|
Czechy
Jaroslav Seifert
Strącony anioł
Już mi się widzieć go zdarzyło,
szew mroku się w pamięci spruł:
w milczeniu stał nad tą mogiłą
i strzegł brzęczenia starych pszczół.
Teraz wichury dmą okropne.
Wczoraj wiatr wskoczył tu przez mur
i dziabnął. Martwy helikopter
leży w odłamkach własnych piór.
Przyleciał ptak o dzikim puchu,
co miał z pradawnych epok dziób,
i czterech trwało nas w bezruchu,
ten anioł, ptak i ja, i grób.
Wóz komedianta
Jeśli mi losu któraś z miłych dam
zazdrości, choć to los niestały,
to jej natychmiast, bez wahania dam
ten wóz skrzypiący, co zjeździł świat cały.
Zawsze pragnąłem na poduszkach spać,
miłością sycić się i ciszą,
spokój goryczą zaprawiony ssać,
gdy dale sobie w oknach wiszą.
Wpadnijcie do mnie, powtarzam wam wciąż,
na moich kołach kurz dalekiej drogi,
w kącie grzechotnik, jadowity wąż,
a w płótnie budy mroki pełne trwogi.
Dodam wam chętnie mój płaszcz pełen łat,
różdżkę, skorpiony na dnie kapelusza,
magiczną lampę i pogromcy bat,
i jeszcze lirę Orfeusza.
Cały swój wóz
z dyszlem złamanym i dziurami w dachu,
wóz komedianta, księstwo płochych Muz
drżących ze strachu.
Przy oknie
Gdy przyszła wiosna, to przy torze
wezbrało w słońcu kwietne morze.
Mama, cichutka jak to ona,
płacze, do okna odwrócona.
– Ty płaczesz, czemu, skąd te łzy,
powiedz mi, jaką masz zgryzotę?
– Powiem ci, powiem, ale potem,
jak już nie będą kwitły bzy.
Śnieg padał i co chwila płatki
lepiły się do okna matki,
więc ciemno było i w tym mroku
błyskały druty i łza w oku,
łza padła na robótki brzeg.
– Ty płaczesz, jaką masz zgryzotę?
– Powiem ci, powiem, ale potem,
jak już nie będzie padał śnieg.
Piosenka o kobietach
Każdy mi mówił:
Dobrze zapamiętaj,
są na świecie namiętności
większe niż miłość.
Być może są.
Zabijanie to też namiętność,
a pewnie są i tacy,
co nie bez przyjemności
depczą po trupach.
Być może są.
Lecz już kres wojny.
Kto by w takiej chwili
rozmyślał jeszcze
o tak smutnych rzeczach.
Być może ja.
Bo gdyby kobiety
obsługiwały armaty,
na świat by spadały
wyłącznie róże.
Być może tak.
Być może nie.
przełożył Leszek Engelking
|