Wszystko o postmodernizmie



Ściąga z kultury


• „Obawialiśmy się z Krzysztofem Kieślowskim, że współczesne media wytworzą człowieka nienaturalnego, bezosobowego, wypreparowanego, jak z komiksu. Jego filmy miały temu przeciwdziałać. Na tym festiwalu z satysfakcją przekonałem się, że w filmach konkursowych dominują uczucia. Jest człowiek z krwi i kości. Odnajduję w tych filmach dalszy ciąg tej samej walki, którą Krzysztof prowadził przez całe życie, najpierw walcząc o prawdziwy opis rzeczywistości, potem próbując wjechać z kamerą do wnętrza człowieka. Obecny festiwal wydał mi się punktem zwrotnym, zapowiedzią fali »kina wewnętrznego«” – powiedział „Gazecie Wyborczej” Krzysztof Piesiewicz, juror 49. Festiwalu Filmowego w Cannes, po jego zakończeniu.
• Zmarł Marek Rostworowski, historyk sztuki, autor m.in wystawy „Polaków portret własny”, w latach 1991 – 92 minister kultury (wspomnienie Jacka Woźniakowskiego
o Marku Rostworowskim – patrz „TP” nr 23).
• 80. urodziny obchodził ks. Jan Twardowski.
• Jerzy Turowicz otrzymał Nagrodę Polskiego PEN Clubu za wybitne zasługi dla piśmiennictwa polskiego i kultury polskiej.
• Nowym prezesem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich został Marian Grześczak. 
• SPP przesłało na ręce premiera Cimoszewicza pismo, w którym domaga się zdymisjonowania ministra kultury, Zdzisława Podkańskiego, aby „zapobiec degradacji tego najważniejszego działu kultury narodowej”. Pod ten sam adres przedstawiciele Polskiej Izby Książki wysłali protest przeciwko projektowi wprowadzenia podatku VAT na książki. Prasa spekuluje na temat możliwości dymisji Podkańskiego, który niewątpliwie zapisze się w pamięci społeczeństwa jako ten, kto w 1996 roku chciał umówić się na spotkanie z Józefem Czapskim.
• W dniach 25 maja – 2 czerwca odbywał się 6. Międzynarodowy Festiwal Teatralny „Kontakt” w Toruniu. Jury w składzie Jaak Allik (Tallin), Pal Bekes (Budapeszt), Walerij Fokin (Moskwa), Jeremy Kingston (Londyn) oraz Jerzy Koenig (Warszawa) przyznało nagrody: pierwszą – „Załatw Europejczyka” w reż. Christopha Marthalera z berlińskiego teatru Volksbühne, drugą – „Pianola albo mechaniczne pianino” według Czechowa, reż. Elmo Nüganen, Teatr Miejski w Tallinie, trzecią – „Immanuel Kant” Krystiana Lupy (Teatr Polski z Wrocławia). Za najlepszego reżysera festiwalu uznano Krystiana Lupę, miano najlepszych aktorów otrzymali zaś uczestnicy przedstawienia „Załatw Europejczyka”.
O zwycięskim spektaklu pisał Roman Pawłowski, że jest „wielką metaforą tego, co stało się we wszystkich krajach postkomunistycznych. Kapitalizm wyprzedził przemiany mentalności, zmienił się system, psychika pozostała”, a także, iż „ma precyzję dramatów Becketta i surrealistyczny dowcip Kantora”.
Krytycy dość zgodnie przyznawali, że festiwal nie stał na wysokim poziomie. Jacek Sieradzki komentował w „Polityce”: „Może najprzykrzejszym uczuciem towarzyszącym tegorocznemu toruńskiemu »Kontaktowi« było ciągłe déjŕ vu: ja już to przecież widziałem. Program festiwalu ułożył się tak, jakby poszczególne »reprezentacje narodowe« wkraczały na z góry umówione pozycje. Jakby zachwalano nam te smaki kuchni regionalnych, które poznaliśmy już podczas poprzednich uczt!”
• Zaprezentowany przez dyrektora generalnego Teatru Narodowego, Janusza Pietkiewicza, oraz kandydata na stanowisko dyrektora artystycznego tej sceny – Ryszarda Peryta, program działalności teatru do roku 2001 wzbudził liczne kontrowersje. Zarzucono mu m.in. „rocznicowość”, brak oparcia w faktach, brak zainteresowania współczesną dramaturgią, nadmierne skupienie na powierzchownym blichtrze (np. projekty zaproszenia na gościnne występy m.in. Mela Gibsona, Dustina Hoffmana czy Ala Pacino). 
Już po przedstawieniu projektu, Sejmowa Komisja Kultury odrzuciła propozycję Janusza Pietkiewicza, by obie sceny Narodowego: operowa i dramatyczna, miały jednego dyrektora artystycznego. Jak dotąd, nie zgłoszono nowych kandydatur na oba stanowiska.
• Andrzej Seweryn, jako pierwszy cudzoziemiec, został uhonorowany przyznawanym przez stowarzyszenie francuskich krytyków teatralnych tytułem najlepszego aktora
w sezonie 1995/96. Wyróżnienie to przyniosła Sewerynowi rola w przedstawieniu „Trudny człowiek” Hofmannsthala.
• „Kiedy ma się dużo czasu, dookoła jest las i śnieg, najważniejszymi pytaniami stają się pytania egzystencjalne: o dobro i zło. Proste pytania. Jeśli zaczyna się od najprostszych pytań egzystencjalnych, to jest dobry początek dla literatury” – stwierdził Per Olov Enquist, urodzony w 1934 roku szwedzki dramaturg, autor m.in. „Z życia glist” i „Godziny kota”.
Z Enquistem rozmawiał Roman Pawłowski z okazji premiery jego nowej sztuki „Poznać strach albo Tupilak albo Senja”, wystawionej na deskach Teatru Wybrzeże w Gdańsku w przekładzie Andrzeja Krajewskiego-Bola i reżyserii Krzysztofa Babickiego.
• W Krakowie zakończył się XXXIII Międzynarodowy Festiwal Filmów Krótkometrażowych. W konkursie wzięło udział 70 filmów, reprezentujących kilkadziesiąt kinematografii (jako reżyser, filmem poświęconym swojemu przyjacielowi, gitarzyście grupy Grateful Dead, zadebiutował Paul McCartney). Główną nagrodę, „Złotego Smoka” otrzymał film „Szczęście” Siergieja Dworcewoja, poświęcony życiu kazachskich nomadów. „Świat, który pokazuję, jest »naturalny«, w tym znaczeniu, że leży daleko od dużych centrów miejskich. Nie można mówić, że ludzie ci nie zetknęli się jeszcze zupełnie z rzeczywistością współczesną, z cywilizacją. Przecież mężczyźni-pasterze stepowi służyli lub służą w wojsku, bywali w różnych miejscach, oglądali różne modele życia. Ale gdy wracają, żyją tak, jak wszyscy wokół, taka jest tradycja. Szanuje się tam panujące zwyczaje” – mówił zwycięzca „Rzeczpospolitej”.
• W warszawskiej „Zachęcie” trwa wystawa „Długa historia mocno zasupłana. Fluxus w Niemczech, 1962 – 1994”, prezentująca dorobek międzynarodowej awangardowej grupy artystycznej Fluxus (m.in. Ben Vautrier, Dick Higgins, Emmett Williams), powstałej pod koniec lat 50. w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. „Artyści Fluxusu – pisze Dorota Jarecka – uderzając w zastaną estetykę, wykształcili estetykę własną, bardzo wyraźną, bliską tej stworzonej przez Duchampa. Antysztuka po latach w końcu staje się sztuką i nie ma na to rady. Może się nawet podobać. Estetyka Fluxusu jest estetyką rozpadu, przypadkowości, spontaniczności, nieprofesjonalizmu, brzydoty. Estetyką okaleczonego, groteskowego przedmiotu.”
W Muzeum Narodowym w Poznaniu otwarto wystawę „Odwilż. Sztuka około 1956”; będącą największą jak dotąd prezentacją polskiego malarstwa, rzeźby, plakatu i sztuki użytkowej tego okresu.
W Muzeum Plakatu w Wilanowie trwa ekspozycja prac, które wzięły udział w jubileuszowym, 15. Międzynarodowym Biennale Plakatu. Wśród nagrodzonych twórców nie znalazł się w tym roku żaden Polak, złote medale otrzymali: w kategorii „plakatu ideowego” – U. G. Sato z Japonii, w kategorii „plakatu kulturalnego” – K. Mizutani z Japonii, „plakatu reklamowego” – A. Logvin z Rosji.
• Jerzy Nowosielski, wraz z żoną Zofią, założył fundację swego imienia, której celem jest wspieranie współczesnej sztuki polskiej. Na potrzeby fundacji profesor Nowosielski przekazał dochód z aukcji swoich dzieł (łącznie około 320 tysięcy złotych). Za „Dziewczyny na statku” (1982) zapłacono bezprecedensową w dziejach polskiej sztuki współczesnej kwotę 45.000 zł. 
W krakowskiej Galerii Starmach, do 10 czerwca, można było oglądać 14 nowych płócien malarza, pochodzących z ostatnich dwóch lat (patrz recenzja Tadeusza Nyczka w „TP” nr 22).
• Jubileusz 25-lecia istnienia obchodził miesięcznik „Literatura na Świecie”.
• Laureatami trzeciej edycji Konkursu Literackiego Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek zostali: Marta Zielińska za książkę „Warszawa – dziwne miasto” (esej), Zbigniew Dominiak za tom „Światło złej nocy” (poezja) i Anna Nasiłowska za książkę „Domino” (proza).
• Za wybitne osiągnięcia artystyczne, rozsławiające polską kulturę w świecie, Wojciech Kilar otrzymał nagrodę im. Krzysztofa Kieślowskiego, przyznaną po raz pierwszy przez Bankową Fundację Kultury.
• „Mamy w Polsce łatwość czynienia podziałów. Szkoda, że nie mamy zdolności do koncyliacyjnej rozmowy, w miarę otwartej i szczerej” – stwierdził Krzysztof Zanussi w wywiadzie udzielonym „Wiadomościom Kulturalnym”.
• W Warszawie dał koncert Jose Carreras, prezentując arie operowe oraz przeboje muzyki popularnej, których wysłuchało około 10 tysięcy osób. Zwolennicy innych rytmów mogli wybierać między koncertami grup Simply Red, Deep Purple i King Crimson.













 

 

 

     

     

     

     

     

     

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl