:  Dolina Peerelu, czyli recenzja książki Tadeusza Sobolewskiego „Dziecko Peerelu. Esej – dziennik”

„Przed posądzeniem o próżną nostalgię zabezpiecza tę świetną książkę zarówno poziom esejów, jak autoironia dziennika. Podyktowała ją przekorna troska o to, by tradycja Peerelu nie została zaprzepaszczona – przez banał pochopnego odrzucenia.”

 

MAŁGORZATA BARANOWSKA, TERESA BOGUCKA, IWONA SMOLKA – głosy o książce Tadeusza Sobolewskiego

 

BOGUSŁAW DEPTUŁA: Niebo nad Holandią, czyli recenzja wystawy „Chwała złotego wieku. Sztuka holenderska XVII wieku” z amsterdamskiego Rijksmuseum

„W XVII-wiecznej Holandii obrazy wisiały wszędzie, z wyjątkiem kościołów – zauważył Johan Huizinga. To zapewne najkrótsza i najbardziej lapidarna próba opisu odmienności roli i miejsca obrazu w tym kraji.”

 

JERZY TIMOSZEWICZ: „Pani na Sobczakówce”, czyli wspomnienie o zmarłej przed dwoma laty Halinie Micińskiej-Kenarowej

 

MARIA KOCÓJOWA: Ukryte skarby, o Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego w Krakowie

 

JULIUSZ KURKIEWICZ: Kiedyś, czyli recenzja książki „Ulverton” Adama Thorpe’a.

„»Ulvertonovi«” Adama Thorpe’a patronują dwaj wielcy pisarze języka angielskiego: Joyce i Eliot. Z pierwszego wziął Thorpe epizodyczność, pojmowaną nie tylko czysto literacko, jako rodzaj powieściowej konstrukcji, ale i głębiej, jako jedno z możliwych spojrzeń na trwanie jednostki i wspólnoty, oraz zdumiewającą różnorodność technik literackich: obok perfekcyjnie zastosowanego strumienia świadomości, mamy tu list, pamiętnik, kazanie, komentarz do zdjęć i scenopis. Z kolei Eliot, ulubiony poeta bohaterów przedostatniego epizodu, patronuje »Ulvertonovi« jako twórca wielogłosowego poematu, w którym poszczególne głosy przenikają się, stapiając w jedną pieśń i z różnych perspektyw oświetlając główny temat.”

 

FELIETONY

ANDRZEJA DOBOSZA, JÓZEFY HENNELOWEJ, MICHAŁA KOMARA i MARKA SKWARNICKIEGO

 

 

 

 

 

Nr 27, 2 lipca 2000

Szczegółowe omówienie
Obraz tygodnia
Kronika religijna
Komentarze

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl