Śmierć

 

Na zamknięcie szkoły poezji

 

Skrócona wersja „Lamentu” poety nazwiskiem Tadhg Og O’Huiginn,

opłakującego śmierć swojego mistrza i brata, którym był Fergal Rua O’Huiginn.
  Język oryginału: XV-wieczny irlandzki

Dziś szkoła się rozjeżdża.

Sienniki zdjęte z prycz:

Nikt już na nich nie legnie.

Rozstaniemy się, płacząc.

Boże mój, jak to zniosę –

Dom coraz bardziej obcy,

Jego niknącą sławę?

Dlaczego tak ma być?

Dotąd każdej jesieni

Zjeżdżali się uczniowie.

Tym razem nie tak będzie:

Jednego z nas zabrakło.

Każdy, kto doń przybywał,

By się ćwiczyć w poezji,

Miał nauki aż nadto

Od jesieni do wiosny.

Głos kukułki dopiero

Wzywał uczniów do domu,

Lecz jesienią wracali:

Tej jesieni nie wrócą.

Przebolałbym, być może,

Stratę mistrza i uczniów,

Ale co mnie pocieszy,

Gdy mistrzem był mój brat?

Od dziecka miałem dostęp

Do twych myśli, Fergalu

(Bóg cię za to nagrodzi);

I nagle – to rozstanie.

Wszystko, w czym ich wyszkolę,

Będą młodzi poeci

Zawdzięczać tobie, chociaż

To już nie będzie to.

Przez twoją śmierć pojmuję,

Czym jest dla mnie poezja.

Chato naszych tajemnic,

Pusta dziś i samotna!

Syn Aine’a zmarł. Poezja

Straciła chęć istnienia.

Pęknięta klepka w beczce,

Zdruzgotany mur nauk.

 

Przekład (z wersji angielskiej Seamusa Heaneya): Stanisław Barańczak

 

 

     

     

     

     

     

     

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl