Amerykanie w Krakowie


Edward Hirsch



Pamięci Paula Celana
Połóż te słowa na grobie umarłego,
obok migdałów i czarnych czereśni,
co jak wąskie czaszki, jak z krwawymi łzami oczy,
a Ty, goryczy, otulasz mu głowę.

Połóż te słowa na powieki umarłego,
jak kwiaty świetlika, jak średniowieczne trąbki kapryfolium,
które tym razem zakwitną w mroku.
Niech błyszczy w deszczu ścięty tulipan.

Połóż mu te słowa na zatopione powieki,
jak monety, jak gwiazdy, jak drugie oczy.
Nabrzmiewa słońcem nieba baldachim,
a piorun z ziemią go łączy.

Sylaba za sylabą, złapane, schwytane,
spoiły się bólem słowa.
To jest potępionej godziny lament,
żałoby i pustki pora.

Połóż te słowa na wargach umarłego
jak palące języki, jak język płomienia.
Orzeł grabarz już krąży i skrzeczy.
Niech Bóg się do nas modli za niego.




Zacznę teraz żyć jak mistyk
Wkładam zielony wełniany sweter i o zmierzchu
chodzę dziś po parku, w padającym śniegu.

Drzewa na łące stoją jak dwudziestu siedmiu proroków,
każde jest stacją w pielgrzymce – zamyślone, nieme.

Niebieskie, świetliste płatki pokrywają ich pnie
sekretnym szyfrem, maskującą zasłoną.

Będę studiował ich liście jak stronice tekstu
i przyglądał się gołębiom, pilnym czeladnikom zimy.

Uklęknę na tropie pokonanej wiewiórki,
próbując w bladym stawie zobaczyć twarz Mądrości.

Zacznę wypatrywać w niebie znaków, jakbym całą moją przyszłość
miał odczytać w jego konstelacjach.

Będę wracał sam do domu, sam aż do głębi,
uczeń cieni, modlący się do tajemnic.




Pierwsza lekcja teologii
Najeżony wściekły przyjaciel mojego dziadka
lamentował w księgarni w Północnej Dzielnicy
nad zagładą polskich Żydów

potem oświadczył że odczuwa współczucie dla Boga
którzy mając tak wiele problemów ze Sprawiedliwością
utracił złudzenia i posmutniał

od chwili kiedy chciał się nam objawić
lecz nie znalazł nikogo naprawdę wartościowego
(zawsze miejsce było nieodpowiednie albo pora

w naszym szalonym barbarzyńskim stuleciu)
więc powrócił do Swoich jasności
a nam pozostawił ograniczone ciało i umysł

żebyśmy mogli kontemplować nieobecność ducha
i samotność bożego ugoru.

Tłum. Maja Wodecka


EDWARD HIRSCH (1950) opublikował pięć tomów poetyckich: „For the Sleepwalkers” (1981), „Wild Gratitude” (1986), „The Night Parade” (1989), „Earthly Measures” (1994) i „On Love” (1998) oraz trzy książki prozatorskie (m. in. „How to Read a Poem”, 1999). Laureat wielu nagród (m.in. Prix de Rome oraz Nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury), stypendysta Guggenheima. Wykłada creative writing na University of Houston w Teksasie.

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl