Nadzieja



Wiara w sens


Joanna Pollakówna


Wróżnych okresach życia nadzieja oznacza co innego. We wczesnej młodości jest odwagą pragnień. Stawia się sobie i swojemu życiu najwyższe wymagania: mam być sławny. Mam kochać i być kochany. Mam zobaczyć świat. I dąży się do spełnienia, całym wysiłkiem energii i woli. Każda porażka wydaje się szykaną losu, niedotrzymaniem umowy. Bywa powodem ślepej, wszechogarniającej rozpaczy.
Człowiek dojrzały nie rozlicza losu ze swoich młodzieńczych pragnień. Wie, że tajemnicza jedyność naszego życia – Los, nie został nam dany w ostatecznym kształcie. Że nosi ślady naszych rąk, tak samo, jak my nosimy ślady jego naporu i brutalności.
W dorosłości wie się, że Losu nie dostaje się w podarunku, ani nie wygrywa w żadnym konkursie na talent, wdzięk i urodę. Że objawia się on nam z całą swoją szorstkością i opornością. Że nasze życie, cały jego sens, ma się zawrzeć w sposobie, w jaki uporamy się z naszym Losem. Po latach już nie wiadomo dokładnie, gdzie przebiega granica: czym jesteśmy my, a czym nasz Los. Dlatego właśnie te kuszące pytania: ,,co byłoby ze mną, gdyby wtedy...?”, są tak absurdalne.
Gdzie tu miejsce na nadzieję? Chyba w niezmordowanym wysiłku, by w tym zmaganiu z losem nie zatracić kierunku. Nie uznać, że ten stały opór, z którym się mocujemy, jest przeszkodą, która może nas złamać. Z mordęgą iść w wybraną stronę. Z wiarą, że ta właśnie strona jest nasza. I że iść musimy, bo nasz wybór wtapia się, w jakiejś wyższej, niepojętej strefie, w ogólny sens świata. Jeśli wierzymy, że ten sens świata, jako sens powszechnego istnienia, jest – to znaczy, że mamy nadzieję.
Lecz, jeśli nieszczęście zdołało nas zgnieść ostatecznie, jeśli los nasz zwalił się na nas i pogrzebanym pod jego ciężarem, nie starcza już sił, by trwać? Cóż, wtedy pozostaje tylko wiara, że jednak sens świata jest Miłością. Która przyjmie nas zdruzgotanych śmiertelną rozpaczą, nie stawiając warunków. A wiara, że sens, to Miłość, to chyba – ostatnia nadzieja.
















 

 

 

     

     

     

     

     

     

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl