W najnowszym numerze

 

On-line: Obraz tygodnia •  Kronika religijna •  Komentarze

 

KOŚCIÓŁ

JAROSŁAW MAKOWSKI: Katolicyzm po niemiecku, czyli relacja z Katholikentagu – odbywającego się co dwa lata (w tym roku w Hamburgu) tradycyjnego spotkania niemieckich katolików.

„W niemieckim Kościele trudno dziś o katolików, którzy bez mrugnięcia okiem przyjmowaliby decyzje swoich pasterzy. Trudno zresztą wymagać ślepego posłuszeństwa od ludzi, którzy znają treść dokumentów kościelnych, studiują teologów i chcą brać za swój Kościół odpowiedzialność. Biskupi niemieccy skazani są na »lud o twardych karkach«, a to oznacza: albo otwarty spór, albo wspólne szukanie rozwiązań spraw, które nękają tutejszy Kościół.

Spotkanie w Hamburgu przebiegało pod hasłem »Jego jest czas«. I być może, co dało się odczuć w trakcie tych kilku dni, nadszedł czas, kiedy oblicze Kościoła (przynajmniej w Niemczech) w dużym stopniu kreują świeccy. Organizatorem spotkania kilkudziesięciu tysięcy ludzi jest Centralny Komitet Katolików Niemieckich (ZdK), zaś dyskusje, spotkania, konferencje, warsztaty biblijne czy teologiczne są przygotowywane i prowadzone przez laikat.

Komitet postawił sobie za cel, aby w tym roku pokazać całe spektrum ruchów i stowarzyszeń, które współtworzą niemiecki katolicyzm. Stąd udział nie tylko tak zasłużonych organizacji jak »Fundacja Renovabis« czy »Kirche in Not« (pomagających Kościołom lokalnym na całym świecie), ale także budzący sprzeciw – przede wszystkim Watykanu – ruchu »My jesteśmy Kościołem«, który domaga się zniesienia celibatu, kapłaństwa kobiet czy wolności w stosowaniu środków antykoncepcyjnych”.

Obok relacji z Hamburga wywiady z uczestniczącymi w Katolikentagu: kardynałem MIROSLAWEM VLKIEM, przewodniczącym Episkopatu Czech oraz Konferencji Episkopatów Europejskich (CCEE) – o tym, jak Kościoły postrzegają proces integracji europejskiej – oraz z panią HANNELIESE STEICHELE, przewodniczącą Związku Kobiet Katolickich Niemiec, o diakonacie kobiet i w ogóle pozycji kobiet w Kościele.

 

ARTUR SPORNIAK: Tajemnica trójjedynego Boga

„Pewien stary kapłan – zapytany, które z chrześcijańskich świąt jest najważniejsze – odpowiedział: »Jak byłem dzieckiem, myślałem, że Boże Narodzenie, bo rodzi nadzieję. W wieku średnim uznałem, że Wielkanoc, bo uczy zmagać się z życiem, czyli cierpieniem. Teraz wiem, że najważniejsze jest święto Trójcy Przenajświętszej, bo ukazuje nasze przeznaczenie«. (...) Bóg chce, by nasze pragnienia były zuchwałe. Wiara w Trójcę, pozwala wierzyć, że przeznaczeni jesteśmy do rzeczy o wiele większych niż potrafimy sobie wyobrazić. »Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują« (1 Kor 2,9). Człowiek, który przestaje pragnąć, skazuje się tylko na siebie”.

 

KS. ADAM BONIECKI: Wielki Jubileusz na Świętym Krzyżu

„Wśród różnych polskich obchodów Wielkiego Jubileuszu ten był chyba najmniej nagłośniony. Bezdomni wyznaczyli sobie spotkanie w domu Tego, który sam był bezdomny i skończył jako więzień, jako skazaniec na Krzyżu. Przeżyłem tę prostą pielgrzymkę ubogich jako wielkie święto i tryumf Kościoła”.

 

MAREK LEHNERT z Rzymu: relacja z wizyty prezydenta Putina w Watykanie

 

JÓZEFA HENNELOWA: Warto rozmawiać, czyli o książce Włodzimierza Branieckiego i o. Tomasza dostatniego OP „Sługa Słowa. Rozmowy z abp. Henrykiem Muszyńskim”

 

JACEK BOLEWSKI SJ: Największa tajemnica, czyli cotygodniowa medytacja nad czytaniami liturgicznymi

 

PRZEGLĄD ZAGRANICZNY: W udzielonych ostatnio kilku wywiadach kardynał Franz König, 95-letni emerytowany arcybiskup Wiednia – watykaniści uważają go za tego, który podczas konklawe w 1978 r. zaproponował Karola Wojtyłę jako kandydata – mówił o decentralizacji Kościoła.

„Uważam, że trzeba przeprowadzić decentralizację najwyższych władz kościelnych – mówi König. – Nie można tego dokonać tak, jak np. powstają ustawy w parlamentach. To jest zmiana świadomości, która musi się dokonać. Przesłanki ku temu sformułował zresztą sam Papież w swoich pismach. Kościół potrzebuje decentralizacji”. Co to znaczy? „Niektórzy uważają, że można mniej więcej co dwa lata organizować spotkania przewodniczących wszystkich episkopatów, i że oni mogliby wspólnie z papieżem podejmować decyzje. (...) Współpraca w ramach tak wielkiego aparatu stała się niesłychanie trudna, chociaż w Watykanie jest bardzo wielu bardzo dobrych ludzi. Ale Kościół katolicki stał się lękliwy. Jesteśmy naciskani ze wszystkich stron, musimy się wycofywać, więc zamyka się bramy twierdzy. To jednak postępowanie fałszywe, musimy wstać i wyjść zza murów. Potrzebujemy zmian”.

 

KRAJ I ŚWIAT

KS. TOMASZ SŁOMIŃSKI: Patriotyzm nasz powszedni

„Jak wygląda, jak może wyglądać nasz polski patriotyzm dzisiaj, gdy niepodległa od 11 lat i niezagrożona w swym bycie Polska stara się o przyjęcie do Unii Europejskiej? (...)

Polskiej racji stanu potrzeba dziś odbudowywania postaw patriotycznych w oparciu o to, co w dziejach narodu miało znaczenie fundamentalne: miłość bliźniego w jej najbardziej uniwersalnych kształtach, która pomieści zarówno hasło »równość, wolność i braterstwo« jak i »Bóg, honor i ojczyzna«. (...)

Przy otwartych granicach i globalizacji patriotyzm jawi się ludziom młodym jako zaprzeszłość, nudna i skazana na izolację. Naszym wspólnym interesem powinno być więc przekonywanie, że w społeczeństwie otwartym, w Unii Europejskiej, jest miejsce na patriotyzm – i że nie przekreśla to ducha otwarcia.”

 

PAWEŁ ŚPIEWAK: Wielkie przemeblowanie; rządząca do niedawna koalicja AWS-UW doprowadziła do radykalnej przebudowy naszej sceny politycznej – twierdzi Śpiewak, socjolog i historyk idei.

„SLD zyskuje nowych zwolenników, lecz następuje też zróżnicowanie jego elektoratu. Nie są to już tylko dawni i żarliwi członkowie PZPR, ale młodzież, dla której spory historyczne nie mają sensu oraz ludzie niegdyś związani z »Solidarnością«, osoby głęboko wierzące itp. Kierownictwu partii trudniej będzie zapanować nad tak spluralizowanym audytorium. Pewne jest jedno: że nie może on opierać się na prostych schematach ideologicznych. (...)

Najbliższe wybory parlamentarne okazać się mogą nowym początkiem w historii demokratycznej Polski czyli tym samym końcem dawnych sporów ideowych i dawnych podziałów politycznych. Nikt nie zdobędzie już punktów broniąc obecności krzyży na polskiej ziemi, ale też nie pozyska się głosów żądaniami ograniczenia przywilejów księży bądź kościołów. Spory ulegną pragmatyzacji. Wypełnią je pytania o jakość funkcjonowania państwa, w tym sposobów zmiany systemu opieki zdrowotnej, bezpieczeństwa obywateli, odpartyjnienia korpusu urzędników państwowych, programów walki z bezrobociem, jakości oświaty”.

 

KRZYSZTOF BURNETKO: Jawne państwo, czyli esej o historii zmagań o prawo obywateli do informacji

„Bitwa zaczęła się w Europie. To Wielka Rebelia angielska połowy XVII wieku przynosi najwybitniejsze traktaty filozoficzne o potrzebie wolnej prasy. John Milton pisze wówczas zdanie, które stanie się uzasadnieniem idei jawności życia publicznego: »Wszystkie poglądy, także błędy – znane, wypowiedziane, przeczytane, oddają usługi i pomoc w uzyskiwaniu tego, co najprawdziwsze«.”

 

MAREK ORZECHOWSKI: Zysk kontra serce?, czyli o rosnącym ostatnio oporze polityków Europy Zachodniej wobec skutków procesu globalizacji i dominacji wielkich koncernów

„Piękny, nowy świat globalizacji gospodarki i kapitału: żadnych restrykcyjnych przepisów, pełna swoboda decyzji, brak społecznych zobowiązań, przekazanie państwom opieki nad tym, którym się nie udało. Po kilku latach ekspansji sami jej guru dochodzą do wniosku, że również globalizacja gospodarki i kapitału potrzebuje politycznego zakotwiczenia, które określi ramy funkcjonowania i opisze rodzaj powinności. Globalizacja musi odbywać się w określonej przestrzeni politycznej i społecznej. Globalizacja potrzebuje więcej ciepła i serca. Inaczej odwrócą się od niej ci, których dotyczy: ludzie.”

 

EDYTA MĘTEL: Miasteczko biskupa Nathana – reportaż o szpitalu psychiatrycznym w Branicach na Śląsku Opolskim (założonym na początku wieku przez biskupa Josepha Martina Nathana), który dzisiaj próbuje dostosować się do realiów po reformie służby zdrowia

„To niewielka miejscowość, w której życie toczy się wokół szpitala. Od dziesiątków lat szpital jest jednym z największych pracodawców w okolicy. Bo poza szpitalem – jak okiem sięgnąć, rozległe pola, wiatr i pustka. (...)

Wprowadzana właśnie reforma opieki zdrowotnej zakłada, że do 2005 roku zostanie ustalona docelowa sieć szpitali psychiatrycznych oraz liczba oddziałów leczenia środowiskowego. A że zmniejsza się zapotrzebowanie na łóżka w placówkach stacjonarnych, ograniczają one zakres swej działalności – i zaczynają się specjalizować. Na przykład w psychiatrii sądowej.

Tak stało się ze szpitalem w Branicach.

Ale jeszcze zanim rozpoczęła się reforma służby zdrowia, szpital został zrestrukturyzowany – na wniosek własnej dyrekcji.”

 

JAN MACHOWSKI: Rumunia, rok 2000: przed cywilizacyjnym wyborem

„W atmosferze apatii przebiegały w Rumunii wybory lokalne, które w minioną niedzielę rozpoczęły „rok wyborczy”: jesienią Rumuni wybiorą również parlament i prezydenta. Od ich decyzji zależy zaś przyszłość kraju: czy przez najbliższe lata rządzić będą partie opowiadające się za cywilizacyjną integracją z Europą – czy ci, którzy na Europę patrzą z podejrzliwością, a przyszłość państwa widzieliby gdzieś między Rosją a Serbią”.

 

RYSZARD TERLECKI: Podróż bez powrotu, czyli opis dramatycznej ucieczki z Polski w 1947 roku Stanisława Mikołajczyka, którego prochy – sprowadzone właśnie do kraju – spoczęły kilka dni temu na poznańskim cmentarzu.

„Był poniedziałek, 20 października 1947 roku, kiedy wczesnym popołudniem Stanisław Mikołajczyk wyszedł z warszawskiej siedziby Polskiego Stronnictwa Ludowego. Był z nim Kazimierz Bagiński, którego – ponieważ mieszkał on w pobliżu – Mikołajczyk często podwoził do domu swoim samochodem. Prawdopodobnie towarzyszyła im obstawa z Urzędu Bezpieczeństwa. „Modląc się o wybawienie mojej Ojczyzny, wyszedłem szybko na ulicę” – wspominał potem. Najtrudniejszą, jak twierdził, decyzję w życiu podjął trzy dni wcześniej: zdecydował się ruszyć w drogę, z której nie było powrotu”.

 

KULTURA

PIOTR MUCHARSKI z Rzymu: Dotknięcie mediów, czyli relacja z Jubileuszu Dziennikarzy w Watykanie

„»Można być autentycznym chrześcijaninem i świetnym dziennikarzem« – przekonywał Jan Paweł II podczas audiencji zamykającej trwający W watykanie w dniach 1-4 czerwca Jubileusz Dziennikarzy. Ciekawe, czy jakakolwiek inna grupa zawodowa przybywająca na swoje jubileuszowe obchody do Auli Pawła VI wymagała podobnych słów zachęty?”

 

PIOTR BŁOŃSKI: Szatańska rękojmia, czyli o najnowszej książce René Girarda, wybitnego francuskiego antropologa

„Analizując teksty Biblii tak samo jak mity pogańskie, Girard dociera do fundamentalnej różnicy między nimi. Tradycje pogańskie uznają ofiarę za winną, tradycja biblijna zaś od początku przyjmuje jej niewinność.”

 

ARTUR SZLOSAREK – nowe wiersze

 

MARIAN STALA: Przed podróżą, czyli recenzja tomu „List do ściany” Artura Szlosarka

„24 wiersze, przeważnie kilkulub kilkunastowersowe: »List do ściany« to najkrótsza, najbardziej zwarta z poetyckich książek Artura Szlosarka.”

 

PRZEMYSŁAW CZAPLIŃSKI: Czarodziejska szkoła, czyli esej o książce „Szkoła bezbożników” Wilhelma Dichtera, nominowanej w tym roku do Nagrody Nike

„Powieść Dichtera mówi rzecz następującą: jak protest chłopca przeciwko komunistycznej indoktrynacji budzi się pod wpływem powrotu pamięci, tak społeczeństwo gotuje się do sprzeciwu, ugruntowując w sobie poczucie krzywdy wyrządzanej przez »żydokomunę«. Obraz ten zapowiada koniec wspólnoty. Żydzi, którzy »dojdą do siebie«, będą mieszkańcami Izraela; Żydzi, którzy uznają, że ich »u siebie« jest w Polsce, roztopią się w polskości; wreszcie Polacy przetrwają duchowo stalinizm, jednak będzie im w tym pomocne nie tylko przywiązanie do polskości, lecz również wierność antysemityzmowi.”

 

ŁUKASZ DREWNIAK: Bronowice i Myślenice, czyli o najnowszych inscenizacjach Wyspiańskiego

„Generalnie może zrobić w teatrze z Wyspiańskim dwie rzeczy, jak to onegdaj czyniono w podkrakowskich wsiach. Jest metoda »na Bronowice«. Trzeba po pijaku rozjechać spuściznę autora końmi z bronami, a potem popatrzeć co zostało i co ewentualnie wzrośnie. I jest metoda »z Myślenic«. Roboty w polu się nie tykać, po prostu siąść, dumać, rozważać i wreszcie na koniec zrozumieć Wyspiańskiego. A potem wyjaśnić widzowi, to co się zrozumiało.”

 

JACEK MAJ: Cichy dramat, czyli o malarstwie Jacka Sienickiego

„»Twórczość Jacka Sienickiego można porównać do budowli, którą wznoszono starannie, bez pośpiechu, z mozołem, sprawdzając po kilkakroć każdą belkę. Budowniczy wybierał materiały skromne, wypróbowanej za to wytrzymałości, obywając się bez efektownych okładzin« – pisał przed 36 laty Jerzy Stajuda. Na wystawie w krakowskiej galerii »Krypta u Pijarów« pokazany został kolejny etap tej niezwykle konsekwentnej malarskiej drogi. Artysta powraca do swych stałych tematów: martwej natury, zwierzęcych czaszek, ochłapów mięsa, wnętrza pracowni, pejzażu, człowieka. W malarskiej tkance odczytuje się ogromny trud, każde płótno wydaje się okupione zmaganiem z własnymi ograniczeniami. Poprzez wielokrotne nakładanie farby, zdzieranie, dzieło »gęstnieje«, skupia ogromne napięcie. »Piłowane« obrazy stają się przejmującym świadectwem wewnętrznej rozmowy, niekiedy porażającym szczerością »dziennikiem intymnym«”.

 

FELIETONY

ANDRZEJA DOBOSZA, JÓZEFY HENNELOWEJ, MICHAŁA KOMARA, ZBIGNIEWA MENTZLA, MAŁGORZATY MUSIEROWICZ i MARKA SKWARNICKIEGO

 

 

 

 

 

Nr 25, 18 czerwca 2000

Szczegółowe omówienie
Obraz tygodnia
Kronika religijna
Komentarze

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl