Poezja: między piosenką a modlitwą

 

Bei Dao

 

  
Słowo-klucz

mój cień jest wyjątkowo niebezpieczny
ten zatrudniony u słońca artysta
przynoszący ostateczne poznanie
to pustka

to mroczny charakter pracy kornika
najmłodsze dziecko przemocy
odgłos kroków w przestrzeni

słowo-klucz, mój cień
ze snu żelazo wykuwając
wystukuje rytm stopą
jak samotny wilk zakrada się

o zmierzchu niezwyciężonych
czaple kreślą na wodzie
życie dzień zdanie
kończy się

Przełożył Rafał Gajewski



BEI DAO (1949) – jeden z najwybitniejszych poetów chińskich, wielokrotnie wymieniany w gronie kandydatów do literackiej Nagrody Nobla. Bei Dao (Północna Wyspa) to jego pseudonim literacki, prawdziwe nazwisko brzmi Zhenkai Zhao. Poprzez twórczość i polityczne zaangażowanie opowiadał się po stronie ludzkiej godności oraz osobistej i intelektualnej wolności. Po masakrze na Placu Tiananmen (4 czerwca 1989), która zastała go w Berlinie, zdecydował się na emigrację. Jego poezja tłumaczona była na blisko 30 języków. Poeta mieszka w USA, jest wykładowcą University of California.

 

     

     

     

     

     

     

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl