|
KS. JÓZEF TISCHNER (1931 – 2000)
Nowoczesna ewangelizacja
Bp Tadeusz Pieronek
Był dla tych, którym inni nie umieli służyć albo źle
służyli. Służył swoim niekonwencjonalnym myśleniem, szczerym i otwartym
stawianiem problemów, zrozumieniem i szacunkiem dla przeciwnych lub innych
poglądów i racji. Nie narzucał własnych rozwiązań, ale raczej starał się
zrozumieć, by pomóc wysiłkom prowadzącym do odkrycia i przyjęcia prawdy.
Wiedział, że to nie on jest jej wyłącznym posiadaczem i dlatego odważnie jej
poszukiwał, stale zadając sobie pytania, często trudne i kłopotliwe. Miał
świadomość, że jeżeli nie znajduje na nie odpowiedzi, to dzieląc się
wątpliwościami z drugim, łatwiej ją odkryje. Pracował jako filozof przez całe
swoje życie intelektualne, ale też nigdy nie zapominał o swoim kapłaństwie. Systematycznie
i do końca swoich dni pomagał swoim studentom i bardzo szerokiemu gronu
słuchaczy jego audycji radiowych i telewizyjnych otwierać się na samodzielne
myślenie i przyjmowanie Ewangelii z poczuciem ubogacenia wolności i godności
człowieka.
Jego zatroskanie o skuteczne głoszenie Chrystusa
przejawiało się w wielkiej staranności o język, zawsze zadbany, piękny i
dostosowany do sposobu myślenia odbiorców. Ewangelizował w sposób nowoczesny,
soborowy, nie tylko w Kościele, ale może jeszcze bardziej na jego obrzeżach, co
wymagało otwartości, taktu, delikatności i szczególnie mocnego osobistego
świadectwa wiary.
Wiedza,
samodzielność i odwaga zjednywały mu entuzjastycznych zwolenników, ale także
powodowały zazdrość, opór, a nawet prowokowały do odwracania się od niego i do
oskarżeń o destruktywny liberalizm, o brak wierności Kościołowi. Nie wahano się
nawet grozić mu interwencją trybunału Stolicy Apostolskiej. Spokój i szeroko
uzasadniony głos obrony nie trafiał, niestety, do jego alergicznych
przeciwników, którzy nawet nie brali do ręki jego publikacji, by przypadkiem
nie skalać swej – ich zdaniem nieskazitelnej – ortodoksji.
Z jego odejściem Papieska Akademia Teologiczna w
Krakowie, ale również polska nauka i kultura, katolickie środowiska
intelektualne i duszpasterstwo, rzesza jego przyjaciół, tracą człowieka, który
otrzymane pięć talentów zwielokrotnił i obdarował nimi każdego, kto zechciał
dzielić z nim radość życia pełnego nadziei.
Autor jest rektorem Papieskiej Akademii Teologicznej.
|