Jedwabne, Zagłada, pamięć

 

 

 

 ...Za zbrodnie Polaków

 

W mojej poczcie elektronicznej znalazłem krótki list: „Właśnie usłyszałem, że biskupi chcą przeprosić za zło Jedwabnego, gdzie przekreślono obraz Boga w człowieku... Niech Pan nasz będzie błogosławiony! Szalom! Krystian”. Trudno o lepszy komentarz do decyzji polskich biskupów, do decyzji pasterzy Kościoła w Polsce. Pomińmy mniej lub bardziej fortunne komentarze do tej decyzji, czytelnej, jak czytelne i jasne powinno być zawsze i wszędzie świadectwo tych, którzy uwierzyli w Ewangelię.

Tych, którzy czują się dotknięci i pytają: „przepraszanie – za co? To nie my ani nasi rodzice znajdowali się wtedy w Jedwabnem i podobnych miejscach”, można spytać, czy przyjęliby przeproszenie zachodnich mocarstw i Rosji za Jałtę, Ukraińców za dywizję SS-Galizien, Żydów za poczynania ubeków i tak dalej? Oczywiście, by przyjęli.

Tych, którzy przekornie twierdzą, że przeproszenie niczego nie zmieni, chciałbym spytać: jeśli nie zmieni, to skąd tak wielki opór, skąd tyle kontrowersji?

Tych, którzy nadal utrzymują, że właściwie nie bardzo wiadomo, jak w Jedwabnem było, pytam, czy decyzja Episkopatu, naszego ostrożnego, wystrzegającego się pospiesznych, nie przestudiowanych do końca wystąpień Episkopatu, dała im do myślenia?

I nie mówcie mi, że przepraszanie się banalizuje. Czyśmy istotnie aż tak wiele razy przepraszali? Przed laty polscy biskupi o przebaczenie poprosili Niemców. Nie było to przez naród przyjęte entuzjastycznie. Nam bowiem, wychowanym na chwalebnej tradycji ojczystej, trudno dopuścić myśl, że i Polacy mają swoje winy. Trudno nam przyjąć do wiadomości, że nasze dzieje mają karty jasne oraz karty ciemne i że są na świecie miejsca, w których słowo Polak nie brzmi dumnie ani radośnie, ale złowrogo i ponuro.

Decyzja Episkopatu jest ważna i odważna. Biskupi na szczęście poszli drogą wytyczoną przez Papieża. Jaką drogą poszli Ojcowie Paulini, nadając w tym samym czasie Order Jasnogórski prezesowi Moskalowi?

Ks. Adam Boniecki

 

 

 

 

     

     

     

     

     

     

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl