KS. JÓZEF TISCHNER (1931 – 2000)

List do nieba

Wanda Czubernatowa

 
 

Panie Syroki! Boze mój! Zabrołeś Baranka Bozego, księdza Józefa Tischnerowego. Zabrołeś – Boskie Prawo. Ukorz mnie i się pogniywoj, zagrzmij i postras, ale jo swoje powiedzieć muse, zakiel nie zabieres na zawse Jego duse: Zimne było Niebo, e, zimne, bez te ostatnie roki Józkowe. Cosik się Wom w tyk boskik komputrach pomyisało, abo święci pańscy obowiązki zaniedbali, abo co? Telo męki na jednego! Boze! Co on nie wycierpioł. Nic mu darowane nie było – ani ból, ani zol, ani wstyd. Wiym, Panie Syroki, ze mos światów kupe wielgom i przeróznyk galaktyk do obrządzenio i pewnieś długo był w delegacji, a święci pańscy, jak to oni – jedyn obsiywo role, drugi pastusków pilnuje, trzecio na luteńce gro i tak im schodzi. Poreście w Raju, jak to w Raju, nima Ojca na chwile, janiołki hałasujom i nie słychać jęków ze ziymi. Jegomość Tischner zreśtom nigdy się nie zolił, bo swój honor góralski mioł. I nie piskoł o sprawiedliwość, bo zawse nom godoł, ze „Świat nie jest stworzony dlo sprawiedliwości ino dlo miłości”.

Teroz wyłoze, o co mi idzie. Panie nad Pany! Zostow nom tu Jego duse. Weźnies Jom do Raju, będzie siedzieć w Sekcji Góralskiyj, zakołceje i zesmutnieje. A tu, u nos po góreckach, po dziureckach, między torki, głogi i skorusy, z ptoseckami, będzie się turlikać, śpiywać i naucać. Jak już przepłynie ta wielgo woda pieśni pośmiertnie pochwalnych, przyjacioły zabocom o Józku, o profesorze, o filozofie, o Wielkim Dobrym Cłeku, wtej my se z dusyckom na dwa głosy:

 

– Duso wielkiyj pociechy

Na Waksmundzkiej orzechy

Malowane słoneckiem

Potłucemy kamyckiem

– Duso wielkiyj urody

Na Zarąbku jagody

Ponad chałpe, popod las

Gęśle drobiom, dudni bas

– Duso wielkiy dobroci

wiys jak serca wyzłocić

zyć w góralskim zwycaju.

Nie odchodź nom do Raju!

 

Piyknie pytom Panie, niekze ta Dusa tu z nami ostanie na wieki wieków jament.

 

 

Autorka jest poetką, wspólnie z ks. Tischnerem publikowała w latach 90. na łamach miesięcznika „Znak” cykl listów „Wieści ze Słuchanicy”. Mieszka w Rabie Wyżnej.

 

 

 

 

 


FOT. ELŻBIETA LEMPP

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl