KALENDARIUM JERZEGO TUROWICZA

 

 

1989

6 lutego zaczynają się obrady Okrągłego Stołu. Wśród kilku inauguracyjnych wystąpień jest przemówienie Jerzego Turowicza. „Na siedzibie rządzącej w naszym kraju partii czytaliśmy niedawno hasło: »Nie ma wolności bez odpowiedzialności«. Sądzę, że to hasło zostało błędnie sformułowane. Bardziej słuszna byłaby formuła: »Nie ma odpowiedzialności bez wolności«”. I dalej: „Wiem, że z ustroju »socjalizmu realnego« nie przeskoczymy z dnia na dzień w pełną demokrację, że konieczne będzie zawieranie rozsądnych kompromisów”. Ale „bez realnych, głębokich zmian w naszym systemie politycznym i w praktyce jego funkcjonowania, nie będzie porozumienia między władzą a społeczeństwem”. W książce „Okrągły stół: kto jest kim. Solidarność, opozycja” Turowicz podkreśla: „Finał negocjacji to nie »zafiksowanie« zmian, ale otwarcie procesu zmian dalszych. Środowiska niezależne (...) działają jako opozycja dążąca do zmiany systemu.

15 lutego wojska sowieckie wycofują się z Afganistanu.

W nrze 7 cenzura „puszcza” bez ingerencji wywiad Jerzego Turowicza z Leszkiem Kołakowskim. „Nie będę odpowiadał na pytanie, czy wierzę w Boga, bo myślę sobie, że Pan Bóg już to wie” – zastrzega się znakomity filozof.

Na pierwszej stronie nru 8: tekst „Lech Wałęsa w Krakowie” i fotografia Wałęsy w redakcji. „Wy nie zapisaliście się do »Solidarności«, wy ją stworzyliście” – mówi przyszły prezydent. „Przecież ja się uczyłem patriotyzmu od Pana...” – dodaje w kierunku Jerzego Turowicza. W tym samym numerze Szef komentuje: „Dzieją się rzeczy, o których nie śniło się filozofom. (...) nie tylko Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki, ale i Adam Michnik czy Zbigniew Romaszewski, do wczoraj przecież »elementy antysocjalistyczne«, wyrażają bez ogródek swe poglądy przed milionami telewidzów”.

1 kwietnia w Warszawie odbywa się Niezależne Forum Kultury. W nrze 16 wygłoszone tam przemówienie Turowicza „Nie ma innej kultury niż niezależna”. 2 kwietnia: zakończenie obrad Okrągłego Stołu. W nrze 19: Program wyborczy Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” oraz pełna lista kandydatów do Senatu (m.in. Krzysztof Kozłowski) i Sejmu (m.in. Józefa Hennelowa).

W nrze 22 Kisiel: W felietonie »Kwestia gustu« (nr 20) Redakcja »Tygodnika« skreśliła mi negatywne uwagi o Zielonych, Różowych, Niebieskich, Skautach, Filatelistach, Esperantystach, Humanistach, Pacyfistach. Twierdziła ona (Redakcja), że to zaszkodzi Jej w akcji wyborczej, o skreśleniu zawiadomiła mnie po fakcie, nie racząc uwidocznić w tekście swej ingerencji, na co zezwala ostatnio nawet cenzura państwowa”. Spór zakończy się wkrótce odejściem Kisiela z „Tygodnika”.

4 czerwca miażdżące wyborcze zwycięstwo Komitetu Obywatelskiego. Wkrótce (nr 28) Jerzy Turowicz pisze o „realnej szansie pokojowego przejścia od totalitaryzmu do demokracji”. W Pekinie na placu Tienanmen tego samego 4 czerwca siłą spacyfikowano wielodniową manifestację studentów na rzecz demokracji; w nrze 25 „Pekin gore” – reportaż Wojciecha Giełżyńskiego.

W nrze 24 krakowscy parlamentarzyści wybrani z listy Komitetu Obywatelskiego – Roman Ciesielski, Mieczysław Gil, Józefa Hennelowa, Krzysztof Kozłowski, Edward Nowak, Jan Rokita, Jerzy Zdrada – dziękują wszystkim, którzy pomogli im w kampanii wyborczej.

W czerwcu Marek Skwarnicki odbiera w imieniu Jerzego Turowicza doktorat honorowy Boston College.

17 lipca wznowienie stosunków dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską.

W nrze 31 z 30 lipca Naczelny komentuje wybór Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta: „Było to zgodne z kontraktem politycznym, zawartym przy »okrągłym stole«. (...) Wkrótce zostanie powołany nowy rząd, i tym razem nie żaden rząd »wielkiej koalicji«, ani też według zasady »wasz prezydent, nasz premier«, bo i na to trzeba będzie – zapewne – poczekać”. 19 sierpnia prezydent Jaruzelski powierza misję utworzenia rządu Tadeuszowi Mazowieckiemu.

Nr 34: oświadczenie katolików polskich i niemieckich w 50. rocznicę wybuchu II wojny, sygnowane m.in. przez Turowicza.

Wstępniak Naczelnego w nrze 36, „Ostatnie 50 lat”: „Może się okazać, że to, co wydarzyło się w Polsce w pierwszych miesiącach bieżącego roku (nie tylko w Polsce, nie popadajmy w megalomanię!), było najważniejszym wydarzeniem mijającego stulecia”. Pod tekstem data 15 sierpnia. 12 września Sejm akceptuje kandydaturę Tadeusza Mazowieckiego na premiera. Nr 38: kolejny wstępniak Szefa „Rząd trudnej nadziei” oraz fotografia z wizyty w redakcji Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

2 października: Czesław Miłosz zostaje doktorem honoris causa UJ; „TP” drukuje jego wykład „Z poezją polską przeciw światu”. Premier Mazowiecki mianuje Mieczysława Pszona specjalnym pełnomocnikiem do rozmów z kanclerzem RFN.

Jesień ludów” na Węgrzech, w NRD, Bułgarii i Czechosłowacji; 9 listopada upada Mur Berliński; 22 grudnia rozstrzelanie Nicolae Ceausescu; 29 grudnia Vaclav Havel zostaje wybrany prezydentem Czechosłowacji.

W nrze 45 artykuł Turowicza „Miodowy miesiąc i pluralizm”: „Apel do »naszej« strony, do środowisk demokratycznych: krytyka rządu tak, ale tylko taka, która ma pomóc rządowi Tadeusza Mazowieckiego”.

25 listopada umiera o. Bernard (Andrzej) Turowicz OSB, wybitny matematyk, brat Naczelnego.

Nr 50: „Spotkanie stulecia” – relacja Jerzego Turowicza z audiencji Michaiła Gorbaczowa u Jana Pawła II.

 

1990

W nrze 1 artykuł Jerzego Turowicza „Wiosna ludów ’89” podkreśla rolę Kościoła w „budowaniu oporu przeciwko narzuconej ideologii”, ale przypomina: „Funkcja Kościoła jest jednakże inna w ustroju totalitarnym (...) w którym Kościół staje się »twierdzą oblężoną«, broniącą podstawowych wartości, zaś inna w społeczeństwie demokratycznym i pluralistycznym, w którym Kościół respektując »autonomię rzeczywistości ziemskich«, poprzez dzieło ewangelizacji pomaga ludziom znaleźć odpowiedź na podstawowe pytania”.

Nr 2, Obraz Tygodnia: „Wizytę w Polsce złożyła delegacja »Sajudisu«. Litewscy działacze rozmawiali z Lechem Wałęsą, z posłami i senatorami OKP, a także z redakcją »Tygodnika Powszechnego«”. W lutym redakcję odwiedza Zdzisław Najder, b. dyrektor rozgłośni polskiej RWE, wkrótce szef Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym NSZZ „S”.

Nr 11 z 18 marca, Obraz Tygodnia: „Premier Tadeusz Mazowiecki powołał Krzysztofa Kozłowskiego, długoletniego zastępcę redaktora naczelnego »TP«, na stanowisko wiceministra spraw wewnętrznych”. Szef na pierwszej stronie: „Odejście Krzysztofa Kozłowskiego jest stratą nie do powetowania. Życząc naszemu koledze najserdeczniej powodzenia w trudnej pracy, wyrażamy nadzieję, że po spełnieniu powierzonego mu zadania powróci do naszego zespołu”.

Nr 12, 45-lecie „TP”. Jerzy Turowicz „Skąd i dokąd idziemy”: „Owszem, chciałbym, by Polska była państwem katolickim, lub – jeśli kto woli – chrześcijańskim. W tym sensie, że jego obywatele wierzący w Chrystusa będą żyć i działać zgodnie z nakazami Ewangelii, że swoim życiem będą dawać świadectwo wierze, że z szacunkiem i tolerancją będą się odnosić do ludzi innych przekonań, że będą bronić praw wszystkich ludzi i wszystkich wspólnot (w tym także mniejszości narodowych) (...) Hasło Polak-katolik ma swoją piękną treść, gdy mówi o więzi między tym narodem a wiarą Kościoła. Ale ma i swoją złą treść, gdy ludzi innych wyznań czy też niewierzących ustawia jak gdyby jako obywateli drugiej kategorii”.

31 marca, posiedzenie Komitetu Obywatelskiego; Jerzy Turowicz mówi: „Nie jestem politykiem. Nie jestem członkiem rządu, ani parlamentu. Od 45 lat kieruję redakcją pisma, które stara się służyć społeczeństwu z poczuciem odpowiedzialności za losy tego społeczeństwa, z pozycji niezależności. (...) I poczuwam się do obowiązku podzielenia się z państwem moim wielkim niepokojem”. Tytuł: „Nie rozpraszać sił”.

Umiera o. Marie-Dominique Chenu. W nrze wielkanocnym wspomnienie Naczelnego odwołujące się do przyjaźni z „jednym z największych teologów katolickich naszych czasów”.

W nrze 17 komentarz Jerzego Turowicza o pielgrzymce Jana Pawła II do Czechosłowacji: „Jego wizja zjednoczonej Europy, odnawiającej świadomość swoich chrześcijańskich korzeni, nie mogła się realizować bez słowiańskiego współczynnika”.

W nrze 18 artykuł Marka Andrzejewskiego Votum Separatum. O prawnych aspektach ochrony dziecka poczętego”, dyskutujący z projektem prawnego zakazu aborcji, a zwłaszcza karania za nią. Odtąd „Tygodnik” oskarżany jest o „popieranie aborcji”, chociaż autor na początku tekstu wyraźnie podkreśla, iż „życie człowieka zaczyna się od chwili poczęcia, a przerwanie ciąży jest celowym przerwaniem tego życia, a więc zabójstwem i jako takie zasługuje na potępienie”.

Nr 19 – Turowicz w artykule „Nowa nomenklatura”: „W niedawnym programie telewizyjnym pt. »Interpelacje« z udziałem Lecha Wałęsy, jakiś – z przeproszeniem – dureń powiedział, że nominacje Krzysztofa Kozłowskiego i Janusza Onyszkiewicza na stanowiska wiceministrów w MSW i MON świadczą o powstaniu nowej nomenklatury. Kiedy się słyszy takie bzdury, ma się ochotę trzasnąć pięścią w stół”.

7 maja w krakowskim klasztorze jezuitów zbiera się na zaproszenie Turowicza grono polskich intelektualistów (m. in. Miłosz, Lutosławski, Wajda, Łapicki, Michnik, Woroszylski); uchwala deklarację zawierającą postulat skrócenia o połowę kadencji „kontraktowego” parlamentu, apel o zaspokojenie „elementarnego poczucia sprawiedliwości” i „ujawnienie odpowiedzialności za popełnione czyny”, sprzeciw wobec „nienawiści i odwetu” oraz „instrumentalnego odwoływania się do chrześcijaństwa dla celów walki politycznej”, „zaufanie i poparcie” dla rządu Mazowieckiego. W nrze 20 tekst apelu; na pierwszej stronie artykuł Szefa „Jan Paweł II i jedność Europy” oraz odręcznie przezeń napisane życzenia z okazji 70 urodzin Papieża.

W nrze 23 listy czytelników nt. powrotu religii do szkół. W następnych numerach ciąg dalszy dyskusji, niechętnie odbieranej przez władze kościelne.

10 czerwca drugie spotkanie intelektualistów i polityków na zaproszenie Turowicza, mające nadać ruchowi obywatelskiemu organizacyjną i polityczną formułę, stanowiącą oparcie dla rządu Mazowieckiego; powołany zostaje Sojusz na Rzecz Demokracji. W numerze 25 wstępniak Jana Rokity, uzasadniający poparcie dla „inicjatywy Jerzego Turowicza powołania koalicji obywatelskiej”. Obok tekst ks. Tischnera „Homo sovieticus między Wawelem a Jasną Górą”: „Także u nas przezwyciężanie komunizmu nie jest procesem zakończonym. Komunizm wszedł w człowieka głębiej niż przypuszczaliśmy”.

Nr 26 z 1 lipca, Obraz Tygodnia: „24 czerwca odbyło się posiedzenie Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ »S«. Doszło na nim do poważnych kontrowersji pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami linii politycznej premiera Tadeusza Mazowieckiego”. Z Komitetu występują 63 osoby. Lech Wałęsa kilkakrotnie wywołuje Turowicza „do tablicy”. Jerzy Turowicz „Po rozłamie w Komitecie Obywatelskim”: „W przyszłości nie będzie podręcznika historii Polski, który mógłby pominąć nazwisko Lecha Wałęsy. Wolno pragnąć, by te podręczniki mogły o Lechu Wałęsie mówić tylko dobrze, jako o tym, który budował, a nie burzył”. W tym samym numerze krótki tekst Naczelnego „Człowiek ośmiu błogosławieństw”, o beatyfikacji Pier Giorgio Frassatiego; na fasadzie bazyliki św. Piotra zawisł „konterfekt przedstawiający młodego człowieka w sportowym stroju, opartego na długim kiju alpejskim, (...) bardzo odmienny od pobożnych malowideł, które zazwyczaj towarzyszą beatyfikacjom czy kanonizacjom”.

28 lipca – zjazd założycielski Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna; na jego czele stają Władysław Frasyniuk i Zbigniew Bujak. Jerzy Turowicz wstępuje do ROAD-u i zostaje członkiem Rady Założycielskiej.

W Krakowie – i w „Tygodniku” – goszczą: Miłosz, Venclova i Barańczak.

3-6 września w Pradze 13. spotkanie Międzynarodowego Katolicko-Żydowskiego Komitetu Łączności, „najwyższego organu religijnego dialogu między Kościołem katolickim a wyznawcami judaizmu”. Z Polski uczestniczą bp Henryk Muszyński i Jerzy Turowicz.

Nr 41: „Premier Tadeusz Mazowiecki zdecydował się kandydować w wyborach prezydenckich”. Redakcja na pierwszej stronie popiera kandydaturę.

W nrze 42 Jerzy Turowicz relacjonuje Synod Biskupów o kapłaństwie.

W nrze z 28 października artykuł Turowicza „Jaką drogą ku demokracji?”, popierający kandydaturę Mazowieckiego: „Niektórzy Czytelnicy zarzucają nam, że »TP« stał się pismem politycznym, związanym z jednym obrazem politycznym, podczas gdy – ich zdaniem – powinien zachowywać stanowisko neutralne czy też stać ponad podziałami. Jest to nieporozumienie. »TP« przez całe 45 lat Polski Ludowej był pismem politycznym, budując opór przeciw totalitarnemu zniewoleniu”. Opowiadając się za integracją z Europą, Turowicz przypomina, że „nie brak tam zjawisk, przed którymi musimy się bronić, jak mentalność konsumpcyjna, materializm praktyczny, skrajny indywidualizm, dechrystianizacja, permisywizm moralny”. W nurze 46 rozmowa Naczelnego z Tadeuszem Mazowieckim.

13 listopada Jerzy Turowicz zostaje doktorem honoris causa UJ; promotorem jest prof. Józef Gierowski, laudację wygłasza prof. Władysław Stróżewski: „Czcimy pisarza, filozofa, mędrca. I czcimy człowieka wielkiej dobroci”. „Jestem świadom, że adresatem tego tak zaszczytnego wyróżnienia nie jestem ja sam, ale właśnie to pismo, z którym związane jest całe niemal moje życie dorosłego człowieka” – odpowiada Szef.

Felieton Turowicza „Rozmowa z cudzoziemcem” o pisemku „Ojczyzna”. Twierdzi ono, że Polską rządzi »Stalinowska Grupa Interesu«, która zamierza wyeliminować naród polski z życia politycznego oraz sprzedać Polskę Niemcom”. Redaktorem naczelnym jest były minister w rządach Messnera i Rakowskiego, ostatnich dwóch rządach komunistycznych. Przyzna Pan chyba, że Polacy to dziwny naród?” – pyta Naczelny.

W Znaku ukazuje się książka „Kościół nie jest łodzią podwodną” – wybór publicystyki Turowicza z lat 1964-87.

Po klęsce Tadeusza Mazowieckiego Jerzy Turowicz pisze: „Do drugiej tury wyborów prezydenckich wraz z Lechem Wałęsą stanął nie znany nikomu »człowiek znikąd«”. W tej sytuacji „każdy obywatel poczuwający się do współodpowiedzialności za losy kraju” powinien w drugiej turze głosować na przewodniczącego „S”, choć autor nadal uważa, że „główną przyczyną tego co się stało, jest nieopatrznie rzucone hasło przyspieszenia i »wojny na górze«” (nr 49). W Warszawie powstaje – z połączenia ROAD, Forum Prawicy Demokratycznej i Sojuszu na rzecz Demokracji – Unia Demokratyczna; Turowicz zostaje jej członkiem.

Umiera Tadeusz Kantor. Jerzy Turowicz: „To było dwa tygodnie temu, może tydzień... W krakowskiej galerii »Krzysztofory« opowiadałem o konspiracyjnym przedstawieniu ,»Balladyny«, w roku chyba 1942, pierwszym spektaklu Kantora, w którym – dziwnym zbiegiem okoliczności – grałam rolę Kirkora. Opowiadałem też o stosunku »Tygodnika« do awangardy artystycznej. (...) W rozmowie, jaka się wywiązała, nagle Kantor wygłosił namiętny pean – trudno to inaczej określić – na cześć »Tygodnika Powszechnego«, jako jedynego – jego zdaniem – pisma niezależnego w latach socjalizmu realnego. Słuchałem go ze zdumieniem!” (nr 51-52). W tym samym numerze redakcja, piórem Naczelnego, obchodzi 75-lecie Mieczysława Pszona: „Sto lat, Mietku, a potem zobaczymy”.

Ukazuje się książka Jacka Żakowskiego „Trzy ćwiartki wieku. Rozmowa z Jerzym Turowiczem” (Wyd. Znak).

 

1991

W nrze 7 „Chrześcijanie, Żydzi Polacy” – Jerzy Turowicz o liście Episkopatu Polski z okazji 25-lecia soborowej deklaracji „Nostra aetate”: „O tym, jak głęboka i szczególna więź łączy chrześcijaństwo z religią mojżeszową, ogromna większość katolików polskich nie wie – po prostu – nic, a o tym, jak bolesny i aktualny jest u nas problem antysemityzmu, mimo że Żydów dziś w Polsce niemal nie ma, mogliśmy się przekonać choćby w ostatnich miesiącach”.

7 kwietnia pierwszy tekst Turowicza w nowej rubryce „Komentarze”. Tydzień później: komunikat o zmianie asystenta kościelnego „TP”. Ks. Andrzeja Bardeckiego zastępuje redaktor naczelny polskiego „L’Osservatore Romano”, a wcześniej wieloletni członek zespołu „TP”, ks. Adam Boniecki. „Wiadomo nam, że Ojciec Święty i Kuria Rzymska z żalem rezygnują z pracy Księdza Adama na jego dotychczasowym stanowisku (...). Jeśli pomimo to postanowiono go »odstąpić« »Tygodnikowi«, to wolno nam to uważać za dowód znaczenia, jakie Kościół przywiązuje do służby pełnionej od 45 lat przez nasze pismo” – pisze Naczelny. Jako „Brudzewski” komentuje krakowskie spotkanie Bolesława Tejkowskiego z sympatykami: „Żydem jest również Lech Wałęsa oraz wszyscy członkowie Episkopatu, z wyjątkiem biskupa Nossola, który jest Niemcem”. Po publikacji prokuratura wszczyna śledztwo przeciwko liderowi Polskiej Wspólnoty Narodowej.

1-9 czerwca IV pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny. W nrze 23 artykuł Naczelnego „Papież na trudnej ziemi”: Wierzymy głęboko, że ten Papież, z właściwą mu intuicją, powie nam to właśnie, co powinniśmy usłyszeć, to, czego najbardziej potrzebujemy i czego nikt inny nam powiedzieć nie potrafi. Że wolność nie jest celem sama w sobie, że z wolności trzeba robić użytek w sposób odpowiedzialny, mając przede wszystkim na względzie dobro wspólne całej społeczności”.

Pierwsze echa przewidzianych na jesień wyborów parlamentarnych. Turowicz krytycznie odnosi się do projektu zakazania w ordynacji kampanii wyborczej w kościołach, dodając jednak: „byłoby najlepiej, gdyby władze kościelne wydały oświadczenie, że sobie żadnej agitacji politycznej w kościołach i kaplicach nie życzą”.

W czerwcu powołana zostaje Rada Programowa Fundacji im. Stefana Batorego (utworzonej w maju 1988 dzięki donacji George Sorosa). Turowicz zostaje jej przewodniczącym.

W nrze 26 80 urodziny Czesława Miłosza: „»TP« jest dumny z tego, że byliśmy pierwszym i przez pewien czas jedynym pismem, na którego łamach gościły jego utwory oraz że po dziś dzień cieszymy się jego współpracą” – pisze Naczelny. W komentarzu „Nieprzyzwoitość” potępia narzekania na koszta papieskiej pielgrzymki.

Tydzień później jego wstępniak „Kościół u progu polskiej demokracji”. Cytuje zdanie z „Gaudium et spes”: „Wspólnota polityczna i Kościół są w swoich dziedzinach od siebie niezależne i autonomiczne”. W nrze 33 „Paweł Brudzewski” krytykuje użycie – „ponoć za zgodą najwyższych władz kościelnych” – przez skupioną wokół ZChN koalicję nazwy „Wyborcza Akcja Katolicka”.

13-16 sierpnia druga część IV pielgrzymki Papieża do Polski. Turowicz relacjonuje „Spotkanie nadziei” z młodzieżą w Częstochowie, „swego rodzaju festiwal, ileż wspanialszy od rocka w Jarocinie, Pavarottiego w Hyde Parku czy Pink Floydów na placu św. Marka w Wenecji”.

W nrze z 9 września „Stanowisko Episkopatu Polski w sprawie wyborów parlamentarnych” („Nie wskazujemy żadnych przedwyborczych list”), w nrze 39. druga, a w nrze 42 trzecia wypowiedź biskupów: „Roztropność nakazuje skupienie się wokół tych kilku komitetów wyborczych, które stoją na gruncie wartości zgodnych z etyką chrześcijańską i katolicką nauką społeczną”. W nrze 46 redakcyjne oświadczenie krytykujące agitację wyborczą w kościołach.

Jerzy Turowicz: „10 dni, 74 lata i 60 godzin” (aluzja do czasu trwania Rewolucji Październikowej, okresu panowania komunizmu i długości puczu moskiewskiego). „Dziś, kiedy komunizm jako ideologia i jako system polityczno-społeczno-gospodarczy poniósł klęskę, mogłoby się wydawać, że na placu boju pozostał tylko kapitalizm i liberalny leseferyzm”. Jednak historia się nie kończy: „Świat wolny i zamożny, winien całą energię skierować na linię Północ-Południe, czyli na redukowanie jaskrawej niesprawiedliwości społecznej tak w skali międzynarodowej, jak i wewnątrz własnych społeczeństw (nr 39).

Nr z 6 października: pożegnanie Stefana Kisielewskiego. Turowicz: „Jego główne dzieło... to te chyba półtora tysiąca felietonów, które przez lat ponad 40, z dłuższymi nieraz przerwami – nie zawinionymi ani przez autora, ani przez redakcję – ukazywały się na ostatniej stronie »Tygodnika«. (...) Stefan Kisielewski, Kisiel, a dla nas po prostu Stefan, ostatnią serię felietonów opatrzył nadtytułem »Sam sobie sterem«. Istotnie, był sterem dla siebie samego, ale był także sterem dla bardzo wielu ludzi w naszym kraju”.

Umiera ks. Jan Zieja. „W jego radykalnej wierności Ewangelii nie było cienia fanatyzmu” – pisze Jerzy Turowicz (nr 47). W trzech ostatnich numerach roku 1991 ukazują się relacje Naczelnego z Synodu biskupów Europy.

 

1992

Zaostrza się spór o penalizację aborcji. Jerzy Turowicz: „Aborcja, przerwanie ciąży, w jakimkolwiek momencie od chwili poczęcia, jest odebraniem życia konkretnemu człowiekowi. (...) Żadne prawo nie może komukolwiek dawać możności decydowania o życiu drugiego człowieka”. Regulacji prawnej powinien towarzyszyć wysiłek w dziedzinie wychowania oraz zapewnienia matce i mającemu się narodzić dziecku pomocy i opieki. „Szczególne kontrowersje budzi problem penalizacji, ale warto przypomnieć słowa Księdza Prymasa Glempa, który ostatnio powiedział: »Nigdy nie postulowaliśmy karania kobiet, zawsze będziemy głosić miłosierdzie« (nr 5).

W nrze 10 Gustaw Herling-Grudziński swój głos w dyskusji o ojczyźnie publikuje w formie listu do Jerzego Turowicza.

Jak doniosła prasa, Konfederacja Polski Niepodległej zapowiada publiczne piętnowanie osób występujących o odszkodowania za represje związane z działalnością opozycyjną w okresie PRL. Rzadko się zgadzam z programem i stylem działalności politycznej KPN, ale tej inicjatywie gotów jestem przyklasnąć” – pisze Turowicz w numerze 11.

Pojęcie wartości chrześcijańskich zrobiło ostatnio – można powiedzieć – swoistą karierę” – czytamy we wstępniaku „Wartości chrześcijańskie i polityka” (nr 14). Najlepszym sposobem „promocji wartości chrześcijańskich” jest świadectwo chrześcijan w ich życiu jednostkowym i w życiu wspólnoty. „Paweł Brudzewski” popiera inicjatywę nadawania uprawnień kombatanckich osobom, które ratowały Żydów podczas II wojny.

W nrze 20 „Brudzewski” odnosi się do zakwestionowania przez „Niedzielę” decyzji warszawskiego Sądu Wojewódzkiego, który postanowił skierować Bolesława Tejkowskiego na badania psychiatryczne. „Czyżby redaktorzy »Niedzieli« sądzili, że choćby wielokrotne i publiczne powtarzanie przez p. Tejkowskiego, że Ojciec Święty Jan Paweł II jest Żydem (...) nie usprawiedliwia wątpliwości na temat stanu psychicznego przywódcy Polskiej Wspólnoty Narodowej?”.

9 czerwca Turowicz, Hennelowa i Pszon odbierają w Wiedniu Nagrodę im. Kard. Koeniga, przyznaną przez Fundację „Communio et Progressio” w uznaniu zasług „Tygodnika” „dla przywrócenia demokracji oraz wolności opinii i sumienia w Polsce”.

Na wakacje Naczelny wyjeżdża do Grecji; wraca chory i przez kilka tygodni nie opuszcza mieszkania.

5 czerwca – odwołanie rządu Jana Olszewskiego.

Ks. Józef Tischner,Nieszczęsny dar wolności”: „Czy nie stajemy się dziś ofiarami nowego, nieznanego nam lęku – lęku przed wolnością? (nr 46).

Jerzy Turowicz wraca do zdrowia: w numerze 48 (29 listopada) ukazuje się artykuł „Ani obiektywna, ani rzetelna”, krytykujący książkę Petera Rainy o sporze wokół oświęcimskiego klasztoru karmelitanek.

Ciąg dalszy sporu o ustawodawstwo antyaborcyjne. Komentarz Jerzego Turowicza „Trzy razy nie” (nie dla aborcji, nie dla referendum w tej sprawie i nie dla karalności kobiet) – nr 49. Z kolei „Paweł Brudzewski” w komentarzu „Roman Gałuszko i inni” broni osób, które odmawiają służby wojskowej z przyczyn światopoglądowych (nr 50).

10 grudnia Jerzy Turowicz kończy 80 lat. W nrze 50: list Papieża, wiersz Czesława Miłosza („Drogi Jerzy, to pewne, że masz coś z anioła / Choć uśmiecha się do nas twoja mądrość lisa”), rozmowa ze Stanisławem Stommą („Pismo Jerzego”) i esej Zygmunta Kubiaka, a także omówienie ankiety redakcyjnej: wśród ulubionych autorów Naczelny jest na trzecim miejscu, po Tischnerze i Żychiewiczu. Uroczystości jubileuszowe odbywają się w Dworze Łowczego, siedzibie „Znaku”; Jubilat otrzymuje Krzyż Komandorski z Gwiazdą orderu Polonia Restituta i tekę życzeń od przyjaciół, współpracowników i wybitnych postaci polskiej kultury. Podczas urodzin Jubilat cytuje radę, jaką otrzymał kiedyś Wacław Zbyszewski od pewnego starszego dziennikarza: „Gdyby Pan zamierzał poświęcić się dziennikarstwu, niech Pan pamięta, że chleb to nie najłatwiejszy, ale jakoś przeżyć można, pod warunkiem, by jak ognia wystrzegać się dwóch tematów – Żydów i Kościoła katolickiego...” „Tak się składa, że ogromna większość tego co piszę, dotyczy właśnie Kościoła katolickiego i Żydów...” – mówił Naczelny.

 

1993

Kiedy ściskam dłoń temu, kto koło mnie stoi, patrząc mu w oczy, z uśmiechem porozumienia, to chyba lepiej w tym geście wyraża się międzyludzkie braterstwo” – Turowicz o znaku pokoju podczas Mszy św. (nr 1). „Mordem na kulturze” nazywa „Brudzewski” zapowiedź zmielenia 12 mln. książek ze Składnicy Księgarskiej (nr 2).

Umiera Józef Czapski; żegna go także Naczelny (nr 4). W nrze 5 polemika „Brudzewskiego” z opinią Marka Jurka, że prawa człowiekasą religią, konkurencyjną wobec chrześcijaństwa”. Nr 6: „Jerzy Turowicz został laureatem dorocznej nagrody im. Adolfa Bocheńskiego”.

11 marca w „Gazecie Wyborczej” list do redakcji: „Z artykułu pani Ewy Milewicz... dowiaduję się, że Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe uczciło moje 80. urodziny, przypominając, że jestem masonem” (poszło o informację, że Turowicz jest „Bratem Loży Białego Kruka w Krakowie”). „Nie byłem, nie jestem, nie zamierzam być masonem. Nie wiem, jak się do masonerii wstępuje. (...) bardzo nie lubię wszelkich tajnych organizacji. Loża Białego Kruka... jest to wesoła zabawa, wymyślona przez jednego z naszych przyjaciół – bibliofila-hobbystę (...) Notabene: właśnie otrzymałem od nie znanego mi osobiście pana Jacques Orefice’a, zastępcy Wielkiego Mistrza Wielkiego Wschodu Francji, zaproszenie na spotkanie z przedstawicielami prasy... Zainteresowanym donoszę, że na to spotkanie się wybieram. Jerzy Turowicz”.

14 marca w TV „Godzina szczerości z Jerzym Turowiczem”. Adam Michnik: „Nie boi się nikogo poza Panem Bogiem, ale Pana Boga boi się naprawdę”. Komentarz Naczelnego: „Obawiam się, że ludzie, zwłaszcza duchowni, którzy uwierzyli, że »Wyborcza« jest wrogiem Kościoła, gazety tej nigdy nie czytają. A może szkoda”.

Spór o Klasztor Sióstr Karmelitanek w Oświęcimiu, trwający od niemal ośmiu lat, jest zakończony. Ojciec Święty w liście skierowanym do Sióstr powiedział, że jest wolą Kościoła, by Siostry dotychczasowy klasztor opuściły” – Jerzy Turowicz w tekście „Ufam, że po raz ostatni...” (nr 20).

W maju „Tygodnik” po raz pierwszy przyznaje Medal Św. Jerzego; pierwszym laureatem jest ks. Arkadiusz Nowak, opiekun zarażonych wirusem HIV.

Jerzy Turowicz w artykule „Nowa Ewangelizacja”: „Jeśli celem Nowej Ewangelizacji jest odbudowa, rekonstrukcja w społeczności ludzkiej jej chrześcijańskiej tkanki, to pierwszym warunkiem skuteczności tego programu jest (...) autoewangelizacja samego Kościoła...” W nrze 26 jego relacja ze spotkania w krakowskim Ośrodku Myśli Politycznej nt. „Kościół wobec polskich przemian”: „Jest rzeczą niebezpieczną mówić, że Kościoła nie da się pogodzić z demokracją i spychać ten Kościół do defensywy, na pozycje obrony przed zagrożeniami, których istnienie jest dość dyskusyjne”.

Dwie informacje z „Obrazu Tygodnia” (nr 27): Lech Wałęsa powołał kapitułę Orderu Odrodzenia Polski z udziałem Jerzego Turowicza; dotychczasowy asystent kościelny i kierownik działu religijnego „TP”, ks. Boniecki, został generałem Zgromadzenia Księży Marianów. Nowy asystent kościelny „TP” nie zostanie mianowany.

W nrze 30 portret redakcji w felietonie Pilcha, kreślony z perspektywy anonimowego petenta, który znalazł się w krainie chaosu. „Do Szefa i tak Cię nie dopuścimy, bo w spojrzeniu Jerzego Turowicza, gdy nam się przygląda, jest już dość udręki”.

28 lipca – podpisanie konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską. Wybuchają polemiki. Turowicz: „Można zrozumieć pretensje dotyczące trybu negocjacji (...). Natomiast głosy krytyczne dotyczące meritum treści konkordatu zdają się płynąć bardziej z niechęci do Kościoła, z obaw przed jego dominacją w życiu publicznym niż z obiektywnej analizy”.

W nrze 42 artykuł Naczelnego w 15-lecie pontyfikatu Jana Pawła II: „Mówi się nieraz, że jest najbardziej politycznym papieżem ostatnich czasów. Sądzę, że to nieporozumienie. (...) To właśnie pełniąc funkcję profetyczną Jan Paweł II (...) domaga się, aby celem polityki nie była władza nad człowiekiem, ale służba człowiekowi”.

19 września wybory wygrywa SLD, podzielona prawica nie wchodzi do parlamentu. Jerzy Turowicz (nr 45): „Dziś zza pleców prawdziwych socjaldemokratów wyglądają ludzie, w których przekonania socjaldemokratyczne wolno powątpiewać”.

22 listopada pierwsze spotkanie „Klubu Tygodnika Powszechnego”: w kapitularzu dominikanów dyskusja o „granicach krytyki Kościoła”, z udziałem Turowicza i ks. Tischnera. „Nie należy wszystkich głosów krytycznych z zewnątrz traktować jako ataku na Kościół, choć mogą one wynikać zarówno z niechęci czy nawet wrogości do Kościoła, jak i z nieufności czy podejrzliwości (...) Jeżeli natomiast chodzi o krytykę wewnętrzną, jej granice ustanawiają sami katolicy” – stwierdza Naczelny. W nrze 48 wywiad Naczelnego z abpem Muszyńskim po jego podróży do Kazachstanu. W nrze świątecznym artykuł z nadtytułem: „Bałkany – hańba Europy”.

 

1994

Redakcja pod wodzą Naczelnego gości u ks. Józefa Tischnera w Łopusznej.

J.T. pisze o pani Lonny Glaser, założycielce Fundacji „Janineum” w Wiedniu, której celem jest pomoc katolickiej inteligencji w Polsce, i polemizuje z prof. Ryszką w kwestii totalitaryzmu (nr 10). „Byłoby rzeczą pożyteczną zawiesić w salonach naszego MSZ jedno z najsłynniejszych reporterskich zdjęć świata, przedstawiające samotnego, bezbronnego człowieka zagradzającego drogę czołgom zmierzającym na plac Tienanmen” – pisze po oświadczeniu przez przedstawiciela MSZ, że Polska będzie wstrzymywać się od głosu w sprawach Azji (nr 12).

Mówienie u nas o zagrożeniu Kościoła wydaje mi się nieporozumieniem. To nie Kościół jest zagrożony. Zagrożone są w dzisiejszym świecie, u nas i gdzie indziej, wartości” (nr 14). W nrze 16 komentarz Szefa o otwarciu Synodu Afrykańskiego.

Wiosną 1994 Turowicz rozpoczyna współpracę z „Zeszytami Literackimi”, gdzie w rubryce „Zobaczone, przeczytane” rekomenduje m. in. „Lisbon Story” Wendersa i „Tajemniczy ogród” Agnieszki Holland, „Nieszpory ludźmierskie” Pawluśkiewicza, książki Oza, Michnika, Tischnera i Żakowskiego („Między panem a plebanem”), Joanny Olczak-Ronikier („Piwnica pod Baranami”) i Stasysa Eidrigeviciusa („Właśnie ukazała się książeczka tego litewskiego artysty pt. »Erotyki«...”).

3 maja Jerzy Turowicz otrzymuje Order Orła Białego, wraz z kard. Wyszyńskim (pośmiertnie), Adamem Bieniem, Aleksandrem Gieysztorem, Zofią Morawską, Janem Nowakiem-Jeziorańskim, Stanisławem Stommą i Czesławem Miłoszem. Wkrótce wejdzie w skład Kapituły.

Od nru 20. „Tygodnik” zmienia szatę graficzną i nieco zmniejsza format. Tydzień później – wręczenie Medalu Św. Jerzego Janinie Ochojskiej i Jackowi Kuroniowi, wraz z laudacją Naczelnego, który na ostatniej stronie tegoż nru gani redakcję, że nie zauważyła przyznania obywatelstwa honorowego miasta Krakowa Piotrowi Skrzyneckiemu. Jest to istna nieprzyzwoitość... dystans od Piwnicy do naszej redakcji wynosi trzy minuty wolnym krokiem”.

Pod koniec maja gości w redakcji Gustaw Herling-Grudziński. W „Dzienniku pisanym nocą” wspomina później śmiałość „Tygodnika” „rosnącą ostatnio, zwłaszcza w artykułach Turowicza”.

Proaborcyjne poprawki” – tak Turowicz komentuje uchwalenie zmian liberalizujących ustawę antyaborcyjną (nr 25).

Znów komentarz na temat konieczności ratyfikacji konkordatu (nr 28), a za tydzień – kolejna obrona „Wyborczej” przed atakami kół kościelnych. 50 rocznica Powstania Warszawskiego: z tej ofiary „wyrosła siła, która pozwoliła naszemu narodowi przetrwać następne ponure półwiecze”. Komentarz o wojnie domowej w Rwandzie (nr 31).

W nrze 32 artykuł Turowicza „Odwaga Jana Pawła II”, poświęcony obradom nadzwyczajnego konsystorza na temat przygotowań Wielkiego Jubileuszu 2000 r. Za tydzień Naczelny polemizuje z Wiesławem Chrzanowskim: „Twierdzenie, że KIK-i oraz krąg »TP« i »Znaku« cechowała głęboka pogarda dla tzw. »katolicyzmu ludowego« jest po prostu nieprawdziwe”.

11-13 sierpnia: Jerzy Turowicz uczestniczy w „rozmowach w Castel Gandolfo” na temat „Tożsamości w procesie przemian”.

 „Dążenie do rozwiązania problemów związanych z przeludnieniem drogą zahamowania przyrostu naturalnego przy pomocy antykoncepcji, aborcji czy nawet sterylizacji, zamiast wielkiego zaangażowania na rzecz promocji ludzkiego i ekonomicznego rozwoju krajów trzeciego świata na zasadach sprawiedliwości społecznej, świadczy o egoizmie państw »pierwszego świata«” – pisze Turowicz przed konferencją ONZ na temat przeludnienia i rozwoju w Kairze (nr 36). Zbiorowe samobójstwo sekty „Zakonu Świątyni Słońca” przypomina fenomen szerzenia się sekt religijnych, czy pseudoreligijnych, fenomen niebezpieczny, często złowrogi” (nr 42).

Z Obrazu Tygodnia: „Redaktor naczelny naszego pisma został ukarany przez Sąd Wojewódzki w Warszawie grzywną z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności – w charakterze świadka – na procesie Bolesława Tejkowskiego. Okazało się, że nieobecność była usprawiedliwiona i grzywnę uchylono”.

W nrze 46 o pracy w Laskach opowiada Turowiczowi Zofia Morawska.

Umiera Tadeusz Żychiewicz. „Złożony ciężką chorobą, od ponad dwóch lat nie opuszczał swojego mieszkania, ale co tydzień otrzymywaliśmy jego znakomite teksty” – pisze Naczelny (nr 47).

Jerzy Turowicz komentuje list apostolski „Tertio Millennio Adveniente”, w którym Papież wzywa Kościół do rachunku sumienia: „By uzyskać pełną wiarygodność, Kościół – święty i ludzki zarazem – winien oczyścić się przez wyznanie win i błędów popełnianych przez jego synów w ciągu wieków” (nr 49).

9 grudnia „Klub Tygodnika” gości na KUL-u. W dyskusji „Kościół wobec zagrożeń” udział biorą: ks. Gadacz, o. Hryniewicz, ks. Szostek, ks. Tischner i Naczelny. Publiczność podzielona na dwa obozy, liderem grupy „antytygodnikowej” jest Artur Zawisza.

W numerze świątecznym portret założycielki Małych Sióstr, małej siostry Magdaleny, którą Turowicz dobrze znał: „A jednak cywilizacja miłości jest możliwa. Mała Siostra Magdalena od Jezusa i jej dzieło to właśnie cywilizacja miłości”.

 

1995

8 stycznia: w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy „Tygodnik” rozgrywa mecz piłkarski z krakowską redakcją „Gazety Wyborczej”. Na trybunach – Anna i Jerzy Turowiczowie. Wynik: 4:2 dla TP.

Turowicz podpisuje wraz z szefami najważniejszych polskich mediów protest w sprawie decyzji Sądu Najwyższego, zobowiązującej dziennikarzy do ujawniania źródeł informacji.

50. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz, dwa oświadczenia: Komisji Episkopatu Polski do Dialogu z Judaizmem oraz Konferencji Episkopatu Niemiec. Dlaczego dwa? Inaczej światowe media, tłumaczy Turowicz, „ogłosiłyby nie bez pewnej satysfakcji, że oto nareszcie katolicy polscy i niemieccy przyznali się do wspólnej winy czy nawet wspólnej odpowiedzialności za zagładę milionów europejskich Żydów” (nr 6).

Czesław Miłosz i Zbigniew Herbert to dwaj wspaniali poeci – pisze Turowicz. – Obu mam szczęście zaliczać do grona swoich przyjaciół i tym bardziej mi przykra jest kampania oskarżeń pod adresem Miłosza

1 marca w 88. roku życia umiera ks. Juliusz Turowicz, brat Jerzego.

Półwiecze „TP”. W nrze jubileuszowym z 26 marca m. in. wierszyk Kołakowskiego, wstępniaki ks. Tischnera i Stommy. Turowicz w artykule „Wyznaniowe? Świeckie? Neutralne?” opowiada się za formułą zaczerpniętą z konkordatu, wedle której „stosunki Kościół–państwo winny być oparte na zasadzie wzajemnej autonomii i niezależności”.

Zaczynamy drugie 50-lecie” (nr 14): „No i już jest po jubileuszu... Wydaliśmy numer jubileuszowy, zorganizowaliśmy piękne sympozjum, na którym gościliśmy kard. Koeniga z Wiednia, pod wodzą Piotra Skrzyneckiego bawiliśmy się wesoło w Piwnicy pod Baranami, przegraliśmy (ale dopiero w rzutach karnych!) mecz piłki nożnej z drużyną telewizji, dowodzoną przez prezesa Walendziaka. (...). Umieściliśmy w tzw. stopce, w składzie zespołu, nazwisko ks. prof. Józefa Tischnera”. Numerowi towarzyszy „Apokryf” z kalendarium historii „TP” w latach 1945-80.

W „Biuletynie Informacyjnym” Komisji Fabrycznej „Solidarności” Ursusa ukazuje się artykuł Andrzeja Krzepkowskiego „Jubileusz antykatolickich sabotażystów i dywersantów”: „W 1962 r., kiedy rozpoczynał się Sobór Watykański II, Jerzy Turowicz (z domu Jakow Turnau) pospołu ze Stanisławem Stommą (z domu – Szają Sommerem) oraz Tadeuszem Mazowieckim i Stefanem Kisielewskim, działając na bezpośrednie zlecenie Zenona Kliszki, a pośrednio z rozkazu moskiewskiej KGB, rozpętali w Rzymie prowokacyjną awanturę przeciwko polskiemu Kościołowi i ks. Prymasowi”. Redakcja kieruje pozew do Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Pierwsza rozprawa ma odbyć się 13 marca 1996, ale 19 lutego Krzepkowski zostaje zamordowany w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach.

W „Gazecie Telewizyjnej” Turowicz zapowiada, co zamierza oglądać w tv między 1 a 7 kwietnia: „W niedzielę Anioł Pański z Ojcem Świętym oraz program o Grydzewskim. W poniedziałek »Las Katyński« Marcela Łozińskiego oraz »Okrągły stół«. We wtorek dokument Pawła Woldana o paryskim Centrum Dialogu Księży Palotynów oraz »Pytania o Polskę: Czy mamy się bać Rosji?«. W środę »Targowisko« – rozmowa z Jerzym Giedroyciem, Moniką Żeromską i Kirą Gałczyńską. W czwartek – nie po raz pierwszy – »Siedmiu samurajów« Kurosawy, a także dokument o Ewie Berberyusz. Zaś w piątek – też nie po raz pierwszy – »Siódma pieczęć« Bergmana. A jeśli się uda, to jeszcze »MdM« Manna i Materny i »Polska Kronika Ogórkowa«. I wreszcie: w sobotę »Ulica Sezamkowa«, najlepszy serial telewizyjny dla dzieci od lat 5 do 100”.

19 kwietnia Jerzy Turowicz otrzymuje z rąk ambasadora RFN Johannesa Baucha Wielki Krzyż Orderu Zasługi RFN.

14 maja w „TP” ukazuje się list Papieża do Jerzego Turowicza. Papież pisze, że otrzymał jubileuszowy numer pisma, obszernie wspomina wieloletnią współpracę z „Tygodnikiem” („Jest to bowiem jakiś ważny i długi fragment mojego życia. (...) tak więc Złoty Jubileusz »TP« przeżywam nie tylko w znaczeniu przedmiotowym, ale jako cząstka tego podmiotu”) i spotkania z Jerzym i Anną Turowiczami oraz redaktorami „TP” i „Znaku”, co „trwa właściwie do dzisiaj”. Ale „odzyskanie wolności zbiegło się paradoksalnie ze wzmożonym atakiem sił lewicy laickiej i ugrupowań liberalnych na Kościół, na Episkopat, a także na Papieża. (...) Mnożyły się oskarżenia czy pomówienia o klerykalizm, o rzekomą chęć rządzenia Polską ze strony Kościoła, czy też o hamowanie emancypacji politycznej polskiego społeczeństwa. Pan daruje, jeżeli powiem, że oddziaływanie tych wpływów odczuwało się jakoś także w »Tygodniku Powszechnym«. W tym trudnym momencie Kościół w »Tygodniku« nie znalazł, niestety, takiego wsparcia i obrony, jakiego miał poniekąd prawo oczekiwać; »nie czuł się dość miłowany« – jak kiedyś powiedziałem. Dzisiaj piszę o tym z bólem, gdyż los »Tygodnika« i jego przyszłość bardzo leżą mi na sercu. Ponieważ »Tygodnik Powszechny« i »Znak« czytałem i nadal czytam dość regularnie, mogłem zauważyć, że orientacja, o której wspomniałem, uległa pewnej zmianie po krytycznych wyborach do parlamentu we wrześniu 1993 r. I ten nowy trend, jak mi się wydaje, utrzymuje się do dzisiaj, co budzi zrozumiałe nadzieje”. Kończąc, Papież „pragnie podziękować Panu Bogu za 50 lat tej życzliwości, jaką mi Pan okazywał jako Redaktor naczelny. Życzę, ażeby Pan Bóg błogosławił Panu Jerzemu i Pani Annie oraz »Tygodnikowi«”.

W tym samym nrze Turowicz w tekście artykule „Dobro i zło w Kościele” tłumaczy: „Jest krytyka, która płynie z niezrozumienia, czym jest Kościół czy nawet wrogości do niego, ale jest też krytyka, która płynie z troski o właściwe miejsce Kościoła w naszej współczesnej rzeczywistości, o skuteczność jego misji, z – nie wahamy się powiedzieć – miłości do Kościoła”.

Komentarz Naczelnego poświęcony atakom na Władysława Bartoszewskiego, m. in. ze strony Waldemara Pawlaka („Jedynym skutkiem tego wystąpienia jest pogłębienie dość powszechnego uczucia satysfakcji z faktu, że p. Pawlak nie jest już premierem rządu RP”). W tymże nrze relacja z wizyty Jana Pawła II w Skoczowie i przemówienie Jerzego Turowicza z okazji wręczenia mu medalu „Cracoviae Merenti”. Przyznanie go poprzedziła burzliwa dyskusja w Radzie Miasta. Turowicz: „Jest rzeczą naturalną, że pismo zaangażowane... które chce służyć jakiejś sprawie, musi być przedmiotem kontrowersji (...). Natomiast świętą rację miał jeden z panów radnych, który wspomniał o jakichś lukach w moim wykształceniu. Istotnie, w r. 1939 byłem w czasie pisania pracy magisterskiej, gdy – nie z mojej winy – wybuchła II wojna światowa (...) pewną pociechę stanowi fakt, że gdybym miał w kieszeni jakieś dyplomy naukowe, to zapewne nie miałoby to najmniejszego wpływu ani na poziom »TP«, ani na jego rolę”. „Kraków to jest moje miasto” – kończy (nr 23).

Rozmowa Jarosława Gowina, bpa Pieronka i Turowicza po wizycie Ojca Świętego. Na pytanie, czy Papież słusznie mówił o dyskryminacji katolików, Turowicz odpowiada: „Kościół istotnie napotyka na pewne trudności, ale widziałbym w nich raczej wyzwanie niż zagrożenie” (nr 26).

Wypowiedź prałata Henryka Jankowskiego o mniejszości żydowskiej w rządzie i o gwieździe Dawida wpisanej w symbole swastyki, sierpa i młota. „Słowa i czyny ks. Jankowskiego przynoszą Kościołowi wymierne szkody” – pisze Naczelny. „Jest bardzo niemiłą świadomość, że w gronie wybranych przez naród reprezentantów tego narodu, znajduje się tak duża liczba ludzi nieprzyzwoitych” – komentuje odrzucenie przez posłów SLD wniosku o uchylenie immunitetu Ireneusza Sekuły (nr 28).

Umiera kard. Yves Congar. „Kiedy w latach 50. spotkały go sankcje kościelne, przyjął je nie tyle z pokorą, ile z całkowitym posłuszeństwem i lojalnością, bez cienia goryczy, mając zarazem pełną świadomość, że są one niesprawiedliwe i krzywdzące, wiedząc, że racja jest po jego stronie, i że ta racja zostanie mu przyznana... Miał to szczęście, przyznano mu ją w pełni za jego życia, dla dobra Kościoła, który kochał” – pisze Naczelny (nr 30).

Tadeusz Mazowiecki rezygnuje ze stanowiska Specjalnego Sprawozdawcy Komisji Praw Człowieka ONZ. Turowicz: „Mazowiecki zasłużył na to, by go wpisać w poczet kawalerów Orła Białego”. Tydzień później wywiad Turowicza z Mazowieckim pt. „Ostatni raport” (nr 33). W nrze 34 Szczepański i Turowicz piszą o o. Danielu Rufeisenie: „kapłanie katolickim, gorliwym wyznawcy Chrystusa, a zarazem Żydzie.

List Turowicza do „Gazety Wyborczej” (1 września): „Skandalem jest, że wstrząsający program Małgorzaty Snakowskiej »Życie moje« – o kobietach bitych i maltretowanych przez mężów, prymitywnych alkoholików, ale także przez ludzi rzekomo kulturalnych (...) – został pokazany pół godziny po północy. Sądzę, że Telewizja Polska ma psi obowiązek powtórzyć ten program.

Umiera Mieczysław Pszon. „Odszedł Przyjaciel” – pisze Naczelny (nr 42). „Z ludzi »Tygodnika« był może najwierniejszym.

Nr 44: Turowicz omawia list Episkopatu o tolerancji. Cieszy go stwierdzenie biskupów, że „zasady dialogu i tolerancji nie zawsze dziś znajdują zrozumienie w kręgach chrześcijańskich działaczy i publicystów”. Tydzień później kolejny wstępniak: „PRL dla dorosłych”, podsumowanie cyklu „Spór o PRL”, a zarazem tekst „nie bez związku z obecną sytuacją w Polsce”: „Osobiście nie mam nic przeciw Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, nie kwestionuję jego kompetencji i kwalifikacji (...) Ale uważam za rzecz niedopuszczalną, by w sześć lat po upadku komuny głową naszego państwa został człowiek wywodzący się z układu politycznego, który przez niemal pół wieku stanowił zaporę na drodze naszego narodu do wolności, niepodległości i demokracji”. Nr 46 – Bohdan Cywiński w cyklu „Życzenia do nowego prezydenta” jednemu z kandydatów życzy niech cię trafi szlag – i to szybko!” Dwa tygodnie później, już po zwycięstwie Aleksandra Kwaśniewskiego, Naczelny odpowiada na protesty czytelników i polemistów: „nie pochwalamy ani nie bronimy formy wypowiedzi Bohdana Cywińskiego, ale szanujemy jego prawo do wyrażenia swojej opinii, czy raczej uczuć”.

22 listopada „TP” i Jerzy Turowicz otrzymują nagrodę Madame de Staël, przyznawaną piszącym o Niemczech dziennikarzom i gazetom w Europie Środkowo-Wschodniej. Kolejnym laureatem Medalu św. Jerzego zostaje Jerzy Marszałkowicz.

 

1996

Jesteśmy świadkami kryzysu politycznego całego państwa” – komentuje Krzysztof Kozłowski „sprawę Oleksego” (nr 4). Bukowski, Cohn-Bendit, Glucksman, Miłosz, Susan Sontag i Turowicz protestują przeciw wojnie w Czeczenii.

13 marca umiera Krzysztof Kieślowski. „Był wielkim moralistą, ale nie moralizatorem” – pisze Turowicz (nr 12). Reżyserowi poświęcony zostaje numer „Kontrapunktu” – nowego dodatku kulturalnego do „TP”.

11 czerwca Jerzy Turowicz odbiera nagrodę specjalną polskiego PEN Clubu.

Jubileusze, jubileusze... 80-lecie ks. Bardeckiego. 85-lecie Miłosza – ukazuje się miłoszowski „Apokryf”, z udziałem m. in. Naczelnego. Wystąpienie Turowicza odczytane podczas sesji z okazji 40-lecia Piwnicy pod Baranami. „Kontrapunkt” na 90-lecie redaktora „Kultury”:Nie powinno być dziś w Polsce nikogo, kto by nie pochylił głowy przed Jerzym Giedroyciem” – pisze Turowicz. 26 sierpnia umiera prof. Czesław Zgorzelski, jeden z seniorów „TP”; 13 września współpracownik i przyjaciel, Wiktor Woroszylski.

Nobel dla Wisławy Szymborskiej i numer specjalny „TP” (nr 41). Na spotkaniu z Noblistką w Starym Teatrze Naczelny wylosuje tom jej wierszy z autografem.

W grudniu umiera Artur Międzyrzecki; udział w jego pogrzebie jest zarazem dla Naczelnego ostatnią wizytą w Warszawie.

Medal św. Jerzego otrzymują s. Małgorzata Chmielewska i Marek Nowicki.

 

1997

W nrze noworocznym komentarz Szefa „SdRP i Kościół”: „Już nie z surrealizmem, ale wprost z bezczelnością mamy do czynienia, gdy słuchamy słów Józefa Oleksego (chodzi o zdanie, że „rola przechowania depozytu narodowych tradycji i wartości przechodzi dziś z Kościoła katolickiego w ręce Socjaldemokracji”).

Jan Paweł II w noworocznym orędziu wzywa do pojednania. Turowicz komentuje: „Dążenie do pojednania nie stoi w sprzeczności z potrzebą rozliczenia przeszłości, lustracji czy dekomunizacji, nie może być wynikiem zapomnienia o niedawnej przeszłości (...) Przebaczenie i pojednanie tak, ale najpierw: prawda i sprawiedliwość” (nr 2)

W grudniu ’96 ukazują się „Dzienniki” Kisielewskiego, z kąśliwymi uwagami o „Tygodniku” i jego Redaktorze. Jan Paweł II w liście do ks. Andrzeja Bardeckiego, zacytowanym przez adresata w rozmowie z „Wyborczą”: „Publikacja »Dzienników« jest przykrym zaskoczeniem, w szczególności jest wielką krzywdą wyrządzoną Jerzemu Turowiczowi...”.

Kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Turowicz po ataku ks. Jankowskiego na Owsiaka: gdański prałat „przyzwyczaił nas już do swoich wypowiedzi niezbyt rozsądnych i niezbyt chrześcijańskich”.

Stefan Swieżawski kończy 90 lat (nr 8).

Nieznani sprawcy podpalają warszawską synagogę; Naczelny chwali szybką reakcję władz, Kościoła, społeczeństwa.

Umiera Piotr Skrzynecki. Mowę Naczelnego odczytuje na cmentarzu Jan Nowicki: „Piotr był chrześcijaninem. Czy złym, czy dobrym – nie nam sądzić. (...) Ale o werdykt Pana Boga nie musimy się obawiać, bo Piotr był człowiekiem dobrym” (nr 18).

20 maja Turowicz wchodzi w skład Komitetu Odbudowy Szkoły w Sarajewie.

Jan Paweł II przyjeżdża do Polski, 8 czerwca w krakowskim Pałacu Biskupim przyjmuje Jerzego Turowicza. Ks. Adam Boniecki: „Na Franciszkańską przywieziono Jerzego ze szpitala. (...) To nie było spotkanie robocze, nie dyskutowali o problemach. Obaj chcieli przez chwilę być razem”. „Bardzo chciał spotkać się z panem Jerzym Turowiczem – byłem wzruszony tą pamięcią o przyjacielu” – mówi ks. bp Jan Chrapek (nr 26). Naczelny, wyczerpany wielogodzinnym oczekiwaniem, przeżywa po spotkaniu gwałtowny kryzys. Przez maskę tlenową dyktuje ks. Bonieckiemu komunikat dla „TP”.

W szpitalu Turowicz bierze udział w nagraniu „Rozmów na koniec wieku” („O Ziemi Obiecanej”). W nrze 26 list do redakcji „Brudzewskiego”: „W nawiązaniu do znakomitej wkładki »TP« poświęconej piekłu, warto przypomnieć wypowiedź Hansa Urs von Balthasara: »Wierzę w piekło. Ale wierzę także w miłosierdzie Boże, toteż mam nadzieję, że piekło jest puste«”.

„Apokryf” z okazji 2500 numeru „TP” otwiera tekst Szefa „Przed trzecim tysiącleciem”. Jaki będzie XXI wiek? Trudno o optymizm, trzeba jednak wierzyć, że „nie jesteśmy skazani na żaden determinizm ślepych sił historii, że historią rządzi jej Stwórca, który pisze prosto po liniach krzywych, ale oczekuje od nas, że będziemy tę historię kształtować...” Jubileuszowe obchody w Dworze Łowczego z udziałem Czytelników. Naczelny do zebranych (głos odtworzono z taśmy): „Niestety, ze wstydem muszę przyznać, że przebywam w pewnej odległości od Was, w pozycji horyzontalnej, co jest zapewne skutkiem mojego wrodzonego i niepokonalnego lenistwa. Ufam jednak, że usprawiedliwicie moją nieobecność... (...) Niedawno – jak wiecie – miałem szczęście odbyć rozmowę z Ojcem Świętym, który m. in. powiedział (...): »Nie mogąc, wobec tak napiętego programu pielgrzymki, przyjąć całej redakcji »TP«, pragnąłem spotkać przynajmniej jego naczelnego redaktora. Modlę się za was wszystkich codziennie«. To bardzo ważne i cenne słowa. Świadczą one, iż to nie jest tak, że – zdaniem Ojca Świętego – Turowicz jest dobry, a reszta redakcji »be«. (...) Zaś to, że Ojciec Święty modli się za nas codziennie, stanowi dla nas ogromne zobowiązanie (...) chodzi tu nie tylko o służbę Kościołowi, ale po prostu o służbę Polsce, zgodnie z całym sensem przesłania Ojca Świętego. Zresztą myślę, że nie trzeba Was do tego specjalnie namawiać. Dowodem tej świadomości była znakomita obsługa papieskiej pielgrzymki przez »Tygodnik«, za co chciałbym całej ekipie sprawozdawców serdecznie podziękować”.

„Kontrapunkt” o miłości. Turowicz: „»Miłość to najpiękniejsze słowo świata« śpiewa – nie pamiętam czy sam bohater, czy wraz z chórem – w czarującym sowieckim filmie »Świat się śmieje«. Nie tylko słowo, ale i treść, którą to słowo oznacza”.

Śmierć Matki Teresy. Odeszła święta” – pisze Turowicz. Po tragicznej śmierci księżnej Diany w komentarzu „Paparazzi” (nr 42) nazywa fotoreporterów naruszających prywatność osób publicznych „zwyczajnymi łotrami”.

Sąd Wojewódzki w Katowicach rejestruje Związek Ludności Narodowości Śląskiej.Czy Korfanty był Polakiem?” – pyta Naczelny i proponuje: „Autonomia, niechby jak najszersza – tak. Narodowość – nie.

70-lecie Leszka Kołakowskiego. Niezbyt to podeszły wiek, ale dobra okazja, by uczcić przyjaciela” – pisze Turowicz (nr 43).

Antysemityzm jest ze wszech miar godny potępienia” – czytamy w komentarzu Naczelnego o watykańskim sympozjum, poświęconym „korzeniom antyjudaizmu w środowisku chrześcijańskim” (nr 45). Tydzień później ukazuje się słynny artykuł ks. Stanisława Musiała „Czarne jest czarne”. Tymczasem delegacja Episkopatu przygląda się w Brukseli pracom Komisji Europejskiej. „Biskupi za integracją europejską” – notuje z satysfakcją Naczelny (nr 46).

Medale Św. Jerzego otrzymują – w obecności kard. Franciszka Macharskiego –Zofia Tetelowska i ks. Tadeusz Zaleski oraz Jerzy Owsiak. Po raz pierwszy Jerzy Turowicz nie wręcza ich osobiście.

Numerowi świątecznemu towarzyszy „Apokryf” na 85. urodziny Naczelnego, z wielogłosem artykułów i życzeń oraz dwiema rozmowami z Jubilatem. W drugiej Barbara N. Łopieńska rozmawia z Anną i Jerzym Turowiczami o ich domowej bibliotece. Naczelny: „Gdzieś mam jakiś rękopis Norwida i zupełnie nie wiem, gdzie jest i skąd się u mnie wziął. Domyślam się, że jest w tej szafie, ale trudno ją otworzyć, bo po pierwsze, jest zastawiona, a po drugie – zginął do niej klucz”. 20 grudnia u dominikanów Msza w intencji Naczelnego (bp Pieronek w homilii: „Tygodnik” jest „bardzo dobrym biletem Naczelnego Redaktora do różnych środowisk współczesnej kultury, a także do raju”). Później w Pałacu Pod Baranami kilkaset osób bawi się na urodzinowym przyjęciu. Zasługi Turowicza wylicza Władysław Bartoszewski. „Były to nie tyle moje zasługi, ile moje szczęście – odpowiada Jubilat. – A nagrodę już otrzymałem. Nagrodą jest to, o czym świadczy Państwa tu obecność, dar największy, jaki człowiek może dostać na ziemi: dar miłości i przyjaźni”.

 

1998

W nrze 1: wspomnienie Naczelnego po śmierci abpa Bronisława Dąbrowskiego. W nrze 2: polemika ks. Waldemara Chrostowskiego z artykułem „Czarne jest czarne”, z replikami ks. Musiała i Stanisława Krajewskiego. W marcu w dyskusji zabierze głos także Turowicz.

18 stycznia 90-lecie obchodzi Stanisław Stomma – „mój serdeczny przyjaciel i towarzysz wspólnych bojów w latach Polski Ludowej” (Naczelny w nrze 3).

W styczniu Jan Paweł II jedzie na Kubę, a Jerzy Turowicz codziennie komentuje przebieg pielgrzymki na łamach „Gazety Wyborczej”.

W nrze 6 list Ojca Świętego z podziękowaniami za życzenia świąteczne. „Bogu polecam drogiego Pana Jerzego – mając na uwadze Jego 85 lat!...”. W tymże nrze życzenia Naczelnego na 40-leciebratniej »Więzi«”.

W nrze 10 Turowicz debiutuje w rubryce „Z płyty na płytę” recenzją z „Pięciu oceanów” – antologii piosenek Agnieszki Osieckiej.

Naczelny gratuluje Orłów Białych Jackowi Kuroniowi, Karolowi Modzelewskiemu i Markowi Edelmanowi, wspominając też o konieczności przywrócenia obywatelstwa polskiego „marcowym emigrantom”.

Dokument watykańskiej Komisji ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem „Pamiętamy: refleksje nad Szoa”. Turowicz pisze: „Dokument ten nie jest jeszcze ostatnim słowem Kościoła”, ale jest „ważnym krokiem naprzód” (nr 13).

Kwiecień – do Polski przyjeżdża płk Ryszard Kukliński. Jerzy Turowicz mówił o nim „Gazecie Wyborczej”: „Uważam, że Kukliński służył dobrej sprawie, choć nie jestem za tym, by od razu uważać go za bohatera”.

2 maja: zmiana na stanowisku sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski. Jerzy Turowicz komentuje dla „Gazety”: „Biskup Pieronek był znakomitym sekretarzem Episkopatu, (...) z tego jednak, co wiem o jego następcy, biskupie Liberze, sądzę, że będzie kontynuatorem linii bp. Pieronka”.

18 maja w warszawskiej rezydencji ambasadora Wlk. Brytanii „Tygodnik” otrzymuje Unijno-Amerykańską Nagrodę na rzecz Rozwoju Demokracji i Społeczeństwa Obywatelskiego. Krzysztof Kozłowski odczytuje list Jerzego Turowicza.

30 czerwca w redakcji obchody 87 urodzin Miłosza – Jerzy Turowicz po raz ostatni przyjeżdża na Wiślną.

50-lecie pracy w „TP” obchodzi Józefa Hennelowa. Naczelny o publicystyce jubilatki: „To pisarstwo, płynące z głębokiego przeżywania Ewangelii, nacechowane jest ogromną wrażliwością społeczną, wrażliwością na ludzkie biedy” (nr 23). 28 lipca umiera Zbigniew Herbert; wielogłos pożegnalny w nrze 32 otwiera Jerzy Turowicz.

Początek sporu o krzyże na oświęcimskim Żwirowisku. Kolejne oświadczenia hierarchów, Ks. Prymas kwalifikuje stanowisko ks. Musiała jako „opcję żydowską”. Pod koniec września ukazuje się list otwarty do premiera Buzka, sygnowany m.in. przez Czesława Miłosza, Wisławę Szymborską i Jerzego Turowicza: „Sprawa krzyży oświęcimskich nie przestaje niepokoić Polaków, obrażać Żydów, zaprzątać światową opinię. (...) Czas położyć temu kres, nie chować się za zbędnymi procedurami”.

Lato, podobnie jak przed rokiem, Anna i Jerzy Turowiczowie spędzają w domu Jadwigi i Stanisława Kracików w Niepołomicach. Wkrótce po powrocie do Krakowa Naczelny znów trafia do szpitala.

20-lecie pontyfikatu Jana Pawła II – z tej okazji w nrze z 18 października ukazuje się ostatni duży artykuł Naczelnego, „Budowniczy mostów”:

12 grudnia Medal św. Jerzego otrzymują pani Krystyna Mrugalska i ks. bp Tadeusz Pieronek.

 

1999

9 stycznia – list Naczelnego do Stanisława Musiała SJ: Drogi Staszku, z prawdziwym zachwytem przeczytałem Twój znakomity – i jakże ważny! – wywiad dla »Gazety Wyborczej«. Potwierdza on słuszność decyzji o przyznaniu Ci »polskiego Pulitzera«! – czego Ci serdecznie gratuluję. Dumny jestem, że dostałeś go za artykuł drukowany w »Tygodniku«! Masz rację stuprocentową pisząc, że nacjonalizm i antysemityzm są największą słabością Kościoła polskiego. To dlatego ten Kościół nie potrafi sobie poradzić ze żwirowiskiem, z ks. Jankowskim, z o. Rydzykiem i Radiem Maryja. Co prawda, coraz więcej ludzi w tym Kościele zaczyna to rozumieć (także i dzięki Tobie!), ale to jeszcze długa droga!”.

W nrze 3 życzenia Jerzego Turowicza na 80-lecie Jana Józefa Szczepańskiego – ostatnia publikacja Naczelnego w „Tygodniku”.

16 stycznia ostatni wpis w Księdze Gości domu przy ul. Lenartowicza: Wisława Szymborska i Teresa Walas.

21 stycznia, czwartek. Jerzy Turowicz z zawałem serca przewieziony zostaje do kliniki na ul. Skawińską. Umiera 27 stycznia, we środę, ok. godz. 11.

 

do 1956 | 1956–60 | 1961–65 | 1966–88 | 1989–99

 

 

 

 

 

 

 


FOT. DANUTA WĘGIEL

Kalendarium życia Jerzego Turowicza

Głosy po śmierci Jerzego Turowicza

Pierwsza rocznica śmierci

O „Bilecie do raju” – wyborze publicystyki Jerzego Turowicza

Archiwum Jerzego Turowicza

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl