WŚRÓD KSIĄŻEK


Lektor





Leszek Kołakowski: POCHWAŁA NIEKONSEKWENCJI. PISMA ROZPROSZONE SPRZED ROKU 1968 – gdy u schyłku lat siedemdziesiątych o. Andrzej Kłoczowski, późniejszy autor książki „Więcej niż mit. Leszka Kołakowskiego spory o religię”, prowadził w murach krakowskiego klasztoru Dominikanów zamknięte seminarium na temat „Kapłana i błazna”, tekst Kołakowskiego krążył wśród uczestników w postaci pliku pożółkłych kartek wyrwanych z numeru miesięcznika „Twórczość” (październik 1959). „Kapłan i błazen” bowiem, podobnie jak równie sławny wykład „Jezus Chrystus – prorok i reformator” z 1965 roku, nie trafiły do żadnej z książek Kołakowskiego ogłoszonych przed jego wyjazdem na emigrację. Potem trzeba było czekać aż do roku 1989, kiedy to Zbigniew Mentzel wydał nakładem londyńskiego Pulsu trzy tomy „Pism rozproszonych”. Owa edycja, bardzo poszukiwana, a równocześnie trudna do zdobycia, doczekała się teraz wznowienia – poprawionego i poszerzonego.

*

Co do tych trzech tomów trafiło? To oczywiście wybór, choć obszerny; pełną bibliografię publikacji Kołakowskiego do roku 1970 znajdziemy na końcu tomu III. „Wielka różnorodność »pism rozproszonych« sprawiła – tłumaczy Zbigniew Mentzel – że udało się je pogrupować w sposób nie całkiem chyba konsekwentny. W efekcie, tom pierwszy, obok pamiętnego eseju o Jezusie Chrystusie, obejmuje rozprawy poświęcone kilkunastu mniej lub bardziej sławnym filozofom oraz reformacji i egzystencjalizmowi... W tomie drugim z kolei znalazły się prace, które bliżej określają filozoficzną postawę Kołakowskiego... W tymże tomie drugim znalazły się szkice opisujące i współtworzące przemiany w życiu ideologicznym państw komunistycznych, które miały miejsce w połowie lat pięćdziesiątych. Tom trzeci wreszcie, najbardziej niejednorodny, obok paru prac z zakresu antropologii kultury, gromadzi felietony filozoficzne, recenzje, wspomnienia, autoparodie, groteski, a także utwory literackie: sztuki teatralne, wierszowaną »tragoedię« »Faust«, scenariusz filmowy (napisany na zamówienie Andrzeja Munka), a na koniec przekłady poetyckie z francuskiego i z rosyjskiego”. 
Bohaterami rozpraw z tomu pierwszego są m. in. Erazm z Rotterdamu, Spinoza, Pascal, Bergson i Brzozowski. W tomie trzecim, obok „Epistemologii strip-tease’u” oraz „Systemu księdza Jensena” („Farsa w 2 aktach naśladowana z różnych autorów, nieoryginalna. Polemika optymistyczna z Beckettem”), odnajdziemy analizę wierszyka Jachowicza o chorym kotku – zwięzłą a celną parodię pewnego typu języka filozoficznego („Mamy tedy autentyczny dramat o alienacji w jej wymiarach ostatecznych, w jej nie dającym się pokonać automatyzmie, który w niepokojącej tożsamości jednoczy w sobie samoistność podmiotu i obcość przedmiotu – dwie cechy sprzeczne, a zbiegające się tam właśnie, gdzie osobowość ulega presji własnego wytworu i zostawiając na nim ślady osobowego pochodzenia, sama nieruchomieje w egzystencji biernej i niemej”). Wśród poetów, których znakomity filozof wcale udatnie spolszczał (dla „Antologii poezji francuskiej” Jerzego Lisowskiego i „Antologii nowoczesnej poezji rosyjskiej” Witolda Dąbrowskiego, Andrzeja Mandaliana i Wiktora Woroszylskiego), znalazł się m. in. Racine z żarliwymi wierszami religijnymi w duchu Port-Royal, a obok – dwaj libertyni, Saint-Pavin i Blot. Wielka jest tu zaiste rozmaitość...

*

A nowości tego wznowienia? Prócz okładki, na której autora zadumanego zastąpił autor roześmiany (obie fotografie autorstwa Marka Holzmana), prócz paru nie uwzględnionych wcześniej tekstów (m.in. „Światopogląd XVII stulecia”, będący pierwotnie wstępem do antologii „Filozofia XVII wieku. Francja, Holandia, Niemcy” – dziś antykwarycznej rzadkości), jest także archiwalne odkrycie. To tekst przemówienia, które Leszek Kołakowski wygłosił w dziesiątą rocznicę Października podczas zebrania na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego i po którym usunięto go z PZPR. W ślad za nim opuściła wtedy szeregi partii grupa kolegów-pisarzy protestujących przeciw decyzji Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej (m. in. Jacek Bocheński, Kazimierz i Marian Brandysowie, Tadeusz Konwicki, Igor Newerly, Seweryn Pollak, Jerzy Pomianowski, Julian Stryjkowski i Wiktor Woroszylski), w związku z zebraniem zaś – jak pisze Marta Fik w „Kulturze polskiej po Jałcie” – „zawieszono w prawach studentów Adama Michnika, Seweryna Blumsztajna, Henryka Szlajfera, Andrzeja Duracza, Mirosława Sawickiego”, pojawiło się też po raz pierwszy określenie „komandosi”. 
„Sam tekst był improwizowany – wspomina Kołakowski. – Na sali siedział gdzieś, jak można było się domyślać, jakiś ubek z magnetofonem”. Zapis magnetofonowy odnalazł się po latach w teczce „Sprawa Leszka Kołakowskiego” (Archiwum Akt Nowych, KC PZPR, 237/XVIII-268, k. 2-13). Gorliwości służb specjalnych zawdzięczamy więc ocalenie tego ważnego świadectwa, natomiast niedostatki wyposażenia tychże służb sprawiły, że „niektóre fragmenty okazały się w ogóle nie do odczytania, gdzie indziej transkrypt jest zniekształcony...”.

*

Za nieobecność tekstów Kołakowskiego w kraju po roku 1968 i brak wznowień jego książek odpowiedzialna była oczywiście cenzura polityczna, ale – jak zauważa Zbigniew Mentzel – „za niepełną, wyrywkową prezentację własnego dorobku odpowiedzialność ponosi i Kołakowski, który niechętnie, z ociąganiem łączy w »druki zwarte« rozmaite swoje prace pomniejsze”. Trzeba więc było najpierw skruszyć jego opory, do których zresztą sam przyznaje się w posłowiu. Wynik pracy nadzwyczaj sumiennego edytora – pisze Kołakowski – „potwierdza jedno z praw nauki, jakie odkryłem, a które głosi: im więcej napiszesz, tym więcej głupstw napiszesz. Nie chcę przez to nieskromnie twierdzić, że te trzy tomy składają się z samych głupstw... Jednakże przeglądając je, nieraz po trzydziestu i więcej latach od chwili napisania, zauważyłem, że wiele – chyba większość – jest takich, których dziś nie napisałbym albo wcale, albo przynajmniej w taki sposób, jak napisane zostały”. Zatrzymując się zaś przy niektórych wątkach, takich jak rewizjonizm, ówczesne próby regeneracji marksizmu czy swój własny stosunek do tradycji racjonalistycznej i do chrześcijaństwa, tak o tym pierwszym pisze: 
„Rewizjonizm w Europie Środkowej i Wschodniej w latach 1950–1960 był próbą takiego zreformowania komunistycznych ustrojów, aby zaszczepić w nich poszanowanie dla prawdy i argumentów logicznych, dla zdrowego rozsądku, dla wartości demokratycznych, praw obywatelskich, sprawności ekonomicznych i innych rzeczy czcigodnych, ale tak, by rdzeń systemu ostał się przy tych naprawach. Było to stanowisko niespójne wewnętrznie, jako że ów rdzeń na tym właśnie polega, by wszystkie te rzeczy czcigodne konsekwentnie rujnować. Dzięki tej niekonsekwencji jednakże rewizjonizm miał w tych latach niejaką skuteczność i chociaż, z jednej strony, przyczyniał się do podtrzymywania mylnej wiary, że komunizm da się zreformować na podstawie własnych swoich założeń ustrojowych, to w ogólnych wynikach, jak wolno sądzić, miał głównie destrukcyjną rolę i demontował stopniowo wszystkie części urzędowej ideologii marksizmu-leninizmu”.
Czy więc – jak wynikać by mogło ze słów autora – „Pisma rozproszone” są tylko ilustracją nadziei, rozczarowań i pomyłek pokolenia rewizjonistów? „Wszystko to się działo 33 lata temu i nie ma teraz znaczenia” – tak kończy Kołakowski wprowadzenie do odnalezionego przemówienia z 1966 roku. Nie ma, a jednak ma – jak wszystkie fakty, które wpłynęły na przebieg wydarzeń historycznych i budowały świadomość współczesnych. Lektura zaś „Pism”, abstrahując już od przyjemności obcowania ze znakomitym piórem i od oszałamiającej różnorodności tematów i stylów, daje wgląd w ważny, bo przełomowy etap rozwoju myśli autora „Obecności mitu”. Jak zauważa Zbigniew Mentzel, „są tacy, dla których historia myśli Leszka Kołakowskiego stała się »historią rodzinną«, ważną częścią własnego istnienia po prostu”. Dla innych te teksty mogą okazać się kluczem do zrozumienia epoki, która w zawrotnym tempie się od nas oddala. (Wydawnictwo Puls, s. 368 + 296 + 360. Przedmowa, wybór, opracowanie: Zbigniew Mentzel. Na końcu indeks nazwisk.)

 

 

 

 

 

Nr 31 (2769), 4 sierpnia 2002

Szczegółowe omówienie


Obraz tygodnia



Kronika religijna

 

Medytacja Biblijna

 

Ks. Mieczysław Maliński

 

Liturgiczne czytania tygodnia

 

Kobiety w Biblii


Komentarze

 

Przegląd prasy krajowej

 

Przegląd prasy zagranicznej

 

 

Notatki

 

Wśród książek

 

 

Listy 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl