|
Jerzy
Giedroyc (1906 – 2000)
Ostatnia rozmowa
WŁADYSŁAW BARTOSZEWSKI
Wiadomość o odejściu Jerzego Gie droycia dotarła do mnie
w Nowym Jorku, gdy byłem zaabsorbowany sprawami polityki
zagranicznej w ramach moich obowiązków w Organizacji Narodów
Zjednoczonych. A tak niedawno, zaledwie przed czterema miesiącami,
14 maja, prowadziliśmy z nim w Paryżu rozmowy na podobne
tematy. I w tym przypadku, jak zawsze, występował jako
animator, inspirator, krytyk wysuwający konkretne żądania.
Przyjmowałem to z respektem, bowiem mimo kontrowersyjności
niektórych jego poglądów, ceniłem niezmiernie oryginalność
i niezależność jego sądów, odwagę myślenia, nieustające
zaangażowanie w sprawy, które uważał na najważniejsze. W
wielu dziedzinach położył wielkie zasługi, nie jest dotąd
wystarczająco znany choćby jego zakulisowy wkład w wyjednanie
przychylnej opinii noblowskiego jury, zarówno w przypadku
literackiej nagrody Nobla dla Miłosza w 1980 roku, jak i
nagrody pokojowej dla Wałęsy w 1983.
Nasza osobista znajomość z Jerzym Giedroyciem datowała się
ledwie od 17 lat, wcześniej nie pozwoliły na to okoliczności,
ale i w okresie ją poprzedzającym utrzymywaliśmy pośrednie
kontakty. Od lat, jak wielu z nas, byłem i pozostanę jego dłużnikiem
jako wydawcy eseistyki politycznej Juliusza Mieroszewskiego czy
kanonu współczesnej literatury pięknej w postaci dzieł
Gombrowicza, Miłosza, Herlinga-Grudzińskiego. A za jedno z
najważniejszych dokonań Jerzego Giedroycia uważam ponad 130
“Zeszytów Historycznych”, edycji nie do
przecenienia w zakresie najnowszej historii politycznej Polski;
w latach 80. kilkakrotnie pisałem do nich teksty na zamówienie
Redaktora.
Jerzy Giedroyc drażnił wielu, niekiedy świadomie, ale równocześnie
pobudzał do myślenia. Nie mogłem się pogodzić z wieloma
jego sądami, dotyczącymi Kościoła czy polskiego życia
politycznego w ostatnim dziesięcioleciu, z jego kategorycznie
negatywnym (na płaszczyźnie politycznej) stosunkiem do Stanów
Zjednoczonych, ale będzie mi go niesłychanie brakowało.
Dalsze życie polityczne i intelektualne wielu Polaków bez
Jerzego Giedroycia bardzo trudne jest do wyobrażenia.
Notował: TF
|