KONTRAPUNKT



„Traktat Teologiczny” Czesława Miłosza


Magazyn Kulturalny Tygodnika Powszechnego nr 11-12 (60-61)
Kraków, 25 listopada 2001










Napisałem ten poemat szukając języka, w którym można byłoby mówić o religii. Język przyjęty, dewocyjny, stanowi tu często przeszkodę, język teologii wydaje mi się zbyt wielosłowny. Jest to zarazem poemat o poszukiwaniu mojej tożsamości kulturalnej.
Jej istotnymi składnikami są rzymski katolicyzm oraz moje wileńskie wychowanie.
WIĘCEJ








1. Takiego traktatu

Czesław Miłosz

 

Takiego traktatu młody człowiek nie napisze.
Nie myślę jednak, że dyktuje go strach śmierci.
Jest to, po wielu próbach, po prostu dziękczynienie,
a także pożegnanie dekadencji,
w jaką popadł poetycki język mego wieku.

WIĘCEJ






KOMENTARZE DO „TRAKTATU TEOLOGICZNEGO”






Zapiski podczas lektury „Traktatu teologicznego” Czesława Miłosza


Spokojne słowa mędrca

Ks. Adam Boniecki

 

„Traktat” jest wielkim soliloqium. Miłosz nie dba o to, jak go osądzą bliźni, czy go zrozumieją, czy się zbudują, czy zgorszą. Nie udaje gestów i słów, i czynów. Choć mówi, że w swej religijności „nie postąpił poza Księgę Hioba”, nie da się w trzecim „Traktacie” ukryć echa najbardziej dramatycznej z Ksiąg, Księgi Koheleta. WIĘCEJ






Duch religijny i miłość rzeczy

Jan Błoński

 

Jest to wyznanie człowieka słabej wiary, tym tylko silnego, że mówi o sobie prawdę i prosi o wsparcie swoich bliźnich... WIĘCEJ






To, co najważniejsze

Marian Stala

 

„Traktat” jest spowiedzią odbywaną blisko ostatecznej granicy i odsłaniającą to, co się poza tą granicą znajduje. WIĘCEJ






Pragnienie wiary

Aleksander Fiut

 

„Traktat moralny” leczył ze złudzeń marksizmu i głupstw totalitarnej ideologii, które uzurpowały sobie dotarcie do jedynej prawdy – „naukowej” i niepodważalnej. „Traktat poetycki” stawiał diagnozę polskiej poezji, wspartą oceną dziejów europejskiej cywilizacji, oglądanych z perspektywy doświadczeń II wojny światowej. „Traktat teologiczny” został napisany po upadku komunizmu i stawia pytania najbardziej dla katolicyzmu fundamentalne.

WIĘCEJ






Największy triumf mędrca

Ireneusz Kania

 

Ostatnim schronieniem staje się dla Miłosza wiara prostaczków: kadzidła, litanie, pieśni, ludowe rozmodlenie pod posążkiem Matki Boskiej. To wybór bardzo wyrazisty, bo przecież ta wiara wyrasta z teologii prawowiernej, którą poeta dotąd omijał „obrzeżami”. WIĘCEJ



 

 





Numer wydano przy pomocy finansowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Redaktor odpowiedzialny: Andrzej Franaszek.

 

     

     

     



„Danie miesiąca”


Ściąga z kultury

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl