|
Śmiech
Ściąga
z kultury
• 80. urodziny obchodziła Julia Hartwig, poetka, tłumaczka, eseistka. „W poezji szuka się prawdziwego sensu, który w codziennym życiu bardzo często tracimy z oczu. I kiedy wydaje nam się, że już go na dobre utraciliśmy, próbujemy go odnaleźć w jakiejś innej przestrzeni, na przykład w sztuce. Nie odnajdziemy go co prawda za jej pośrednictwem, ale przynajmniej cieszymy się poszukiwaniem – mówi autorka „Czułości” w wywiadzie udzielonym Katarzynie Janowskiej i Piotrowi Mucharskiemu, a opublikowanym w poprzednim numerze „Tygodnika”. – Jeśli zważyć, że człowiek często czuje się bardzo samotny, to taka możliwość odnalezienia się poprzez coś pięknego, poprzez dobry wiersz, poprzez dobrą literaturę, jest chyba czymś bardzo cennym i pewnie dlatego wielu ludzi czyta poezję.” Wkrótce do księgarń trafi nowy zbiór wierszy Julii Hartwig – „Nie ma odpowiedzi”.
• 75. urodziny obchodził Jacek Bocheński, pisarz i tłumacz, autor m.in. „Boskiego Juliusza” i „Stanu po zapaści”.
• Zmarł Jorge Amado, ur. w 1912 r. pisarz brazylijski, wielokrotny kandydat do Nagrody Nobla, autor m.in. powieści „Dona Flor i jej dwaj małżonkowie”.
• „Ów Wielki Brat, który zastawia scenę dla życiowych gier, jest istotą tajemniczą i niedostępną – fenomen reality shows komentował Zygmunt Bauman. – Zdarza się, że przemówi do ciebie (przez telefon, oczywiście), ale ty nie możesz do niego zadzwonić – a i po co miałbyś próbować?! Wielki Brat przypomina Boga franciszkańskich fraticelli i filozofów późnośredniowiecznego nominalizmu. Podobnie temu Bogu jest »kapryśny, przerażający w swej wszechmocy, niepoznawalny, nieprzewidywalny, nieograniczony w swych poczynaniach przez przyrodę i rozum, neutralny wobec dobra i zła«. Jest to, jak ów Deus, w pełni tego słowa znaczeniu Wielki Brat absconditus. Wiesz (każdy wie o tym), że on istnieje, aleś go nie widział i nie zobaczysz. Nic praktycznego z twej wiedzy o jego istnieniu nie wynika. Gdy masz borykać się z prozaicznymi kłopotami codziennego życia, jesteś sam – na własne siły zdany i własnemu przemysłowi pozostawiony. Oto dlaczego miliony lgną jak zaczarowane do ekranów. ”
• Do dymisji podał się (podążając za zdymisjonowanym Lechem Kaczyńskim) minister kultury i dziedzictwa narodowego, Kazimierz M. Ujazdowski. Jego następcą został Andrzej Zieliński, dotychczas sekretarz stanu w MKiDN. „Budżet został ustalony na cały rok i nie może być zbyt wielu odstępstw. Dla mnie priorytetem jest szkolnictwo artystyczne – zapowiadał nowy minister w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej”. – Około połowę budżetu ministerstwa przeznaczamy na finansowanie szkół artystycznych I i II stopnia, które pozostały przy ministrze, oraz 18 szkół wyższych. Szkolnictwa nie mogą dotknąć żadne cięcia. Ministerstwo interesuje się samorządowymi instytucjami kultury, które na pewno nie ucierpią podczas mojej kadencji. Kultura to nie tylko duże placówki narodowe”.
• Czesław Miłosz został honorowym obywatelem Wilna.
• Günther Grass otrzymał Nagrodę Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. „Upragnionego dobrego sąsiedztwa nie da się stworzyć samymi tylko zaklęciami życzliwych przemówień. Potrzebny jest zapał i takie mosty, które trzymają się nie tylko na retorycznych podporach – przemawiał laureat. – Na przykład szpetnemu określeniu »zagrabione dzieła sztuki« odbierze się moc jedynie wtedy, kiedy Niemcy i Polacy gotowi będą porzucić pretensje do narodowej własności i – by teraz przejść do konkretów – kiedy zbudują jedno muzeum, gdzie znajdą stałe miejsce sporne obrazy, rzeźby, rękopisy, partytury i biblioteki. Muzeum takie powinno zyskać konkretny kształt blisko granicy, może po obu stronach Odry, tak by – dlaczego nie – położyło się mostem nad rzeką. Zbudujmy wspólny dom dla dzieł sztuki, które czyjaś samowola odebrała ludziom; dom, gdzie zapraszającymi gospodarzami byliby Polacy i Niemcy, a mile widzianymi gośćmi – pozostałe narody. Ja, pół-Kaszub, z radością stawiłbym się na otwarcie takiego mostu przerzuconego nad graniczną rzeką.”
• Zdaniem historyków sztuki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, znajdujący się w wiejskim kościele koło Gorzowa obraz, przedstawiający niewiernego Tomasza, może pochodzić z pracowni Caravaggia.
• Andrzej Wajda przygotowuje ekranizację „Zemsty”, zaś Krzysztof Zanussi rozpoczął zdjęcia do filmu „Suplement”, będącego kontynuacją wątków jego poprzedniego dzieła „Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”.
• Odbył się VI Festiwal Artystyczny i Filmowy w Kazimierzu Dolnym. Za najlepszy film polski publiczność uznała „Cześć, Tereska” Roberta Glińskiego (gorzki portret wchodzenia w dorosłość mieszkanki jednego z wielkich blokowisk, który otrzymał także nagrodę specjalną jury na festiwalu filmowym w Karlowych Warach), zagraniczny – „Intymność” Patrice’a Chereau. Obok projekcji filmowych (w tym nowych dzieł Andrzeja Kondratiuka i Lecha Majewskiego) goście mogli też oglądać m.in. retrospektywną wystawę prac Stasysa Eidrigeviciusa.
• Jon Avnet, twórca „Smażonych zielonych pomidorów”, przygotowuje dla telewizji NBC serial o powstaniu w getcie warszawskim. Wśród bohaterów znajdzie się Marek Edelman (grany przez Johna Alesa Alevizakesa), który jest też jednym z konsultantów produkcji.
• „Kolejny raz odkrył nam Szekspira, choć teraz zadanie było trudniejsze, a efekt mniej oczywisty niż w przypadku uroczego »Wiele hałasu o nic« – komentuje Tadeusz Sobolewski nową szekspirowską ekranizację autorstwa Kennetha Branagha. – Do »Straconych zachodów miłości« wprowadził dodatkową warstwę stylizacji, podmienił konwencje XVI-wieczne na XX-wieczne, przeniósł całą farsę do roku 1939 i potraktował jako musical. Ten wirtuozerski, chwilami przestylizowany film, nie cały czas pozwalający widzowi w sobie się zadomowić, docenią ci, którzy czują smak hollywoodzkiej rozrywki z czasów Freda Astaire’a i Ginger Rogers. Szekspirowskie piosenki są zastąpione przez najpopularniejsze szlagiery Portera, Kerna, Gershwina, Berlina z niezapomnianym »Cheek to Cheek« i »There’s No Business Like Show Business«. Najbardziej brawurowym momentem filmu jest płynne przejście od wspaniale wypowiedzianego przez Branagha Szekspirowskiego hymnu na cześć miłości do szlagieru Irvinga Berlina”.
• Uczniowie Jerzego Grotowskiego zaprezentowali we Wrocławiu spektakl „Zostało jedno tchnienie”. „Najciekawsze są metamorfozy, przemiany obrazów życia i śmierci, jawy i snu – ocenia Paweł Goźliński. – Gdy na przykład stara kobieta zrywa się spod całunu do ekstatycznego tańca, by jeszcze raz przeżyć w nim swoje życie. Albo sama rodzi siebie i zmienia się w dziecko. A potem nagle układa się do śmierci. Najwspanialsza jest jednak przemiana teatru w żywą muzykę, kiedy precyzyjna partytura słów i gestów zamiera na chwilę, zawieszone zostają role, a na scenie pozostaje chór, który intonuje pieśń. Radosną i tragiczną zarazem, pieśń życia i śmierci, radości i bólu. W głosach, które wychodzą ze stóp aktorów, wibrują w ich ciałach i spotykają się pod sklepieniem sali, wszystkie te sprzeczności zostają zniesione. Pieśń przezwycięża je i niesie sens, którego nie dało się zamknąć w teatralnych obrazach.”
• Andrzej Seweryn odrzucił propozycję objęcia dyrekcji Starego Teatru po odchodzącym na emeryturę Jerzym Koenigu.
• Na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym w Edynburgu nagrody Fringe First otrzymały polskie zespoły Kompania Teatr i Provisorium za „Ferdydurke” w reżyserii Janusza Opryńskiego i Witolda Mazurkiewicza oraz Teatr im. Heleny Modrzejewskiej z Legnicy za „Koriolana” w reżyserii Jacka Głomba i Korzysztofa Kopki (patrz relacja Łukasza Drewniaka w „TP” nr 33).
• W Gdańsku zakończył się V Festiwal Szekspirowski. Za najlepszy spektakl sezonu uznano „Króla Leara” w reżyserii Mikołaja Grabowskiego z Teatru Nowego w Łodzi. Widzowie oglądać mogli także m.in. „Otella” Eimuntasa Nekrosiusa i „Króla Leara” w reżyserii Piotra Cieplaka z warszawskiego Teatru Powszechnego.
• Nowy minister kultury zarzucił Fundacji „Opera”, stworzonej przez Waldemara Dąbrowskiego i Jacka Kaspszyka, szefów Opery Narodowej i zajmującej się zbieraniem środków dla tej instytucji, iż Fundacja zatrzymała część pozyskanych pieniędzy (ok. 240 tys. złotych), zaś Jacek Kaspszyk – przy realizacji „Króla Rogera” i „Don Carlosa” – otrzymywał honoraria o 20 tys. większe, niż przewiduje to regulamin płac.
• Jak podała „Rzeczpospolita”, o około 5 proc. spadły obroty wydawnictw w pierwszym półroczu tego roku. Zła jest sytuacja księgarń (walczących z innymi – jak kluby książki czy hipermarkety – formami dystrybucji) oraz hurtowni (w ciągu minionego półrocza upadły m.in. hurtownie Liber, Kwadro i Światowid). W roku 2000 znacząco spadła także frekwencja w kinach – statystyczny Polak bywa w kinie raz na dwa lata.
• Kompletowanie księgozbioru rozpoczęła Biblioteka Aleksandryjska – wznoszona przy międzynarodowej pomocy, mająca być spadkobierczynią najsłynniejszej biblioteki starożytności. Jako pierwsze na półki trafiły Koran, Biblia oraz... podręcznik programu „Microsoft Excel”.
|