|
KONTRAPUNKT
„Amerykanie w Krakowie” –
polska poezja w Ameryce
Magazyn Kulturalny Tygodnika Powszechnego nr
1 (62)
Kraków, 11 sierpnia 2002
Między 17 a 24 lipca z inicjatywy Adama Zagajewskiego odbyło się Krakowskie Seminarium Poetyckie. Przybyli z Houston (gdzie Zagajewski prowadzi zajęcia z creative writing) studenci i zaproszeni goście mogli słuchać wykładów i dyskusji panelowych z udziałem wybitnych twórców amerykańskich, wziąć udział w rozmowie z Czesławem Miłoszem. W szczelnie wypełnionych salach Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Synagogi Tempel wiersze czytali: Robert Hass, Brenda Hillman, Jane Hirshfield, Edward Hirsch, Rosanna Warren, C. K. Williams oraz Julian Kornhauser, Ryszard Krynicki, Ewa Lipska, Bronisław Maj, Czesław Miłosz i Adam Zagajewski. Spotkaniu poetów obu krajów, rozumianemu nie tylko dosłownie, poświęcamy ten „Kontrapunkt”.
(Red.)
Amerykanie w Krakowie
Czesław Miłosz
Cieszę się,
że na stopniowym przenoszeniu się do Krakowa nas, poetów,
miasto skorzysta. Bo jesteśmy jednym z tych elementów, które
składają się na renomę Krakowa jako miasta artystów.
Okazuje się, że to dobre miejsce także dla poetów z innych
krajów: przyjeżdżają tutaj i są zachwyceni, a nawet słyszałem,
że niektórzy ze studentów biorących udział w tegorocznym
seminarium bardzo aktywnie dowiadywali się o ceny mieszkań.
WIĘCEJ
Jak poeci amerykańscy czytają polską poezję współczesną
Każdy wiersz to cała kosmologia
Magda Heydel
Dlaczego właśnie
polska – a nie niemiecka, francuska, włoska czy angielska
– poezja współczesna tak silnie przemawia do twórców
amerykańskich? Dlaczego Miłosza, Szymborską, Herberta i Różewicza
uważają niemal za patronów, a w każdym razie tak mocno
podkreślają wagę ich wpływu na średnie i młodsze pokolenie
amerykańskich poetów? (...) Poezja jako świadectwo, poeta
jako świadek – to dla nas wyświechtane stereotypy, przed
którymi bronią się twórcy młodszych generacji. Jednak dla
Amerykanów wymiar świadectwa to właśnie walor polskich
wierszy. WIĘCEJ

Jeżeli Zen jest we mnie, będzie też w moich wierszach
Z Jane Hirshfield rozmawia Jerzy Illg
„Dla poety
pisanie wierszy nie powinno być przedmiotem ambicji ani też
celem. Powinien pragnąć poznać świat, życie swoje, innych
ludzi, życie roślin i przedmiotów. Język poetycki jest jedną
z form, jakie przybrać może poszukiwanie wiedzy. (...) Nie tęsknię
tak bardzo za tym, żeby poezja była nazbyt popularna. Dobrze
jest, jeśli pozostaje czymś rzadkim i niezwykłym. Jak papryka
albo czosnek – poezja ma taką moc, że nawet niewielka
jej ilość może obudzić język i serce. Nie ma powodu, żeby
okładać nią ludzi po głowach”. WIĘCEJ
Dotknięcie Europy
Z Adamem Zagajewskim rozmawia Tomasz Fiałkowski
„W Ameryce
istnieje gigantyczna fabryka poezji, programy creative
writing mają dziesiątki tysięcy studentów. Nie ma prawie
uniwersytetu, który by nie prowadził takiego programu. I
polskie wiersze, oczywiście w przekładach, są tam często
obecne, jako model czy wzór przynoszony na zajęcia przez
profesora”. WIĘCEJ
ROSANNA WARREN – „Sycylia”,
„Paralela”
BRENDA HILLMAN
– „klify”
ROBERT HASS
– „Dla Czesława Miłosza w Krakowie”,
„Czym
jest rozumienie”
EDWARD HIRSCH
– „Pamięci Paula Celana”,
„Zacznę
teraz żyć jak mistyk”, „Pierwsza lekcja
teologii”
Numer wydano przy pomocy finansowej Ministerstwa Kultury.
Redaktor odpowiedzialny:
Tomasz Fiałkowski.
|